Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj

Ludzie myślący, że mieszkając na wsi czeka cię tylko cisza i spokój zdecydowanie nie mają pojęcia o czym mówią

0:25

www.demotywatory.pl
+
259 269
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar rafik54321
-3 / 9

Tak się to kończy jak się stawia dom byle gdzie.

Mam znajomych na wsi. Jednak oni nie mieszkają koło gospodarstwa rolnego, najbliższego sąsiada mają kilometr dalej. Mieszkają w zasadzie na polanie w lesie. Tam faktycznie jest cisza i spokój, pomijając hałas który sami sobie sprawią XD.

A jak ktoś stawia dom obok pola uprawnego to niech się nie dziwi że potem tam jeżdżą traktory :/ . To trochę tak jakby się budować obok lotniska i mieć potem pretensje że samoloty hałasują :/ .
Więc kluczowe jest tu odpowiednie dobranie miejsca zamieszkania. Im dalej od pól oraz sąsiadów, tym lepiej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar GramDaniel
-2 / 4

@xdarth "Graniczę z dwoma polami uprawnymi" - Trzeba było wybrać takie miejsce gdzie byś nie graniczył z polami uprawnymi ;p

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
X konto usunięte
0 / 2

@GramDaniel Jak kupiłem działkę to nie były polami uprawnymi, tylko działkami gminnymi pod zalesienie. Jak to w Polsce bywa, odpowiedni burmistrz z rodzinką i mamy pola uprawne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M michalSFS
0 / 0

@xdarth
Zainstaluj kamery przy ogrodzeniu.
Szybko ukrócisz ten proceder. No, ale z sąsiadem lubić się nie będziecie.
Kiedyś to dałoby się sąsiadowi w ryj, i na tym skończyłoby się. Dziś Polacy nabrali maniery sądowania się. Lepiej nie ryzykować.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
-1 / 3

@xdarth wybudowałeś się koło pól rolniczych i dziwisz się że robią opryski? Czego się spodziewałeś?

"Żeby ładnie się ognisko paliło, to opiera śmieci o moje ogrodzenie i pali(kto normalny tak robi?)." - a pomyślałeś czemu tak robi? Może dlatego że właśnie szczekasz na to że on opryskuje pole :/ . Więc ty go złościsz, to on ci robi na złość. Klasyka.
Wszystko wskazuje właśnie na taki schemat, "sprowadził się mieszczuch co by chciał wieś zmieniać, a lokalsi się na niego obrazili i robią mu na złość". Tacy są ludzie na wsi, jak cię polubią to są do rany przyłóż, jak cię nie polubią, to by cię żywcem zjedli.
Dla ciebie jak widzę jest to chore, nielogiczne bla bla bla. Ale to TY chciałeś obok takich ludzi mieszkać więc nie dziw że się zachowują tak a nie inaczej. To że twoje wyobrażenia o wsi minęły się z prawdą, to nie jest wina wsi tylko twoja.
Trochę tak, jakbyś chciał górala oduczyć łażenia z ciupagą XD. Bo przecież na wybrzeżu tego nie ma.
Trzeba było się budować pod miastem na osiedlu domków to byś takich problemów nie miał, ale miałbyś innych sąsiadów ;) .

Moi znajomi właśnie nie sąsiadują bezpośrednio z polami, z każdej strony mają las i największym hałasem jaki można usłyszeć to strzelnica kilkanaście kilometrów dalej. Nie licząc naturalnie ich własnych zwierząt (kury kilkanaście sztuk, kilku psów, jedna koza) oraz traktora którym uprawiają ziemię na własny użytek (kilka hektarów). Ba, żeby do nich dojechać to trzeba po prostu w las wjechać XD. I problemu nie mają. Największy "problem" to jak im przez podwórko przebiegnie dzik czy sarna, bo mają teren nieogrodzony.

To takie właśnie złudne myślenie ludzi z miasta, że jak tylko na wieś wyjedzie to od razu cisza. No właśnie nie. Bo wieś to też teraz "przemysłowej produkcji". Jest tam ciężki sprzęt, hodowla zwierząt itd. Sami ludzie na wsi (mam na myśli takich "rdzennych" ludzi wsi) są dość głośni, znacznie głośniejsi niż mieszczanie. Głośniej mówią, głośniej się bawią i ogólnie hałas im mniej przeszkadza, bo właśnie są daleko od sąsiada, który też lubi być głośny. Dlatego u nich to działa. Więc jak ty chcesz ciszy, to musisz być jak najdalej od najróżniejszych farm, pól, sąsiadów, przetwórni, pastwisk, dróg itd. Taki teren dość trudno znaleźć i najczęściej dojazd do nich jest tragiczny (i dlatego właśnie tam się nikt budować nie chce).
Ja akurat nie najgorzej rozumiem wieś, bo pół mojej rodziny ze wsi pochodzi i co roku po 2 tygodnie (w okresie żniw, czyli najhałaśliwszym okresie) spędzałem co roku.
Jeśli nie potrafisz tego zaakceptować - sprzedaj ten dom, zamiast się użerać i kup/wybuduj coś w innej lokalizacji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
X konto usunięte
+2 / 2

@rafik54321 Wybudowałem dom przy terenach gminnych przeznaczonych na zalesienie. Na samo zalesienie działek gmina wzięła pieniądze UE i przesiudała. Burmistrz ziemię gminy sprzedał rodzinie, zmieniając plan na uprawy rolne.
Sąsiad wypalał śmieci, jak jeszcze nie miałem okazji go poznać i nawet nie widziałem na oczy. To on kupił działkę obok mnie.

Kolejne mądrości rafika...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
X konto usunięte
0 / 0

@michalSFS Mam zainstalowane kamery i kiedyś zrobię kompilację, jacy dziwni są ludzie na wsi i tutaj wrzucę. Najlepszą akcje miałem, gdy jeszcze w nie ogrodzonym ogrodzie buszował mój sąsiad. To czereśnie zjadł, to śliwkę, czasami jakieś warzywo jak pomidor itd. Jestem fanem ostrego jedzenia i uprawiam ostre papryczki. Sąsiad pewnego pięknego dnia urwał papryczkę(carolina reaper) i ugryzł. Wymiotował i pobiegł w "gumiakach" w stronę domu. Zostawił, traktor na polu bo prawdopodobnie dzban potarł oczy. Moja ulubiona filmówka na trudne dni :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Ktostamskadstam
+1 / 1

@xdarth Zrób. Tylko nie zapomnij dodać że sporą część tych dziwaków stanowią mieszczuchy. Ja mieszkam na wsi od dziecka i też mam takiego sąsiada mieszczucha który na wieś przyjechał dla spokoju i topiero tam się dowiedział że tu konie rżą, krowy muczą srają i śmierdzą, psy szczekają, dzikie ptactwo o poranku robi taki jazgot że o czwartej rano wyrywa z łóżka. Na to wszystko motocykliści na endurakach, traktorzyści, rozklekotane lokalne ciężarówki kłamiące burtami i ch... wie co jeszcze. I pretensja do wszystkich że on chciał spokoju. Jak by chciał żyć w chuku i smrodzie to by został w mieście. Tylko z mojej okolicy mam takich klientów kilku. Dziwne za tem że na wsi nie lubi się mieszczuchów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M michalSFS
0 / 0

@xdarth
Ty z tym uważaj, bo jak zatruje się, to jeszcze może cię po sądach ciągnąć:)
Naprawdę:)

Taki kraj.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
-1 / 1

@xdarth no i jesteśmy u źródeł. Twój sąsiad ma chrapkę na twoją działkę

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L lelek22222
0 / 0

@xdarth ta bo wziął i sprzedał albo zmienił plan ot tak sobie? tym bardziej pieniądze na zalesienie sie straciły unijne? niezłe kręcisz to nie taki proste jak ci sie wydaje

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Plaskaflaszka
0 / 0

@rafik54321 może to kwestia że mieszkam tu od dziecka, ale jesteśmy na wsi blisko miasta i otoczeni polem uprawnym. W sensie, jest ulica, przy ulicy jest pasmo domów, a za domami pole. Akurat obok naszej działki jest wjazd.
I szczerze? praktycznie w niczym to nie przeszkadza. Jasne, trzeba koty pilnować by ich kombajn nie zmielił, ale to tyle.

Większość czasu jest spokojnie. Cisza i ćwierkanie ptaków (i w sumie teoretycznie kury/koguty to też ptaki. Czemu nikt nie lubi jak też "Pośpiewają"? :) ). Traktor jedzie jak musi coś zrobić, nie jest to zbyt często. A nawet jak przejedzie, to wcale nie jest to ryk przez który nie da się żyć.

Nie rozumiem tej nagonki, że traktory takie złe. Jedynie co, to może obok samego rolnika nie mogą delikatne kwiatki zamieszkać, bo tam jest największy ruch i zwierzęta. Ale obok pola co tylko w niektórych miesiącach ktoś jeździ? Toż to nie lotnisko, tylko mieszkanie jak obok parku miejskiego, gdzie zazwyczaj jest cicho, tylko czasem ktoś urządzi imprezę

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar SzamanSlonca
0 / 0

@xdarth
U nas też byl taki pan jak ty.
Najpierw kupił domek na wsi a potem właził na podwórka i się awanturował że mu świnie sąsiada smierdza. Potrafił nawet zaskarżyć innego gościa że jego pszczoły latają mu po ogrodzie a on sobie tego nie życzy.
Więc tak mu sąsiedzi umilili życia że na swoich polach obok jego ogrodu zaczęli składować obornik tak jeden jak i drugi. Szybciutko sprzedał i się wyprowadził. Teraz mieszka inny też z miasta prawnik na emeryturze. Sąsiedzi nachwalić się go nie mogą bo nie dosc że z każdym jest na Ty i dogaduje się z nimi to jeszcze służy im rada prawna gdy jest taka potrzeba. On rozumie że pod oknem czasem przejedzie traktor czy go kogut zapieje. A na podwórko przychodzi nie po ok by się żucać tylko pogadać i kupić mleko jajko czy ziemniaka. Wszystko jest kwestią dogadania się tym bardziej że kupując działkę na wsi to kupujący wchodzi do społeczności a nie na odwrót.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@Plaskaflaszka też zależy do kogo należy to pole uprawne. Bo czasem to jest uprawa pod paszę dla krów, wtedy jest spokojniej. Jak to uprawa "pod handel" to wtedy jest trochę gorzej :/ .

Ja chyba bym zniósł ten traktor, ale gdybym miał wybierać to po prostu wolałbym się pobudować bez po prostu niczego, bez żadnych pół, sąsiadów itp :P .

Po prostu, trzeba się liczyć z tym, że jak jest pole uprawne, to tam ktoś traktorem będzie pomykał. Może częściej, może rzadziej. Częściej zwłaszcza w żniwa. No i tyle. Jak komuś to nie odpowiada, to znaczy że nie powinien interesować się takimi nieruchomościami i tyle.

Każdy ma jakieś tam swoje wymagania, mniejsze, większe, takie czy owakie. Tylko niech szuka wtedy nieruchomości która tym wymaganiom sprosta, a nie wymaga od otoczenia aby się dostosowało. Niech kupi sobie działkę w górach XD. Albo jakąś wysepkę na jeziorze XD...

Mi by właśnie pasowała dokładnie taka działka jaką mają moi znajomi. Byłby cacy :) .

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
X konto usunięte
0 / 0

@SzamanSlonca Nie czytasz, a wyciągasz wnioski z kapelusza!! Napisałem wcześniej "Nie można mieć pretensji do życia wiejskiego..." bo uważam, że jak ktoś rozrzuca gnój na polu, to jest to wieś i do nikogo nie można mieć pretensji. Jeżeli ktoś pryska podczas słonecznego dnia z dużym wiatrem, to jest to łamanie prawa i nie ma znaczenia kto to robi. Zabija tak tysiące owadów, opryski lecą na inne pola i ktoś zjada syf z owocami/warzywami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
1 1989kuba
+1 / 1

@xdarth sam jestes patologia. Jak Ci nie odpowiada na wsi to wroc/ wyjedz do miasta i tam ciesz sie spokojem, cisza i swierzym powietrzem. A tak wgl to pryskanie pol chocby takich na ktorych nic nie rosnie w srodku dnia czy to w nocy jest calkowicie legalne o ile nie sa to opryski owadobojcze w okresie kwitnienia roslin takich jak np rzepak, tak wiec proponuje zapoznac sie zprawem i przepisami tego dotyczacymi

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
X konto usunięte
-1 / 1

@1989kuba Kolejny znwaFca prawa. Tydzień temu typ pryskał. Leśnicy wezwali policję i gość dostał mandat 1tys.
To, że wydaje Ci się, że coś można, nie oznacza, że tak jest...fachuro.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
1 1989kuba
0 / 0

@xdarth akurat jestem rolnikiem i wiem co mozna a co nie. Skoro dostal mandat to znaczy ze zasluzyl, ale nie oznacza ze kazdy kto pryska w ciagu dnia lamie prawo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar maggdalena18
-1 / 1

@rafik54321 Taaaa, jakie to, kutwa, mądre. A wiesz, że większość domów na wsi należy od pokoleń do jednej rodziny? Rodzisz się w takim domu i tyle. Rodzice mają pola? To Ty sam żyjesz w rolniczym domu. Potem dorastasz i możesz zmienić miejsce zamieszkania. Jak sam sobie kupujesz, to możesz kupić nawet na pustyni. Ale generalnie wieś taka jest, że są pola uprawne, jeżdżą traktory, krowy muczą, koguty pieją, psy szczekają itd.
"Mieszkają w zasadzie na polanie w lesie." Czyli w lesie, a nie na wsi.
"Tak się to kończy jak się stawia dom byle gdzie." Idiotyczne zdanie.
Ja od urodzenia mieszkam na wsi i ogólnie przywykłam do tych wszystkich "hałasów", które i tak wolę od miejskiego zgiełku. Jedyne co mnie wkurza (czasami, bo najczęściej mój mózg to ignoruje), to traktory o 7 rano w sobotę w porze wiosenno-letniej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@maggdalena18 ale jeśli mieszkasz na wsi od zawsze, to tobie to wszystko nie będzie przeszkadzać. Dla takiego kogoś, traktory, kury, krowy itd to normalne.
Weź takiego człowieka wsi, wsadź do mieszkania w bloku to też będzie narzekać na wszystko. Że ciasno, że sąsiadów słyszy, że mieszkanie za małe, za niskie, że słoików nie ma gdzie postawić bla bla bla XD.
Można się tak licytować, tylko po co?

Wybierasz miejsce które tobie będzie odpowiadać. Wnerwiać to by się można było, jak się wybudowało, było jakiś czas ok, a potem nagle się okolica zmieniła i np 200m dalej zrobili otwartą strzelnicę. Wtedy rozumiem pretensje.

" Czyli w lesie, a nie na wsi." - w "zasadzie" w lesie. Bo do drogi mają z 150m, a najbliższe pole uprawne nie jest dużo dalej. No i z pewnością nie mieszkają w mieście. Więc raczej mieszkają na skraju lasu, a nie w lesie.

Poza tym akurat ich dom był kiedyś gospodarstwem rolnym, jakieś 20 lat temu czy nawet więcej (nie pytałem o szczegóły). Więc jak najbardziej "mieszkają na wsi". Wciąż nawet mają własny traktor, ursusa C340 :P .

"Idiotyczne zdanie. Ja od urodzenia mieszkam na wsi i ogólnie przywykłam do tych wszystkich "hałasów", które i tak wolę od miejskiego zgiełku. " - idiotyczna interpretacja. Miałem na myśli to, że jak się kupuje działkę "bo tania" i nie patrzy na nic więcej, a potem się dziwi że są problemy, to do kogo taki mieszczuch ma mieć pretensje?
I przez praktycznie cały swój wywód, de facto bronię wsi i to jako "mieszczuch" a ludzie wsi tu na mnie szczekają XD. Super logika.
Wam to nie przeszkadza? Super, to tam mieszkaj. Komuś jednak to może przeszkadzać z tych czy innych powodów. Beduinom pasuje pustynia, a tobie by raczej nie pasowała.
Ja sobie cenię bardzo mocno przysłowiowy "święty spokój". Konfliktów z nikim nie chcę robić, więc dla mnie najlepiej by było mieszkać możliwie daleko od sąsiadów, pól, upraw, ferm itd. Już się w życiu nastresowałem dość do końca życia :/ . A że sporadycznie sam lubię "pohałasować" to tym bardziej lepiej mieszkać z dala od innych, żeby im nie przeszkadzać. Wszyscy zadowoleni. I z czym tu masz problem?
Czy może problem jest właśnie w tym, że ktoś pomimo mieszkania na wsi, nie bardzo chce "uczestniczyć w plotkarskiej społeczności wsi"? XD. Bo to też norma, której w mieście nie ma ;) . A przynajmniej nie na taką skalę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar maggdalena18
0 / 0

@rafik54321 Ale w swoim komentarzu założyłeś, że narzekasz na hałasy wsi, bo kupiłeś tam dom/działkę bez zastanowienia. A to nie tak.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@maggdalena18 po pierwsze, to nie ja kupiłem działkę. Po drugie to nie ja narzekam, a ktoś inny. Po trzecie, to JA wypunktowałem tamtej osobie, że kupiła działkę bez zastanowienia i czemu teraz się dziwi że ma co ma.

Ja bym po prostu nie kupił działki obok pola, bo miałbym świadomość że mógłby tam jeździć sprzęt rolniczy. Tak samo jakbym nie kupił działki obok huty stali XD.
A skoro wybrałbym taką bez pól w okolicy, to nie mógłbym na takowe narzekać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar maggdalena18
0 / 0

@rafik54321 Przecież wiem, że nie Ty! Taka forma zdanie: ty człowieku narzekasz, człowieku, do którego piszę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kawanalawe
0 / 0

Trawa zawsze bardziej zielona u sąsiada. Jak ktoś miał okazję mieszkać i na wsi i w mieście to wie, że oba miejsca mają wady i zalety. Mnie tam się chce śmiać jak ludzie na wsi mówią, że ci w mieście to chyba nie mają co robić, bo im wszystko z nieba spada, albo jak ci z miasta mówią, że ci na wsi to mają cud-miód, bo sielanka i natura...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar SzamanSlonca
+4 / 4

Rozumiem że gdy twórca tego demota mieszkał w mieście to firmy dbające o zieleń trawę przycinały nożyczkami a wszystkie pojazdy miały napęd jak u Flintstonowów.
Bezpańskie koty były nieme a owady omijały jego osiedle.
Wieś to nie jest oaza spokoju tylko fabryka żywność. Tam są kury które gdacza,koguty co pieją i gęsi co gegaja. Jeżdżą traktory z maszynami a czasem nawet krowie gó**o zasmierdzi bo krowa to takie dziwne zwierzę że daje nie tylko mleko .A jeśli komuś się to nie podoba to niech sobie wykupi działkę po środku sachary tylko niech pamięta re tam jest piasek i czasem wiatr wieje...żeby nie był zdziwiony

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P profix3
0 / 0

Lepsze to od kłębów spalin, huku tramwajów, łomotu windy i zaćpanych małolatów. Dzieciństwo spędziłem na wsi i z rozrzewnieniem wspominam pianie kogutów, gdakanie domowego ptactwa. Sianokosy, żniwa, wykopki itp itd. Z drugiej strony takich wsi już jest bardzo mało. Trzeba by chyba jechać na podkarpacie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem