Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
1221 1240
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
J jakisgoscanonim
+13 / 17

Nie zachowałeś spójności, a powinieneś. Na początku piszesz ogólnie o ludziach, którzy myślą, że pieniądze biorą się z 3 źródeł. Dalej piszesz o 3 typach/grupach ludzi, którzy myślą, że pieniądze bierze się skądś.
To trochę co innego, nie ma to jak brak spójności i niekonsekwetne zdania. Na początku powinno być mowa o 3 grupach/typach ludzi, którzy myślą, że pieniądze bierze się z źródła.
A tak zawaliłeś i napisałeś o ludziach co myślą, że pieniądze biorą się z 3 źródeł...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mamuska19835
+23 / 31

Tylko powinna być różnica w zasobności człowieka pracującego, a człowieka żyjącego na socjalu. Za pracę powinno być mnie stać na życie, a za socjal na przeżycie. Ale w tym kraju nie opłaca się pracować, nie wiem po jaki.c..j ja do roboty jeszcze chodzę i płace podatki na tych baranów co za nasze ciężko wypracowane pieniądze się bawią?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
U usiek1992
+2 / 6

@tobimadara Nauka nie ma nic wspólnego ze światopoglądem. Nieuctwa nie należy promować, lecz je zwalczać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bse
0 / 0

@tobimadara negowanie nawoływań lekarzy to nie światopogląd tylko bucowatość. Ktoś myśli, że jest na tyle ważny, że istnie spora grupa wykrztałconych ludzi, która tylko czeka na to, żeby mu zaszkodzić

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I irulax
+2 / 2

@mamuska19835 Chyba samą zasadą socjalu miała być pomoc ludziom którzy potknęli się w życiu - taki rodzaj grupowego ubezpieczenia. Jednak żadne towarzystwo ubezpieczeniowe nie ustoi jeżeli liczna grupa klientów jednocześnie wyciągnie ręce po kasę.
Tak mi się przynajmniej wydaje, że istota socjalu miała być chwilowa pomoc ludziom którym się noga powinęła - żeby nie zdechli pod płotem. Tylko tacy ludzie powinni się ogarnąć i iść dalej samodzielnie a nie zrobić sobie z tego receptę na całe życie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tobimadara
-1 / 1

@usiek1992 Oczywiście, ale raczej argumentami, a nie banem...

Zastanawiam się dlaczego za katolickie treści nie ma bana, bo przecież zamiana wody w wino i chodzenie po wodzie są bardzo nienaukowe.

A jak napiszę, że Lewandowski jest słaby, to też dostanę bana, bo obiektywnie jest w światowej czołówce piłkarzy?

Uważam, że brak wiary naukę, to też element światopoglądu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L LUPUS1962
+3 / 11

@Red_Right To niech robotnicy sami otworzą sobie przedsiębiorstwo, kupią maszyny na kredyt, ponosząc ryzyko, ze nie zarobią na jego spłatę, zbierają zlecenia z ryzykiem, że nie wystarczą na utrzymanie tej firmy... że ktoś im nie zapłaci, że spóźni się z płatnością, że spółki SP ich wydudkają, bo to nie oni mieli wygrać przetarg... Niech pracują nad tym wszystkim po 14-16h dziennie... Nie wszyscy są obajtkami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albiorix
+5 / 9

@LUPUS1962 przecież to robią, jednoosobowych firm jest w Polsce bardzo dużo i rzeczywiście ludzie zarabiają w nich zwykle lepiej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L LUPUS1962
+2 / 2

@Albiorix Oczywiście, i chwała im za to. Ale przedmówca wspomniał o robotnikach, a nie przedsiębiorcach, prawda?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bse
+1 / 1

@Red_Right może i racja, ale patrząc od 2 strony, to robotnicy dostają pieniądze od kapitalistów. Od osoby, ktora ryzykuje własną głową i skupia te grupe robotników

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albiorix
+1 / 1

@LUPUS1962 robotnik od przedsiębiorcy w Polsce różni się rodzajem umowy. Obaj układają kafelki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L LUPUS1962
+1 / 1

@Albiorix Niby tak, tylko że przedsiębiorca kupił narzędzia do tej pracy, i sam szukał zlecenia, a robotnik dostaje narzędzia i pracuje od dzwona do dzwona. I trzeba go dowieźć na miejsce pracy (chyba, że uzgodni dojazd własny za dodatkową płacę)... Szukasz dziury w całym. Oczywiście są przedsiębiorcy i "przedsiębiorcy", ale różnica nie jest w umowie, tylko w sposobie działania.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Red_Right
-1 / 1

@LUPUS1962 Robotnicy nie są w stanie sami kierować fabryką. Potrzebna rewolucja i gospodarka planowana. Nie przeczymy, że w kapitalizmie kapitalista zarządza produkcją. To w ogóle nie zmienia faktu, że wyzyskuje pracę robotników. Poza tym kapitalista sam jest niewolnikiem mechanizmów kapitalizmu. Podałeś dobry przykład konieczność pracowania po 16 godzin dziennie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Red_Right
-1 / 1

@Bse Oczywiście kapitalista jest niezbędnym elementem kapitalizmu. Chodzi o to, żeby stworzyć wyższy poziom rozwoju, w którym nie będzie wyzysku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Red_Right
-1 / 1

@LUPUS1962 Kapitalista stworzył system pozbawiający robotnika środków produkcji. Wyjściem tylko czerwona rewolucja.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bse
0 / 0

@Red_Right z ciekawości wyszukałem definicje słowa wyzysk i wyskoczyło mi coś takiego

Wyzysk – występek polegający na wykorzystaniu przymusowego położenia innej osoby i zawarciu z nią umowy, nakładając na nią obowiązek świadczenia niewspółmiernego ze świadczeniem własnym.

Przy obecnej sytuacji, gdzie mamy rynek pracownika, sytuacje w których świadczenie jest niewspółmierne do wykonywanej pracy praktycznie nie istnieje. Poza tym nie ma (oczywiście poza skrajnymi wyjątkami) przymusu pracowania w danej firmie. Jak nie odpowiadają ci warunki to możesz iśc gdzieś indziej. A jeżeli siedzisz w obecnej to zgadzasz się na uzgodnione warunki, więc to nie wyzysk

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
X xargs
+15 / 15

Jest jeszcze czwarta grupa, najliczniejsza:
Wie, że pieniądze biorą się z pracy, samodoskonalenia... innych, więc należy im zabrać, bo należy się tym mniej szczęśliwym.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Lepic
+11 / 11

A ja myślałem,że pieniądze biorą się z mennicy państwowej, a reszta to tylko ich dystrybucja-mniej lub bardziej uczciwa....

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C C1VenomMX321
+7 / 11

Nieprawda.
Najmniej liczna grupa Polaków wie, że pieniądze biorą się ze cwaniactwa, machinacji, znajomości i koneksji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C cincinmj57
+12 / 12

Niby wiem, że pieniądze powinny brać się z pracy ale mimo iż ciężko i długo pracuję mam ich coraz mniej. Zaczynam więc powątpiewać w tę opcję. Może to jednak Ci z innych grup mają rację?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E eGzu
0 / 8

Ja mam pieniądze z bankomatu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L LUPUS1962
+7 / 7

@BrickOfTheWall Generalnie to pracodawca ma pieniądze od zleceniodawców/klientów. I tak, ja nie biorę i nie chcę brać pieniędzy od rządu. I funkcjonuję nieźle, bez oglądania się na państwo. Jedyne co mam od państwa, to co roku wyższe obciążenia. I tak, przerzucam to na klientów podnosząc ceny. Niestety, gdybym tego nie robił szybko zostałbym milionerem, przy założeniu, że wcześniej byłem miliarderem...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 11 sierpnia 2022 o 18:42

avatar kondon
+3 / 3

@BrickOfTheWall Zapewne o kryptowalutach słyszałeś?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
X xargs
+4 / 4

@BrickOfTheWall sporo ludzi jest tzw. samozatrudnionych. A co do pieniędzy, generalnie rząd nie ma żadnych pieniędzy, chyba że w kasie na obiady w kantynie, a tym bardziej Unia nie tworzy żadnych pieniędzy, tylko zbiera składkowe. Rząd (i to nie rząd sensu stricte czyli "ludzie premiera", tylko bank centralny) ma gwarant tego, że ilość papierowych i cyfrowych poręczeń na rynku zgadza się z faktyczną ilością namacalnych towarów i usług, bo już parę tysięcy lat barter nie jest głównym sposobem płatności i ciężko by było kupując stado krów oddawać komuś park traktorów. I w każdym kraju czasami ten "rząd" (czyli bank centralny) oszukuje, czyli daje gwarancję na więcej niż faktycznie jest po to, żeby promować jakąś działalność ( w chorych krajach działalność swoich kolesi). I teraz tak, jeżeli tych kolesi jest za dużo lub chcą kręcić duże wałki, lub rząd chce zagwarantować osobom, które nic nie mają i nic nie robią, wbrew prawdzie, że jednak niby coś mają, by za swoje nieróbstwo kupić krowę (no bo przecież nikt nie będzie rozdawał nierobom krów za darmo, prawda?), czyli aby je przekupić w wyborach ręcząc za ich nieróbstwo, to mamy hiperinflację. To tyle tak trochę koloryzowane, ale mam nadzieję, że dało się zrozumieć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 7 razy. Ostatnia modyfikacja: 11 sierpnia 2022 o 21:35

L LUPUS1962
+3 / 5

@BrickOfTheWall Zdaje się, że nie rozumiesz rozróżnienia na "państwowe", czyli będące walutą kraju, a "rządowe" pieniądze, czyli to co rząd zajumał we wszelkich daninach i podatkach. Raz piszesz tak , raz piszesz tak. No więc dla pełnego wyjaśnienia - do rozliczeń z kontrahentami używam państwowej waluty, ale nie stoję w kolejce do rządu o jakieś dotacje, wsparcia, obiecanki i inne cudaniewidy. W dodatku mam też klientów poza granicami tej krainy mlekiem z piersi kaczelnika i miodem z jego uszu płynącej, więc, nawet idąc tokiem twojego myślenia, nie muszę sobie drukować także innej, wrażej unijnej waluty.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
+1 / 1

@kondon
nie wydaje mi sie zeby na chwile obecna byla kryptowaluta ktora byla by w stanie zastapic pieniadz emitowany przez panstwo
bitcoin jest fajna ciekawostka, ale biorac pod uwage jego liczne ograniczenia, jest bardziej towarem niz pieniadzem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
+5 / 5

"Pieniądze nie biorą się z pracy, tylko z eksportu towarów za granicę."
Czyli jeśli jakiś kraj w ogóle nie będzie eksportował to w ogóle nie będzie miał pieniędzy, @elcomandante?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E elcomandante
-1 / 3

@RomekC będzie to bardzo biedny kraj, trzeci świat mniej więcej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
0 / 0

Nie odpowiedziałeś na pytanie, @elcomandante.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E elcomandante
0 / 0

@RomekC jeżeli ten kraj posiada drukarnie to będzie miał pieniądze, ale ile będą warte te pieniądze na międzynarodowym rynku? tu już sobie sam odpowiedz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
-1 / 1

"ile będą warte te pieniądze na międzynarodowym rynku?"
O tym nic nie wspominałeś wcześniej, @elcomandante.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I Iasafaer
+7 / 7

Nie. Przytłaczająca większość ludzi ma przede wszystkim elementarny problem ze zrozumieniem czym jest wartość pieniądza i z czego się bierze.
Ludzie myślą - poniekąd słusznie - że rząd odpowiada za podaż pieniędzy. W istocie jest to prawda.
Natomiast Ci sami ludzie na ogół myślą, że wartość pieniądza jest niezmienna, tzn 100zł to zawsze 100zł, a wzrosty cen towarów i usług to jakieś zachowanie polegające na pazerności.
Większość ludzi nie dopuści do siebie myśli, że wartość pieniądza wynika z rzadkości jego występowania, czy zwyczajnej chęci wymiany (w sensie, czy ktoś w ogóle będzie chciał nasze pieniądze w zamian za towar lub usługę). Ludziom się wydaje, że wartość pieniądza to jakaś wartość stała i stąd bierze się całe niezrozumienie.

Bo, jeśli dla ludzi wartość pieniądza jest stała, wzrosty cen, czy niskie wypłaty fanaberią przedsiębiorców to przecież naturalną konsekwencją takiego sposobu myślenia będzie przeświadczenie, że wystarczy "dodrukować trochę kasy i rozdać" by zapanowała powszechna szczęśliwość.
Ciekawym natomiast zjawiskiem jest, że w ludziach nie wzbudza żadnej refleksji taka rozkmina dlaczego w takim razie rząd nie wydrukuje tych pieniędzy po prostu "w opór". Jakoś tak zupełnie się nad tym nie zastanawiają.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I irulax
+1 / 1

@Iasafaer Sądzę, że to prawda. Gdyby rząd mówił wprost, na czym polega ta cała pomoc, może do niektórych głąbów by dotarło. Jednak na tym nie wygrywa się wyborów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Bimbol
0 / 0

Pieniądze stają się coraz bardziej abstrakcyjne. Kiedy je wynaleziono to był po prostu kawałek cennego metalu: złota, srebra, miedzi. Można go było dotknąć, zobaczyć, schować. Dziś to jakiś zapis elektroniczny o którym nawet nie wiemy dokładnie gdzie się znajduje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Slayed
+2 / 4

Ta grupa pewnie nie jest najmniej liczna, ale nie będzie głosować, bo "mój głos niczego nie zmieni".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pilipiuk8
+3 / 3

Nie Nie. Pieniądze biorą się z bankomatu. Przecież nawet 5 latek o tym wie. Jaki ten autor niedoinformowany. XD

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar polkong
+1 / 7

Najmniejsza zaś i najbogatsza zarazem grupa wie, że pieniądze owszem biorą się z pracy - tyle że cudzej...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar jarobakmac
+2 / 2

@polkong Jasne, że tak jest. Pracując samemu masz tylko 24 h na dobę i dwie ręce. Choćbyś był nie wiadomo jakim specjalistą, to zawsze będziesz miał to ograniczenie. Lepiej mieć zatrudnionych 100 ludzi i z godziny każdego mieć 10 zł do kieszeni niż samemu pracować i mieć 100.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pomylilem_Strony
+2 / 4

Właśnie nie. Z pracy bierze się wartość, a "pieniądze" biorą się z drukarki NBP. Poprzez nadanie wartości za pomocą pracy kolorowe papierki spełniają pewnie funkcje pieniądza (nie są pieniądzem, ale o tym dalej). W przeciwnym przypadku niemożliwe byłoby odpalenie drukarek i zalanie rynku papierkami, ponieważ kreacja "pieniądza" wymagałby pracy. Dlatego wbrew pozorom rację ma grupa pierwsza to co nazywamy "pieniędzmi" bierze się od "rządu" (a właściwie od NBP).
Kolorowe papierki nie są pieniędzmi, ponieważ nie spełniają wszystkich funkcji pieniądza. Pieniądz obok podzielności i byciem środkiem wymiany powinien utrzymywać wartość w długim okresie czasu. A tego nie ma, ponieważ jak "włożysz pracę" do "kolorowego papierka" to za 10 lat nie uzyskasz wartości równej ekwiwalentowi włożonej pracy. Przez ten czas rząd nadrukuje papierków i rozcieńczy wartość. Czyli nie jest to pieniądz, pieniądz musiałby mieć jakieś parytet, czyli niezmienna w czasie wymienialność na towar.
Tak więc, człowiek się uczył, czytał, żeby na koniec myśleć tak samo jak ta najgłupsza część społeczeństwa. Oczywiście w inny sposób wymagający uzasadnienia, niemniej. Poje8ana sprawa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pereplut
+3 / 3

Niektórzy dobrze wiedzą, że pieniądze nie rosną na drzewach ale wygodniej im popierać rząd, który im rozda a innym zabierze. Dopiero po wykalkulowanej decyzji o zamiarze obrabowania innych poprzez popieranie socjalistów następuje racjonalizacja i bredzenie o 'solidarności społecznej' aby nie wyjść przed innymi na pazernych złodziei i nierobów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C CP666
-2 / 2

@Pereplut
Takich ludzi powinno się dożywotnio pozbawić socjali.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Adder
+4 / 4

od razu Polacy.. "ludzie" po prostu "ludzie". to nie tylko nasza przypadłość.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M marcinn_
+1 / 1

Niestety połowa ludzi nie chodzi na wybory więc ta mądrość się i tak marnuje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E El_Polaco
0 / 0

W przypadku Polski w sumie masz rację. Ale tak ogólnie to są jeszcze inne czynniki, surowce naturalne, dogodna lokalizacja, np. na ważnym szlaku handlowym. Na razie nic więcej nie przychodzi mi do głowy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mikeyxx
+2 / 2

pieniadzie to akurat biora sie z banku centralnego
to skad sie bierze wartosc pieniedzy, to troche bardziej skomplikowany temat

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A arca
+2 / 2

Pieniądze, czy bogactwo? Bo to zasadnicza różnica. Bogactwo jest wtedy kiedy zaspokojenie piramidy potrzeb wymaga mniejszego wysiłku. A pieniądze to narzędzie wymiany dóbr. Pieniądze biorą się z NBP. Bogactwo z pracy, ale nie każdej. Jeśli efektem pracy jest np. wybudowanie drogi to transport będzie wymagał poświęcenia mniejszej ilości czasu i innych zasobów. Jeśli efektem pracy jest wyprodukowanie jakiegoś badziewia, które się do niczego nie przyda, a jeszcze potem trzeba to recyklingować to działa to ujemnie na bogacenie się. Nie pracuj ciężko tylko mądrze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+1 / 1

Gdyby tylko świat był sprawiedliwy i za uczciwą pracę byś dostawał uczciwą płacę... Niestety tak nie jest. Im bardziej jesteś uczciwy tym bardziej będziesz zapie***ł na nieuczciwych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Traehflow
+1 / 1

Niestety pierwsza grupa (ci najgłupsi) ma racje. Pieniędzmi ciężko zarabianymi przez ludzi, dysponuje rzad. One ida na zasiłki darmozjadów. Pasożytnictwo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C camper52
-1 / 1

A czwarci wiedzą że pieniądze biorą się z długu a mianowicie z sytuacji w której płacisz raty bo nie masz chaty.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M malak_90
0 / 0

ja myślałem że pieniądze są z bankomatów

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I irulax
+3 / 3

Ludzie zwykle myślą: dej bo mnie się należy, zamiast: nie przeszkadzaj mi to sobie sam zapracuję. Dodatkowo, kiedy tyrasz od rana i masz coraz mniej, jednocześnie dostrzegasz coraz liczniejszą grupę wyciągającą łapy po twoją kasę. Widzisz znaczną grupę znajomych/rodziny która wyspecjalizowała się w wynajdowaniu i wyciąganiu różnej maści benefitów a Ty nawet nie masz czasu własnym zdrowiem się zająć. Drugie dodatkowo: zaczyna(?) panować przekonanie, że na dobrej uczciwej pracy dorobisz się tylko garba.
-------------
Odnośnie treści samego demota: wystarczy trochę pogadać z rodziną podczas jakiejś imprezy, żeby naocznie przekonać się jak bardzo jest prawdziwa postawiona teza.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem