Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj

Igrzyska w Barcelonie, Derek Redmond liczył tam nawet na złoto na 400 metrów. Kontuzja w półfinale niweczy jego marzenia, ale z bólem i łzami w oczach postanawia ukończyć bieg, opierając się na ramieniu kochającego ojca

0:56

Te obrazki przeszły do historii sportu jako przykład niesamowitej determinacji, odwagi i rodzicielskiej miłości. I pewnie większość naszych ojców by zachowało się podobnie. Pamiętajmy o tym w Dniu Ojca

www.demotywatory.pl
+
372 382
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar melon84
0 / 2

mega...i to jak nikomu nie pozwolił syna ściągnąć z bieżni...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomek_s
0 / 6

I oczywiście został zdyskwalifikowany, gdyż nie ukończył biegu o własnych siłach.
Edit. Można minusować ale to faktów nie zmieni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 23 czerwca 2022 o 11:41

K Kar4
0 / 0

@tomek_s Nawet jak by go nie zdyskwalifikowali to czas by był beznadziejny, śmieszny, więc tu mogło mu chodzić o nie poddanie się, osiągnięcie celu, którym była meta, pomimo - bezsensowności z punktu siedzenia w wygodnym fotelu. On prawdopodobnie się do tego przygotowywał całe życie, tak samo nie poddając się pomimo bolesnych treningów, a olimpiady nie są co roku. Natomiast ojciec możliwe ustrzegł go, od jeszcze większej kontuzji, przy realizacji "wdrukowanego w umysł" celu - ukończenia biegu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 23 czerwca 2022 o 23:07

T tomek_s
-1 / 1

@Kar4 on nie osiągnął celu, sam nie dotarł do mety. Równie dobrze mogliby go nieść w lektyce cały bieg.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kar4
0 / 0

@tomek_s Na początku widać że nie chce jego pomocy i wiedział co go za to czeka, co widać po płaczu. Jednak ojciec możliwe że chciał uniknąć większej kontuzji, która mogła wykluczyć go już dożywotnio, a nie tylko z tego biegu. Dojście do mety to tylko rozładowanie ogromnych emocji, ale i pomimo pomocy raczej medialnie, społecznie dobrze widziane, coś może wyższego niż wynik sportowy, a ludzka pomoc drugiemu. PS A może faktycznie niedźwiedzia przysługa? Ciężko ocenić, może nawet im obu z perspektywy czasu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomek_s
-1 / 1

@Kar4 ta kontuzja go wyeliminowała dożywotnio już nigdy więcej nie brał udziału w zawodach

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kar4
0 / 0

@tomek_s Tego ojciec mógł jeszcze wtedy nie wiedzieć, a same przewidywania lekarzy po szczegółowej diagnozie się mogą nie sprawdzić (choć sami raczej i wtedy konkretnych nie dają). Ale jak widać taki motyw i działanie ojca wydaje się słuszne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomek_s
-1 / 1

@Kar4 dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kar4
0 / 0

@tomek_s Mimo to wątpię żeby ta pomoc ojca przyniosła więcej złego, jeśli w ogóle. PS ale tak, wyobraźnia może podsuwać skrajnie negatywne skutki, ale ja starając się wejść w skórę biegacza, z samej tej pomocy ciężko mi sobie je wyobrazić. Jeb**ło mi ścięgno (czy co tam), normalnie człowiek nie może chodzić, a ja na adrenalinie próbuje człapać, a tu ojciec pomaga. Mam ochrzanić ojca że nie ukończyłem legalnie biegu z marnym czasem? Czy na pewno w ogóle by doczłapał, nie padając na py*k przed metą?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomek_s
-1 / 1

@Kar4 oczywiście, że by dokończył a tak przez ojca będzie żył we wstydzie do końca swych dni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kar4
0 / 0

@tomek_s Dla mnie nie był by to wstyd. Ok, dla innych pewno tak, ale wtedy to raczej zastanawiał bym się nad tymi ludźmi, np. czy chciałbym mieć takich znajomych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomek_s
-1 / 1

@Kar4 pewnie i oni nie chcieli za znajomego kogoś komu nie przeszkadza upokarzanie i marnowanie czyjeś ciężkiej pracy, aby tylko pokazać światu "patrzcie jaki jestem dobry i pomocny"
Pozdrawiam.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S siaty
0 / 0

Musi ukończyć bieg bo tak ma w kontrakcie ze sponsorami, inaczej będzie kary płacił

Odpowiedz Komentuj obrazkiem