Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
378 385
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
T Tibr
+5 / 5

Ja bym uwolnił ceny, ale jak za rok sytuacja się unormuje, a nasz węgiel będzie droższy od ceny rynkowej, to niech poniosą konsekwencje kapitalizmu i gdy przedsiębiorstwo staje się nie rentowne to w pierwszej kolejności obniża się pracownikom pensje, odcina dodatki i zwalnia ze zbędnych stanowisk. Kopalnie niech z zysku spłacą dług każdemu podatnikowi.
Niech zapłacą każdemu co conajmniej pracował 15 lat i płacił podatek dochodowy po 10k za każdy rok, potem niech każdy nawet jak nie potrzebuje kupi ten węgiel i wypuści na rynek celem odsprzedaż wtedy górnicy odkryją również czym jest wolny rynek i prawo podaży i popytu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar polkong
+12 / 14

Nie "wyrzuciliśmy" tylko politycy wydali nasze pieniądze na kupno głosów. Teraz nie mamy ani tej kasy, ani węgla - i dokładnie tego należało się spodziewać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Atan4
+9 / 11

Restruktyzacje polegały na umarzaniu długów i przelewami miliardów naszych pieniędzy żeby siedzieli cicho. Połowa kopalni powinna już dawno być zamknięta a nie łączonie i udawanie że jest ich mniej. Kolejna grupa na garnuszku społeczeństwa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B barths
+2 / 6

@Atan4 A wystarczyłoby żeby węgiel kopalnia mogła sprzedać na wolnym rynku, po cenie rynkowej, a nie poniżej kosztów wydobycia państwowej spółce, mającej monopol na sprzedaż węgla...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Atan4
+10 / 14

@zimnylech Jestem że śląska i znam księgowość kopalni od kuchni. Widać że ogarniasz tylko sztyl. To się nie pogrążaj. Pozdrawiam

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar zimnylech
-2 / 8

@Atan4 Właśnie księgowość dobija górnictwo. Co do sztyla, to nawet tego nie potraficie załatwić, kupujecie jakieś patyki od kogucików za chore pieniądze. Robicie wszystko by wyssać z kopalń każdy grosz. Obłożenie 3 tysiące ludzi a pod ziemią 1200 reszta to pociotki, gwiazdorzy i celebryci i powiedz że tak nie ma.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
+7 / 15

Jak tylko wyjada protestowac to ludzie powinni ich szambem oblewac!
@Atan4 spoko luz

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 7 sierpnia 2022 o 14:32

A Atan4
+4 / 8

@Xar sorki przypadkiem źle nacisnąłem. 50 % już dawno nie powinna pracować w kopalni i żyć na nasz koszt. Górnicy nie wypracowali swoich zajebistych emerytur ani pensji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar saz06
+16 / 20

Później ci sami górnicy będą jęczeć, że znowu prąd podrożał o 100%. I będą się zastanawiać, dlaczego...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
+6 / 10

@saz06 gorniczki to chyba najwiekszy przyklad patrzenia tylko na czubek wlasnego nosa nie dalej niz za 5 minut...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y yankers
+9 / 11

@saz06 Zanim zaczną się zastanawiać dlaczego, to będą strajkować i żądać podwyżek płac, które zrekompensują im droższy prąd, bo im "nie starcza" :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 7 sierpnia 2022 o 14:52

B barths
+3 / 7

@saz06 A powiedz mi czemu już teraz prąd tak bardzo podrożał, skoro węgiel dla energetyki niezmiennie po 200zł/t jest sprzedawany, a dostawcy energii notują rekordowe zyski?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar saz06
0 / 2

@barths M in. przez ostry wzrost praw do emisji CO2. Czyli UE też dokłada swoje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 7 sierpnia 2022 o 16:47

D DDark
-1 / 1

i to że Polska sprzedała część swoich udziałów do emisji CO2

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y yankers
+1 / 1

@barths Pierwszy wzrost cen energii na przestrzeni grudzień-marzec to wyłączna zasługa związkowców z PGG. Później firmy zarządzające elektrowniami również sobie odbijały ten okres.
Zacznijmy od tego że PGG zaopatruje w węgiel prawie wszystkie elektrownie w Polsce. Związkowcy w grudniu wpadli na genialny pomysł wyłudzenia ekstra-dodatków za pracę w soboty. Otóż całkowicie zablokowali wysyłkę węgla z kopalń należących do PGG.
Od węgla były odcięte elektrownie, ciepłownie i składy, czyli główni odbiorcy, bo ledwie 5% węgla sprzedawanego przez PGG trafia do klientów indywidualnych, czyli nie poprzez składy.
Elektrownie przez ponad 3 miesiące musiały ratować się droższym węglem importowanym oraz droższym węglem przeznaczonym dla konsumentów.
Oprócz powodu z ekstra-dodatkami znaleźli też kilka innych aby strajk kontynuować, bo zobaczyli że jest to wręcz idealna forma wymuszania na zarządzie czego się tylko chce.

Problem jednak był nieco większy, bo związkowcy jednocześnie doprowadzili też do obniżenia wydobycia w kopalniach PGG, co po wznowieniu wysyłek spowodowało problem z dostępnością węgla.
Ta akcja odpowiada za około 30% wzrostu cen energii elektrycznej.

Reszta to wzrost cen opłat za CO2, wzrost kosztów transportu węgla (PKP Cargo dzięki akcji NSZZ w PGG straciło ponad 300 mln i próbuje sobie to odbić bo mają przed oczami widmo bankructwa), wzrost kosztów zatrudnienia, wzrost kosztów gazu (w Polsce trochę prądu produkuje się z gazu) i kilka innych mniejszych czynników, jak choćby nieznaczny wzrost podatków.

Więc spodziewaj się że jak NSZZ w PGG nie uda się wymusić wzrostu cen węgla, to zablokują jego wysyłkę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 7 sierpnia 2022 o 19:34

D Dipol
+1 / 1

A ile kasy pochłonęło samo utrzymanie związków zawodowych w kopalniach? Po kilka związków które utrzymywane są z kasy kopalni. Związki zawodowe i partie polityczne powinny być utrzymywane tylko ze składek członkowskich.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y yankers
+1 / 1

@Dipol W tamtym roku utrzymanie ponad 260 związków (choć kopalnie są likwidowane to z roku na rok przybywa związków) kosztowało prawie 17 mln zł. I to nie licząc kosztów obsługi ich biur, bo kopalnie muszą zapewnić im biura, prąd, dostęp do wody, materiały biurowe i kilka innych drobniejszych rzeczy.

W rekordowej kopalni działa ponad 170 związków a uzwiązkowienie wynosi ponad 200%. Samych związkowców jest kilka tysięcy, ciężko policzyć bo związki działają na kilku kopalniach jednocześnie.

Szkoda że PGG nie skorzysta poprzez sąd z prawa do sprawdzenia ilu faktycznie członków mają dane związki zawodowe. Coś czuję kilka związków byłoby rozwiązane.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 7 sierpnia 2022 o 19:41

avatar samodzielny68
+5 / 5

Ale przecież tak to działa od 30 lat. Gdy cena węgla spada, to spada rentowność kopalń i wtedy do nich dopłacamy przez zwolnienia ze składek ZUS, albo bezpośrednio. Gdy cena węgla rośnie, to rośnie rentowność kopalń więc górnicy dostają podwyżki i przejadają zysk.
Tak, wiem, że to niebezpieczna i ciężka praca, ale w tej formie nie wytwarza dóbr tylko zła!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 7 sierpnia 2022 o 16:23

B barths
-2 / 4

Z jednej strony wiecznie słyszeliśmy, jak to kopalnie są nierentowne (i nie miały prawa być, skoro mogły węgiel sprzedawać tylko państwowym spółkom węglowym grubo poniżej kosztu wydobycia), z drugiej zaś strony, spółki węglowe od lat zarabiały krocie handlując węglem z kilkuset procentową przebitką. Związkowcy pilnowali, by węgiel dla energetyki był nadal sprzedawany po 200zł/t, jednak pod warunkiem, że nie wzrosną ceny energii. Ceny energii wzrosły kilkukrotnie, sektor energetyczny zarabia krocie, nadal kupując węgiel za bezcen, a kopalnie jak były nierentowne, tak są... Co się więc dziwić, że sektor górniczy chciałby, żeby wreszcie to oni zarabiali, zamiast być kozłem ofiarnym, nakręcającym zyski innych branży.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J joseluisdiez
+2 / 4

Górnictwo w Polsce od kilkudziesięciu lat jest traktowane jako główna gałąź gospodarki, a górnicy jak święte krowy, którzy jak tylko coś im się nie podoba, to grożą strajkiem i rząd spełnia wszystkie ich roszczenia.
Spółek w branży jest zbyt dużo, zbyt dużo biur, prezesów, zarządów, związkowców i innych nierobów. Do tego 13-tki, 14-tki, barburki, deputaty, dofinansowania do wczasów itd., a zarobki 6k+/miesiąc.
Od 30 lat wydobycie maleje, przy jednocześnym wzroście kosztów wydobycia. Polska pomimo jednych z większych w świecie zasobów węgla, stała się jego importerem, bo taniej było spowadzać węgiel z drugiego końca świata. Narracja ostatnich 20 lat, że węgiel jest nieekologicznym źródłem energii i działania zmierzające do likwidacji górnictwa w Polsce, doprowadziły do braku inwestycji i teraz nie da się znacząco zwiększyć wydobycia, bo przygotowanie nowych ścian/pokładów potrwa wiele miesięcy.
Niestety w Polsce zabrakło polityka takiego, jak Margaret Tatcher, który miał by "jaja" zrobić porządek z tymi wszystkimi prezesami, związkowcami i innymi "świętymi krowami" i zrestrukturyzować górnictwo tak, by było rentowne i zapewniało samowystarczalność dostaw tego surowca, przynajmniej przez najbliższe kilkadziesiąt lat, do momentu całkowitego przejścia na inne źródła energii.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 7 sierpnia 2022 o 15:59

M marcinn_
+1 / 1

Największe szkodniki obok polityków i części rolników.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem