Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar samodzielny68
+9 / 9

Wsadzanie czosnku do nosa nie jest zbyt mądre, ale jest dobrze znane wśród polskich warstw ludowych.
Podobnie cytryna dodana do kawy to stary włoski sposób na ból głowy, kwas zwiększa dostępność kofeiny, chociaż smak jest średni.
"Uczty" z naczosami są bezsensowne nie ze względu na higienę, a na naczosy. Równie dobrze można zrobić "ucztę" z dropsów, worka czerstwego chleba albo zjeść pięć litrów majonezu.
Tak więc pauci novi sub lunam!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 2 lipca 2022 o 14:59

G Gundula
+12 / 14

Kawa z cytryna jest dobra na kaca ;-)
Jesli ktos podczas mycia rozpryskuje bakterie na cala kuchnie, to powinien najpierw nauczyc sie myc. Zlewozmywak jest dosyc gleboki.
Jesli jedzenie naczosow jest niehigieniczne, to kazde jedzenie reka musi byc niehigieniczne - np. mini kanapeczki. A chyba nikt nadgryzionego nachosa nie odklada z powroten na ogolny talerz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
-1 / 1

@Gundula
naczosy moga byc sklejone ze soba serem, wiec moze sie zdarzyc ze ktos chcac wziac jednego, oderwie od niego te przyklejone po czym je odlozy
a te odlozone sa juz przez niego "zmacane", wiec jezeli nie umyl dokladnie rak, jest szansa ze na tych zmacanych sa bakterie ktore moga sie dostac do ukladu pokarmowego osoby ktora te zmacane naczosy bedzie konsumowac.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pasqdnik82
-3 / 3

@Gundula Kawa z cytryną dobra na kaca? dobry żart :) jak już to może działa jakie placebo....a tak naprawdęk jeszcze bardziej się odwadniasz.... :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MaxterMax
+1 / 1

@Gundula
O tak kawa z cytryną to sposób na kaca własnie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gundula
0 / 0

@mieteknapletek - niby tak. Ale zauwazylam, ze jesli na jakiejs imprezie ktos, nawet przez przypadek, wezmie za duzo jedzenia, to odklada to "za duzo" na swoj talerzyk, a nie z powrotem na talerz dla wszystkich. Wezmie serek, zamiast jednego kawalka dwa zlepione, no to jeden do ust, drugi na wlasny talerzyk. Tak samo z wszystkim innym. Raczej nie do pomyslenia, zeby ktos odgryzl z widelca jeden kawalek serka, a drugi zsunal z powrotem na ogolny talerz.
No chyba, ze naleze do starszego pokolenia malomiasteczkowej burzuazji, moje poglady sa przestarzale i teraz juz sie tak nie robi... ;-)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
0 / 0

@Gundula
idz na jakas impreze konferencje czy cos w tym styly, gdzie bedzie pizza. pizza zazwyczaj nie jest dobrze pocieta, wiec wiekszosc osob bedzie ja oddzielac rekami, zostawiajac jeden ze zmacanych kawalkow w pudelku

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L loukas5
0 / 6

Zawsze jak jestem przeziębiony to wsadzam małe kawałki czosnku owinięte w chusteczkę higieniczną, żeby można było oddychać. Robie to gdy kładę się spać. Po tym zabiegu nie cieknie mi z nosa, a przeziębienie trwa 3 dni. Żadnych skutków ubocznych nigdy nie miałem, a używam mój własny czosnek, który jest mocniejszy niż kupny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kanapkazechlebem
0 / 2

@loukas5 Mimo wszystko czosnek polecam jeść. Można też z czosnku i cebuli zrobić syrop: po prostu posiekane zasypujesz cukrem i stawiasz w ciepłym miejscu na kilka godzin. Świetnym sposobem na zasypianie przy katarze jest za to olejek eukaliptusowy. Można nałożyć kropelkę pod nozdrza, wąchać naperfumowaną chusteczkę lub coś w ten deseń. Ściąga śluzówkę i pomaga odzyskać oddech w ciągu kilku minut.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MIKKOP
+4 / 4

Mięso trzeba umyć bo nie wiadomo czego dotykało, czy ludzie dbali o higienę itd.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MaxterMax
+6 / 6

@MIKKOP
Po pierwsze taki kurczak czy inne ptactwo większość życia spędza w kontakcie z własnymi odchodami.
A jak ktos nie potrafi myc kurczaka to ma problem.
Równie dobrze ktoś może myjąc marchew rozpryskiwać bakterie e-coli po kuchni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B bilutek
+1 / 3

Kawa z cytryną jest ohydna, ale pomaga na migrenę

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jakisgoscanonim
+1 / 1

Aaa, więc to ma swoją nazwę, obsesja na punkcie jedzenie hiper duper uber zdrowego jedzenia to ortoreksja. No i wszystko jasne, moi porąbani starzy mieli ortoreksję.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Rhanai
+2 / 2

Przyjrzyjmy się tym nachosom,
Czyli tak, wszelkie jedzenie, którego ktoś dotykał, jest potencjalnie skażone. Czyli nie należy wsypywać chipsów do jednej miski, bo ktoś mógł dotknąć sąsiedniego chipsa, to samo dotyczy owoców w jednej misce czy kawałków ciasta na jednym talerzu. Nie mamy też pewności co do kucharza, piekarza czy kelnera, więc ciasta należy piec w blaszkach jednoporcyjnych i w nich je podawać. Dotyczy to także przygotowywania innych dań. Nie mamy również gwarancji jak przebiega proces pakowania np ciastek, więc przed spożyciem należałoby je umyć, nie wspominając o pieczywie.
Niemniej nawiązując do przypadku z myciem mięsa, nie należy niczego myć, bo można to potencjalnie rozbryzgać na całą kuchnię. To samo zapewne dotyczy owoców czy warzyw, nie można ich jeść niemytych, bo nie wiadomo kto ich dotykał, nie można ich również myć, bo jeśli są na nich jakieś zanieczyszczenia, zaraz będą na całej powierzchni kuchni.
Ze względu na kichanie i rozmowy, jedzenie jakiegokolwiek pożywienia w towarzystwie z miejsca odpada. Kawiarnie, restauracje czy inne takie powinny mieć pomieszczenia jednoosobowe, kucharze powinni pracować w hełmach, podawane dania powinny być wyłącznie poddane obróbce termicznej i podawane wyłącznie w naczyniach, w których ta obróbka się odbywała, na przykład garnkach, bo przekładanie generuje możliwość dotyku. Powinny być serwowane pod przykryciem, przez kelnera w hełmie. Podobnie ma się sprawa z piciem piwa w towarzystwie, otwarte kufle odpadają, tylko butelki zamykane po każdym łyku i tylko po obróbce termicznej, bo nie wiadomo, kto i jak dotykał owej butelki.
Przypadek rozmów dotyczy także jedzenia na wolnym powietrzu, cholera wie, co w nim wisi. Można tylko samotnie z grilla w ściśle kontrolowanym i wentylowanym pomieszczeniu i tylko własnoręcznie grillując i podając. Casus rozmów i kichania można również rozszerzyć na oddychanie, bo nigdy nie wiesz, co ktoś wydycha, a ty wdychasz. Oczy również stykają się z tym powietrzem i trudno je umyć, więc hełmy.
Przy tak ostrożnym życiu kontakt z jakimkolwiek patogenem będzie śmiertelnie niebezpieczny, więc nie można się na niego narażać, co prowadzi do jednoosobowego zamknięcia w hermetycznych pomieszczeniach, gdzie wszelkie pochodzące z zewnątrz dobra powinny przejść przez piec lub inną dezynfekcję. Przy czym, jeśli wszyscy się tak zamkną, nie będzie komu podawać produktów z zewnątrz, więc każdy taki jednoosobowy lokal powinien zawierać źródło wody i warunki odpowiednie do uprawy jedzenia. W takiej sytuacji będzie można nawet sobie pozwolić na jedzenie truskawek prosto z krzaczka ^^

Odpowiedz Komentuj obrazkiem