Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
2:44

Krótka historia ruskiego czołgu, który lubił jeździć po minach

Jest znana melodia i satysfakcjonujący finał

www.demotywatory.pl
+
298 308
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar rafik54321
+1 / 7

Jednak kacapy to idioci. Skoro już rozwalili czołg, to trzeba było spierniczać. Pole minowe - kuwa przecież widzisz ślady po gąsienicach! Jak była tam mina to już na pewno jej nie ma. Zapierniczaj po śladach XD. A nie czekasz przy czołgu który płonie XD... No ale czego oczekiwać od kacapa?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar bartoszewiczkrzysztof
-1 / 5

@rafik54321 '' Pole minowe - kuwa przecież widzisz ślady po gąsienicach!''Niemal zawsze przyznaję Ci rację, ale co, jeśli od przejazdu poprzedniego pojazdu minęło sporo czasu i jest prawdopodobieństwo, że szlak został zaminowany?. Totolotek :-)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Obiektywny1
+4 / 4

@bartoszewiczkrzysztof Tym bardziej, że dziurę po minie widać już na początku filmu. Skoro już poprzednik wjechał na minę, to po co się tam pcha? Chce rozminować pole czołgiem, żeby inne nie wpadły?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+2 / 4

@bartoszewiczkrzysztof po własnych śladach? Zdążyliby zaminować pole w 5 min bo wybuchu czołgu? XD... Skoro jakoś wjechał tym czołgiem i dopiero potem było bum, to świeże ślady są pewne, prawda? Poza tym jest dość duże prawdopodobieństwo że mina przeciwpancerna nie wybuchnie od tego jak stanie na niej człowiek. Za słaby nacisk. Szkoda ładunku. Gorzej jak na przemian są zakopane miny przeciwpancerne i przeciwpiechotne.

Teren po którym przejechał aktualnie wysadzony czołg jest pewny. Poza tym gdyby przeciwnik ponownie zakopał minę akurat w miejscu śladu po gąsienicy, to miałbyś ślad po kopaniu, a nie śliczny odcisk gąsienicy. Wtedy wystarczy przeskoczyć ;) .

@Obiektywny1 żeby jeszcze jechał czołgiem typu "krab" (z takim wałem przeciwminowym) to by miało sens. Jednak zwykłym?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K konotori
+2 / 2

@Obiektywny1 może właśnie tak było. Dostał rozkaz rozminowania to się przyłożył do zadania i zrealizował. Wzorowy żołnierz :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
-1 / 1

@Obiektywny1 , wątpię czy to dziura po minie. Gdzie wobec tego wrak pojazdu, który ją zdetonował? To raczej lej po wybuchu jakiegoś pocisku. Chyba, że przyjmiemy terminologię wojskowa, gdzie moździerz to miotacz min.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
+4 / 4

Ruski był tak oszołomiony tym, co się stało, że pałęta się bez sensu. Wątpliwe, żeby przeżył.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
5 5g3g
+1 / 1

@rafik54321 mi się wydaje, że gość się zastanawia jak wyciągnąć coś lub kogoś. Ale jak zobaczył że nie ma szans to zwiali. Co do lokalizacji min- no w tym właśnie cały myk że są na ogół dobrze schowane. Trochę to taka rosyjska ( ukraińska?) ruletka. Łatwo się madrzyc jak widać gdzie wybuchło. Przypuszcza, że gdyby pojechali po "śladach" też napotkali minę. Jakby spróbowali z prawej strony- efekt byłby ten sam. Taki już żywot żołnierza. Czasami zwyczajnie masz przes.... Co nie zrobisz będzie źle.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@5g3g jakby pojechali po WLSNYCH śladach to by min nie mieli. Bo musieliby przejechać po minie która nie wybuchła.

Taka jest zasada saperów. Jak odchodzisz od bomby to po własnych śladach. Skoro wjechali i wybuchło później to ścieżka która jechali do miny jest czysta. No jak to prościej wytłumaczyć? Mina się nie zmaterializuje z czapy. Zawsze idąc po swoich śladach masz dużo większe szanse niż idąc na przełaj.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y yankers
0 / 0

@rafik54321 Chodzi Ci o to że czołgista nie uciekał po śladach? Mina przeciwpancerna nie wybuchnie od tego gdy stanie na niej człowiek. Ba, cała armia mogłaby po niej przemaszerować. Przeciwpiechotnych Ukraina nie stosuje (a szkoda).
Generalnie to że po trafieniu pociskiem nie uciekł nie jest dziwne, był po prostu oszołomiony, najpierw dostali pociskiem, potem wjechali na minę i Ukraińcy poprawili tym razem trafiając dobrze. Po tylu wybuchach po prostu nie kontaktował co się dzieje.

Jeśli chodzi Ci o to że czołgiem miał jechać po śladach, to niemożliwe, z prostego powodu, w T-72 i konstrukcjach pochodnych cała załoga jest wręcz ślepa, kierowca żeby pojechać po wcześniejszych śladach musiałby wystawić łeb z kadłuba, bo przez wizjer pierwszych ponad 10 metrów przed czołgiem nie widać :)

@Obiektywny1 Tak małą dziurę to zostawiłby co najwyżej przeciwpiechotna a takich Ukraina nie stosuje (prawo międzynarodowe tego zakazuje), więc zakładam że to dziura po pocisku z innego czołgu który zaczął strzelać do ogrów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 3 czerwca 2022 o 15:51

avatar rafik54321
+1 / 1

@yankers zawsze mógł po prostu jeden czołgista wystawić łeb i mówić "w prawo, w lewo" itd. ale na pewno nie latać w lewo czy prawo po polu minowym na ślepo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kobo7
0 / 0

@adamis62 On chyba swojej ręki szukał.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y yankers
0 / 0

@rafik54321 Rosjanie na ogół tak jeżdżą. Dowódca żeby widzieć cokolwiek otwiera właz i staje. Żeby widzieć co jest przed czołgiem dowódca musi wstać, bo właz otwiera się do przodu i pionowo, nie da się go położyć. Ma wtedy odsłonięte całe plecy.

Najłatwiej aby to kierowca wystawił łeb i jechał, bo u niego wystarczy wystawiona sama głowa, nie musi stawać i odsłaniać całego korpusu, bo komendy nie bardzo się sprawdzają przy próbie precyzyjnego prowadzenia czołgu.
Tylko wątpię że wiedzieli iż są na polu minowym. Po wjechaniu na minę już nie było czym jechać dalej, bo zerwało obie gąsienice i pewnie uszkodziło wewnętrzne koła jezdne nie mówiąc o zawieszeniu. Dostali strzał od Ukraińskiego czołgu i było widać że nie bardzo wiedzą skąd, stąd te gwałtowne ruchy wieżą, bo dowódca musi w T-72 i pochodnych obracać całą wieżą aby mieć dobry podgląd, no chyba że otworzy właz i stanie ryzykując że jakiś Ukrainiec jest na blisko i go ustrzeli.
Wpakowali się na minę, dowódca wyszedł i dzwonił do dowództwa po to aby ich odholowali, w trakcie jego telefonu Ukraiński czołg lub armata ppanc (nadal takie stosują Ukraińcy) ich dobiła.

W T-72 dowódca ma ledwie 3 małe wizjery a sam właz dowódcy nie jest uniesiony przez co widoczność przez nie jest prawie zerowa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 4 czerwca 2022 o 2:33

5 5g3g
-1 / 1

@rafik54321 rozumiem że jeździłeś tyłem czołgiem po wybuchu miny, po swoich śladach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tescior
0 / 2

ale się Andrzej zdenerwuje!
sajgon będzie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar IceShapedGod
+1 / 1

Znając russki mir pewnie kacapy same te miny położyły xD

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Q Quant_
+3 / 3

Na tym filmie widać kilka rzeczy godnych odnotowania.
Po pierwsze - ruskie czołgi mają całkiem dobre opancerzenie, skoro trzy eksplozje nie rozerwały czołgu (zakładam, że były to miny przeciwpancerne).
Po drugie - czołgami tymi jeżdżą osoby upośledzone umysłowo. Pomijając już fakt, że jadą bez rozpoznania, to po pierwszym wybuchu należy opuścić pojazd i rozminować najbliższe sąsiedztwo, a nie ruszać dalej bo "może innych min już nie ma". Co innego gdyby byli pod ostrzałem - wtedy takie próby są uzasadnione, ale oni nie byli pod ostrzałem i spokojnie mogli wysiąść, o czym świadczy fakt, że jeden wysiadł.
Po trzecie - najskuteczniejszym niszczycielem ruskich czołgów jest... ruska filozofia użycia broni pancernej. Otóż z powodów finansowych, sowieci starali się pomniejszyć swoje czołgi, dlatego T-72 zaprojektowano jako stosunkowo mały czołg. Okazał się jednak zbyt mały i zmieściła się w nim tylko karuzela ładująca zawierająca stosunkowo niewielką liczbę pocisków. Na dodatkowy odseparowany magazyn amunicji nie było miejsca. Aby temu zaradzić, sowieccy myśliciele postanowili upchnąć w czołgu dodatkową amunicję, wpychając ją we wszelkie możliwe zakamarki. Efekt jest taki, że o ile czołg może wytrzymać całkiem silne trafienie, to często powoduje ono detonację amunicji w środku. To właśnie widzimy na filmie. Czołg generalnie wytrzymał trzy eksplozje i jakkolwiek na pewno jest uszkodzony, to jednak załoga żyje. Na końcu jednak eksploduje amunicja, a że znajduje się ona w przedziale załogi, to przeżył tylko ten, który zawczasu wysiadł z wozu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 3 czerwca 2022 o 17:20

Y yankers
+2 / 2

@Quant_ Błagam Cię, to był T-72 i to w starszej konfiguracji, to nie ma dobrego pancerza, no chyba że porównujesz do Ukraińskich T-64 :)

Wpakowali się tylko na jedną minę i mina to ten największy wybuch.
Pierwszy wybuch to pocisk, trafił w koła jezdne, drugi to mina, trzeci to też pocisk z Ukraińskiego czołgu, ten już ich usmażył. Jak przeanalizujesz klatka po klatce film to widać ładnie lecące pociski wyglądające na czołgowe.

Co do budowy Ruskich czołgów. Ona jest tragiczna. Zachodnie konstrukcje są przemyślanie i projektowane pod czołgistów, gdzie czołgiści sami zgłaszali różne wymogi, przykładowo uniesiona i prawie całkowicie przeszklona kopuła włazu dowódcy w Leopardach 2A5 i wyżej, to zasługa tego że Niemieckie jednostki zgłaszały właśnie zbyt małe pole widzenia. To samo właz dowódcy w Leopardzie 2 otwiera się do tyłu i kładzie na wieży, bo sardynki służące na Leopardach 1 zgłaszały że z daleka widać otwarty właz bo otwierał się jak w Ruskich, czyli do przodu i pionowo i dodatkow o aby mieć dobrą widoczność musieli wstawać i odsłaniać plecy. W dwójce dowódca może wystawić tylko głowę i z daleka nie widać że to robi . W ZSRR to czołgista miał się wpasować w czołg a to że to jeżdżąca trumna to tylko drobny szczegół, bo Ruscy szli na ilość :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 4 czerwca 2022 o 2:43