Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
178 187
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
T tomkosz
-1 / 11

Najpierw wynik procesu pirata z K. oraz swiruski paskudzacej w posciel, a teraz to. Czas lewicy sie powoli konczy? Wojny zwykle powoduja wzrost popularnosci prawicy. Ja ani za tym ani za tamtym, tak sobie stoje z boku i obserwuje

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K k1275
+1 / 7

@tomkosz W ameryce czas lewicy skończył się jakieś pięćdziesiąt parę lat temu. A wzrost popularności prawicy w czasie wojny wynika z tendencji złych czasów do wywoływania sentymentów pro-autorytarnych. Zjawisko niepokojące, ale warto o nim wiedzieć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar PIStozwis
+3 / 5

To akurat nie ma znaczenia. W stanach tzw. lewicowych aborcja będzie dopuszczalna a w prawicowych nie. Dla Amerykanów to tylko kwestia transportu do innego stanu. No i cena zabiegu trochę pójdzie w górę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 24 czerwca 2022 o 20:56

S Sok_Jablkowy
+10 / 12

@PIStozwis

Na tej samej zasadzie, możesz powiedzieć o UE. W Polsce nie zrobisz, w Czechach zrobisz.

Natomiast rejestr ciąż, póki co robi różnice. Ktoś w USA może wpaść na podobny pomysł. Tyle, że w USA opieka medyczna jest droższa, więc duże prawdopodobieństwo, że pomysł nie wypali. Ale najgorszy możliwy wynik, to jeśli dzięki temu wszystkiemu, u nas kobiety przestaną się zgłaszać do ginekologa lub lekarza.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar PIStozwis
-1 / 1

@Sok_Jablkowy

W USA w zależności od wybranego planu ubezpieczenia zdrowotnego, wizyty kontrolne u ginekologa mogą wymagać każdorazowej opłaty tzw. co-pay (zwykle rzędu 10-20 dolarów). Podobnie za poród może być konieczność uiszczenia opłaty tzw. out-of-pocket cost. Nie wiem jak teraz, ale 30 lat temu jak rodziły się moje dzieci kosztowało to ok $3000. Teraz pewnie ok 4500. Oczywiście jeśli masz ubezpieczenie nie płacisz wcale albo odpowiednio mniej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K k1275
+2 / 6

@PIStozwis Ma znaczenie. Czerwone stany już kombinują jak by to zakazać "swoim" kobietom aborcji w innych stanach. Teksas już to nawet zrobił.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar PIStozwis
0 / 2

@k1275 Texas to stan skrajnie prawicowy. Te lewicowe nie wprowadzą, bo wyborcy na taczkach Ich wywiozą. Dobrze znam te realia bo mieszkałem w Stanach prawie 20 lat.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K k1275
+1 / 1

@PIStozwis Ja wiem. Ja się zgadzam. Ale chyba nie zrozumiałeś o co mi chodzi. W Teksasie, już, teraz, funkcjonuje ustawa na mocy której każdy prywatny obywatel (to celem wykorzystania luki w przepisach) może pozwać rezydentkę Teksasu o to że miała aborcję, i wszystkich którzy ją w tym "wspomogli" o to że ją wspomogli. Sprawa cywilna, więc karą jest tylko grzywna, ale grzywna zawrotna, a Teksas się prawnie zobowiązał do opłacenia kosztów sądowych pozywającego, i wypłacenia mu nagrody jeśli proces wygra. Co w takiej sytuacji pomaga że inne stany takiego prawa nie wprowadziły?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 25 czerwca 2022 o 13:58

avatar PIStozwis
0 / 0

@k1275 Ale jeśli zrobi to na terenie stanu w którym aborcja jest dozwolona to mogą Jej nakukać. Po prostu inna jurysdykcja, co jest ściśle przestrzegane.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K k1275
+1 / 1

@PIStozwis Z tego co zrozumiałem, przepis jest ustrukturyzowany tak by można ją było pozwać po powrocie, za to co zrobiła w innym stanie. Ale jeśli twierdzisz że tak się nie da, to to ty byłeś w Ameryce.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Ashera01
+1 / 1

@PIStozwis czyli da się po zadkach biednym kobietom, które nie stać na wyjazd do innego stanu. To nie tak jak u nas, że 2-3 godziny jazdy autem i jesteś w innym kraju. To setki kilometrów i długie godziny podróży

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar PIStozwis
0 / 0

@Ashera01 Porównaj zarobki, nawet tych biednych w Stanach i u nas. Średnia cena benzyny w Kalifornii to $6.24 za galon (3,8 l). W Ohio za galo płacisz $4,64.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
+2 / 18

Przedstawicielom "pro-life" nie chodzi i nigdy nie chodziło o "bronienie" płodów, i nie stanowi to sedna sprawy. Prawdziwą intencją jest sprawowanie kontroli nad sferą seksualną kobiety, która w środowisku konserwatywnym umiejscowiona jest w hierarchii poniżej mężczyzny i nie powinna mieć praw do samodecydowania. Prawo aborcyjne jest jednym z narzędzi represii, choć nie jedynym.

Typowa osoba o poglądach konserwatywnych odrzuca koncepcję kobiety niezależnej, zwłaszcza niezależnej seksualnie od mężczyzny. Nadrzędną rolą społeczną kobiety w tym światopoglądzie jest zostanie matką, wola kobiety nie ma tu nic do rzeczy, ważne aby kobieta tę rolę objęła. Kobieta "używająca" seksu nie w celach prokreacji z mężczyzną, a jedynie w celach np. "rozrywkowych", stosująca antykoncepcję, flirtująca i ogólnie świadoma swojej seksualności jest archetypem kobiety-kusicielki, będącym przeciwieństwem kobiety-matki, a więc grzesznicą, której należy się napiętnowanie społeczne i kara.
Zmiany świadomości społecznej, feminizm, odejście od doktryny wiary powodują, że kobiety mają coraz większą kontrolę nad własnym życiem i seksualnością, a to oznacza ograniczenie kontroli przez mężczyzn. Dodajmy nowoczesną medycynę, która może zapewnić dostęp do antykoncepcji, badań prenatalnych czy bezpiecznych aborcji, i mamy "zaburzenie" naturalnego porządku, w konserwatywnym słowniku określane jako "wbrew boskiemu prawu".

Należy zatem ograniczyć dostęp do takiej medycyny na poziomie legislacyjnym. Nie oznacza to, że kobiety nie będą mogły przerwać ciąży, ale przynajmniej zostanie im to maksymalnie utrudnione i będzie to kara za ich "nieprawe" prowadzenie się. Ile razy można usłyszeć, że kobiety powinny ponosić konsekwencję za seks, że "mogła nóg nie rozkładać", że "niezależności im się zachciało", itp.

Legalna aborcja jest realnym zagrożeniem (podświadomą obawą konserwatysty) dla "naturalnego porządku świata", gdyż "od zawsze" o sferze seksualnej kobiety decydowali męzczyźni i tak według nich powinno pozostać. Motyw "obrony" życia płdodu jest tu jedynie narzędziem manipulacyjnym i nie ma nic wspólnego z prawdziwymi intencjami

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K k1275
+3 / 7

@GieniaK Nie wiem czemu cię minusują, Po tym co się dzieje z życiem już narodzonym łatwo zauważyć że nie nie o obronę życia tu chodzi. Choć rozszerzyłbym listę powodów dla tych zakazów o konserwatywną tendencję do zakładania że ich obyczajowość jest jedyną słuszną i jako taka powinna być narzucona innym.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T topornik43
-2 / 6

@GieniaK Brzmisz jak lewicowy tadeusz rydzyk xD

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C Cylindryk
+2 / 2

No dobra, zniósł, ale jedna rzecz mnie zastanawia - why? Co się stało, że do tego doszło? Jakaś konkretna sprawa?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K k1275
0 / 0

@Cylindryk Republikanie, partia (ultra)prawicowa, zdobyli sobie większość w sądzie najwyższym, jakoś w 2018 lub 2020, zależnie jak liczyć. W 2018, Mississippi wprowadziło zakaz aborcji po 15 tygodniu. Zgodnie z wcześniejszą decyzją sądu najwyższego w sprawie Roe vs. Wade, aborcja do 24 tygodnia była niezakazywalna. No to Mississippi zostało pozwane o łamanie prawa. Sprawa sobie powoli dotarła do sądu najwyższego, gdzie to sąd uznał że Mississippi miało prawo do takiej decyzji, a jak już przy tym był, to jako że sprawa rozbijała się o precedens z poprzednich decyzji, to zadecydował że ta poprzednia decyzja to była pomyłka, i teraz to odwołują.

TLDR: Konserwatyści zdobyli większość, i nadarzyła się administracyjna okazja by odwołać nielubianą decyzję. Skorzystali.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 25 czerwca 2022 o 11:16

C Cylindryk
0 / 0

@k1275
Oki, dziękuję - pomijając słuszność-niesłuszność wyroku, nie mogłem znaleźć tej informacji "skąd w ogole się tym zajmowali".
I generalnie widać, że jeden z, oby, ostatnich prezentów Trumpa...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G genash
0 / 2

Każdy sam odpowiada za swoje czyny i trzeba czasem ponieść za nie konsekwencje

Odpowiedz Komentuj obrazkiem