Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
139 158
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar TomorrowNeverKnows
+7 / 17

A Ty? Jesteś społeczeństwu potrzebny?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G georgefsh26
+2 / 16

@TomorrowNeverKnows Gadki autora demota trącą trochę Hitlerem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar TomorrowNeverKnows
+4 / 10

@georgefsh26 Adolf też zaczynał od dzieleniu ludzi na lepszych i gorszych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Banasik
+4 / 10

@TomorrowNeverKnows . A czy ty wybierając glazurnika czy lekarza nie dzielisz ich na lepszych i gorszych i nie wybierasz najlepszego?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
+6 / 6

@Banasik pewnie każdy z nas wybiera (a znam temat z pierwszej ręki bo jestem glazurnikiem) z tym, że zwróć uwagę że są to profesje potrzebne czego nie można powiedzieć o siedzeniu na bezrobociu i pobieraniu zasiłków. Prawa wyborcze powinni mieć tylko ludzie pracujący nawet może z jakimś minimalnym stażem np 3 lata na umowie/działalności żeby nie było że patologia miesiąc przed wyborami się zatrudni byle gdzie tyło żeby głosować. Kolejny pomysł być może bardziej kontrowersyjny to prawa wyborcze zabrane ludziom 65+. Są to emeryci (wg wieku), nie wnoszą nic do gospodarki, są obciążeniem dla budżetu i nie powinni wpływać na wynik wyborow bo jakąś partia obieca im 13 i 14 kosztem młodszych pracujących grup wiekowych. Zdaje sobie sprawę, że nie każdemu to może się podobać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
+2 / 2

@Banasik sęk w tym że masz ten wybór, Demot jest o pozbawianiu wybór w ogóle, to w prostej drodze prowadzi do oligarchii, jakieś nowej formy feudalizmu gdzie będą "Pany" z prawem głosu i nowi "Heloci". Tak jak zasugerowali @georgefsh26 @TomorrowNeverKnows. Co zrobisz kiedy ktoś ciebie uzna za niegodnego prawa głosu, jaka masz pewność, że kryteria przydatności społeczeństwu będą obiektywne, skoro samo założenie wykluczania już narzuca przecież subiektywizm lol

Ewentualnie można uzależnić by od tego, czy żyjesz z budżetu, ale wtedy pod młotek nie idą tylko zasiłkowcy, ale każdy beneficjent, czyli urzędnicy i funkcjonariusze państwowi. Gdyby pozbawić zasiłkowców to byłoby dyskryminacją, ale czy pozbawienie tak dużej grypy by nią nie było? Już widzę nauczycieli grzecznie godzących się na możliwość utraty prawa głosu bo pensje pobierają przecież z pieniędzy podatników.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 7 sierpnia 2022 o 9:31

avatar hek_sa
+3 / 3

@Gekon86 A co z pracującymi emerytami? do którego worka ich wrzucisz ??

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
+1 / 1

@hek_sa być moze stwierdzisz, że mam jakieś dziwne zapędy, ale emeryt to emeryt. Osiągnął wiek który zwalnia go z pracy. Nie powinien (nie może) pracować. Tak być powinno w idealnym systemie. Niestety wiemy jak jest, że emerytury są głodowe i emeryci dorabiają (często na czarno, na zleceniach, dzieło, jakieś śmieszne pieniądze jak mają grupę i siedzą na "ochronie" po 12 lub 24h bo PFRON dopłaca). Dlatego temat warty jest dopracowania. Ja nie podaje ostatecznych rozwiązań. Gdyby ten emeryt był dalej zatrudniony nie na śmieciówce a na pełnej umowie o pracę to wszystko ok. Z tym, że taki emeryt to często właśnie z racji wieku.juz nie ma.szans na taką umowę. Czyli kolejne przeszkody są pod nogami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar lingerer
0 / 2

@Gekon86 jak emeryci pracowali na twoje studia to nie mówili że jesteś darmozjadem

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
+1 / 1

@lingerer na moje studia pracowali moi rodzice i ja dorabiajac wieczorami w marketach. Matka całe szczęście jeszcze żyje i pracuje bo do emerytury kilka lat ma. Poza tym płacenie nawet na studia innych jest inwestycja (w założeniu być powinno) a płacenie emerytom jest wydatkiem. Czego kolego nie rozumiesz?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar hek_sa
+2 / 4

@Gekon86 Mój drogi,widocznie emerytów to Ty znasz tylko takich ze spotkań z Kaczyńskim. Jestem emerytką zatrudnioną na umowie o pracę, podobnie jak wielu moich znajomych (rówieśników) Dzisiaj, osoby w wieku emerytalnym, to najczęściej ludzie w pełni sił umysłowych i fizycznych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
-2 / 2

@hek_sa oczywiscie i siedzą na demotywatorach;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar hek_sa
+1 / 3

@Gekon86 Niestety moja "fabryka" w niedzielę nie działa, zwrócę się do dyrekcji o naprawienie tego zaniedbania. ;-)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
-1 / 1

@hek_sa najlepiej już w poniedziałek wniosek złożyć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Banasik
+2 / 2

@Tibr . Nie zrozumiałeś. Ja odpowiadałem na zarzut o dzieleniu ludzi na lepszych i gorszych. Otóż ludzie nie są jednakowi, są lepsi i gorsi a ich rozróżnianie jest dokonywane każdego dnia. Jeden uczeń dostaje 2, inny 5. Jeden kandydat do pracy dostaje zatrudnienie inny nie. Itd.
Co do prawa głosu to już obowiązuje dyskryminacja ze względu na wiek. Nie widzę przeszkód by prawa głosu nie miały nie tylko dzieci, ale także debile i pasożyty. Przy czym protestuję przeciwko wrzucania do jednego worka wszystkich żyjących z budżetu, bo czym innym jest nauczyciel, urzędnik, policjant itp. wykonujący pożyteczną pracę, a czym innym nierób żyjący z zasiłku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
0 / 0

@Banasik owszem pożyteczną, ale nazwijmy to "okno overtona" się przesunie. Wykluczając zasiłkowców, to budżetówka (a przecież poniekąd już jest) też będzie "asem w rękawie" przy wyborach, kto zabroni rozrostowi biurokracji. A może po prostu nie wyważać już otwartych drzwi. Tylko skorzystać z doświadczeń Anglosasów, Szwajcarów?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar lingerer
0 / 2

@Gekon86 tak w wielkim skrócie to ciebie nie rozumiem kolego
czyli jak twoja matka osiągnie wiek emerytalny to wyślesz ją do Holandii
spójrz na Japonię w kwestii seniorów

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
0 / 0

@lingerer nigdzie jej nie wyślę. Życzę jej żeby mogła żyć godnie na emeryturze a nie dorabiać bo jej nie starczy na życie. Może jak trzeba będzie to jej pomogę bo mam tu tylko mamę a kobiecina doświadczyła tyle cierpienia, że chyba wkoncu na emeryturze należy się jej ( wszystkim ogolnie) odpoczynek. To byłby dla niej jakby zwrot zainwestowanych we mnie pieniędzy;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar lingerer
0 / 2

@Gekon86 wiesz trochę to zalatuje nepotyzmem bo jeśli chodzi o twoją mamę to "kobiecina doświadczyła tyle cierpienia, że chyba wkoncu na emeryturze należy się jej ( wszystkim ogolnie) odpoczynek." ale innym to zabrać prawa wyborcze bo oni nie potrzebują.
A druga sprawa rozumiem że jesteś inżynierem glazurnikiem i moje pytanie brzmi gdzie mogę zrobić taki kierunek (dla kumpla pytam)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
-1 / 1

@lingerer jakim inżynierem glazurnikiem? Co ma wspólnego pomóc matce z prawem wyborczym? Jaki nepotyzm. My wybitnie nie potrafimy się porozumieć. Na marginesie gdybym tobie człowieku opisał co przeszła moja matka to te wszystkie smutne historie z tv to jest kabaret a nie smutek, łzy i cierpienie. Aha, dla uściślenia. Jestem tego zdania że emerytura nie jest czasem zeby pracować. Na to było cale życie. Co innego, że mamy sytuację z emeryturami jaka mamy i często osoby które już osiągnęły ten wiek dalej pracują bo muszą. To jest chore.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar lingerer
0 / 2

@Gekon86 zapytam wprost czy swojej matce też byś zabrał prawo wyborcze? bo jest emerytką. A co przeszła tutaj nie ma najmniejszego znaczenia (to odnośnie tego nepotyzmu).
Nigdzie nie napisałem żebyś jej nie pomagał.
co zaś tyczy się inż. glazurnika to ci trochę przypomnę:

Gekon86 7 sierpnia 2022 o 7:32
Banasik pewnie każdy z nas wybiera (a znam temat z pierwszej ręki bo jestem glazurnikiem)
Gekon86 7 sierpnia 2022 o 13:31
@lingerer na moje studia pracowali moi rodzice i ja dorabiajac wieczorami w marketach.
a ja po prostu pomyślałem że pracujesz w zawodzie wyuczonym widocznie się myliłem
ale glazurnik po studiach?
po studiach zostaje się pracownikiem miesiąca w McDonald’s

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K katem
-1 / 1

@Gekon86 Wygląda na to, że mylisz/zrównujesz emeryturę z rentą. Człowiek, który osiągnął wiek emerytalny może (i wielu jest) jak najbardziej zdolny do pracy zawodowej. Znam bardzo wielu emerytów pracujących mimo osiągnięcia wieku emerytalnego i doskonałych w swoim zawodzie.
Bycie emerytem nie oznacza też, że nie można w internety (i Demotywatory) nawet w godzinach "roboczych".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K katem
-1 / 1

@Gekon86 Widzę też, że praca jest dla Ciebie przekleństwem i nie rozumiesz, że praca (zawodowa) może też dawać radość i satysfakcję. Współczuję Ci, bo daleko Ci jeszcze do emerytury i będziesz się, biedaku, męczył będąc zmuszonym do zarabiania na swoje utrzymanie. :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
0 / 0

@lingerer a kto powiedział że studia były powiązane z tym co teraz robie? Zdajesz sobie sprawę że można skończyć technikum budowlane i iść zupełnie na inne studia? Ot zagadka wszechświata rozwiązana. A żeby twoja ciekawosc całkowicie zaspokoić to studiowalem geografie i uwierz mi że w bardzo wielu tematch wiem więcej od tutejszych "znawców podogy":) co do praw wyborczych to nie ja bym zabrał. Skoro byłoby to wprowadzone to nie byłoby wyjątków. Wystarczy? Wg mnie o tym.kto zarządza tym krajem powinni decydować ludzie którzy a)pracują i odprowadzja podatki b) mieszkają w Polsce a nie ze na emigracji ktoś decyduje o moim/twoim/naszym losie a w d#pie ma to być i tak nie wróci, c)tak jak było wspominane o jakimś teście który wyłoniłby ludzi którzy mają pojęcie o ekonomii/polityce/sytuacji gospodarczo-spolecznej. Wystarczy? Mi emeryci nie przeszkadzają, uważam że zasługują na odpoczynek bo chyba zapracowali na to, jednak lepiej żeby o losie młodych (mlodszych) nie decydowali bo np. mnie 13 i 14 emerytura nie skusi żeby głosować na PiS a taki emeryt odbierze to jako "dobre" dla niego a reszta na to tyra.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
0 / 0

@katem kolego ja robię na siebie to raz. Dwa to sam decyduję o tym ile zarobię i uwierz mi że przez lata działalności mogę sobie wybierać zlecenia pod względem wartości, złożoności i czasu wykonania. Gdybys znał branżę w temacie glazurnictwat byś już wiedzial jakie pieniążki na miesiąc może bez problemu zarobić polecany i sprawdzony glazurnik . Mam fajna prace a jak słucham radia jak w poniedziałek ludzie marudzą ze do piątku jeszcze daleko to wiem, ze to ci ludzie mają zrypana robotę a nie ja.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
0 / 0

@katem ty mi nie mów co ja myślę i co ja zrównuje z czym bo doskonale znam różnice pomiędzy emerytura a renta. Przekaz nie dociera, że wyraźnie pisze o tym, że jak ktoś ma emeryfure to nie powinien pracować bo chyba emerytura ma mu wytarczyć na życie? Inna kwestia że to jest chore u nas, żeby emeryt dalej musiał pracować bo mu nie wystarcza. Inna sprawa że w wielu branżach ci emeryci blokują miejsca młodszym. Może mi napiszesz że tak nie jest?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K katem
0 / 0

@Gekon86 Nie przeczytałeś drugiego mojego komentarza - praca może dawać nie tylko pieniądze, ale i zadowolenie, a Ty koncentrujesz się wyłącznie na pieniądzach (pieniążkach) i uważasz, że praca to tylko zarabianie. Emeryci pracujący, których znam, pracują nie tylko dla pieniędzy. Oni pracują, bo lubią to, co robią, praca daje im zadowolenie i satysfakcję. I oni z pewnością nie marudzą, że do piątku daleko.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
0 / 0

@katem ja też nie, zazwyczaj gdzieś ok czwartku orientuje się ze kolejny tydzień mi uciekł. To świadczy, że czas szybko mi leci a tak dzieje się tylko gdy dobrze się czujemy w pracy. Ja swoją lubię, za każdym razem coś nowego (tzn robota w innej lokalizacji bo aranżacje łazienek to ostatnio kopiuj-wklej, ale to wina "projektantow"i tych wszystkich modnych doradców z pomysłami na internecie). Pieniądze zarabiam nie dla pieniędzy tylko po to, aby być w 100% niezależnym. Rymował tak kiedyś taki raper Sokół. Podpisuje się pod tym. Pieniądze to także lepsza opieka medyczna (uwierz mi, że na NFZ już dawno był.bym zakopany) z której muszę korzystać a nie mam czasu czekać w kolejce np do urologa 4 miesiące lub do ortopedy 3 miesiące. Ale to już inny temat.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K katem
0 / 0

@Gekon86 Skoro sam nie pracujesz tylko dla pieniędzy, ale i dlatego, że lubisz swoją pracę, dlaczego uważasz, że emeryci pracują, bo muszą dorobić do emerytury ? Tak się składa, że tu, gdzie pracuję, pracujący emeryci mają przyzwoite emerytury, ale pracują, bo lubią. Dla niektórych ta praca jest wręcz życiem i myślę, że gdyby przestali pracować, bardzo szybko odciążyliby ZUS.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
0 / 0

@katem bo uważam, że życie to nie tylko praca. Ja swoją lubię, ale to nie moje życie. Pracuje po to by mieć na to życie, to jest oczywiste. Gdy przychodzi czas/chęci na odpoczynek to odpoczywam. Resetuje się od pracy, nie chce wpaść w rutynę bo to powoduje błędy i bardzo często przykre wypadki. Uwierz mi, że jeszcze niedawno w sobotę o 7 już bym pracował bo "terminy". Od chwili gdy mnie zdrowie mocno poskładało to w sobotę o 7 to możesz mnie kolego zobaczyć np na rybach czy grzybach:) nie ma opcji żebym pracował w ten dzień. Nawet telefonów nie odbieram (nieznajomych, bo to może być nowy klient a ja mam wolne). Dlatego też uważam, że emeryt który tyle lat pracował i czy lubił czy nie swoją pracę i jeszcze ma środki na życie na tej emeryturze to nie powinien pracować. On już się napracował i dalej niech nie robi. Niech cieszy się życiem, wnukami, rodzina, ogródkiem działkowym, wycieczkami czy czym tam chce. Niech da się cieszyć młodszym z tej pracy w której np. zabiera miejsce pracy. Był czas pracy jest czas odpoczynku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
0 / 0

@georgefsh26 nie spodziewam się miliona plusów za moją wypowiedź, ale wielu znawców tematu (Hitlera) ocenia go jako haryzmatycznego, porywającego tłumy mówcę, posiadającego niezwykły talent oratorski człowieka który mówił nie tyle to co chce usłyszeć tłum, ale to jak mówił sprawiało, że ludzie chcieli go słuchać. Także wracając do gadek autora demota które tracą trochę Hitlerem to może się okazać że całkiem sprawnie gada;) jakby nie patrzeć to porwał trochę tłumy bo komentarzy trochę jest i trwa dyskusja. Na marginesie dodam, że w żaden sposób nie wychwalam, nie popieram i nie toleruje ideologii, gestów i zachowań nawet w minimalny sposób tolerujący hitleryzm, nazizm czy jakby to jeszcze inaczej nazwać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K katem
0 / 0

@Gekon86 Czyli- jeśli dla Ciebie praca nie jest życiem to ma to być prawo obowiązujące wszystkich. Jakim prawem chcesz dyktować ludziom, co stanowi sens ich życia ?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
+6 / 6

Ograniczenie biurokracji fajnie brzmi, ale nie da się tego zrobić bez ograniczenia rzeczy do których wtrąca się Państwo, a tego nikt nie chce.
Stwierdzenie, że 100 ludzi nakradnie mniej niż 1000 to pobożne życzenia, a nie fakt.
No i kto ma decydować o tym jacy ludzie są potrzebni społeczeństwu? Politycy?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
+2 / 2

@Wolterianin rynek pracy? Gdyby tak każdy z branż obecnie budżetowych był na samozatrudnieniu i musiał być konkurencyjny aby pozyskać klientów to szybko rynek by zweryfikował ilu jest ich potrzebnych. Skończyłyby się kolejki w urzędach. Taka utopia, ale marzyć jeszcze legalnie i bez podatku można;) a kolega ma jakiś pomysł?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
+3 / 3

@Gekon86 Czyli kasujemy umowy o pracę, każdy człowiek zakłada jednoosobową działalność i co? Pytam bo to co mówisz może brzmi prosto, ale ciężko mi uwzględnić jak można by technicznie zrealizować Twój postulat. Poza tym co by to zmieniło poza tym, że te setki tysięcy urzędasów zamiast na UOP byliby na b2b?

Kiedyś wrzuciłem tu prostsze i łatwo weryfikowalne kryterium. Korzystasz z jakiejkolwiek pomocy socjalnej lub jesteś pracownikiem budżetówki (sam nim byłem gdy to pisałem) tracisz prawo głosu w myśl zasady, że nikt nie powinien być sędzią we własnej sprawie. Taki hejt się wtedy wylał, że dyskryminuję ludzi, że omg.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R rex4
0 / 0

@Wolterianin, jak to w innym miejscu dyskutowałem z @kibishi można głos uzależnić od płacenia podatków, czasu pracy itd. Więcej, głos zamiast 0-1 może mieć rózną wagę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
+2 / 2

@rex4 Czas pracy o niczym nie świadczy. Pomyśl, że masz dwóch ludzi którym każesz wykopać rów. Jeden weźmie łopatę i zrobi to w godzinę, a drugi przez tydzień będzie to robił łyżeczką do herbaty. Przy uzależnieniu od czasu pracy głos tego drugiego będzie ważniejszy.
Podatki już lepsze, ale też nie do końca uczciwe, bo np taki pan S. od wyborów kopertowych będzie miał siłę głosu znacznie większą niż większość obywateli.
Dlatego wolę moje kryterium. Korzystasz z socjalu znaczy, że nie jesteś osobą samodzielną. Skoro nie jesteś samodzielny znaczy, że żyjesz na czyjś koszt więc nie masz prawa głosu. Bo to jest tak jakbym np ja miał decydować jaką część Twojej pensji mogę wykorzystać na siebie.
Jakby natomiast pracownicy budżetówki nie mieli prawa głosu to politycy nie byliby tak bardzo zainteresowani biurokratyzacją Polski

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R rex4
0 / 0

@Wolterianin akurat czas pracy był pomysłem @kibishi, na co zareagowałem.
Diabeł tkwi w szczegółach. Czy emerytura jest świadczeniem? No nie bardzo, skoro z podatków płaconych wcześniej. Renta? W sumie z ubezpieczenia.
A z drugiej strony, skorzystanie z karty dużej rodziny, przy założeniu, że dalej będzie istnieć, też jest korzyścią. Idąc do absurdu, to nawet używanie sieci drogowej.
Twój pomysł generalnie mi się podoba, przed wszystkim jest prosty. Po określeniu, co jest zasiłkiem, jest też tani.
Zawszę się boję, że właśnie w manipulacji co daje głos znów ktoś odnajdzie swoją prywatę.
Dlatego też proponuję wagę (mnożnik) głosu. Co do istoty niewiele to zmienia. Wtedy te sporne przypadki miałyby mniejszą siłę. Można to połączyć ze wspomnianym egzaminem.
Wiem, to komplikuje rozwiązanie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kibishi
0 / 0

@Wolterianin "Jeden weźmie łopatę i zrobi to w godzinę, a drugi przez tydzień będzie to robił łyżeczką do herbaty." W obu przypadkach ta osoba musi mieć umowę, efektywność w pracy jest często czynnikiem decydującym o tym czy ktoś przedłuży umowę czy nie i to nie zależnie od rodzaju umowy.
Twój pomysł jest całkiem niezły o ile się jasno przedstawi co jest socjalem a co nie, do tego jeszcze trzeba by zmienić bardzo dużo odnośnie pomocy socjalnej bo dużo osób pracujących i utrzymujących się z własnej pracy jakiś socjal bierze zarówno z tych oczywistych jak i z tych mniej oczywistych, bo czy dofinansowanie do jedzenia w szkole dla dzieci jest socjalem dla rodziców czy już nie? Albo karta dużej rodziny itp.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
0 / 0

@Wolterianin druga część całkiem spoko i ja bym nie hejtował bo nie widzę takiej potrzeby. Pewnie najechali na Ciebie właśnie ci z grup o których wspomniałeś. Co do pierwszej części odnośnie JDG to chodzi mi bardziej o zaangażowanie w potrzebną pracę. Na żadnej umowie o pracę zatrudniony nie będzie tak się starał jak na swoim. 8h i wywalone. Dodatkowo rozumie co to są składki, niszczycielski zus i skarbówka. Byłoby inne podejście. Żeby urzędnik był potrzebmy bo jest potrzebny a nie dlatego, że rozbudowuje się biurokracja bo tak i tylko kasa na to idzie. Oczywiście to tylko nazwa JDG, ale bardziej mi chodzi o sposób rozliczeń. Weryfikacja przez rynek pracy, czy jest zapotrzebowanie czy nie. To nie są moje jakieś ostateczne pomysły bo są plusy i minusy, ale jak się rozmawia na jakiś temat to wspólnie łatwiej wypracować coś sensownego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
0 / 0

@rex4 Nie nazwałbym emerytury pomocą socjalną, chociaż IMO jest sprawą dyskusyjną czy emeryci powinni mieć czynne / bierne prawo wyborcze. Zapomniałem też o jednym drobiazgu. Osoby odsiadujące wyrok za przestępstwa popełnione umyślnie też na czas wyroku bez czynnego prawa wyborczego, chociaż bierne bym im pozostawił.

@kibishi Ależ oczywiście, że potrzeba by doprecyzować co jest pomocą socjalną, chociaż ja bym powiedział, że wszystko. Chcesz dofinansowania obiadów? Spoko, ale na x lat (bo czas też trzeba by doprecyzować) tracisz prawa wyborcze. Wolny wybór.

@Gekon86 Dlatego zawsze dodaję, że pisałem to będąc pracownikiem budżetówki więc sam sobie odebrałbym prawa wyborcze na kilka wyborów.
Rozumiem o co Ci chodzi z tym zaangażowaniem w pracę itp, ale IMO samo zaangażowanie o niczym nie świadczy, a poza tym taki pomysł jest ciężki do wprowadzenia i łatwy do obejścia. No i urzędnik przecież obecnie jest potrzebny i to coraz bardziej, bo władza z każdym rokiem wtrąca się w coraz więcej rzeczy

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar lolo7
+7 / 7

Ale autor wie, że powszechność w demokracji jest umowna? I nawet jeśli ograniczymy liczbę ludzi posiadających prawo do głosu to dalej będzie to demokracja? Przykładowo nawet teraz nie mamy wyborów w pełni powszechnych bo są cenzusy wiekowe pomimo tego, że niejeden 16 latek wie więcej o polityce niż jego cała pełnoletnia rodzina. Jeśli o mnie chodzi to wystarczyłoby wprowadzenie czegoś na wzór ,,prawa jazdy'' na prawo wyborcze. Płacisz jakieś symboliczne 50 zł i podchodzisz do egzaminu złożonego z pytań a,b,c,d z zakresu podstaw ekonomii, prawodawstwa, wiedzy o społeczeństwie, polityki oraz historii najnowszej i przy uzyskaniu odpowiednio wysokiego wyniku zaliczasz test i otrzymujesz uprawnienie do oddania głosu w wyborach odbywających się w przeciągu kolejnych 10 lat. Zakres materiału nie wykraczałby poza podstawę programową szkoły średniej, opłata za egzamin nie jest zaporowa ale ,,Żul spod budki z piwem'' już się nie połasi na wzięcie udziału, a 10 letni okres obowiązywania gwarantuje, że uprawnienie trzeba będzie odnawiać czyli interesować się aktualną sytuacją w kraju i być z nią obeznanym. Cwaniacy przyłapani na ściąganiu byliby pozbawieni praw wyborczych na okres 10 lat.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
+1 / 3

@lolo7 Pytanie kto miałby taki test przygotować i kto miałby go oceniać

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
+1 / 1

@Wolterianin oby nie Sasin :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
+1 / 1

@lolo7 dobrze główkujesz. Trzeba byłoby się pochylić nad czymś takim i dopracować. Może nawet skrócić czas żeby to zainteresowanie było dokladniesze bo jak wiemy sytuacja gosposarczo-polityczna zmienia się szybko. Mimo wszystko dostrzegam w Twoim podejsciu do tematu jakieś logiczne myślenie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
0 / 0

@Gekon86 To jest właśnie źródło mojej wątpliwości, które najwyraźniej komuś się nie spodobało (ciekawe czemu), bo wyobraźmy sobie, że wspomniany przez Ciebie nawet jeżeli nie przygotowuje pytań, to przygotowuje kryteria oceny i wg nich ustala kto może głosować.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Banasik
+1 / 1

@lolo7 . Na początek wprowadziłbym na karcie do głosowania prosty test z przytomności umysłu. Wpisz w kratkę wynik działania 3+5 albo ile boków ma kwadrat albo ile izb ma polski parlament. Coś na zasadzie captcha w celu sprawdzenia czy głos oddaje istota rozumna. Oczywiście na każdej karcie inne zadanie. Wynik testu decyduje o ważności głosu.
Obstawiam że liczba głosów ważnych oddanych na PiS dramatycznie by zmalała.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
0 / 2

@Wolterianin zwolennicy takich teorii, nigdy nie biorą pod uwagę faktu, że przyjdą po nich przeciwnicy i wykluczą wtedy ich, jeżeli nie w drodze demokracji, to każda tyrania wcześniej czy później kończy się buntem, który zazwyczaj dość skutecznie pozbawia prawa głosu pozbawiając życia;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar lolo7
+2 / 2

@Wolterianin @Gekon86
A kto przygotowuje pytania do testu na prawo jazdy? Przy użyciu wyłonionych w przetargach prawników, ekonomistów, politologów oraz historyków stworzyć bazę 10 000 pytań. Następnie wprowadzić wymóg ich weryfikacji oraz pozytywnego zaopiniowania przez państwowe wyższe uczelnie (Możliwość weryfikacji i wniesienia sprzeciwu przez inne szkoły uniemożliwi samowolkę jakiemuś Rydzykowi z jego szkołą hokus-pokus). Egzaminy zdawany na komputerach generowany byłby losowo, 10 pytań z każdego tysiąca. Łączna ilość punktów do uzyskania 100. Zaliczenie od 80 udzielonych poprawnych odpowiedzi. Wykorzystać można salki informatyczne w szkołach publicznych, ośrodkach WORD lub nawet rozpisać przetarg na organizowanie takiego przedsięwzięcia. Baza pytań byłaby na bieżąco aktualizowana aczkolwiek za wyjątkiem historii najnowszej oraz części egzaminu dotyczącej prawa raczej nie miałoby tam co się zdezaktualizować.
@edit
Pozytywny wynik byłby weryfikowany na sali przez egzaminatora i następnie wysyłany przez przykładowo e-obywatel, za pomocą którego można by złożyć wniosek o dokument zaświadczenia o zdaniu egzaminu. W trakcie wyborów aby uzyskać kartę do głosowania pokazujesz dokument tożsamości oraz zaświadczenie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 7 sierpnia 2022 o 10:21

W Wolterianin
+1 / 1

@lolo7 Pytania na prawo jazdy to dużo prostsza sprawa, bo jednak kodeks drogowy pozostawia znacznie mniejsze pole do interpretacji niż taka ekonomia. No i od tego czy ktoś zda prawo jazdy nic w zasadzie nie zależy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
0 / 0

@Tibr Będąc w podróży muszę zapytać jakie teorie masz na myśli

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
0 / 0

@lolo7 jest pomysł wcale nie głupi, tylko obawiam się że przy obecnej władzy nie ma na to szans. Okazałoby się, że elektorat zostałby przecedzony w takim stopniu że partia jedynie słusznie nam panującą dostałaby ledwo próg wyborczy. Myślę, że sporo można zrobić żeby było lepiej tylko taką mamy mentalność że najpierw szukamy utrudnień a nie tego co jest łatwe do zrobienia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
0 / 0

@Wolterianin i tak i nie. W sumie jest sporo przepisów z którymi można logicznie polemizować jak choćby nakaz używania kierunkowskazu na pasie przeznaczonym tylko do skrętu czy to w prawo czy w lewo. Co do interpretacji ekonomii to nie wiem c co dokladnie masz na mysli, ale uważam że jak ktoś zbyt po.swojemu interpretuje ekonomię to później

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
0 / 0

@Wolterianin c.d. ma problem w portfelu;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar lolo7
0 / 0

@Wolterianin
W Polsce 22 miliony osób ma prawo jazdy. Od ich wiedzy, umiejętności oraz odruchów zależy życie każdej przewożonej lub napotkanej po drodze osoby. Jeśli uważasz, że to ,,nic'' to Twoja opinia. Co do ekonomii nie mówimy tu o pytaniach o nie wiadomo jak skomplikowane procesy tylko o podstawowych pytaniach nadających się do skonstruowania zestawu zamkniętych pytań ,,a,b,c,d''. Coś w stylu ,,Podaż to...'', ,,Inflacja to...'', ,,Siła nabywcza pieniądza oznacza...''. Bardziej skomplikowane procesy są już uznaniowe i to powinno się zostawić demokracji. Ograniczamy się do odstawowych definicji uznawanych przez wszystkich.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
0 / 0

@Gekon86 Próbuję sobie przypomnieć kto to powiedział, że jakby przeciętny szef zarządzał jej budżetem tak jak przeciętny minister finansów zarządza budżetem państwa to by siedział.
Z ekonomią jest tak, że każdy ma własną. Np w tej chwili na wielu polskich uczelniach ekonomii uczą ludzie, którzy uczyli się ekonomii socjalistycznej. Jak posłuchasz polityków wygadujących różne brednie o których przeciętny gimnazjalista wie, że to droga do bankructwa to zobaczysz za tym politykiem iluś doktorów i profesorów, którzy udowodnią Ci, że zgodnie z ekonomią te brednie to święta prawda i najlepsza droga do bogactwa. Ogólnie to nie ma na świecie bredni, która kiedyś nie była popierana przez naukowców, ale w ekonomii jest to szczególnie łatwe. Np powiesz, że drukowanie pieniędzy prowadzi do inflacji i bez problemu znajdziesz ekonomistów, którzy powiedzą, że masz rację, jak i takich co stwierdzą, że nie możesz bardziej się mylić, bo drukowanie pieniędzy napędza popyt, który rozkręca gospodarkę w efekcie czego wszyscy się bogacą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
0 / 0

@Wolterianin wiem o czym piszesz. Ja tam wole ednak wersję ekonomii w której dodruk pieniądze powoduje inflację tzn. nie że lubię taką sytuację a jedynie że to uważam za logiczne. Jeżeli ktoś inny uważa, że dzięki dodrukowi kasy napędzany jest popyt i się bogaci to zawsze może kupić sobie więcej węgla czy drewna lub cukru;) ja to już od tego dobrobytu chce odpocząć:D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
0 / 0

@Wolterianin pisze o tym do czego się odniosłeś, czyli kto i na jakich zasadach będzie kogoś wykluczał. Bo zwolennicy wykluczeń chcą tworzyć coś nowego zamiast skorzystać z doświadczeń np Anglosasów lub Szwajcarów, nie biorąc pod uwagę, że kryteria ustalać zawszę będzie ktoś za nich, jak i kiedy będzie mu to wygodne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
0 / 0

@Gekon86 Sam mówisz, że wolisz. Ogólnie to preferuję Twoją wersję, ale w ten sposób chcę pokazać, że zastosowanie egzaminu z ekonomii przy wyborach nie ma szans przynieść postulowanych w tym wątku efektów

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
0 / 0

@Wolterianin tego nie wiem bo zwróć uwagę że chyba najbardziej z tej inflacji i dodruku są zadowoleni ci którzy są największymi beneficjentami socjalu. Ludzie którzy pracują, mają jakieś kredyty, ciągle zabiera im sie więcej to widzą, że ta inflacja to nic dobrego. Niby mają "wiecej" bo np zwiekszyli im sztucznie minimalną pensje a jednak wartość tego pienadza jest żenująco niska. Jednak wybieram ten kierunek wyborcy a więc twierdzenia o dobrobycie w trakcie inflacji odkładam na bok. Cały temat jest wart przemyślenia. Nie jest idealny, ale im więcej pomysłów i argumentów tym lepiej. Ja np uważam, że można byłoby też wprowadzić coś jakby minimalny czas legalnej pracy tj odprowadzania podatków aby móc choćby w takim teście o którym rozmawiamy wiać udział. Pojawią się mały problem z osobami które kończą 18 lat i nie pracują a Konstytucją gwarantuje im prawa wyborcze. Trzeba byłoby też coś z tym zrobić na zasadzie że takie osoby piszą taki test właśnie bez tego wymogu pracy. Może i bujamy w obłokach, chcemy stworzyć coś utopijnego, ale zawsze warto próbować. Przynajmniej wiemy że nie jesteśmy sami ze swoimi pogladami/myslami/pomysłami. Najgorsze to nie robić nic i narzekać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
0 / 0

@lolo7 Może zabrzmię trochę brutalnie, ale z punktu widzenia władzy życie pojedynczej osoby to nic.

Ok. Przy takich pytaniach jak podajesz da się jednoznacznie ustalić prawidłową odpowiedź, tyle że dalej nic z tego nie wynika, bo w ten sposób nic nie będziesz wiedział o interpretacji i potem trafi się taki Pan M. który powie, że inflacja nie jest problemem bo średnio pensje rosną szybciej niż inflacja.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
0 / 0

@Gekon86 Ależ ja się w pełni zgadzam z taką ideą. Po prostu uważam, że takie rzeczy jak egzamin z ekonomii przed wyborami w żaden sposób nie przybliżą do tego celu, a nawet oddalą, bo przecież trzeba będzie powołać do życia nowe ministerstwo do tego celu. Inna rzecz, że już teraz wybory są cudem. A teraz sobie wyobraź 2 ramach wyborów przeegzaminowanie kilkunastu milionów ludzi, sprawdzenie wyników i modyfikacja list wyborczych. Toż to trzeba by zacząć rok przed wyborami jak nie więcej. No i pytania wraz z odpowiedziami i tak każdy by znał wcześniej więc ten cały niezwykle kosztowny egzamin jedyne co by sprawdzał to pamięć.
To już lepiej wprowadzić opłatę 10 zł za oddanie głosu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
0 / 0

@Tibr Pełna zgoda. Dlatego też staram się zwracać uwagę na uznaniowość takich reguł. Zastanawia mnie przy tym, że politycy uchwalając prawo nie zastanawiają się nad tym, że przecież kiedyś z rządzących staną się opozycją, albo nawet zwykłymi obywatelami i wtedy będą musieli zacząć się stosować do stworzonego przez siebie prawa

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Greglem
+3 / 5

Debili nie wyeliminujesz. Jeden z lepszych sposob to byl "zabierz babci dowod". Dopoki, mlodziez, i gimbaza nie ukonczyly 18-tki, i nie pamietajac rzadow PiS w 2005-07, a takze myslac, ze socjalizm "tym razem zadzialala", dala im wladze w 2015(?) roku. Najlepszym jest chyba ogolna mobilizacja wyborcza ludzi przynajmniej minimalnie inteligintnych, wraz z lokalnym zniechecaniem do udzialu swoich "religijnych, i socjalistycznych" znajomych (wyborcow PiSu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
+2 / 2

@Greglem najlepszym sposobem na logiczny wybór jest wtedy gdy ludzie są wykształceni, mają wiedzę o gospodarce, ekonomii, zależnościach pomiędzy popytem a podążą. Niestety kształcimy coraz głupsze pokolenie. Nauka zdalna, ograniczenia w przedmiotach ścisłych na rzecz religii i podobnych propagandowych tworów. Głupimi ludźmi łatwiej się manipuluje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koszmarek66
+12 / 12

Wprowadzanie dyktatury, na chwilę tylko, żeby bronić demokracji nigdy się dobrze nie kończyło.
Demokracja ma niestety piętę achillesową. Jest nią liczniejszość kretynów nad myślącymi. Prościej obiecać kiełbasę 100 idiotom niż przekonać do programu partii jednego profesora.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar polski_niewolnik
+7 / 7

@koszmarek66 Miałem do czynienia z ludźmi z wyższym wykształceniem zajmujących bardzo odpowiedzialne stanowiska, którzy z własnej woli są fanatycznymi zwolennikami PiSu. Po paru minutach rozmowy z nimi zacząłbyś się zastanawiać jakim cudem ludzie oczytani, mogą być takimi idiotami. Tak już jest w życiu, że inteligencja oraz mądrość to kompletnie dwa różne atrybuty i nie zawsze idą ze sobą w parze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gekon86
-1 / 3

@polski_niewolnik tak może tak być jak opisujesz, choć myślę że większe szanse na merytoryczna rozmowę o sytuacji gospodarczej w kraju są z osobą wykształcona z otwartym umysłem niż z kimś kto ledwo skończył podstawowe i twierdzi że socjal to idealny ustrój. Choć z drugiej strony można powiedzieć że to stereotyp. Mam znajomego który właśnie tylko podstawówkę skończył, ale całe życie pracuje, wie jak wygląda okradanie z pensji, wie że dawanie pieniędzy za nic nie jest korzystne także i tacy też są wśród nas.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koszmarek66
-1 / 1

@polski_niewolnik Zagadnienie jest mocno skomplikowane ale ci politycy w rozmowie z obcymi przedstawiają stanowisko swojego ugrupowania, które w przypadku PiS szczególnie daje efekt bycia idiotą. Jakaś część z nich rzeczywiście taka jest. Większość natomiast to cyniczni karierowicze pazerni na korzyści. Jeśli masz okazję z nimi pogadać prywatnie to wychodzi zupełnie coś innego. Wycieki z takich rozmów przedstawicieli różnych partii od czasu do czasu się zdarzają i masz nagrania U Sowy albo maile Dworczyka, itp.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 7 sierpnia 2022 o 10:49

W Wolterianin
+1 / 1

@polski_niewolnik Sporo lat pracowałem na wyższej uczelni i po tych latach mogę stwierdzić, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego jak bardzo ograniczeni są doktorzy czy profesorowie. W swoich specjalnościach ok, ale poza nimi często człowiek bez podstawówki wykazuje się większym rozumem

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
1 13Puchatek
-2 / 4

A o tym, kto jest społeczeństwu potrzebny, będziesz decydować Ty, czy jakiś inny Naczelny Wódz?

Daj spokój, ludzkość to już przerabiała i nigdy nic dobrego z takich pomysłów nie wynikło…

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Banasik
+3 / 5

@13Puchatek . Nie potrzeba podejmować decyzji, trzeba stworzyć mechanizm który będzie decydował. Pomysłów padało kilka, zazwyczaj związanych z aktywnością zawodową i płaceniem podatku PIT. Ja bym w pierwszej kolejności wstrzymał prawo głosu osobom pobierającym zasiłki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Schneemil
+1 / 1

@Banasik Jestem za, ale pobierających zasiłki aktualnie czy kiedykolwiek?
I co z osobami pracującymi za granicą, mającymi w Polsce dom i rodzinę?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 7 sierpnia 2022 o 8:45

avatar Banasik
+2 / 2

@Schneemil . Celowo napisałem o wstrzymaniu prawa głosu a nie o jego odebraniu. Można przyjąć jakiś okres, może rok, może pół roku przed wyborami. Jeśli w tym czasie pobierałeś zasiłki to tym razem nie głosujesz. Jak się ogarniesz i usamodzielnisz to w kolejnych wyborach możesz głosować.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
1 13Puchatek
-2 / 2

@Banasik

A kto podejmie decyzję o tym, kto i w jaki sposób ma stworzyć ten mechanizm? Ty, czy…?

TY byś w pierwszej kolejności. A kto inny by inaczej. Więc kto podejmie decyzje, jak ten mechanizm ma funkcjonować? Tylko konkretnie, Proszę?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar YszamanY
+1 / 3

a może postawić na edukację ekonomiczną a nie ideologiczną ?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bongo123xyz
0 / 0

Edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja. Są społeczeństwa w których to działa.
A jeśli ktoś garnie się do polityki (czytaj parlamentu) to powinien zdać egzamin ze znajomości konstytucji, ekonomii, funkcjonowania UE, znajomości traktatów, prawa, funkcjonowania samorządów itd., itp... W ten sposób moglibyśmy odsiać potencjalnych lokalnych głupków-populistów od ludzi, którzy chcą zmienić kraj na lepsze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
0 / 0

@Bongo123xyz Na ekonomii każdego można oblać. Podobnie na konstytucji w której są takie kwiatki jak art. 2 i zapisy, że szczegóły reguluje ustawa. Z prawem podobnie. O samorządach lepiej już nie wspominać

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bongo123xyz
0 / 0

@Wolterianin To mnie nie interesuje. Jeśli ktoś chce decydować o losach całego narodu i tworzyć prawo to musi mieć zdecydowanie większą wiedzę na te tematy od przeciętnego obywatela.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W Wolterianin
0 / 0

@Bongo123xyz Czyli twierdzisz, że powinniśmy wprowadzić egzamin mający odsiać pewną grupę osób, ale nie obchodzi Cię, że jest on totalnie uznaniowy i umożliwia odsianie czy przepuszczenie dowolnej osoby wg widzimisię egzaminatora. Ok. Można i tak. Nie zgadzam się z tym, ale podziwiam szczerość.

Fajnie brzmi postulat, że o losach narodu i tworzonym prawie musi decydować ktoś z większą wiedzą niż ma przeciętny obywatel, ale to jest postulat antydemokratyczny. Nie żeby mi to przeszkadzało, bo za demokracją nie przepadam, ale nazywajmy rzeczy po imieniu. Co gorsza jest to postulat trudno weryfikowalny i nie dający gwarancji efektów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem