Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
101 106
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar perskieoko
+2 / 4

Prof. Zybertowicz?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar LowcaKomedii
-4 / 18

Robi się tylko nieciekawie, gdy za to podważanie biorą się osoby bez najmniejszego pojęcia w danym temacie, kierujący się "chłopskim rozumem".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S konto usunięte
-1 / 5

@LowcaKomedii
Dokładnie. Zazwyczaj ci zwalczają autorytety dogmatami typu: Znajomy mojego szwajgra z poradni... Użytkownik wiedzadlawybranych stwierdził na forum... Czy też owady mają uszy, bo po wyrwaniu musze nóg, na hasło "Mucho, idź" ona nie idzie, czyli po wyrwaniu szóstej nogi głuchnie.

Szukaj innych dróg i rozwiązań, gdy się okażą prawdziwe, to wtedy podważaj autorytety. Einstein zasłynął czymś innym niż podejście do profesora, podarcie jego notatek i po przykuciu się do katedry rozpoczęcie protestu z głośnym "A g... prawda! ".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jeszczeNieZajety
+2 / 6

@LowcaKomedii Kiedyś, dawno temu miałem rozmowę z pewnym panem. On nie wierzył w żadne tam satelity. Żeby tylko w ruskie ale nie. W żadne. Jego argumenty były powalające. "Tak lata, lata i nie spadnie? Daj pan spokój". Żadne tam argumenty o swobodnym spadku czy sile odśrodkowej nie działały. "Daj pan spokój.." obalało KAŻDY argument. Z pewnością podważał autorytety. Ale jakoś do niczego nie doszedł. Nie dostał Nobla ani nie otworzył nowych drzwi w nauce.
Autorytety można i trzeba podważać ale najpierw trzeba wiedzieć i rozumieć dlaczego są autorytetami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kikurenty
+2 / 2

Pewnie pentium III

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
X konto usunięte
+1 / 1

Adam Glapiński nasz jastrzumb??

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W WojtekMik
+2 / 2

Bez sensu. Antoni Maciarewicz nie jest profesorem, a tekst z dochodzeniem do prawdy i podważaniem autorytetów do niego pasuje najbardziej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar agronomista
+1 / 3

To ja podważam ten autorytet(jeśli to naprawdę on powiedział), i twierdze, że nie wystarcza podważać autorytety aby dojść do prawdy, ale najpierw wypadałoby tą wiedzę zdobyć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
7 konto usunięte
0 / 2

To mocne uproszczenie, ale podał definicje nauki jako takiej. Dość trafnie rozwinął to bodajże Dowkins mówiąc, że nauka polega na podawaniu w wątpliwość wszystkiego, co się wie oraz tego, czego się chce dowieść, bo dowodzenie nie polega na szukaniu potwierdzenia dla swoich założeń, tylko właśnie wszystkich możliwości ich negacji, wówczas dopiero, gdy dane założenie nijak nie daje się zanegować, można je przyjąć za względnie prawdziwe.

@LowcaKomedii weź się nie wypowiadaj bo żal

Odpowiedz Komentuj obrazkiem