Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
138 148
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
T tomkosz
+12 / 20

tak wlasnie jest w swiecie kreowanym przez polityczna poprawnosc i feministki

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E El_Polaco
-1 / 5

@tomkosz
Nie tylko. A w dawniejszych czasach facet mógł się przyznać, że kobieta go bije? Tzn miał prawo jej przyłożyć, ale jeśli przyznałby się, że kobieta go bije, byłby pośmiewiskiem.

Właściwie to w dzisiejszych czasach jest lepiej, bo w końcu zaczyna się o tym mówić i zauważać istnienie problemu. Do stworzenia jakichś sensownych rozwiązań i programów pomocy długa droga, ale to krok we właściwą stronę. Feministki też długo nagłaśniały problem przemocy wobec kobiet, zanim coś zaczęło się zmieniać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar bartoszewiczkrzysztof
+2 / 12

@tomkosz Oprócz feministek, jest jeszcze kilka takich grup lobbystów. Feminatywna (ta od żeńskich końcówek w tytułach), ksenofilów, weganie, wegetarianie, rowerzyści, ekolodzy. Tylko biały, jedzący mięso, heteroseksualny, zmotoryzowany Europejczyk, ma coraz mniej do powiedzenia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomkosz
+3 / 3

@bartoszewiczkrzysztof Tylko wtedy gdy da sobie zamknac usta

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar agronomista
-4 / 4

@tomkosz jeśli to są główne problemy mężczyzn, to znaczy, że mamy zajebiste czasy. Bo tylko w zajebistych czasach ludzie wymyślają sobie problemy, z które mogą potem rozwiązywać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomkosz
+2 / 6

@agronomista jak cie kobita oskarzy o gwalt z zemsty i zostaniesz natychmiast wyklety przez spoleczenstwo, zanim sprawa trafi do sadu i zanim otworzysz usta w swojej obronie, to pogadamy o twoim "wymyslonym" problemie. I bede wtedy jedyna osoba ktora bedzie jeszcze chciala z toba rozmawiac

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MIKKOP
+5 / 5

Niestety mój znajomy to samo usłyszał od żony.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Rhanai
+1 / 1

I co, i nikt jej nie wierzy. K*rwa jest k*rwą niezależnie od płci.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jeszczeNieZajety
+1 / 1

Wiele lat temu, gdy byłem jeszcze dzieckiem, mieliśmy na tym samym piętrze sąsiadów, gdzie ona lała jego jak w bęben. Ona była chyba ciut większa od Hopryny a on chyba ciut niższy od Wołodyjowskiego. Fakt, lubił wypić. No i typowa scena, tak jak pamiętam z dzieciństwa wyglądałą tak: ktoś puka do naszych drzwi. Mama otwiera. W drzwiach stoi sąsiad, twarz zalana krwią. "No niech pani popatrzy, pani sąsiadko" mówi " co ta ku*wa mi zrobiła". Mama brała go do kuchni, obmywała mu twarz, jak trzeba było opatrywała. Po tych zabiegach on wracał do siebie. Po jakiejś godzinie ktoś puka do drzwi...
Cała kamienica o tym wiedziała. Nikomu nigdy do głowy nie przyszło by coś z tym zrobić. O zgłoszeniu na milicję (dawno to było) nie ma nawet co wspominać. Jak chłop się daje lać...
Był obiektem kpin a nie współczucia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem