Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
287 298
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar TheAvatar322
+6 / 20

0. Wolny rynek nie oznacza anarchii. Wystarczy zapis, że trzeba wypisać skład procentowy na opakowaniu. A jeśli mowa o restauracjach czy w żarciu ulicznym, co z tego? Dziś idąc do restauracji w Polsce również nie wiesz skąd to mięso, ile czasu leżało i tak dalej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
+3 / 13

@TheAvatar322 Zgadzam się z Tobą.
Wolny rynek to dotrzymywanie umów, a umowa nic nie mówiła o trocinach w ryżu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Red_Right
-4 / 14

@TheAvatar322 Zdaniem rynkowych fundamentalistów(u nas głównie korwinistów, taki polski urok) wolny rynek to całkowity brak interwencji państwa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Red_Right
-4 / 10

@kondon Umowa nie mówiła też o ich braku. Ludzie dadzą się oszukać. Nawet jeżeli się zorientują sprytny prywaciarz zwinie biznes i otworzy nowy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar TheAvatar322
0 / 12

@Red_Right Widać, że w ogóle nie rozumiesz co Korwin mówi. Według tego co powiedziałeś, mogliby dawać trutki na szczury do jedzenia, masowo ludzi mordować i nic by im nie groziło "bo państwo nie ingeruje w sprawy rynku" czyli też w to, co zawierają produkty na tym rynku,

Według niego w wolny rynek państwo bardzo mało ingeruje. Głównie poprzez niskie i proste podatki, łatwą do ogarnięcia biurokracje. Przejrzyste i logiczne przepisy prawa, dzięki którym lepiej by się nam żyło. A nie "róbcie co chcecie komu chcecie, nam nic do tego, miłej zabawy".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 6 sierpnia 2022 o 9:07

avatar kondon
-2 / 10

@Red_Right Nie znam takich fundamentalistów, a tym bardziej korwinistów. Umów trzeba dotrzymywać i Korwin oraz osoby podobnie myślące bardzo często o tym mówią.

Jeśli masz podany skład, to mówiła.
Ludzie dojdą kto jest właścicielem i jak działa sama firma.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pasqdnik82
0 / 0

@TheAvatar322 idąc do sklepu też nie wiesz... ile czasu dane produkty chłodzone miały przerwany łańcuch chłodniczy.... który trwa około 20 minut (czyli wyładowanie z naczepy... i najpierw umieszczeniu w chłodniach... a potem gdy wyjdą z chłodni... w 20 minut znajdą się w lodówkach sklepowych :D gdy jest wielu pracowników w sklepach to spoko.. da radę.. ale jak na zmianie w niektórych sklepach masz skład 1 kierownik zmiany +2 pracowników(jeden siedzi na kasie, drugi jest dolatujący gdy np kolejka się tworzy i między czasie robi taką paletę "zimną" - wędliny, kiełbasy, nabiał, mięso (dyskonty niektóre) to uwierz, że ten łańcuch chłodniczy jest przerwany bo nie ma opcji by jedna osoba taką paletę sięgającą do pasa różnymi wędlinami/serami/kiełbasami.... zrobi w 20 minut to nie ma fizycznej możliwości.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A arca
0 / 4

@TheAvatar322 Korwim przede wszystkim p... takie kocopoły z fizyki na poziomie liceum, że głowa mała i ja mam takiemu człowiekowi ufać?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
-1 / 3

@TheAvatar322
"Według niego w wolny rynek państwo bardzo mało ingeruje."
po pierwsze, malo/duzo to pojecia wzgledne, to co jest za duzo dla jednej osoby, moze byc za malo z perspektywy innej.
po drugie, korwin mowi duzo i czesto sam sobie zaprzecza, natomiast rozmawiajac z korwinistami odnioslem wrazenie ze dla wielu z nich jakiekolwiek regulacje panstwowe dotyczace rynku to jest zamach na wolny rynek

"Przejrzyste i logiczne przepisy prawa, dzięki którym lepiej by się nam żyło."
ale wiele przepisow zostalo napisane i wdrozone jako odpowiedz na realne problemy. zostawmy na chwile polske, i wybierzmy sie na (wirtualna) wycieczke do azji. przez lata w chinach nie bylo zadnych regulacji odnosnie jakosci jedzenia. W pewnym momencie firmy dla obnizenia kosztow, zaczely stosowac rozne substytuty skladnikow, skutkiem tego byly powaznie zatrucia i smierc kilku niemowlat. Nastepnie wielki skandal, i wprowadzenie regulacji prawnych. Kto wie czy nie pisanych na kolanie.
I gwarantuje ci ze gdybys zapytal ludzi przed tym skandalem i po, czy tego typu regulacje pozwalaja ludziom zyc lepiej, dostal bys inna odpowiedz.

@kondon
"Jeśli masz podany skład, to mówiła."
czyli kupujac jakikolwiek produkt w sklepie, bedziesz musial czytac jego sklad chemiczny, inaczej spozywasz go na wlasna odpowiedzialnosc?
zauwaz tez ze trociny na liscie skladnikow trociny to w duzej mierze weglowodany, nie jestem chemikiem ani biologiem ale stawiam ze pozostale skladniki drewna tez mozna opisac tak zeby wygladaly niewinnie dla przecietnego czlowieka

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
-2 / 2

@mieteknapletek W obecnych czasach instalujesz apkę i ona ocenia cały skład za Ciebie.
Nawet mógłbym się zgodzić, że składniki... nietypowe muszą być wyszczególnione i specjalnie widoczne.
Jako wolnościowiec nie mam zbyt wiele przeciwko obowiązkowi informowania. Drobna uciążliwość, ale daje dobre efekty i nikomu niczego nie ogranicza - poza oszukiwaniem. Tak więc trociny to trociny i jeśli ludzki organizm trawi je tak jak inne składniki, to można oznaczać je jak inne składniki. Jeśli nie, to nie ma takiej opcji.
Mam zbyt małą wiedzę w tym temacie, żeby coś Ci tu stanowczo deklarować. Piszę bardziej ogólnie.

"Autor" demota to tutejszy bot, który bezmyślnie wrzuca bzdury popularne w internetach, a ten czerwony to jakiś wstrętny marksista / komunista / socjalista czy cholera wie co. No nie oczekuj w tym miejscu szczegółowych wyjaśnień, jeśli dyskusja jest z przedszkolakami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 2 września 2022 o 0:56

M mieteknapletek
0 / 0

@kondon
"W obecnych czasach instalujesz apkę i ona ocenia cały skład za Ciebie."
nie znam zadnej takiej apki, mozesz jakas polecic (chcialbym zobaczyc jak cos takiego dziala)
druga sprawa, w przypadku aplikacji przenosisz zaufanie z producenta, na osobe ktora stworzyla taka aplikacje. jak zweryfikujesz czy dana osoba ma odpowiednie kwalifikacje zeby podawac ci takie dane?

"Jeśli nie, to nie ma takiej opcji."
zawsze sa jakies opcje:) dajesz mieszaninie pozostalych substancji jakas fajna nazwe, i odpalasz kampanie marketingowa majaca przekonac ludzi ze dzieki temu schudna, wypieknieja, zmadrzeja itp
stawiajac na tzw marketing szeptany, nie bierzesz na siebie zadnej odpowiedzialnosci za ta substancja nie dziala, bo nigdy otwarcie sie do tego nie przyznales

"Mam zbyt małą wiedzę w tym temacie, żeby coś Ci tu stanowczo deklarować. Piszę bardziej ogólnie."
to mnie zaskoczyles.... do tej pory trafialem w internecie na samych geniuszy ktorzy znali sie na wszystkim
potraktuj to jako komplement, bo uwazam ze umiejetnosc przyznania sie do braku wiedzy w danej dziedzinie, jest oznaka inteligencji

"No nie oczekuj w tym miejscu szczegółowych wyjaśnień, jeśli dyskusja jest z przedszkolakami."
szczerze mowiac, juz dawno przestalem oczekiwac wyjasnien, licze tylko na to zeby ludzie prestali traktowac jakakolwiek idee jako lek na cale zlo, tylko rozumieli zarowno mocne jak i slabe strony pogladow za ktorymi sie opowiadaja oraz mieli jakies argumenty na to dlaczego maja takie a nie inne poglady.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
0 / 0

@mieteknapletek Nie korzystam z takich, kiedyś tylko widziałem.
Możesz sobie wybrać osobę (apkę) która to weryfikuje. Możesz weryfikować w kilku źródłach. W przypadku państwa nie masz na to wpływu. Ufasz urzędnikom, że są kompetentni i nieprzekupni?

Nie miałbym chyba zbyt wiele przeciwko, gdyby był państwowy wymóg oznaczania składników w dany sposób. Można sobie wrzucać do składu co się chce, ale trzeba to odpowiednio oznaczyć.
Jak już pisałem, to trochę niewolnościowe, ale bardzo małe ograniczenie, które bardzo łatwo spełnić.

A dziękuję. Ja nie znam się na wszystkim i często mówię / piszę "nie wiem", oraz często sygnalizuję problem / rozwiązanie, ale bez wdawania się w szczegóły, których nie znam - jest taki problem, ale resztę musisz sobie doczytać, bo ja się na tyle nie znam. No niestety ludzie raczej źle na to reagują, ale to już nie mój problem :)

"Idealnych rozwiązań nie ma. Mamy tylko częściowe, które mogą nas uczynić mniej nieszczęśliwymi, niż inne."
Zgadzam się z Tobą.
Dodałbym jeszcze, że nie zawsze szukam rozwiązania działającego najlepiej (z resztą dla kogo to "najlepiej"?). Dla mnie liczy się też moralność, bo np. socjalizm jest wstrętny, bo to okradanie jednego, żeby dać drugiemu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
0 / 0

@kondon
"Możesz weryfikować w kilku źródłach. W przypadku państwa nie masz na to wpływu."
nie do konca, pytanie brzmi skad tworcy aplikacji maja wiedze na temat skladu produktu? zapewne od producenta. i tu masz roznice miedzy panstwem a prywatna firma, panstwo moze skontrolowac prywatna firme, podczas kiedy jedna firma moze odmowic kontroli drugiej firmie

"Ufasz urzędnikom, że są kompetentni i nieprzekupni?"
touche:), z drugiej strony bardziej ufam niekompetentnym i przekupnym urzednikom, niz prywatnej firmie
urzednik ktory bierze kase za wydanie pozytywnej opinii popelnia przestepstwo, podczas kiedy prywatny przedsiebiorca robi to samo, jest to swiadczenie uslugi.
popatrz ile bylo akcji z roznymi serwisami gdzie klienci mogli ocenic firmy swiadczace rozne uslugi(resteuracje, hotele itp), co krok wychodzila akcja ze firmy placily za usuwanie niepochlebnych wypowiedzi

"Nie miałbym chyba zbyt wiele przeciwko, gdyby był państwowy wymóg oznaczania składników w dany sposób. "
jest to sensowne, ale warunkiem zeby zadzialo jest to zeby ktos to kontrolowal, i nagle wymyslamy na nowo sanepid:)

"Dodałbym jeszcze, że nie zawsze szukam rozwiązania działającego najlepiej"
sek w tym ze trzeba sie zastanowic co to znaczy najlepiej, bo dla kazdego najlepiej moze byc zdefiniowane inaczej

"Dla mnie liczy się też moralność, bo np. socjalizm jest wstrętny, bo to okradanie jednego, żeby dać drugiemu."
zalezy, popatrz sie na to z tej perspektywy, ja dam ci pieniadze na edukacje, a w zamian za to bede zabieral X% tego co zarobisz. Czy taka propozycja wg ciebie jest niesprawiedliwa?
kapitalizm jest fajny, ale pod warunkiem ze wszyscy mamy mniej wiecej podobny start, wtedy faktycznie wszystko zalezy od ciebie. problem jest wtedy, kiedy poziom z ktorego startujesz nie daje ci zbyt wielu szans

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mikolajpasek88
+1 / 13

Klient oceni, rynek zweryfikuje - oszukujesz padasz. Tak też jest i dziś. Mimo regulacji prawnych i SANEPIDu, wiesz, że w jednym lokalu jest syf i oszczędzanie na produktach, a w innym może drożej, ale jakość inna. Nikt chyba się nie kieruje certyfikatami i opiniami SANEPID tylko własnym smakiem i jeśli już opiniami to Google ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Red_Right
-4 / 6

@mikolajpasek88 Chyba nie wiesz co by się działo bez regulacji i sanepidu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wrednota
+1 / 1

@mikolajpasek88 nie padasz jak masz monopol. Na tym glownie polega problem. Monopole niestety czesto stac na uniemozliwianie powstania konkurencji, zawyzanie cen, obnizanie jakosci, psucie skladu itd. Dlatego walka z monopolami jest tak istotna dla wolnego rynku. W przypadku monopolu ludzie niewiele moga zrobic. Czasem sie udaje ale bez interwencji panstwa jest ciezko. Przykladem monopolu jest produkcja okularow. Wiekszosc marek jest wlasnoscia tej samej firmy i maja gigantyczna siec dystrybucji. Kazdy kupujacy okulary placi marze okolo 70% jak nie wiecej. Cala masa ludzi probowala stworzyc wlasne marki ale nie dawali rady bo optyk mial do wyboru albo te 30 marek danego producenta albo jedna malo znana. Wiadomo co wybral. Probowano sprzedawac przez internet itd. Bez powodzenia. Od ponad 40 lat tak to na Zachodzie wyglada. Wolny rynek nie daje rady a ludzie przeplacaja i placa za okulary kilka razy tyle ile powinni. Tego typu przykladow jest wiele niestety. Ludzie maja iluzje wyboru bo jest kilka marek tymczasem wszystkie to jeden wlasciciel i placa wiecej niz powinni. Tymczasem koszty wejscia na rynek i zalozenie wlasnej dystrybucji jest zbyt duze zeby wygrac z monopolem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Red_Right
-2 / 6

Co dopiero mówić o asymetrii informacyjnej w przypadku służby zdrowia.

Zostało co prawda dowiedzione, że rynek ma tendencję do wyrównywania się(to dość oczywiste, inaczej kapitalizm nie działałby wcale), jednak często nie wyrównuje się wcale albo z dużym opóźnieniem. Widzialna ręka państwa > niewidzialna ręka rynku

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar MirrorOfDoom
0 / 0

@Red_Right masz rację. Doskonale prezentuje to przykład TVP. Widzialna ręka państwa spierd...iła tą stację tak bardzo, że żadna prywatna nie może nawet marzyć o tym aby jej dorównać

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koszmarek66
+2 / 2

Problem leży z całkiem drugiej strony. Klienci domagają się jak najtańszego towaru. I zaczynają kupować tanie wafle ryżowe z trocinami. te droższe, bez trocin, leżą na półkach więc ich producent daje jeszcze więcej trocin i niższą cenę niż konkurencja. To działa. Ludzie kupują coraz gorszej jakości produkty bo liczy się cena.
Czy więcej artykułów jest w rodzaju "klientom nie smakuje *** " czy też więcej jest artykułów w rodzaju "stwierdzono że produkt *** zawiera substancję xxx"?
Niestety tylko nieliczni kierują się jakością produktu przede wszystkim a nie ceną. Nie są tak wielkim problemem pieniądze. 5 dag prawdziwej szynki kosztuje 5 zł, 5 dag MOM+łój+laboratorium małego chemika kosztuje 2 zł. Zamiast wypierdzi*lać 15 zł na sojowe latte można do szynki dokupić dobry ser, dobre masło, prawdziwe mleko i prawdziwy chleb... a nie!... prawdziwego chleba już się prawie nigdzie kupić nie da.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Obiektywny1
-1 / 3

Wolny rynek sam zrobiłby porządek z takimi cwaniakami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Dragoo
+1 / 1

@Obiektywny1 Oczywiście. Chcącemu nie dzieje się krzywda. Dziś mimo różnych regulacji, masy przepisów które utrudniają po prostu działalność przedsiębiorcom dalej występują oszustwa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T konto usunięte
0 / 2

Za komuny jakość jedzenia może nie być lepsza.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar solarize
+2 / 2

Czyli przymus podawania składu pożywienia na opakowaniu już oznacza, że nie ma wolnego rynku?

Za komuny, gdyby był wolny rynek, ludzie pili by mleko z proszkiem IXI lub MIRAX dalej, tak jak pili, czy jednak wybrali by mleko innego producenta?

Nie ma to jak wziąć jakieś argumenty wolnego rynku i je wyekstremalizować, aż staną się śmieszne, aby udowodnić swoje niepowiązane tezy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C camper52
0 / 0

Zapominasz że w warunkach wolnego rynku rynkową regulacją na takie gierki jest gilotyna

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mikolajpasek88
-2 / 4

Głupoty. Raz by ktoś tak dodał i więcej nikt by do niego nie przyszedł. Niepotrzebne są tutaj żadne regulacje prawne. Klienci sami ocenią na bazie własnych doświadczeń i tak zwanej poczty pantoflowej, które swoją drogą i tak działają obok tych wszystkich regulacji i wymogów prawnych stawianych restauratorom czy producentom. A jak coś jest z Januszem i zamierza robić ludzi w wała to będzie to robił niezależnie od tego czy zgodne to z prawem czy nie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K krickin
+1 / 1

@mikolajpasek88 Jak za pomocą poczty pantoflowej ocenisz czy dany produkt nie oszukuje na składzie? O ile nie jesteś chemikiem z dostępem do dobrze zaopatrzonego laboratorium nie masz szans stwierdzić czy np w produkcie nie żadnuch nieopisanych dodatków.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Laufer
+1 / 1

@mikolajpasek88
O ile nie wynalazłeś globalnej telepatii, to napisałeś głupoty. Jedna osoba ma znikomy zasięg. Przekona do rezygnacji kilka najbliższych osób, o ile jej się będzie chciało. Z kolei Internet - niepochlebne opinie są zgłaszane jako oszczerstwo i usuwane.
Sam fakt, że od tysięcy lat są Janusze, co robią innych w wała to świadczy. Nie opłacałoby się otwierać czegokolwiek by oszukać kilku klientów na drobne kwoty.
Regulacje i wymogi są potrzebne - samo ich unikanie jest dowodem i uzasadnieniem wymierzenia kary.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem