Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
503 523
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar rafik54321
+1 / 15

I za to NATO powinno nałożyć sankcje na Niemców. Taka sankcja powinno być udostępniane planow broni której nie dostarczyli a zobowiązali się to zrobić. Tak aby każdy mógł ją sobie sam produkować. Tak samo np Polska powinna dostać plany czołgów Leopard + ich wyposazenie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar polkong
+5 / 9

@rafik54321 No niestety wielką słabością NATO czy EU jest niemożność pozbycia się pasażerów na gapę czy wręcz zdrajców (pomaganie wrogowi sojuszu w którym sami są) typu Niemcy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+4 / 8

@polkong właśnie na takie kraje jak Polska to różne kary nakładają jak leci i to za drobniejsze tematy. A tu na czołowe państwa UE to jakoś nie ma chętnych ich karać. Tak samo gdyby przykładowo Niemcy napadły na Polskę, to z automatu Niemcy powinni być wykopani z nato a na bonus ich agresja powinna być traktowana jako atak na całe NATO. Tylko takie zasady są w stanie utrzymać pokój wewnątrz NATO.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y yankers
0 / 4

@rafik54321 Dlaczego Polska miałaby dostać plany produkcji czołgów Leopard?
Niemcy w zamian za wysłanie przez Polskę czołgów T-72 i PT-91 (jak to dobrze że tych nie wysłaliśmy) zaproponowali swoje czołgi. Z tym że od początku była mowa o czołgach Leopard. Czyli o czołgach które od ponad 25 lat stoją na placu fabryki Rheinmetall i stanowią głęboką rezerwę Bundeswehry a ich oznaczenie to Leopard 1A5, tylko nasi rządzący widząc nazwę "Leopard" pomyśleli o Leopardach 2.
Więc Niemcy żeby nie wyjść na ludzi wciskających malucha w zamian za BMW (tak to niestety można porównać) zaproponowali że przekażą Leopardy 2 które należą do Szwajcarii. Wynik był jasny, bo Szwajcaria ich nie przekaże jako kraj neutralny :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 23 lipca 2022 o 18:10

avatar polkong
+3 / 5

@yankers Nawet niemieckie media mainstreamowe twierdzą że to o czym mówisz (tzw. Waffen-Ringtausch) nie działa. Nie dostaliśmy pojedynczej maszyny, starej ani nowej. Na razie jedyny nasz zysk to wiedza o tym, jak zachowaliby się Niemcy gdybyśmy potrzebowali pomocy.
https://www.tagesschau.de/inland/innenpolitik/ringtausch-101.html

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Banasik
+3 / 17

On już ma gotowe projekty umów handlowych jakie będzie zawierał z kacapami w sekundę po zniesieniu sankcji i nie chce niczego spieprzyć lekkomyślnym wysłaniem jakiejś broni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E El_Polaco
+6 / 14

W trakcie tej wojny coraz wyraźniej widać rozdźwięk interesów między państwami. Polska, Ukraina i państwa bałtyckie są za całkowitym pokonaniem Rosji, bo jest dla nas zagrożeniem. Dla Niemców nie jest. Przynajmniej na razie. Za to kryzys energetyczny jest. No i w przypadku przegranej Rosji i bliższych stosunków między Polską i Ukrainą, wschód Europy zyska na znaczeniu i Niemcy będą mieli mniej do powiedzenia w UE. A nie chcą tracić swojej pozycji.

Amerykanie uznali, że w ich interesie nie jest całkowite zniszczenie Rosji, tylko jej osłabienie i zwrócenie przeciwko Chinom, które w długofalowej perspektywie i tak będą dla Rosji wrogiem. I w tym rzecz, polscy politycy przekonali Amerykanów, że całkowite złamanie ruskiej potęgi jest także w ich interesie, nie tylko naszym.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kikurenty
+3 / 3

@El_Polaco Są dwa rodzaje państw - państwa gacze i państwa karty w rękach państw graczy. Nie trudno się zorientować że nasz kraj jest kartą w rękach USA. A jaka karta może mówić swojemu właścicielowi jak ten ma ją użyć. W geopolityce teoretyczne wykonalne ale musi być poważny rząd a nie banda złodziei, oszustów i idiotów jak w PIS gdzie ministrem obrony jest facet którego największym życiowym osiągnięciem jest opróżnienie kuwety spot kota prezesa. Jak by PIS potrafił chociaż przekonać by USA wyposażyło w sprzęt te dodatkowe 200 tys. które panuje PiS.

Po drugie upadek rosji nie jest na rękę USA. Z kilku przyczyn. Główną przyczyną jest to że upadek rosji = upadek NATO, bo jaki jest sens utrzymywania tego paktu z europie i przed czym miałby nas bronić? USA nie maiły by jak wpływać tak skutecznie na kraje europejskie, a zwłaszcza sprzedawać im ogromne ilości broni, bo po co ona jak nie ma rosji. Po drugie rosja prędzej by wpadła w obiecia chin niż dała się upokorzyć przez zachód. Co otwarło by pzred gospodarką Chińska dostęp do tanich surowców i większą konkurencyjność. Zresztą USA skupiają się na Chinach a rosja nie dla nich jakimkolwiek zagrozeniem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+1 / 3

@kikurenty po co NATO? Heloł. Zawsze znajdzie się zagrożenie. Poza tyma to sens choćby po to aby zapewnić pokój wewnątrz NATO. Bo gdyby się ktoś chciał wyłamać to już by miał przechlapane u reszty. No i jeszcze są Chiny.
Cały świat powinien wstąpić w struktury NATO. Wtedy kraj który napada na inny kraj powinien być z NATO wykopany i przez resztę NATO pokonany. Taki impas zapewniłby trwały światowy pokój. Bo żaden kraj samodzielnie nie pokona reszty świata, nawet USA.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P PravdaPerv
-2 / 4

@El_Polaco Coś dzwoni, ale nie wiadomo w którym kościele.
Polscy politycy przekonali Amerykanów? Dawno się tak nie uśmiałem... Już widzę, jak którykolwiek z polskich pacynek ma odwagę w ogóle zabrać głos...
Rosja nie jest zagrożeniem, ale szansą dla Polski, która leży w strategicznym punkcie pomiędzy energetyczną potęgą, jaką jest Rosja, a Niemcami, których gospodarka rozwija się dzięki dobrym stosunkom z Putinem, czyli taniej energii. Cała ta wojna jest o to, żeby odciąć Niemcy (i przy okazji nas, ale z taką klasą polityczną i tak nie stanowimy żadnego zagrożenia) od taniej rosyjskiej energii tak, żeby amerykańscy pośrednicy mogli położyć swoje obleśne łapska na handlu surowcami w naszym regionie. Niemiecki przemysł motoryzacyjny i inżynieria jest znana na całym świecie i amerykańskim spekulantom zależy, żeby na niej też zarabiać. To dlatego próbują zdestabilizować Europę, wyłącznie dla swoich małodusznych celów, dla zysku.
Chiny wystrzeliły do przodu, wzbogaciły się, rozwinęły, mają naszybszy przyrost milionerów na świecie i są bodaj największym wierzycielem skompromitowanych USA. Nie produkują już, jak do tej pory, za bezcen, tylko po to, żeby amerykańskie nieroby mogły przykleić nalepkę "made in USA" i sprzedawać za wielokrotność ceny zakupu jako własne produkty. Cała ta wojna to polityczna gra kapitału zza wielkiej kałuży przeciw EU, Rosji i Chinom. Syn Bidena od dawna robi interesy na Ukrainie. Dziwnym trafem akurat te interesy nie są zagrożone.
Widać gołym okiem jak sterowana zza wielkiej wody narracja zmienia się co chwilę i dopasowuje do aktualnego kwiku medialnego. Dobry przykład stanowi to jak kwiczeli jeszcze niedawno wspólnym głosem, żeby nie kupować od Rosji energii, żeby zrywać kontrakty. Teraz kwiczą już, że to Putin nie chce z nimi handlować i że to zamach na europejską gospodarkę. Śmiech na sali. Ale opinia publiczna nie jest specjalnie pamiętliwa ani inteligentna. Dlatego aż tak bezczelnie zakłamują rzeczywistość, bo wiedzą, że niezorientowanym masom można wcisnąć dowolny kit.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Obiektywny1
+4 / 6

@slagen Pis co najwyżej poświęca kraj dla kiełbasy wyborczej i stołków.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P PravdaPerv
-1 / 5

@Obiektywny1 Co za brednie. Stołki kupują za 500+ i trzynaste emerytury, to standard. Ale kraj, nasz interes narodowy, nasze wspólne dobra, praca pokoleń, jest oddawana obcym za marną łapówkę albo gwarancje bezpieczeństwa. Takie mamy w Polsce elity, że od '89 są albo zastraszeni, albo kupieni przez zachodni kapitał spekulacyjny.
slagen ma 100% racji. Jeśli ktoś myśli inaczej to nie ma bladego pojęcia o polityce.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Obiektywny1
0 / 0

@PravdaPerv Przecież tak napisałem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P PravdaPerv
-1 / 5

@Obiektywny1 w takim razie zwracam honor. Zrozumiałem Twój komentarz chyba zbyt dosłownie - to, że PIS poświęca kraj "co najwyżej" dla kiełbasy wyborczej brzmi jakby robił to tylko i wyłącznie dla utrzymania się u władzy, a moim zdaniem robi to w o wiele większym stopniu dla interesów obcego kapitału, którego zresztą pewnie sami członkowie PIS nie do końca rozumieją. Nasi "politycy" to w większości żałosne kanalie bez ambicji, założę się, że mają pełne gacie w obliczu amerykańskich urzędników, nawet tych niższego stopnia. Pozdrawiam.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koszmarek66
-2 / 8

Nie wiemy wiele o tej wojnie. Rosjanie chowają sprzęt i ludzi w zaporoskiej elektrowni jądrowej, Ukraińcy przy centrach handlowych i osiedlach. A media czekają na ruch przeciwnika.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M marcin19930131
-1 / 1

Mój dziadek był w niewoli, jeszcze jak żył ostrzegał przed niemcami to zdradziecki naród mówił.
Dzisiaj te slowa się sprawdziły.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P PravdaPerv
-3 / 5

Aż chciałoby się zapytać co bierze autor tego mema. Najbardziej zabawna jest pewność, z jaką tutejsi eksperci od polityki wygłaszają swoje światłe tezy. Od lutego aż zaroiło się od takich właśnie jutubowych specjalistów, dla których przeczytanie tekstu dłuższego niż dwa zdania stanowi prawdziwą trudność. Jeszcze pół roku temu nie wiedzieli gdzie dokładnie leży Ukraina, nie mówiąc już o jakimkolwiek pojęciu o tamtejszej antyobywatelskiej polityce, a teraz - gotowi poświęcić własne rodziny za propagandę rodem z TVP. Wypompowali się do cna, niosąc często bezsensowną i bezowocną pomoc i teraz trudno przyznać, że dali się oszukać, za szybko wybiegli przed szereg, więc kwiczą na wszystko i wszystkich, którzy mają jakiekolwiek pojęcie. Na szczęście coraz więcej z nich przeciera oczy. To oczywiste, że mądre Niemcy nie chcą dać się wciągnąć w ten nikomu niepotrzebny (poza grupą interesów skupioną wokół syna amerykańskiego prezydenta) konflikt.
To wojna o energię. O kontrolę nad rynkiem ropy i gazu. To wojna interesów zza oceanu (ponadnarodowych koncernów z Wall Street) przeciw interesom m.in. Europy. Otóż wtykający swoje brudne łapy wszędzie tam, gdzie ich nie potrzeba "finansiści" zza oceanu, chcą pośredniczyć w handlu energią pomiędzy Rosją i Europą. Nie chcą pozwolić, żeby Europa rosła w siłę, produkując na tanich rosyjskich surowcach. Chcą zdestabilizować cały handel w regionie tak, żeby to ich firmy pośredniczące czerpały z tego zyski i tacy pożyteczni idioci, jak wspomniani "eksperci" są im bardzo potrzebni. Ostatecznie będziemy nadal kupować surowce z Rosji, tyle, że przez amerykańskiego pośrednika, który zwyczajnie będzie dyktował takie ceny, żebyśmy się przypadkiem za bardzo nie rozwinęli. Putin nie ma żadnego interesu (wręcz przeciwnie) w podbijaniu Europy. Ten wniosek jest oczywisty, a brednie o marszu Rosji na Europę są tak głupie, że aż trudno to komentować. Wystarczy tylko poczytać i wyciągnąć wnioski.
Niemcy pozostają pod silnym wpływem tych interesów i robią co mogą, żeby mimo nacisków nie stać się stroną w konflikcie. Zależy im na obywatelach i na gospodarce. Tylko my dajemy się jak zwykle rozgrywać jak dzieci.
Zdaję sobie sprawę, że fanatyzm to niezdolność do zmiany poglądów i oceny sytuacji i dlatego większość z "ekspertów" nadal pozostanie ekspertami, grając przy okazji w drużynie pożytecznych idiotów do własnej bramki, ale mam jednak nadzieję, że choć część pójdzie po rozum do głowy i po prostu douczy się rzetelnie i wyciągnie właściwe wnioski.
Ta wojna nie trwa od lutego. W tej wojnie ukraińscy faszyści przez lata mordowali Rosjan. To oni ostrzeliwali szkoły i urzędy, to oni de facto wypowiedzieli wojnę Putinowi (który zresztą też ma swoje za uszami, nic nie jest tylko czarne i białe). To oni, pod naciskami i pod wpływem kapitału z USA, są winni temu, co dzieje się teraz na Ukrainie. To przez sprzedajnych polityków ukraiński naród teraz cierpi. To przez szemrane interesy Zełeńskiego i Kołomojskiego giną niewinni ludzie. Ukraińcy nie chcą walczyć za tych zdrajców, uciekają gdzie tylko mogą. Na ulicach wojsko robi łapanki, żeby siłą wcielać do armii tylko po to, żeby jeszcze przez chwilę utrzymać iluzję. Nieudolne działania obrony przeciwlotniczej są przedstawiane jako celowe ataki strony rosyjskiej. Czy ktoś jeszcze pamięta, że na dzień przed inwazją, w Donbasie wojsko ukraińskie bomardowało, łamiąc wszelkie konwencje, budynki cywilne? Raczej nie, bo wtedy nikt jeszcze nie był ekspertem od wojny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem