Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
251 273
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
S Shambler
+4 / 10

@Sok_Jablkowy
Wystarczy że procent samobójstw wśród nich jest bardzo wysoki, żeby poważnie się zastanowić nad leczeniem ich urojeń, zamiast ich okaleczać jeszcze w młodym wieku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D dbgoku
-3 / 5

@Sok_Jablkowy jeżeli dorosła osoba decyduje się, by sobie odciąć to i owo to chyba jest tego pewna, tak? Może nie 100%, ale już 99,9% powinna być pewna.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
-3 / 21

I każdy trans któremu coś takiego przeleci choćby przez myśl, z marszu udowadnia że decyzja o zmianie płci była błędem.
Dodatkowo uwydatnia to błąd systemu i błąd środowiska naukowego. Bo rzekomo przez przeprowadzeniem takich zabiegów, prowadzi się badania czy są one uzasadnione. Jak widać przepuszczają one błędne jednostki - system nie działa.

Bardzo możliwe że wynika to z pewnych uzasadnionych ograniczeń dla osób transseksualnych, jak np zakaz startu w zawodach dla biologicznie urodzonych płciowo osób.

A teraz najgorszy gwóźdź programu.
Taki np facet, który sobie obciął jajca by być osobą kobietopodobną, już nigdy nie będzie na powrót facetem. Może znów zostać tylko osobą facetopodobną.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
+1 / 17

@rafik54321 I to jest właśnie wasze prymitywne, prostackie wyobrażenie bez pojęcia o czymkolwiek. Że bycie gejem polega tylko na ładowaniu w kakao, a bycie transem - przede wszystkim na obcinaniu fiuta. Żadnych emocji, wątku tożsamościowego, uczuć, niczego. Fiut lub dziura.

Rzeczywistość zaś jest taka, że stosunkowo niewielu transów dochodzi do tego etapu, a jeśli już - to na końcu drogi. Większość narządy jednak zostawia. Po drodze jest jeszcze długotrwała terapia hormonalna, która daje czas do namysłu, będąc procesem w miarę odwracalnym.

Ujmując jeszcze krócej - całe wasze myślenie kręci się wokół dupy i chooya i do tych rzeczy ostetecznie się sprowadza.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 13 lipca 2022 o 14:52

M Maja123456
+4 / 10

@rafik54321 Nie. Biologiczny mezczyzna, ktory sobie obcial te jajca, nigdy nie bedzie kobieta, a zawsze bedzie mezczyzna, bez wzgledu na to co sobie poobcina, a co sobie doszyje. Bycie mezczyzna to nie tylko zdolnosc do reprodukcji. Tak samo jak bycie kobieta. Ja mysle, ze w ogole nie warto zajmowac sie tymi chorymi ludzmi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Eaunanisme
+1 / 11

@rafik54321 Czekaj. Czyli wg Ciebie jak mężczyzna np. straci jądra przez wypadek lub z powodu choroby (np. rak), to nagle staje się "osobą facetopodobną"? Myślę, że się trochę zagalopowałeś.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Banasik
0 / 4

@Maja123456 . Warto się nimi zajmować, ale we właściwy sposób. Zaburzenie tożsamości jest chorobą psychiczną i to trzeba leczyć u psychiatry a nie u chirurga.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 6

@daclaw ty to nazywasz prymitywnym, a ja nazywam twoje myślenie pseudointeligetnym.

Bycie homoseksualistą oznacza pociag seksualny do własnej płci. Nie mniej, nie więcej. Nie robi "nadczłowieka" z homoseksualisty. Więc w twojej właśnie prostackiej interpretacji to tak, będzie tylko "ładowaniu w kakao" XD.

Osoba transeksualna to osoba która zmieniła płeć chirurgicznie, kiedy nie było anatomicznych podstaw do takiego zabiegu.
Z tego też powodu obojniacy nie są osobami transeksualnymi, bo tu właśnie były podstawy anatomiczne.

I niestety, ale anatomicznie, facet po operacji zmiany płci, dalej nie jest kobietą. Nie zmieniły mu się chromosomy na XX z XY. Jego układ kostny nagle nie zmniejszył się w barach, a nie urósł na miednicy. Jego mózg się nie przebudował. Jego czaszka nie zmieniła. Jego krtań się nie zmieniła.
Ma dalej wszystkie anatomiczne cechy mężczyzny i dokonano wyłącznie wizualnej korekty tego stanu, tak aby przypominał kobietę. To wszystko.

Uważam że jeśli ktoś ma w swoim kodzie DNA, chromosomy które odpowiadają jego budowie anatomicznej, a przy tym nie stwierdzono anatomicznych zaburzeń płciowych, to takie osoby z marszu powinny być odrzucane w piśmie o zmianę płci.
Bo to DNA warunkuje płeć. Jeśli płeć jest inna niż w DNA, to znaczy że coś we wzroście człowieka poszło nie tak i wtedy takie chirurgiczne korekty są uzasadnione. Jeśli DNA odpowiada płci, to znaczy że wszystko poszło tak jak pójść miało.
Wtedy mamy po prostu zaburzenie osobowości danej osoby i tak powinno to być interpretowane.

Bo co? Jestem niski i się interpretuję jako wysoki, to co? Mają mi robić operację bycia wysokim? XD. Nie. Jestem jaki jestem.

@Maja123456 tu nie chodzi o zdolność do reprodukcji. Jednak jeśli bierze hormony to w jego ciele następują zmiany, jednakże te zmiany nie są wystarczające aby uznać go za kobietę, jednak są wystarczające aby przestał być mężczyzną.
Np mężczyzna poddany pewnym hormonom, jest w stanie dawać mleko jak kobieta, pomimo że mężczyźni nie są naturalnie w stanie karmić piersią :) .

@Eaunanisme bynajmniej. Osoba która utraciła organy rodne w wyniku wypadku to przede wszystkim KALEKA. Taka osoba nie bierze hormonów płci przeciwnej. Czasem wręcz bierze hormony właśnie własnej płci biologicznej. Taki facet jądro-kaleka bierze np testosteron nie po to, aby zmienić płeć, a po to aby właśnie swoją płeć utrzymać. Nie bierze estrogenu XD.
Poza tym utrata genitaliów nie była decyzją tej osoby.
Więc raczej to ty się rozpędziłeś w błędnej interpretacji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
0 / 2

@rafik54321 Trudno to nawet sensownie skomentować. Postaram się prosto wytłumaczyć - ciało to hardware, natomiast w mózgu siedzi system operacyjny i oprogramowanie. Osoba transpłciowa to taka, która ma wgrany niewłaściwy system operacyjny. Ogólnie, słabo to wszystko razem chodzi. Taka osoba nie jest w stanie funkcjonować w ciele, które jej dano, w satysfakcjonujący sposób. Współczesna medycyna nie potrafi przeprogramować mózgu, więc jedyną drogą jest dostosowanie ciała.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@daclaw jak na kompa wygrasz androida z telefonu, to przerabiasz peceta na telefon czy zmieniasz system? Haha.

Skoro że zdrowej psychicznie osoby da się zrobić socjopate bez krzty empatii to i z osoby z takimi osobami da się coś zrobić.
Jeśli DNA i chromosomy odpowiadają płci biologicznej to właśnie w umyśle jest problem. To klasyczne zaburzenie osobowości.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
+1 / 1

@rafik54321 A wiesz co się dzieje, kiedy taka osoba udaje się do psychiatry? Psychiatra robi wywiad pod kątem chorób psychicznych i jeśli takowych nie ma, to stwierdza, że nie ma tu nic do roboty, wpisuje rozpoznanie "Transseksualizm (F64.0)" i daje skierowanie do seksuologa oraz do endokrynologa.

Nie leczy "zaburzeń osobowości".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@daclaw No i tu robią błąd.

https://zdrowie.radiozet.pl/Psychologia/Zaburzenia-osobowosci-objawy-rodzaje-przyczyny-leczenie?gclid=CjwKCAjw2rmWBhB4EiwAiJ0mtTzsmfcpAIGHLIWdMf6bRFhhAe3rCjhw0LHFZC2XbAwTFtOO3_zR1hoCFpcQAvD_BwE
Osoba transeksualna to wypisz-wymaluj zaburzenie osobowości.
Przede wszystkim powinno się ustalić genetyczną płeć danej osoby i anatomiczne pokrewieństwo z tym co jest w DNA.
Jeśli się zgadza, samo to już jest dowodem zaburzenia osobowości.

Jeśli mamy osobę, która ma chromosomy XY, a cechy anatomiczne kobiece, to mamy obojnactwo rzekome męskie, wynikające z niewrażliwości na testosteron.
W okresie płodowym, z jakiegoś powodu, ciało nie reagowało na ten hormon pomimo że był on wydzielany. Przez co ciało rozwijało się tak, jakby miało chromosom XX. I w takich przypadkach, operacje zmiany płci byłyby uzasadnione.
Oczywiście podobnych przypadków niespójności anatomicznych można by mnożyć. Jednak gdzieś tu mamy niezgodność pomiędzy genetyką a anatomią. I w TAKICH przypadkach transeksualizm może być uzasadniony.

Poza tym przeceniasz fachowość psychiatrów. Ci sami goście mają "leczyć depresję", skuteczność, a raczej jej brak, jest powszechnie znana. Więc heloł.

No i osoba która chce zmienić płeć, przychodzi i nie skarży się przecież na zaburzenia osobowości, tylko przychodzi po "błogosławieństwo dla chirurga" XD. Nie diagnozuje się tego pod tym kątem. Nie szukają to nie znajdują. Proste.

Jestem osobą WWO, a w przeszłości chodziłem do psychiatry. Co mi wpisano? Zaburzenia adaptacyjne. Jeśli poczytasz, to właśnie jest bardzo częsta błędna diagnoza osób WWO. I to nie jeden lekarz odwalił mi taki numer.

Poza tym przez całkiem długi czas transeksualizm BYŁ uważany za zaburzenie psychiczne. Dopiero potem to zniesiono pod wpływem nacisków pewnych grup ludzi. Więc jednego dnia transeksualizm był chorobą, a drugiego przestał nią być. Arbitralna zmiana która totalnie NIE zmienia tego zjawiska.

No i przecież łatwiej sobie wmówić "że urodziłem/łam się inny/inna" niż przyznać samemu przed sobą że ma się zryty łeb :/ .

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
-1 / 1

@rafik54321 Walczysz jak w jakiejś oblężonej twierdzy. Po co i o co? Nie możesz ścierpieć, że coś nie mieści się w twej (wszechwiedzącej przecież) głowie, więc musisz wykazać, że tego nie ma?

Nade wszystko - w czym problem, że ktoś chce być szczęśliwy po swojemu?
Proponuję prosty, logiczny i uspokajający wniosek dla takich jak ty: jeśli ktoś ma "zryty łeb", jak twierdzisz, to chyba lepiej jak sobie obetnie co nieco i rozwali hormonami libido - przynajmniej nie "złoży jaj". Może być?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 14 lipca 2022 o 7:57

avatar Eaunanisme
0 / 0

@rafik54321 Już całkiem na poważnie, to pozbycie się atrybutów swojej płci (np. mastektomia u kobiet z rakiem piersi) jest sporym problemem psychicznym, który w skrajnych wypadkach może nawet taką osobę odwieść od operacji ratującej życie. Przypomina mi się głośna w ostatnim czasie sprawa popularnej hollywoodzkiej aktorki, która ze względu na obciążenie genetyczne i historię chorób w rodzinie dokonała prewencyjnie zabiegu podwójnej mastektomii. Wtedy też mnóstwo ludzi komentowało to za zasadzie, że się okaleczyła i w ogóle co to za kobieta bez piersi. Możemy się przerzucać, kto się rozpędza w wywodach, a kto błędnie interpretuje. Nie zmienia to faktu, że Twoja wypowiedź nie była do końca przemyślana.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@daclaw jasne, tolerujemy każda patologie. Nie leczymy, tolerujemy... A potem jak dochodzi do jakiś dziwnych sytuacji to poprawności politycznej się palą styki.

Poza tym to że ktoś zmieni płeć wcale nie oznacza że będzie szczęśliwy. Coraz więcej osób trans wraca do swojej pierwotnej płci. Czemu? Bo może właśnie mają problem z głową a nie ciałem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@Eaunanisme po pierwsze, to było w ramach profilaktyki nowotworowej, więc było to uzasadnione. Po drugie mówisz o Angelinie Jolie, po trzecie wstawiła sobie w zamian implanty.

Czyli w zasadzie nie zmieniła niczego w sobie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Eaunanisme
0 / 0

@rafik54321 Czekaj bo ja już się naprawdę gubię w Twojej logice i brakuje mi tu konsekwencji. Usunięcie narządu i wstawienie sztucznego zamiennika nie jest zmienieniem niczego w sobie? Jak kobieta przejdzie podwójną mastektomię z powodu tranzycji (czyli stanie się wg Ciebie osobą facetopodobną), zaś po kilku latach przejdzie z kolei detranzycję i operację rekonstrukcji piersi, to będzie osobą kobietopodobną, czy jednak kobietą? To w końcu intencje i hormony po drodze są dla Ciebie czynnikiem jednoznacznie determinującym czyjąś płeć, czy nie? Technicznie zarówno AJ, jak i losowa kobieta dwukrotnie korygująca swoją płeć niczym się nie różnią. To po co ta wstawka o faceto/kobietopodobnych?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@Eaunanisme ty się gubisz co nie znaczy że sensu nie ma.
Ty mylisz wstawienie sobie protezy z zmiana płci. Cel zabiegu robi różnicę.

Ucięcie sobie piersi i wstawienie protezy nie jest zmiana płci. Doszycie sobie gumowego członka w miejsce waginy jest taka zmiana.

Jednak te dwie wspomniane kobiety będą się różnić. Branie męskich hormonów przez kobietę robi spore zmiany w jej ciele. Późniejszy powrót już tego nie zmieni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Eaunanisme
0 / 0

@rafik54321 No właśnie nie ma sensu, bo w jednym miejscu twierdzisz, że chirurgiczna zmiana płci to żadna zmiana płci, bo chromosomy są wciąż takie same, a w drugim, że operacja i hormony powodują, że mężczyzna przestaje być mężczyzną, a zostaje osobą mężczyznopodobną. Albo jedno, albo drugie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@Eaunanisme Bynajmniej.
Cały czas widzisz to co chcesz widzieć, a nie to co chcę przekazać.

Chirurgiczna ZMIANA płci to ZMIANA!
Usunięcie narządu/części ciała z przyczyn MEDYCZNYCH, to NIE JEST zmiana!
Powód i cel takich zabiegów jest tu KLUCZOWY!

Tak samo średnio rozsądne jest robienie sobie tony operacji plastycznych "by się upiększyć". Jednak jeśli jesteś ofiarą dotkliwego poparzenia, to takie operacje są jak najbardziej uzasadnione.

Dlatego wstawienie implantu PO usunięciu piersi w wyniku nowotworu to jedno, a obcinanie sobie cycków bo się komuś"wydaje" to drugie.

Jeśli nie widzisz w tym różnicy, to znaczy że twój horyzont rozumieniowy jest zbyt wąski :/ . Bo różnica jest oczywista.

Proces zmiany płci składa się zarówno z procesów terapii hormonalnej jak i często ingerencji chirurgicznej.
Hormony dokonują zmian, które są znaczące, niedostatecznie duże by przekształcić całe ciało, ale wystarczające by zmienić je na tyle, by już nie można było mówić o pierwotnej płci.
Chirurgia idzie jeszcze dalej. Więc jeśli mamy faceta przerobionego na babę, a potem na powrót na chłopa, to już nie jest tym samym facetem co był.
Ba, nawet znów biorąc męskie hormony, nie będzie takim samym facetem, co gdyby usunął sobie ptaszka jako facet i brał męskie hormony. Bo przez długi czas brał hormony żeńskie które go zmieniły.

Jeśli tego nie rozumiesz, to prościej się wytłumaczyć po prostu nie da. Koniec tematu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Eaunanisme
-1 / 1

@rafik54321 Ależ dla mnie różnica jest oczywista. To z Twoich wypowiedzi wynika co innego. Mieszasz w toku dyskusji pojęcia. Wypowiadasz się niespójnie. Brakuje konsekwencji. Raz operacja zmienia płeć (bo chirurgiczne upodobnienie + hormony wprowadzają nieodwracalne zmiany), a innym razem nie zmienia (bo to tylko kosmetyka, a na poziomie DNA czy kośćca wszystko pozostaje bez zmian). Dlatego stwierdziłem, że Twoja wypowiedź nie była do końca przemyślana. Przeczytaj jeszcze raz swoje komentarze i wybierz jedną wersję. Nie śpiesz się z odpowiedzią, a zniknie problem rozdźwięku między Twoją intencją, a zrozumieniem przez czytelnika. I najważniejsze - nie obrażaj swoich rozmówców. Wrzutki typu "masz zbyt wąski horyzont, żeby to zrozumieć" nie spowodują, że nagle zaczniesz mieć rację.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
-1 / 1

@rafik54321 No więc "leczmy" - powpychajmy dla odmiany w poprawność społeczną, najlepiej w małżeństwa i dzieci (bo "gdzie są TE dzieci?"). Niech bogu ducha winny współmałżonek i dzieci mają problem, kiedy nastąpi nawrót "choroby". A nastąpi na pewno - przy pierwszym głębszym kryzysie.

"Coraz więcej osób trans wraca do swojej pierwotnej płci"

Źródła? Statystyki?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@daclaw znudziło mi się tłumaczenie oczywistości. Poza tym twoja aktualna wypowiedź prawie w całości jest pozbawiona logiki i składu. Koniec tematu

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Maja123456
0 / 2

@Banasik Sami musza tego chciec. A oni nie chca. Tak samo jest z kazdym zaburzeniem, ludzie wola wybierac latwiejsze drogi, ktore absolutnie nie rozwiaza problemu, np w depresji wybieraja psychotropy, a w wyparciu plci okaleczenie sie. Co gorsza, lekarze psychiatrzy temu przyklaskuja.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Maja123456
0 / 0

@Banasik Chodzi o spoleczenstwo. Nie powinnismy im poswiecac uwagi, bo szkoda naszego czasu. Oczywiscie, tez jestem zdania ze wyparcie plci, czy inne zaburzenia psychiczne nalezy leczyc u psychiatry, ale to jest wola danego czlowieka. Po prostu prawnie nie powinno byc to tak proste do zmiany, aby z nas ludzi myslacych, logicznych, robiono idiotow i wmawiano nam klamstwa, ze plec to kwestia plynna, a nie cos integralnego z nami, na co nie mamy wplywu, z czym sie rodzimy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Maja123456
-1 / 1

@rafik54321 Od kiedy hormony syntetyczne maja wplyw na DNA?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Ashera01
+14 / 18

Tylko ze wtedy jest już "po ptokach"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar zelalem
0 / 16

A która to jest "pierwotna" płeć?
chromosomalna, hormonalna, psychiczna czy prawna?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C Cthulhu98
0 / 0

@zelalem
Pozostałe rozumiem ale jaka to hormonalna? To kiedy ktoś prowadzi terapię hormonami? Ja mam trochę zaburzone hormony przez choroby ale to nie wpływa na cechy płciowe.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Maja123456
0 / 6

@zelalem chromosomalna, to chyba oczywiste. Geny to podstawa, to one nas czynia tym kim jestesmy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Dejmien86
+4 / 10

Wiesz że żyjesz w dobrobycie, jeśli zaczynasz tworzyć problemy, których nie da się rozwiązać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik3001
-4 / 8

Pisiory się z nich nabijają a to są młodzi ludzie z prawem do głosowania i jest ich sporo strzał w kolano. Nawet jak mają politykę w doopie to kilku pójdzie i zagłosuje przeciw

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Modrego
-3 / 3

Słyszałem o specjalnych komorach dma takich...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
+1 / 7

A ilu żonatych szuka powrotu do swojego poprzedniego stanu cywilnego? Ilu księży powrotu do cywila?
Krótko mówiąc - zapewne zdarza się. I co z tego?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adesk
+6 / 6

Jak kazda zmiana, i ta rowniez potrzebuje ofiar, aby ustalic wlasciwe procedury. Poniewaz wciaz nie wiadomo za duzo, dlaczego jest potrzeba zmian, oraz jak okreslic prawdziwe potrzeby od chwilowej psychicznej traumy, takie wypadki sa potrzebne aby lepiej poznac proces. Jest wielu szczesliwych ludzi po takiej operacji, oraz wielu mniej szczesliwych, poniewaz powody jej przeprowadzenia mogly byc nieodpowiednie. Niestety, kazdy kolejny krok medycyny i biologii zawsze pociagal niepotrzebne ofiary, jednak dosc szybko sie to normowalo. Z tym bedzie podobnie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W WhiteD
+3 / 9

1) po pierwsze dla niektórych - płeć się koryguje a nie zmienia
2) jest to wynik złej diagnostyki. Osoby transpłciowe nie zmienią zdania, bo niby jak mają je zmienić? One są tej płci którą się czują i były zawsze.
Problem dotyczy osób z dysmorfią płciową która nie wynikała z transpłciowości - i no wracając do początku, ktoś coś zrypał w diagnozowaniu takiej osoby. Bo to nie zawsze będzie takie proste żeby nie wiem po paru wizytach wyłapać czy ktoś ma "tylko" dysmorfie płciową czy też jest transpłciowy. No i nie każdy diagnozujący ma odpowiednią wiedzę - bo nadal brakuje specjalistów.

I tak - potem będą osoby które wcale transpłciowe nie są i nie były, one miały jakiś zupełnie inny problem zdrowotny który wpływał na ich sposób "odbierania" swojej płci. Serio w takiej sytuacji - iść i pozwać specjalistów którzy cie leczyli, bo to kurde oni przecież mają cie leczyć a nie cię dodatkowo wrzucić pod pociąg...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 lipca 2022 o 15:09