Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
401 448
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
Z ZbaVu
+2 / 2

brzmi jak typowe polskie "nie jestem rasistą, ALE...". Wszystko co przed ale to nieprawda.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
+15 / 41

Cholerne pokolenie płatków śniegu, kurna. Jak ludzie tysiące lat przeżyli obok psów?! Wytępić wszystkie psy, bo mogą ugryźć, koty, bo mogą podrapać, wyciąć wszystkie drzewa i krzewy, bo śmiecą liśćmi, kwiaty, bo wabią motyle, pszczoły czy trzmiele, a to są straszne potwory! A potem spokojnie zdechnijmy w betonozie. Psia mać!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar polski_niewolnik
-4 / 22

@Laviol Fajna manipulacja, podciągnąłeś pod temat psów praktycznie wszystko. Zatrudnij się w TVP, marnujesz się na demotach :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
+1 / 11

@polski_niewolnik, sądzisz, że to wymyślone? Już mi się zdarzało, że klienci życzyli sobie, aby drzew liściastych nie projektować, bo sypią liśćmi, a także żeby kwiatów nie było, bo przyciągają owady, a klientka lub dziecko boi się owadów - tak, nawet muchy. Użytkownik Xar, jest totalnie przeciwny sadzeniu drzew w mieście, bo w czasie burzy może się przewrócić.
Problem polega na tym, że ludzie coraz bardziej odrywają się od natury - wszystko ma być sterylne i czyściutkie, a odpowiedzialność niech najlepiej ponoszą inni. I tak na przykład, zamiast nauczyć dziecko jak traktować psa, to oczekują, że pies będzie mieć kaganiec. Zamiast pokazać dziecku, że owady są piękne czy ciekawe oraz ważną częścią środowiska, to rezygnują z sadzenia kwiatów. Co i tak nie spowoduje, że one się w ogrodzie nie zjawią.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M michalSFS
+6 / 6

@Laviol
Ludzie chcą sterylnych warunków, takiego klosza, który ochroni przed światem zewnętrznym. Zapominają, że ogród to część natury, nawet pomimo ingerencji człowieka. Też mnie to bawi. Nie siejmy łąki kwietnej, bo pszczoły. Wszystko przeszkadza. A jak zobaczy się kowala bezskrzydłego w grupie to już w ogóle jest panika. Wypalić.

Było tym ludziom posadzić modrzewie XD

Zgadzam się, że ludzie często są słabi, jak płatki śniegu. Czasem dochodzi przez to do pewnych nieporozumień, a ja jestem traktowany jako mało wrażliwy. Bo w wielu aspektach życia biorę pod uwagę jakieś elementy, które ograniczają strefę komfortu i nie "jojcze" nad byle pierdołami i mrzonkami. A tu czasami trzeba dyplomacji - żałować, pocieszać i zapłakać nad "ułamanym paznokciem". A ty nie ryczysz mimo, że urwało ci palec. W przenośni oczywiście:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 1 sierpnia 2022 o 11:27

B Barelik
0 / 6

@Laviol twierdzisz, że żaden pies nigdy nie zaatakował niesprowokowany? I, że jeśli dobrze traktujesz psa to Cię żaden nigdy nie ugryzie? To mam złą wiadomość dla Ciebie - tak nie jest. Sam zostałem 3 razy ugryziony przez 3 różne psy. Po prostu szedłem. I tak - małe psy powinny być na smyczy, w kagańcu lub na rękach, duże zaś i na smyczy i w kagańcu. Do tego zakaz prowadzenia psów, które ważą więcej niż 1/3 wagi osoby prowadzącej.
No i jest drugi problem - osoby, które panicznie boją się psów (znam 2 takie osoby). I zapewniam, że to nic przyjemnego, gdy taka osoba widzi 20kg psa bez smyczy i bez kagańca ("spokojny pies, nikomu nic nie zrobi"). Może i nic nie zrobi, ale stres dla tych osób jest skrajnie duży.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
-1 / 1

@michalSFS, no coś Ty, jaki modrzew?! Modrzewie śmiecą!
Na szczęście dla równowagi trafiają się klienci, którzy właśnie chcą roślin ściągających ptaki czy owady do ogrodu i bywam też zapraszana na rewaloryzację takich hamerykańskich ogrodów z trawy i iglaków, żebym dosadziła kwitnące, bo "smutno i nudno w ogrodzie".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Trutututumajtkizdrutu
+1 / 1

@Laviol wez przestan, sama mam psa i mam tez dzieci i tez na podtstawie mego psa moge stwierdzic ze moja sunia to taka grzeczna, slucha sie, nikogo nie skrzywdzi ale oto nie prawda! kazdy pies jest inny i cos mu nie podpasi i sie na ciebie rzuci. uwielbiam psy ale badzmy odpowiedzialni za nie, trzymajmy je na smyczy a luzem to jak chesz puszczac to chyba sa jakies parki dla psow? w Stanach gdzie meiszam jest ich masa no i mamy dom z ogrodem gdzie pies moze pobiegac. pozatym trzymanie wielkich psow w blokach to dla nich istna meka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
0 / 0

@Barelik @Trutututumajtkizdrutu, zupełnie nie kumacie o czym mówię. Jeśli Waszym zdaniem pies ugryzie niesprowokowany, to jesteście w błędzie. Wy po prostu nie rozumiecie co psa sprowokowało. Chcecie karać psy za to, że to ludzie nie rozumieją psów, nie potrafią ich wychować, a nawet zrobili sobie z nich zabaweczki, zapominając, że to tylko zwierzę i trzeba do niego odpowiednio podchodzić. Niedawno był filmik o tym jak dziewczyna przygarnia małego bezdomnego psa. Miała farta, że nie została ugryziona, bo popełniła co najmniej dwa błędy - wyciągała do niego ręką ze źle ustawioną dłonią i obcego psa nie głaszcz się po głowie, bo to dla niego próba dominacji. Dlatego to ludźmi trzeba się zająć, a nie psami. Ludzie robią głupoty, a psy za to mają płacić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Barelik
-1 / 1

@Laviol tak, pies może ugryźć niesprowokowany. Nie twierdzę, że każdy. Twierdzę, że są takie, które ugryzą niesprowokowane. I twierdzę, że jak idziesz to nie wiesz, czy przypadkowy pies jest ma na tyle 'ogarniętego' właściciela, że nie ugryzie czy zwykłego debila.
I jak pisałem - szedłem i zostałem ugryziony (2 razy, raz w miarę wiem czemu). Szedłem. Po prostu szedłem. No chyba że źle szedłem. Może muszę się nauczyć inaczej chodzić...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
0 / 0

@Barelik, znaczy twierdzisz, że może istnieć skutek bez przyczyny? To paradne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Barelik
-1 / 1

@Laviol używasz błędnej logiki. Jeśli przyczyna musi być w człowieku a nie może być w samym sobie psie to musisz przyznać, że to zgwałcone kobiety są winne - przecież gwałciciel by nie zgwałcił bez powodu. Chyba obaj możemy się zgodzić, że takie myślenie jest błędne...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
0 / 0

@Barelik, nie wziąłeś pod uwagę faktu, że sprowokowanie mogło być nieświadome, np. pies jest zwierzęciem stadnym, a Ty nie widziałeś, że wszedłeś na teren, który pies uważał za swój. Albo - psy wyczuwają strach człowieka, bo zmienia się jego zapach, ale odbierają go jako agresję i mogą zaatakować pierwsze. Ponoć atak jest najlepszą obroną. Nie wiem dlaczego Cię zaatakował, ale to nie jest tak, że przyczyny nie było. Zawsze musi być, bo nie ma skutku bez przyczyny.
Porównywanie zachowania psów do przypadku gwałtu nie ma sensu, bo w przypadku psa nie można mówić o winie i odpowiedzialności, a tej kwestii przy gwałcie nie chce mi się dyskutować. Jedno nie ulega wątpliwości, z dwóch zwierząt - człowieka i psa, to człowiek jest mądrzejszy i to on powinien psa zrozumieć i odpowiednio go traktować.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Barelik
-1 / 1

@Laviol ależ ja nie twierdzę, że przyczyny nie ma. Twierdzę, że przyczyna może być w psie (jego instynkty itp). Mówienie, że sprowokowałem psa, bo krzywo spojrzałem, szedłem za szybko lub za wolno albo bo się bałem jest głupie. To wina psa, jeśli takie zachowania odbiera jako sygnał do ataku. Jakbym machał przed nim ręką, udawał (lub nie udawał), że chcę go kopnąć, jakbym chciał go pogłaskać - to oczywiście moja wina. To, że idę normalnie a pies któreś z moich zachowań interpretuje jako sygnał do ataku - to wina psa.
I spokojnie można mówić o winie psa. O odpowiedzialności w sumie też. Nie wiem, czemu nie można by tego robić. W końcu jeśli kogoś pies zagryzie to jest usypiany - więc ponosi odpowiedzialność (w takiej sytuacji).
Skoro więc można mówić o odpowiedzialności to porównanie do gwałtu ma sens - i podkreślam, jest błędne, ale operuje na logice, którą Ty proponujesz. Skoro wnioski z użycia takiej logiki są błędne, to logika musi być błędna.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
0 / 0

@Barelikm dlaczego nie?
" dpowiedzialność -
1. «obowiązek moralny lub prawny odpowiadania za swoje lub czyjeś czyny»"
Czy pies zna moralność czy prawo? Do tego, moim zdaniem, potrzebna jest też świadomość. Nawet sądy sprawdzają czy oskarżony odróżnia dobro i zło i czy był poczytalny. Na pewno takich kryteriów nie można zastosować do psów. Kwestia winy i ponoszenia odpowiedzialności przez psa )np. uśpienie a pogryzienie człowieka) została przypisana zwierzętom przez ludzi. Jak sam zauważyłeś, kierują nimi instynkty. Do pewnego wieku tak samo w zasadzie zachowują się małe dzieci. One też nie odróżniają dobra i zła. To może je również na smycz i w kaganiec? Za dzieci odpowiadają rodzice, za psy ludzie. Przede wszystkim ich właściciele, ale potem też inni. To ludzie zrobili sobie z nich zabawki, zapominając, że to jednak zwierzęta i trzeba odpowiednio się w stosunku do nich zachowywać. Nie widzę powodu, żeby z powodu małej grupy psów, które zachowują się nieodpowiednio ( z powodu złego wychowania przez ludzi) i ludzkiej fanaberii karać wszystkie psy. To ludźmi trzeba się zająć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S shark__
+2 / 18

Za moich młodzieńczych czsów (miasto 60 tys) biegały bezpańskie psy które łączyły sie w sfory, w czasie cieczki suk, nawet po kilkanaście psów ....i co ?
Nic.
Teraz psy są wyłapane przez hyclów.
Bezstresowo wychowywane gówniaki podbijają do psa na smyczy który nieko iecznje musi mieć ochotę na głaskanie w formie "od nosa przez oczy po przyklapnieccie uszu"
Już wdzę Karynę gdybym jej gówniaka w wózku zaczął głaskać przykrywajac mu oczy i zawijając mu uszy oczywiście bez pytania o zgodę.
Bez dwóch zdań.
Właściciel psa jest permamentnie odpowiedzialny za niego w kwestii zachowania.
Osobiście rozumiem stres rodziców w parku w obeności wolno biegajacego bez smyczy i kagańca doga argentyńskiego. Ale to regulują przepisy które można wymóc.
Ale terzeba mieć ciut dystansu do sytuacji....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L louis24
+10 / 16

@shark__ zgadzam się. A może bombelki na smyczy i w kagańcach?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Obyczajowy
-3 / 9

@polski_niewolnik Ty chyba jestes jeb.. niety

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar polski_niewolnik
+8 / 8

@Obyczajowy Nie chyba tylko na pewno.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Obyczajowy
+1 / 5

@polski_niewolnik ciesze sie ze jestes swiadomym obywatelem :) oby wiecej takich :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Evengeline29
-1 / 7

Czyli każdy napotkany pies to potencjalny krwiożerczy potwór? Raz na jakiś czas zdarzy się jakiemuś psu kogoś zaatakować i już trzeba na wszystkie uważać? Czy naprawdę odpowiedzialnym za taki atak na pewno jest zwierzęcy instynkt czy też właściciel psa, który go wychował w taki, nie inny sposób? Są oczywiście groźne rasy, uznawane za agresywne, ale na ich posiadanie trzeba mieć specjalne zezwolenie, wiec raczej nie spotka się takiego podczas spaceru po parku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D daclaw
+3 / 5

@Evengeline29 Ja mam w dupie to, czy pies jest krwiożerczym potworem, czy "tylko chce się bawić", czy może "się cieszy", albo "chce się przywitać". Ja po prostu nie chcę mieć z nim kontaktu. Z obcym psem. Bo jak takiego kontaktu zapragnę, to sobie psa sprawię. Tak samo, jak nie chcę, żeby obcy ludzie rzucali mi się na szyję czy próbowali mnie obcałowywać. Może się boję, może mam uraz higieniczny, może jestem prdlnięty - wuja komu do tego, nie muszę się tłumaczyć. Zwyczajnie, chcę uszanowania mojej strefy komfortu. To naprawdę nie do pojęcia dla zakutego umysłu psiarza?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 1 sierpnia 2022 o 11:54

R rex4
+1 / 1

@daclaw, racja, masz prawo.
Tylko zgubiłeś dużą grupę psów, które leżą, biegną za patykiem po trawie (nie po Twojej ścieżce), interesują je tylko zapachy w krzakach. A w democie wszystkie one też mają być na smyczy i w kagańcu.
Nawiązując do Twojego porównania ludzi, którzy idą w okolicy też należałaby wygonić albo przynajmniej uwiązać (a dzieci na pewno).
Pełna zgoda, że wielkość psa nie ma znaczenia. Żaden nie powinien Cię zaczepiać i za to musi odpowiadać właściciel.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Koszowy
-2 / 12

Masz zerowe pojęcie o psach

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B BliznaNaSercu
+12 / 12

Jako posiadaczka psa zgadzam się w 100% Są inne dużo lepsze miejsca do wypuszczania piesków niż zatłoczone ulice. Jednak to powinno działać w dwie strony, ja mam swojego psa na smyczy, Ty nie podchodzisz ze swoim dzieckiem do mojego zwierzaka bez pozwolenia. Nie każdy piesek słodko wyglądający lubi dotyk obcych ludzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar zelalem
+4 / 6

Jestem za obowiązkowym szkolenie właścicieli psów.
A także za lekcjami, już od podstawówki lub przedszkola, na temat: jak działa pies, co lubi, czego się boi, jakie daje sygnały...
A w kagańcu i na smyczy należałoby wypuszczać na ulice spora część naszego społeczeństwa, to oni stwarzają zagrożenie!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Obyczajowy
+1 / 3

@zelalem dokladnie. Pies.jest taki.jak sie go wychowa.
Lepiej bylony kagance politykom pozakladac :D

Do autora demota.. rozumiem ze czlowiek zwierzeciem.nie jest..? Tylko jakims cudem ponad wszystko?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A acotam43
+9 / 9

To nie o psy tu chodzi a o właścicieli....
Mam Goldena, staruszek ma 12 lat i dość zaawansowany artretyzm. 12 lat psiego życia jest psem niewyobrażalnie posłusznym, mądrym i uległym co w kontaktach z ludźmi polega na tym, że do ciebie przybiegnie żeby się przywitać ale na ciebie nie skoczy tylko odrazu grzecznie usiądzie. W przypadku dzieci siada do nich bokiem i cieszy jape bo go głaszczą, rozumie że z pyskiem do dziecka się nie podchodzi bo może wystraszyć.
W kontaktach z innymi psami jest dokładnie tak samo przy czym przy tych nerwowych, które szczekają po prostu od nich odchodzi, nigdy nie zaszczekał na psa, który chciał się na niego rzucić, po prostu go ignorował.
I tu historia właściwa - spacerujemy w lesie miejskim, pies biega luzem, zza rogu wybiega czarne bydlę głowę większy od mojego, zmroziło mnie bo bez właściciela ale zaczynają się podskoki i zabawa, jest ok. Po czym po chwili przybiega zziajana właścicielka i mówi "o mój Boże jak on się bawi z twoim psem a zawsze się na każdego rzuca" . Nogi mi się ugiely. Bydlę 40kg, puszczone luzem, bez kaganca i właściciel wie, że jest agresywny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Mathajzen
+3 / 7

połowa ludzi też jest niebezpiecznych i też chodzą bez kagańca i smyczy

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jaszczurtd
+1 / 5

W człowieku też jest pełno instynktów zwierzęcych, i też jest pełno takich, którzy powinni łazić na smyczy, bo są zagrożeniem dla innych ludzi. I co w związku z tym?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Uhtred
+1 / 1

Wedle prawa może być surowo ukrane. Trzeba tylko wymóc karę, zadzwonić po miie itd itd masz czas się tym zajmować, nikt Ci nie zabroni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C cincinmj57
+1 / 1

Ale się dyskusja wywiązała. Ja wtrącę jeszcze bardzo ważny aspekt. Mam ciężko chorą córkę i wśród wielu jej schorzeń ma padaczkę objawową i towarzyszący jej efekt moro, przez co jest bardzo wrażliwa na bodźce zewnętrzne nie tylko wolno biegające psy, ale również leniuchujące koty, płochliwe wróble, czy nieprzewidziane zachowania ludzkie. Nie trzymam jej pod kloszem ale też wolę nie narażać jej na niepotrzebne ryzyko wywołania napadów padaczkowych, dlatego gdy gdzieś idziemy opowiadam jej, co się dzieje w najbliższym otoczeniu, aby wcześniej mogła wszystko zaobserwować i ustosunkować się. Uważam, że z pewnością wolno biegające psy nie pomagają. Muszę jednak przyznać, że świadomość ludzka jest znacznie większa i rzadko spotyka się ludzi, którzy właśnie wolno puszczają swoje czworonogi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K krickin
+1 / 1

Klasyczny przykład polactwa pies bez smyczy i kagańca to nie problem, ale wszelkiej broni należy zakazać bo komuś może odbić, to ja się pytam w czyim przypadku jest większa szansa na wpadnięcie w szał u inteligentnego człowieka znającego pojęcie konsekwencji czy u zwierzęcia które działa w oparciu o instynkty.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D konto usunięte
-2 / 2

Właściciele nie sprzątają kału po psach. Powinna być kara 10 000 zł skoro 500zł nie pomaga

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Arry
+1 / 1

@DarkDaro Zastanawia mnie ile osób które krytykują psie odchody idąc przez las czy w parku robi "jebs butelka w krzaki"?
W sensie kupa na chodniku czy przed czyjąś posesją jest oczywiście paskudna i trzeba ją posprzątać, ale przyjdą ze dwa-trzy deszcze i ostatecznie nie będzie to aż taki problem, a walające się wszędzie śmieci są naprawdę sporym problemem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D konto usunięte
-2 / 2

@Arry Demot o psach więc napisałem o psach. Osobiście nie śmiecę i tez powinno być jak w Hongkongu: rzucasz śmieć, plujesz płacisz 1500 USD. Psy defekują się przed moim domem i nawet nie mogę skosić trawy bo gówno bryzga na wszystkie strony a jeśli jest wyschnięte to zamienia się w kosiarce w kurz, który muszę wdychać. Właściciel pas ma to w dupie, mnie i innych ludzi. Ważny jest piesek.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kaczor666
0 / 0

Mam dwa szczekacze przez ścianę. Jebią od rana do wieczora, sąsiedzi nietykalni, bo jakaś PISdo pochodna. Zajebię przy najbliższej sposobności.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem