Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
333 337
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar zWinna
0 / 0

nieeeeee

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar raviK
+6 / 8

@Frida06
"Dziecko na powiedzenie Zespołu Orzekającego nie przychodzi" a to niby w którym równoległym świecie? Jak najbardziej przychodzi, chyba że ma kwit od lekarza specjalisty, że jest to (przyjście) niemożliwe z przyczyn zdrowotnych. Wtedy komisja jedzie na miejsce (do domu). Nie ma bata wydania orzeczenia ON bez zobaczenia pacjenta!
Poza tym jak najbardziej obligatoryjnie niepełnosprawne dziecko stawia się na komisji.

"powinien mieć kształcenie specjalne" i w takim wypadku dziecko również się stawia na badanie/wywiad/rozmowę czy jak to tam sobie nazwiesz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tniusia1
0 / 0

@raviK Frida ma rację. Dziecko przychodzi na posiedzenie w sprawie wydania orzeczenia o niepełnosprawności, bo ogląda je lekarz, ale na posiedzenie Zespołu Orzekającego o potrzebie kształcenia specjalnego nie. Przynajmniej w zeszłym roku tak było.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tniusia1
0 / 0

@raviK w poradniach psychologiczno-pedagogicznych nie wydają orzeczeń ON tylko o potrzebie kształcenia specjalnego

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar raviK
0 / 0

@Tniusia1 : a to zależy, czasem sobie życzą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F Frida06
0 / 0

@raviK badanie jest wcześniej a nie na samym zespole, przynajmniej w moim świecie. Czasami badania wykonywane są w tej poradni, w której działa zespół a czasem w innych ośrodkach, rodzice dostarczają tylko dokumenty. Trochę o tym wiem z racji pełnienia funkcji dyrektora jednej z takich poradni w Polsce

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar raviK
+1 / 1

"Poradnia mieści się na schodach"... dobre:)

Albo mała poradnia albo duże schody.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MarcelinaMarcelina
0 / 0

Instytucjonalizm zbiurokratyzowany, a można by prościej, gdyby pedagog szkolny wraz z pracownikami tego urzędu orzekali o niepełnosprawności z poziomu szkoły. Problem tkwi w tym, że pełnosprawny urzędnik tego biura musiał by zejść z tych schodów i pójść do szkoły, lub ośródka w którym najczęściej przebywa dziecko. Jest to o tyle trudne i skomplikowane, gdyż polscy urzędnicy oraz ustawodawcy są wysoce niepełnosprawni społecznie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar MalaZlaCzarownica
+1 / 1

@MarcelinaMarcelina
to NIE jest poradnia orzekająca o niepełnosprawności. To jest poradnia która przeprowadza diagnostykę dysfunkcji utrudniających dziecku naukę i wydaje orzeczenie z zaleceniami dla szkoły jak nauka danego dziecka powinna być dostosowana i wspomagana (dodatkowe zajęcia z logopedą, psychologiem, dłuższy czas na pisanie prac dla dysgrafików, złagodzone kryteria oceniania błędów itd. itp.). Ale nie ma absolutnie wspólnego z wydawaniem decyzji typu "jesteś niepełnosprawny więc masz tu identyfikator pozwalający parkować na kopertach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tniusia1
0 / 0

@MalaZlaCzarownica w sumie @MarcelinaMarcelina nie napisała że to jest poradnia orzekająca o niepełnosprawności.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar MalaZlaCzarownica
0 / 0

@Tniusia1
owszem napisała: "a można by prościej, gdyby pedagog szkolny wraz z pracownikami tego urzędu ORZEKALI O NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI z poziomu szkoły". Ja chodziłam do tej poradni i miałam orzeczenie o KS, a orzeczenia o niepełnosprawności nie posiadałam nigdy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tniusia1
0 / 0

@MalaZlaCzarownica Ok. Założyłam że "z poziomu szkoły" czyli że chodziło o orzeczenie o KS.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C cincinmj57
0 / 0

W Skierniewicach było tak samo. Zespół do orzekania o niepełnosprawności mieścił się w starostwie i tam prowadziły tylko schody. Pamiętam, że jak kiedyś stawiliśmy się z córką to faktycznie pani doktor oznajmiła nam, że po co ciągnęliśmy to dziecko ze sobą. Pouczeni jej wskazówką przed następną komisją zadzwoniliśmy, czy stawiennictwo niepełnosprawnej córki jest konieczne, na co oburzona pani w słuchawce wykrzyczała nam, że niby to jak sobie wyobrażamy badanie lekarskie. Więc wszystko zależy od osoby. Na szczęście od dobrych kilku lat obecnie zespół orzekający jest w innym budynku na parterze, a przed budynkiem jest podjazd, natomiast poradnia do orzekania o potrzebach kształcenia specjalnego jest wyposażona w windę. W wielu jednak jeszcze miejscach w samych Skierniewicach, do których jestem zmuszony chodzić z córką na wózku brak takich udogodnień.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 14 lipca 2022 o 13:10

A andrkac
-1 / 1

@cincinmj57 pijecie z dzieckiem? i to niemało, skoro się "wstawiliście"

I nie wiem, w czym mam pomóc wstawiennictwo niepełnosprawnej córki.
Może lepiej, żeby się stawiła, zamiast prosić ją o protekcję?

Sprawdź róznicę między "stawić się" i "wstawić się" oraz między "stawiennictwem" i "wstawiennictwem", bo to zupełnie inne słowa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C cincinmj57
+1 / 1

@andrkac Dzięki, już poprawione. W pośpiechu ludziom nie takie błędy się zdarzają ale dobrze, że czuwasz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A andrkac
0 / 0

@cincinmj57 Oczywiście, że nie takie się zdarzają (zostało jeszcze "wstawiennictwo"). A z poradniami też swoje przeszedłem, więc mam równie niepochlebne zdanie :)

Przy problemie z niepanowaniem nad emocjami:
- dziecko najbardziej lubi się bawić samochodami
- to nie dawajcie mu samochodów do zabawy

Ta pani nazywała się psychologiem dziecięcym...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar MalaZlaCzarownica
+1 / 1

Mylicie poradnię psychologiczno-pedagogiczną, która orzeka o dostosowywaniu kształcenia przedszkolnego i szkolnego dla dzieci z różnymi dysfunkcjami (niekoniecznie fizycznymi), z komisjami do spraw orzekania o niepełnosprawności. A ta akurat konkretna poradnia "specjalizuje się" w wydawaniu orzeczeń dla dzieciaków ze spektrum autyzmu z kilku dzielnic Warszawy i właściwie nie obsługuje innych przypadków - wiem bo sama byłam regularną "klientką" na kolejnych etapach edukacyjnych. Dzieciaki nie przychodzą na komisję, tylko na diagnostykę (logopeda, psycholog, ocena rozwoju intelektualnego) natomiast schody akurat nie są w tym wypadku problemem. A budynek jest stary i przypuszczam ze nawet gdyby ktoś wyłożył (raczej niemałą) kasę na wstawienie jakiegoś specjalnie dostosowanego modelu windy w absolutnie niedostosowanej do tego klatce schodowej, to i tak nie zgodziłby się na to konserwator zabytków.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 14 lipca 2022 o 18:26