Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
110 126
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
J jeszczeNieZajety
+7 / 13

@Skool007 Masz rację. Ja jestem ateistą i dzień bez aborcji albo eutanazji uważam za stracony. Już od samego rana się rozglądam - komu doradzić a najlepiej wymusić aborcję. Komu doradzić a najlepiej wymusić eutanazję.
A - jeszcze mamona. Tu się poddaję, gdyż pewien pan z Torunia mnie pobił z kretesem w tej konkurencji. Nie on jeden zresztą - skromność biskupów i ich siedzib jest po porostu powalająca. Musieli teolodzy odkryć, że ucho igielne nie jest takie znowu małe,

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Skool007
-5 / 13

@jeszczeNieZajety jeśli mamona jest wyłącznym celem egzystencji to nie jest dobrze. Twoje jakże dramatyczne przejaskrawiene problemu za nic tu posłużyło niestety.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
-2 / 4

@Skool007 lepsze to niz sluchanie jak czlonkowie organizacji instytucyjnie chroniacej pedofilow mowia o tym co jest moralne a co nie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jeszczeNieZajety
0 / 2

@Skool007 Czy jesteś pewien, że to JA przejaskrawiam? Piszesz bzdury a potem masz pretensje, że ktoś przejaskrawia. Co to w ogóle znaczy "wierzyć wyłącznie w aborcję"? "Wierzyć wyłącznie w eutanazję"? Ty czytasz to co napisałeś zanim wypuścisz?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Skool007
-2 / 4

@jeszczeNieZajety no przeciez pro-choice czy szeroko pojety "progresywizm" to są już niemalże religie. Przecież to zwolennicy tych ideologii są najbardziej zagorzałymi krytykami kultury chrześcijańskiej i samego kościoła przypisujac mu największe zło tego świata. Historia zna okresy kiedy to podobni ideologowie brali rozbrat z kościołem i kultura chrześcijańską. Ludzie na tym nie skorzystali za to krew się lała strumieniami. Bolszewicy pierwsze co zrobili po rewolucji październikowej to zdepenalizowali między innymi aborcję i kazirodztwo. Wprowadzili nową religię-ideologie. Wolność, rownosć i braterstwo czyli bolszewizm.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jeszczeNieZajety
+1 / 3

@Skool007 Jak rozumiem jesteś przeciw aborcji i jak się domyślam dlatego, że jesteś za obroną życia. Chcę Ci więc zadać pytanie: czy dopuścłbyś aborcję gdyby to Twoja (bardzo ważne - nie sąsiada tylko TWOJA) siostra zaszła w ciąże wyniku brutalnego zbiorowego gwałtu? Jeśli tak, dopuścibyś, to dlaczego i jeśli nie to też dlaczego?
I drugie pytanie. Dlaczego powszechnie uważa się, że na przykład jeśli cierpi pies to jest niehumanitarnie przedłużanie jego cierpienia a w przypadku człowieka akurat odwrotnie? Dlaczego ten sam sąd skaże Cię za okrucieństwo jeśli będziesz się patrzeć jak się pies skręca z bólu i nie skrócisz jego męczarni a w przypadku człowieka skaźe Cię jeśli męczarnie (mówimy tylko o kompletnie nieuleczlnym przypadku) skrócisz?
I na koniec - według Twej definicji bolszewizmu ja jestem bolszewikiem. Jestem z tego i zadowolony i dumny. Tak, wolność, równość, braterstwo powinno podstawą stosunków międzyludzkich. Mimo tego, że jestem bolszewikiem jak do tej pory nikogo nie zabiłem, nawet w ramach eutanazji. Nie kradnę, nie zdradzam żony, w kontaktach z innymi ludźmi staram się być uczciwy, długi, nawet zaciągnięta na gębę bezwględnie oddaję. Ja - bolszewik.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Skool007
-3 / 5

@jeszczeNieZajety Ja nie napisałem, że nie powinno być wyjatków. Owszem powinny być choćby w przypadku jaki opisałeś. Eutanazja natomiast to zabijanie innego człowieka i nie ważne, że nazwiesz to humanitaryzmem. To nie zmienia istoty rzeczy. Faktem jest, że pozbawiasz kogoś życia. My ludzie , a tym bardziej Chrześcijanie (Nie wiem czy się do nich zaliczasz) powinniśmy chronić życie a nie promować kulturę śmierci. Dzisiaj dokonujesz eutanazji na chorej osobie starszej, jutro na młodym zdrowym człowieku bo odechciało mu się żyć. Do tego to prowadzi - do popularyzacji kultury śmierci. To,że nie kradniesz i nikogo nie zabiles nie upoważnia Cie do niszczenia naszego wielowiekowego ładu kulturowego. Sa pewne rzeczy ktore były z nami przez tysiaclecia i tak zostać powinno bo to część naszej tożsamości.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jeszczeNieZajety
0 / 2

@Skool007 Czyli jeśli dobrze zrozumiałem w przypadku brutalnego gwałtu byś dopuścił aborcję. Ale dlaczego? Przeciez to dziecko (bo jak rozumiem od momentu zapłodnienia, Twym zdaniem mamy do czynienia z człowiekiem, takim samym jak Ty czy ja) w żaden sposób nie ponosi winy za to co się stało. Jednak dopuszczasz zabicie twego niewinnego człowieka (Twym zdaniem człowieka, nie moim) bo "sytuacja jest wyjątkowa". Ja tego nie rozumiem, Jak chronić życie ludzkie to chronić. Miałem w życiu do czynienia z taką panią. Zażarta antyaborcjonistka. Do momentu gdy jej córka "wpadla". Znalazła jej lekarza i namówiła (!) córkę na zabieg. "Bo to była szczególna sytuacja, ona powinna najpierw skończyć studia a nie pakować się od razu w dziecko".
:Kultura śmierci:.... Nie ma chyba nic głupszego i bardziej kłamliwego. To właśnie w kościele panuje "kultura śmiercui". Na ścianie wisi umęczone ciało ludzkie. To w chrześcijaństwie mamy "cierpienie - zbawienie". Ja uważam, że cierpienie jest złem. ZŁEM. Jeśii tylko możemy powinniśmy cierpieniu zapobiegać albo ulżyć.
Mialem też nieszczęście obserwować bardzo ciężką agonię, bez żadnych, ŻADNYCH szans na wyzdrowienia. Jaki jest sens przedłużanie zdychania tego człowieka w niewyobrażalnym bólu?
Ja właśnie jestem wyznawcą - jeśli można użyć takiego sformułowania - kultury ŻYCIA. To, oczym piszę to już nie było życie.
Posuwasz się do insynuacji. Niby skad ma wynikać wniosek, że będę chciał dokonać eutanazji na młodym zdrowym człowieku? Nonsens.
Kiedy znoszono niewolnictwo naruszano wielowiekowy ład. Czy jesteś zwolennikiem niewolnictwa?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Skool007
-2 / 4

@jeszczeNieZajety Tak Dopuściłbym bo są granice. Czym innym jest gwałt a czym innym rozwiązłość i usuwanie problemu. Co do kultury śmierci wyraziłeś się w sposób głupi i prymitywny co znamionouje Twój brak gotowości do dialogu. Skoro jesteś takim znawcą doktryny i Biblii to może powinieneś zostać Papieżem ? Biblia jasno wskazuje, że życie zaczyna się przed poczęciem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jeszczeNieZajety
-1 / 1

@Skool007 Kompletnie nie rozumiesz o czym ja pisałem albo rżniesz głupa. Dlaczego dopuszczasz? Co, do jasnej cholery ma do rzeczy, że to był gwałt? ZABIJASZ CZŁOWIEKA. Nie widziesz tego czy co? Na oczy Ci padło? Życie jest święte. NIE JEST WINĄ DZIECKA, że powstało w wyniku gwałtu. Dlaczego chcesz to dziecko zabić? Co Cię obchodzi rozpusta??? JASNE, że jeśli nie pozwalamy na aborcję po gwałcie, to tym bardziej nie po tzw "rozpuście".
Moje uwagi na temat "kultury śmierci" były reakcją na bzdury, które wypisujesz.
A ostatnim zdaniem mnie powaliłeś. Przed poczęciem? Mógłbyś bardziej szczegółowo?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 22 maja 2022 o 5:12

S Skool007
-2 / 4

@jeszczeNieZajety napisałem Ci już gdzie leży granica. Nie uważam żeby kobieta zapłodnienia w wyniku gwałtu czy w przypadku zagrożenia jej życie musiała rodzić. Niech mnie Bóg za to osądzi. Co do tego ostatniego to zaiste źle się wyraziłem, miałem oczywiście na myśli przed urodzeniem bo przecież pseudoprigresywuści

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Skool007
-2 / 4

@jeszczeNieZajety napisałem Ci już gdzie leży granica. Nie uważam żeby kobieta zapłodnienia w wyniku gwałtu czy w przypadku zagrożenia jej życia musiała rodzić. Niech mnie Bóg za to osądzi. Tak samo jak nie uważam że zabicie kogoś w samoobronie było grzechem. Co do tego ostatniego to zaiste źle się wyraziłem, miałem oczywiście na myśli przed urodzeniem bo przecież pseudoprogresywiści twierdzą, że płód to tylko zlepek komórek i do momentu urodzenia nie ma żądnych ludzkich walorów i nie należą mu sie żadne prawa. Człowiekiem staje się dopiero po wyciągnięciu z brzucha matki. Ot taki mały cud.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jeszczeNieZajety
-1 / 1

@Skool007 Czyli jednak obrona życia nie jest u Ciebie bezwarunkowa. Dla ochrony komfortu życia zgwałconej kobiety jesteś w stanie zabić człowieka. Dlaczego? Urodzi, odda do adopcji albo zostawi w oknie życia. Dlaczego zabijać DZIECKO? Dla komfortu psychicznego tej kobiety? Ba, nawet gdy życie kobiety jest zagrożone to co? Kim my jesteśmy by wybierać kto ma żyć a kto umrzeć?
Uparcie patrzysz na sytuację z punktu widzenia kobiety a nie tego człowieka, który ma być zabity. To jest stanowisko bardzo niekonsekwentne. Moim zdaniem i Ty i olbrzymia większość obrońców życia tak naprawdę nie uważa wczesnego płodu za coś równoważnego dojrzałemu człowiekowi. Dlatego w sytuacji czy gwałtu czy zagrożenia życia kobiety wybieracie zabicie dziecka. Dlatego nikt, literalnie nikt nie troszczy się o na przykład szczątki ludzkie, które są wyrzucane do śmieci. Gdyby jakiś szpital wyrzucał ciała zmarłych pacjentów na wysypisko śmieci podniosłaby się burza, że tak traktować ludzkich szczatków nie wolno. ale gdy kobieta wyrzuca podpaskę, na której wylądawał embrion, któremu się nie udało zagnieździć w macicy nikogo to nie obchodzi. A przecież to są szczątki ludzkie. Nie jakiś tam zlepek komórek. Ty tak twierdzisz. I nie przeszkadza Ci takie niegodne traktowanie LUDZKICH dszczątków?
Jak się mówi A to trzeba powiedzieć B. Nie można twierdzić, że owszem, B ale tylko w środy i piątki a w pozostałe dni tygodnia już nie.
Nie jesteś konsekwentny. Nie stosujesz się do własnych wartości.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 22 maja 2022 o 16:57

S Skool007
-2 / 4

@jeszczeNieZajety już wyjaśniłem powyżej jakie jest moje stanowisko. Od zasad są odstępstwa, wyjątki - od religijnych też. Możesz oczywiście filozofować i drążyć temat. Nie zauważasz jednak, że ciąża z gwałtu to wielka trauma i krzywda dla kobiety i że jej stan zdrowia psychicznego i jej życie jest tutaj nadrzędną wartością. Co innego kiedy kobieta sama godzi się na ryzyko zajścia w ciążę. Dla mnie to zrozumiałe. Ty być może tego nie rozumiesz. Nie wiem skąd wziąłeś przekonanie, że nikt nie troszczy się o szczątki abortowanych dzieci podczas kiedy ludzie w niektórych wypadkach odkopuja ludzkie pozostałości żeby godnie je pochować. To zależy od człowieka. Ja bym na pewno traktował szczątki abortowanego dziecka z godnością. Ty być może nie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jeszczeNieZajety
-1 / 1

@Skool007 Ciąża z gwałtu to NIEWĄTPLIWIE wielka trauma. Ale zdumiewa mnie, że twierdzisz, że życie kobiety ma wartość nadrzędną. Dlaczego trauma kobiety, nawet największa, ma wartość większą niż życie ludzkie? Przecież płód to też człowiek. Twoje własne słowa. Dlaczego wyżej cenisz spokój psychiczny jednego człowieka (kobiety) niż ŻYCIE drugiego człowieka? Gdzie ja tu filozofuję? Po prostu staram się brać Twe słowa poważnie.
Ja się nawet nie zakrztusiłem o szczątkach dzieci abortowanych. NIC na ten temat nie napisałem. Przeczytaj jeszcze raz. Ja napisałem o szczątkach ludzkich na podpasce. Gdy embrion nie zgnieździł się w macicy. Nie wiem jaki procent się nie zagnieżdża ale trochę tego jest. W Twoim systemie to są ludzie. Te embriony na podpasce. Jeszcze raz - nie mówię o szczatkach płodów abortowanych. Te - ludzkie według Ciebie szczątki, embrion, - lądują w kuble na śmieci wraz z podpaską i nikomu to nie przeszkadza.
Jasne, ja jestem potwór z rogam (gratuluję przenikliwości, zdemskowałeś mnie) i abortowane dzieci zjadam na śniadanie. Więc jest mi również obojętny los embrionów na podpaskach. Ale, że Ty tak lekko do tego podchodzisz... .

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 22 maja 2022 o 17:28

S Skool007
-2 / 4

@jeszczeNieZajety tu nie chodzi o lekką traumę tylko o całe życie kobiety zgwalconej. I właśnie jej życie jest dla mnie wartością nadrzędną. Przecież jasno to wyartykułowałem. Co do embrion to nie wiem co chcesz tu udowodnić. Skoro ciało odrzuciło zarodek to jak co mam Ci na to poradzić ? Mz jest różnica pomiędzy ochrona rizwijajacego soe w kobiecow olodu a jakiims absurdalnym

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Skool007
-1 / 3

@jeszczeNieZajety tu nie chodzi o lekką traumę tylko o całe życie kobiety zgwalconej. I właśnie jej życie jest dla mnie wartością nadrzędną. Przecież jasno to wyartykułowałem. Co do embrionu to nie wiem co chcesz tu udowodnić. Skoro ciało odrzuciło zarodek to jak co mam Ci na to poradzić ? Mz jest różnica pomiędzy ochroną rozwijajacego sie w kobiecie płodu a retoryką absurdu która sugeruje grzebanie podpasek.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jeszczeNieZajety
-1 / 1

@Skool007 Konsakwentnie jesteś niekonsekwentny. Obrońcy życia bardzo głośno twierdzą, żw człowiek zaczyna się od poczęcia i już zaraz po poczęciu to jest taki sam człowiek jak Ty czy ja. Ja mówię OK, ale w takim razie traktujmy ten embrion jak człowieka. Ty odmawiasz traktowania embrionu jak człowieka i jednocześnie twiedzisz, że to jest człowiek. Albo albo. Nawet dość rozwniętgo już płodu wciąż nie traktujesz jak człowieka. Tak, TY nie traktujesz tego płodu jak człowieka tylko z uporem nie chcesz się do tego przyznać. Dlaczego uważasz, że aborcja (czyli używając TWOJEJ terminologii zabicie dziecka) jest usprawiedliwione jeśli życie matki jest zagrożone? Dlaczego przypisujesz życiu matki większą wartość niż życiu dziecka? Bo czym innym jest pogląd, że aborcja jest dopuszczalna gdy życie kobiety jest zagrożone? Nawet jeśli tylko samopoczucie tej kobiety jest zagrożone (przypadek gwałtu) wciąż życie dziecka jest dla Ciebie mniej warte iż ten jej komfort. Tak, być może ta kobieta resztę życia spędzi w traumie. Ale ta niewinna istota w ogóle nie będzie miała żadnego życia. Bez żadnej winy ze swej strony. To jest równe traktowanie?
Albo człowiek z pełnią praw do ochrony zaczyna się od poczęcia albo nie.
Jeśii tak to ŻADNA aborcja w żadnych warunkach nie jest dozwolona. NIGDY. Nie zabijamy ludzi, szczególnie bezbronnych istot. Kropka. Duża kropka.
Jeśli nie, jeśli embrion to nie to samo co człowiek to można mówić o jakiś warunkach dopuszczalnoścl aborcji. Pierwsze 12 tygodni? Na żądanie? I tak dalej. Wtedy jest o czym rozmawiać.
Naprawdę tego nie widzisz?
Chyba mówimy różnymi językami.
Drobna uwaga na koniec. Dla mnie Biblia nie jest żadnym autorytetem, więc szkoda czasu na powoływanie się na tę księgę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Skool007
-2 / 4

@jeszczeNieZajety w kółko piszesz to samo a ja Ci już wytłumaczyłem dlaczego mam takie zdanie jakie mam. Możesz oczywiście się z moim zdaniem czy poglądem nie zgadzać. To, że Biblia nie jest dla Ciebie źródłem zasad nie znaczy, że dla innych nie jest. Nasz system wartosci byl i iest oparty na kulturze chrześcijańskiej i ja się tego trzymam bez względu na to skąd czerpiesz swoje zasady którymi się kierujesz. To, że nie szanujesz Bibli nie daje Ci prawa żeby deptać nasz ład kulturowy. To nie ja jestem intruzem tylko Ci którzy nie szanują naszej kultury i systemu wartości.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jeszczeNieZajety
0 / 2

@Skool007 Nic nie rozumiesz i nie chcesz zrozumieć. OK. Nie mój kłopot. Może na koniec taki przykład, Może to do Ciebie jakoś dotrze. Taka analogia. Masz na talerzu przed sobą jakąś potrawę. Ja twierdzę, że to na przykład kluski śląskie. Ty uparcie twierdzisz, że to rzadka zupka. Jednak próbujesz jeść to widelcem. To ja się pytam - jak możesz twierdzić, że to rzadka zupa i jednak jeść widelcem? Przecież to głupie.Ty to ignorujesz i dalej wiosłujesz widelcem w zupce.
A co do powtarzania sie. Jak Ty się powtarzasz to ja się powtarzam.
Miło było.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Laufer
+2 / 2

@Skool007
Twój system wartości może być oparty na kulturze chrześcijańskiej. Ale nie narzucaj tego poglądu innym. Niektóre systemy wartości rozpowszechnione w Europie mają swoje źródła starsze niż 2000 lat.
Chrześcijaństwo przywłaszcza sobie wartości opracowane przez starożytne cywilizacje. To nie z Biblii pochodzą łacińskie sentencje prawne, będące podstawą współczesnego prawodawstwa. Do antycznych filozofów odwołujemy się w kwestii rozważań etycznych, nie tylko do słów Jezusa. Zresztą, słowa Jezusa przez wieki były zlewane ciepłym moczem, Kościół Katolicki głosi przykazanie miłości gdy to jest wygodne - a gdy nie, to heretycy ginęli masowo. Nic dziwnego, nie da się zbudować społeczeństwa na samym Nowym Testamencie. Biblia nie tworzy spójnego światopoglądu, dlatego odłamy chrześcijańskie muszą same uzupełniać luki, a czynią to w bardzo zróżnicowany sposób.
Samo chrześcijaństwo jest intruzem, które nie uszanowało występującej w Europie kultury i systemu wartości.
W Rzymie istniała pewna swoboda religijna. Nieidealna, bo choć można było czcić dowolnych bogów, należało też szanować religijne prerogatywy cesarza. Niemniej i tak zasługująca na uznanie, bo gdy tylko chrześcijaństwo zdobyło władzę, inne wiary zostały zakazane.
Niezłą ironią sytuacyjną, że odwoływanie się do dziedzictwa grecko-rzymskiego może być uważane za naruszanie lokalnej kultury przez Eupopejczyka. Negujesz niechrześcijańskie źródła wbrew faktom.
Zdziwiłbyś się, jak wiele wartości, które uznajesz, nie jest bynajmniej chrześcijańska, nie znajdują się w żadnym zdaniu Biblii.

Nie stawiaj komunizmu jako jedyną alternatywę chrześcijaństwa. Akurat komunizm ma głębokie korzenie chrześcijańskie, samo to słowo pochodzi od wczesnochrześcijańskich komun, stawianych za przykład dla społeczeństwa.

Rozbrat z chrześcijaństwem, to swoboda religijna, świeckość i uznanie, że niewierzący i innowiercy mogą być pełnoprawną częścią społeczeństwa. O tak, od trzydziestu lat w Polsce krew leje się strumieniami, bo ateiści mogą publicznie głosič że nie wierzą i nie trafiają za to do więzienia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 26 maja 2022 o 9:09

S Skool007
-1 / 1

@Laufer Chrześcijaństwo przez ostatnie 2 tysiące lat ugruntowało pewien ład kulturowy i o to mi chodzi. W tym tolerancyjnym Rzymie przez pierwsze 3 wieki Chrześcijanie byli prześladowani (karmiono nimi lwy na arenach czy palono) do czasu kiedy Konstantyn zalegalizował Chrześcijaństwo i uznał je za wiodącą religię. Wszystkie religie i ideologie miały jakieś ciemniejsze okresy czy karty historii. Nikt Ci nie broni wierzyć w co chcesz ale skoro próbuje się naruszyć ten ład i kiedy mniejszość chce wymusić dalekoidące zmiany kulturowe na większości to licz się z tym, że spotkasz opór. Komunizm natomiast od zawsze był wrogiem religii(w ogólnym znaczeniu) Poczytaj Marksa, którym nazywał religię opium dla mas. Dla komunistow religia byla oczywistą przeszkodą we wprowadzeniu ich utopijnej ideologii. Zawsze niszczyli religię i system wartości z nią związany. Robili to Bolszewicy po rewolucji październikowej(1917), robili Chińczycy ale robili to też Francuzi po rewolucji francuskiej (1789) - "Prowadź lud rozumem a przeciwko wrogom ludu stosuj terror" . Jak znasz historię to wiesz co się działo później, jak atakowali i niszczyli kościoły, mordowali księży (ale nie tylko), jak starano się zastąpić system wartości oparty na wierze, świeckim systemem wartości. I ta cała "piękna" idea była od stóp do głów skąpana we krwi a na wymyślonej w 1792 roku gilotynie widniała inskrypcja - Sprawiedliwość ludu. Tak właśnie często wyglądał "rozbrat z Chrześcijaństwem ". Podobnie było za Henryka VIII w Anglii. On też brał rozbrat z kościołem. Doczytaj sobie. Reasumując czym innym jest prawo do przekonań (przecież nikt Ci nie broni wierzyć w co chcesz)a czym innym kulturowo-normatywny zamach stanu. Istnieją pewne utrwalone zasady i jeżeli chcesz żyć w danym kraju musisz je respektować.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Laufer
+2 / 2

@Skool007
Według ankiet, większość Polaków jest za możliwością aborcji przypadku wad płodu, ba - ostatnie z nich wskazują, że większość zgadza się na aborcję do 12 tygodnia ciąży. To mniejszość chce zakazów aborcji.
Ale zapewne tego nie chcesz respektować.
Nawet według Instytutu statystyki KK około 1/3 z tych, którzy są zobowiązani uczęszczać na niedzielne msze święte, rzeczywiście to robi. Katolicy od lat są faktyczną mniejszością, choć Polacy są przywiązani do tradycji, gdzie religia jest jedną z nich.
Niektórzy łatwo identyfikują się jako wierzący, katolicy. Podczas ostatniego spisu powszechnego, spisywałem odpowiedzi mojego ojca. Człowiek, który przez ostatnie dziesięć lat był może kilkanaście razy w kościele (gdy "wypadało", jak zawieźć kogoś na mszę wspominkową), odpowiedział, że oczywiście należy do kościoła rzymskokatolickiego... I to niestety smutna powszechność. Dlatego KK może bredzić o 90+% katolików, w praktyce ludzie mają światopogląd inny niż chrześcijański.
Zamachem stanu, to działania Ordo Iuris. To takie organizacje działają przeciw faktycznej kulturze naszego kraju.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 26 maja 2022 o 12:10

S Skool007
-2 / 2

@Laufer to, że ktoś nie uczęszcza do kościoła regularnie nie znaczy, że nie jest Chrześcijaninem a tym bardziej nie oznacza, że nie identyfikuje się z kulturą chrześcijańską. Nie wiem skąd masz te ankiety ale dopóki nie będzie referendum i dopóki nie skończy się nagonka na Kościoły, obrządki i nasz system wartości nie ma o czym mówić.. Być może gdyby było jak mówisz, Lewica nie miałaby problemu z wejściem do Sejmu (nie mówiąc już o samodzielnym rządzeniu) ale ma.Ludzie nie chcą zmian bo wiedzą czym to się kończy, a mianowicie całkowitym rozkładem kulturowym jaki możemy zaobserwować na Zachodzie. Ja tam wolę żeby Polska pozostała krajem tradycyjnym niż przekształciła się w kosmopolityczny koszmarek.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DonSalieri
+5 / 5

Ale wiesz, że ateista ma gdzieś jakiekolwiek wierzenia, nie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar CzlowiekZkamienia
-3 / 5

@DonSalieri Raczej apateista. Ateiści często starają się udowodnić nieistnienie Boga.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DonSalieri
+1 / 1

@CzlowiekZkamienia Emm.. nie? Bo i po co? W sensie nie licząc jako kontry do "bóstwo tak chciał" czy "kebs w piątek to grzech i pójdziesz do piekła"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E El_Polaco
+2 / 2

@CzlowiekZkamienia
No nie wiem. Ja się nie staram. Czasami tylko odpierałem argumenty katolików czy świadków Jehowy. Np usilnie próbowali mi wmówić, że świat został stworzony. No to powiedziałem, że wcale nie. Świat musiał powstać, ale nie ma cienia dowodu, że ktoś go stworzył.

To raczej ci, którzy próbują mnie nawrócić, powinni udowodnić mi, że Bóg istnieje. A takie stwierdzenie z ust ateisty, jak w tym democie, to raczej pytanie w stronę wierzących, jak są w stanie wytłumaczyć taką tragedię, jeśli istnieje Bóg, który ponoć jest miłością i miłosierdziem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jeszczeNieZajety
0 / 0

@CzlowiekZkamienia Taki bóg w jakiego wierzą wyznawcy religii abrahamowych nie istnieje bo jest logicznie niemożłiwy, tak jak na przykład żonaty kawaler. Czy jakieś inne wyższe byty istnieją czy nie nie wiadomo. Wiadomo, z rozsądną pewnością, że jeśli istnieją to nie mają one, te hipotetyczne byty, nic wspólnego ze znanymi religiami, które w świetle współczesnej wiedzy naukowej są po prostu naiwnymi bajeczkami w najlepszym przypadku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar MEATLOAF
0 / 0

Jak powiedział Gagarin Boga niet

Odpowiedz Komentuj obrazkiem