Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
172 190
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar IwanBardzoGrozny
+3 / 3

Nie słyszeli jeszcze wybitnego dowcipu naszego prezydenta wypowiedzianego podczas wystąpienia w trakcie gali AGH


"Jest ogólnoświatowa konferencja rektorów w południowej Afryce. Z Europy leci samolot pełen rektorów, niestety nastąpiła awaria i samolot gdzieś w okolicach Afryki Równikowej spadł do dżungli. Na szczęście większość pasażerów jakoś przeżyła, ale miejscowe plemię ogarnęło wszystkich rektorów. Niestety wszyscy rektorzy zostali zjedzeni poza jednym. Poza panem prof. Ryszardem Tadeusiewiczem, rektorem AGH. Dlaczego? Bo wódz plemienia był jego kolegą na elektrycznym, na AGH."

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gavron88
0 / 6

Nie no, najzabawniejszy kawał świata powstał jeszcze przed IIWŚ. Później Alianci używali go przeciwko Niemcom którzy padali ze śmiechu, jest nawet dokument na ten temat:

https://www.youtube.com/watch?v=fpK3q6NSwi8

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jeszczeNieZajety
+5 / 5

Ten dowcip najlepiej brzmi jednak po angielsku. "Make it sure he is dead" mówi operartor i wtedy myśliwy strzela.
Ale ci wiedzą co to jest Monty Python wiedzą, że to nie jest najśmieszniejszy dowcip.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 5 lipca 2022 o 17:09

E Erecer
0 / 0

Bardziej śmieszny jest po angielsku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar JPRDLE
+1 / 1

Może rozbawił najwięcej osób, bo był najstarszy?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar JanuszTorun
+1 / 1

Słyszałem wiele dowcipów, które mnie baaardzo rozśmieszyły. Od pewnego czasu wiele z nich ulatuje mi z pamięci. Ale jest taki jeden, który nadal pamiętam i nadal wydaje mi się naprawdę dobry...
W sklepie starsza pani pokazując na półkę pyta sprzedawcę:
- co to jest - te takie duże czerwone kuliste owoce?
Sprzedawca lekko zaskoczony, że pani nie wie, co to jest, ale spokojnie odpowiada:
- To są jabłka, proszę pani
- To ja poproszę kilogram, ale każde osobno zawinięte.
Sprzedawca zawinął każde jabłko w oddzielny woreczek i podał pani.
Na to pani dalej...
- A co to jest - te takie mniejsze fioletowe?
- To są śliwki.
- To ja również poproszę kilogram i każda osobno zawinięta.
Sprzedawca już lekko poirytowany, ale zawinął każdą śliwkę i podał pani.
- A co to jest - te takie jeszcze mniejsze, prawie czarne?
Sprzedawca już przeczuwając, co będzie dalej, wnerwiony odpowiada:
- To są wiśnie.
- To ja poproszę też kilogram i każda osobno zawinięta.
Sprzedawca wściekły zawija każdą wiśnię, skończył i podał pani.
- A co to jest to takie szare drobniutkie?
Na to sprzedawca:
- To jest mak, ale KU*#A, nie na sprzedaż!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 8 lipca 2022 o 15:27