Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
170 178
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
A Asheera
-1 / 7

Właściciel schrzanił wychowanie psów - i za to został ukarany. Prawda jest taka, że kolejnymi winnymi, że do tego doszło są tu tak naprawdę rodzice - którzy dziecko puscili "do kolegi" mimo, że wiedzieli o tym, że w mieszkaniu są agresywne psy

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Wolfi1485
-4 / 10

Uważam że takie agresywne zwierzęta powinny się jakoś spłacić społeczeństwu, np. można by na takiej bestii testować kosmetyki czy są bezpieczne dla ludzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N Nefterain
+1 / 7

@Wolfi1485 Bezmyślność. Brak wyobraźni. Nieodpowiedzialność. Te cechy właściciela doprowadziły do śmierci chłopaka, nie psy. Jeśli chcesz się odgrywać na psach, które podążają za instynktem (a tak wymagająca rasa niewłaściwie prowadzona jest naprawdę bardzo niebezpieczna) i powinny być pilnowane przez właściciela to zastanów się kto tu jest bestią.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Wolfi1485
+5 / 7

@Nefterain A dla mnie bezmyślnością i brakiem wyobraźni jest zarówno chęć posiadania takich psów, ale też łatwy dostęp do ich nabywania, bez specjalnych zezwoleń i badań psychologicznych. Po co zboczeńcowi takie psy? Kundelek, labrador czy nawet jamnik złe? A brakiem wyobraźni cechuje się system prawny, który na tyle samo wycenia śmierć psa i człowieka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K krickin
-1 / 1

@Nefterain A jakie to ma znaczenie że podążały za instynktem? Jeżeli czyimś instynktem jest mordowanie ludzi to należy się tej jednostki pozbyć, ludzkość robi to od setek tysięcy lat i dlatego dzisiaj możemy żyć w miarę spokojnie, bo wyrżneliśmy większość zwierząt które nas atakowały.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N Nefterain
-1 / 1

@krickin Pierwsze słyszę żeby instynktem jakiegokolwiek zwierzęcia było mordowanie ludzi. Choćby prosta obrona terytorium. Ta rasa jest terytorialna i była hodowana w taki nie inny sposób więc jest mocno zdystansowana do obcych, a nawet mniej znajomych ludzi. Mają bardzo silne i dominujące charaktery, nad którymi trzeba umieć zapanować. Ten koleś nie umiał więc powinien ponieść adekwatną karę do tragedii, którą spowodował. Zawsze powtarzam: w takich sytuacjach pies jest ofiarą - to on pogryzł/zagryzł, okrutna bestia, zatłuc, uśpić, obedrzeć ze skóry. A to człowiek jest (teoretycznie) istotą bardziej rozwiniętą i jednak na wyższym szczebelku cywilizacyjnym (choć i to bywa dyskusyjne czasem...) i powinien brać odpowiedzialność za siebie, swoje czyny jak i za istoty mu podległe, które do siebie przyjmuje - na przykład takie psy. Co do zwierząt... ehhhh... od dawna atakujemy głównie sami siebie. Pozbędziesz się wszystkich zagrożeń i istot, które mogą nas atakować? Jakieś miśki, wilki, lwy czy inne wielkie koty itd? Chyba, że coś tu źle zrozumiałem to proszę o wybaczenie i uściślenie.

@Wolfi1485 Złapałeś plusika ode mnie za ten zbyt łatwy dostęp. Zezwolenia i badania są konieczne jeśli dobrze kojarzę w oficjalnych hodowlach, bo żaden normalny hodowca nie wyda pierwszemu lepszemu ziomeczkowi psa takiej ani podobnej rasy. Chęć posiadania jest jak najbardziej w porządku! Znaczy no... byłaby, gdyby właśnie możliwość posiadania takiego piesełka nie ograniczała się do wizyty na OLX czy nawet u sąsiada :/ Kundelki są boskie! :) Jamniki i inne psy ras małych też potrafią być skrajnie agresywne, każda rasa może - zależy od człowieka. Po prostu maluchy traktujemy z pobłażaniem, bo wiele szkody ze względu na rozmiar nie narobi. Labradory, choć natury łagodniejsze i kojarzone z przyjaznymi kulkami miłości i szczęścia równie dobrze mogą być maszynami do zabijania.
Jeśli tylko zwierzak nie ma stwierdzonych żadnych zaburzeń czy wad wrodzonych albo nabytych w sensie jakieś tam neurologiczne sprawy - cała reszta to kwestia behawiorystyki. Układanie psa, zapewnianie właściwych warunków, socjalizacja z ludźmi i innymi psami, ogólnie masa pracy a mało komu się chce i kończy się na "wziąłem psa to wziąłem, po robocie". A takie podejście skutkuje niestety czasem historiami jak ta powyżej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jasiokoz
-1 / 1

@krickin A Chińczyki wybili kiedyś ptak,i bo im ziarno zjadały. Poczytaj o tym, a dowiesz się czegoś o sobie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K krickin
0 / 0

@jasiokoz Już o tym czytałem, a swoją drogą ptaki nie atakowały ludzi więc tamta sprawa nie ma nic wspólnego z tą, ot głupota komunistycznego rządu. Wszystkie psy które zabija człowieka muszą być zabite bo psa nie da się zrehabilitować, psy nie maja skruchy, nie rozumieją odpowiedzialności, nie mają sumienia, nie da się psu wytłumaczyć że coś jest złe, co najwyżej da się wyrobić odruch. Pies który rzucił się na człowieka gdy ten go nie atakował pozostanie zagrożeniem tak długo jak będzie żył więc jedyna opcja to usunięcie tego psa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jasiokoz
-1 / 1

@krickin Nie masz pojęcia o tych stworzeniach. Pewnie nigdy nie lubiłeś zwierząt i teraz dorabiasz do tego teorię.
Pies jest drapieżnikiem, i zabijanie jest częścią jego życia. Nie zmienia to faktu, że jest kochającym stworzeniem, o psychice podobnej do ludzi.
Jeżeli masz rację, to wszystkie psy policyjne, czy wojskowe, są śmiertelnym zagrożeniem dla ich przewodników. Psy szkolone do obrony, po wykonaniu jednego zadania, powinny zostać uśpione.
Mylić się jest rzeczą ludzką, więc to jeszcze cię "nie odczłowiecza", ale bredzisz!!!
Nawet psy wykorzystywane do walki, można ułożyć. Potrzeba do tego czasu, i chęci.
Nie znam sprawy śmierci tego nastolatka, ale czynnik ludzki jest tam ogromnie ważny. Ktoś je czegoś nauczył, a potem zdziwił że wykonały zadanie. Istnieje również szansa, że prowokacja nie została odpowiednio przerwana.
Posiadam psy od zawsze, i wież mi że zwykle mają podstawy do agresji.
Chcesz dowodów?!
Proponuję eksperyment. Zamontuj kamerkę, i obserwuj ludzi przechodzących, obok ogrodzenia za którym jest pies. Potem napisz, kto jest bezmyślną bestią.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar jojo87
+1 / 1

Co do treści, nie wiem czy w polskim prawie jest takie rozróżnienie ale powinno być, przynajmniej wg mnie, co innego w ramach zemsty a co innego w obronie syna.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem