Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
E Exgame
+11 / 13

Jest tu sporo prawdy ale też sporo bzdur... Nie wiem kto dodaje różne rzeczy do pewnych ich cech i po co. Ogółem jest trochę przekłamań, czasem głupich szczegółów. Wybrane cechy a ludzie są różniej tym bardziej, że obcych kulturowo jest sporo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar swietyczlowiek
+5 / 7

@Exgame Zgadzam się i potwierdzam ...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
-4 / 4

@Exgame, ty też napisałeś sporo bzdur.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
-3 / 3

Co mi sie tam podobało?
1.Na holenderskim grillu każdy dostał jednorazowy kubeczek, talerzyk i sztućce. Każdy też był zobowiązany do podpisania onych dostarczonym przez gospodarzy flamastrem. Jak którąś z tych rzeczy gdzieś zapodział, nie dostawał nowej.
2.Chyba cała Holandia jest..., jakby to powiedzieć..., jest taka jak trzeba. W sensie wizualnym. Mam dość dobrze rozwinięty zmysł obserwacji, zwracam uwagę na szczegóły. Tam wszystko jest takie jakie być powinno. Ani razu nie złapałem się na tym, że chciałbym coś poprawić, zmienić, ulepszyć.
3. Na prowincji wstydzą się Amsterdamu. Wszyscy, którym mówiliśmy o odwiedzeniu tego miasta zaraz, natychmiast dobitnie mówili "Amsterdam, to nie Holandia!"
4.Znajomy holender przewiózł nas po okolicy swoim zabytkowym Jaguarem. Przypadkowi ludzie machali nam i uśmiechali się.

Co mi się nie podobało?
5. Wymuszona w dużym stopniu tolerancja. Mniejszość narzuciła większości swoje poglądy. Holender, podobnie jak Skandynawowie, w żaden sposob publicznie nie przyzna się, że tak naprawdę ma dość terroru lgbt i emigrantów. Będzie mówił tak jak trzeba, bo inaczej zostanie napiętnowany. M.inn. przez tych, którzy w głębi ducha w większości mają takie samo zdanie jak on, ale nie mają odwagi na bunt. Dopiero po dłuższej znajomości po cichu i w strachu przyznają się do swoich prawdziwych poglądów.
6. W stosunku do pieszych są tak mega wystraszeni, że zatrzymują się przed każdym przejściem, pomimo, że pieszy celowo idzie jak najdalej od krawędzi jezdni wyraźnie demonstrując, że nie ma zamiaru przejść przez jezdnię. Bardzo mnie to wkurzało.

Co mnie zdziwiło?
7.Jedzenie kromki chleba z masłem i banana nożem i widelcem.
8.To, że rowerzyści też są tam nazywani "świętymi krowami". Też czasem olewają zakaz jazdy obok siebie.
9. Z kierowcami BMW jest podobnie jak u nas. Wolnych miejsc na parkingu sporo, ale taki zaparkował na trawniku, bo miał bliżej. Po pół godziny odjechał. Za chwilę na tym samym miejscu stanęło inne auto. Jakie? BMW.
10. Tradycja krojenia szynki w plasterki tak cienkie, że można przez nie przeczytać gazetę. Czym cieńszy plasterek, tym większy podziw i szacunek dla gospodyni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Exgame
0 / 0

@adamis62 ale kupy zostawiacie bez argumentów

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
-3 / 3

@Exgame , zrobiłem to celowo. Liczyłem, że załapiesz. Nie załapałeś. Bo przecież zrobiłeś dokładnie to samo. Skrytykowałeś niektóre informacje, nie podając ktore i dlaczego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Ashera01
+11 / 11

Mój brat mieszka w Holandii. I okazuje się, że miejscowi też potrafią kombinować jak obejść system. W czasie pandemi, gdy można było wyjść tylko np z psem na spacer, brat napotkał faceta z plastikowym pieskiem na kółkach

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DamianDziku
+4 / 6

Holendrzy potrafią robić festyny. Tak zwane kermisy. W Tilburgu polegało to na trwającej cztery dni fieście. Olbrzymie karuzele, strzelnice, muzyka klubowa w powietrzu. Tysiące ludzi bawiących się na ulicach miasta i chodnikach! W poniedziałek mogłeś potańczyć z drag-queen's - Różowy Poniedziałek.
Polecam!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S seybr
+3 / 3

@DamianDziku jasne że robią. Pojechałem do kolegi, wiocha a tu event gdzie lecą dobre nuty. Grają dje, muzyka na topie. W Polsce wieś tańczy, wieś się bawi. Albo marny dj grający gówniane disco polo, albo kapela która jest beznadziejna.
Będąc w Holandii na Sensation White w 2007 roku. Ja 20 paro latek dziwiłem się, co tutaj robią 40 latkowie a nawet starsi. Teraz już mnie to nie dziwi. Kulturowo, eventy dogoniliśmy zachód. Ale jeszcze trochę nam brakuje. Te trochę robi różnicę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F franciszekkimono
+1 / 5

a po co myć ręce przed wypiciem kawy? Jakie jest zagrożenie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F Fahrmass
+4 / 6

Rowery jako dowód na umiłowanie dla przyrody? Kto wie, ile kosztuje utrzymanie w Niderlandach samochodu, ten rozumie, jaki jest prawdziwy powód ich wykorzystywania.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albiorix
+1 / 1

@Fahrmass ale kosztuje dużo z powodu umiłowania przyrody i zorganizowania całego systemu tak, żeby ją oszczędzać i zachować w dobrym stanie. I to nie sprawa ekologii i nowoczesnych wartości tylko po prostu jest mało miejsca i każde drzewko jest cenne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F Fahrmass
+1 / 1

@Albiorix Samochód nie staje się w magiczny sposób eko, gdy obłoży się go wysokimi opłatami. Tak, jak u nas nie stały się takie siatki na zakupy, a w Niemczech - plastikowe butelki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Albiorix
+1 / 1

@Fahrmass nie, po prostu jest ich mniej. W przypadku Holandii, ekologia szmekologia, po prostu nie ma gdzie zaparkować.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N niuniek2000
+2 / 4

Z ciekawostek dotyczących dzieci Holendrów mogę dodać, że te przejażdżki rowerowe są urządzane niezależnie od temperatury. Nie raz widziałem, jak przy niskiej temperaturze ktoś jechał rowerem, z dzieckiem z przodu, bez żadnej osłony na twarz a czasem nawet i na głowę. Osobiście byłem przerażony jak widziałem czerwona twarz dziecka.
Kolejna ciekawostka to taka, że tam nie ma zwolnienia z powodu ciąży. Jeżeli jesteś w stanie to pracujesz do porodu. Jezeli nie jesteś w stanie wykonywać dotychczasowych prac to znajdą Ci inna, zmniejsza ilość godzin. Do pracy musisz przyjść. Urlopu wychowawczego też nie ma. 2 miesiące po urodzeniu trzeba wrócić do pracy. Masz dluzsza przerwę, żeby jechać nakarmić dziecko. Jest też jeden dzień wolny w tygodniu, ale podobno nie płatny.
To samo jest ogólnie z Chorobowym.
Kolega upuścił sobie coś na stopę i nie mógł chodzić. To kazali mu przyjść, żeby siedział przy komputerze.
Co do ubezpieczenia i służby zdrowia to wygląda trochę inaczej niż u nas.
Tam każdy musi mieć wykupione ubezpieczenie. Nawet jak jesteś bezrobotny, musisz samemu wykupić ubezpieczenie. Są dopłaty do ubezpieczeń dla najmniej zarabiających.
Jak zachorujesz to nie musisz iść do lekarza po zwolnienie. Dzwonisz do firmy, że jesteś chory i to wszystko.
Do lekarza się idzie jak nie przechodzi przez 3 dni. Jak pójdziesz pierwszego dnia to dadzą Ci paracetamol. Jak coś Cię boli 3 dni to znaczy, że jest coś poważnego.
Co mi się spodobało w Holandii to to, że podstawowe leki są za darmo.
Z tym, że sprzedaż leków działa inaczej.
Powiedzmy, że bierzesz antybiotyk i masz go brać przez 5 dni. Do tego trzeba brać osłonkę 2 razy dziennie.
U nas dostajesz pudełko i tych osłonek zawsze jest więcej.
A tam jeżeli masz pudełko na 12 tabletek to 2 tabletki w aptece obetną.
To mi się bardzo podobało.
Przy ubezpieczeniu Istnieje też coś takiego jak ryzyko własne.
Kwota może być różna. około 1000Euro chyba jest najczęściej.
Przy wizytach u specjalistów do tej kwoty opłacasz wszystko sam. Dopiero powyżej płaci ubezpieczalnia.
Holendrzy też nie stronią od alkoholu.
W wielu zakładach w piątek stawiana jest kratowka i piją piwa.
To nie wiem czy prawdą ale podobno Do niedawna jeszcze było pozwolenie na kazirodztwo. W niektórych rejonach nadal jest praktykowana na dużą skalę. Są to jakieś wyspy.
Z tego też powoda Holendrzy są brzydcy i trochę tępi. Moim zdaniem.
Pozdrawiam:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S seybr
+1 / 1

@niuniek2000 fakt Holendrzy nie należą do najpiękniejszych narodów. Są jednym z najwyższych narodów. U nich jest spore pokrewieństwo genetyczne (kazirody). Tępi, kwestia ich nauki do pracy. Jak ktoś nauczy że tak ma być, to tak będzie robił. Ciężko jest ich przekonać do innej techniki pracy. Co z tego jak można robić szybciej, lżej i taniej. Tak ma robić jak mu ktoś kiedyś pokazał. Ta cecha występuje nie tylko u nich. W Polsce wielu szefów tak ma. Lata temu pracowałem w firmie. Szefostwo wyjechało na trzy tygodnie urlopu. W ciągu trzech tygodni udoskonaliłem produkcję, wręcz zrobiły się zapasy magazynowe na rzeczy, które często są zamawiane. Nie byliśmy do tyłu z produkcją. Wróciło szefostwo i dostałem opier.... Żaden argument nie trafił. Długo już tam nie popracowałem. Miałem dość braku myślenia. Leczyć w Holandii na szczęście nie musiałem się. Ale koleżanki syn leczył się. Przez kilka miesięcy chodził z ostrym kaszlem. Leczyli jakimiś ziołami. Przyjechali do Polski. Odpowiednie leki i dziecko było zdrowe. Holendrzy piją i to sporo. Wystarczy pójść do knajpy. Naród niby jest tolerancyjny, ale ma drugie dno. Rasizm występuje, podobnie wywyższanie się. Robią to ludzie głownie z gównianym wykształceniem. Będąc jako student usłyszałem co nie co. Kiedyś jakiś głupi kierowca powiedział "Arbeit macht frei". Oraz inne rasistowskie słówka. Dostał mocnego strzała, K.O. Nie zgłosił tego na policje, powód był prosty. Za to są spore kary.

Co cenie w Holandii. Kultura rowerzystów i kierowców. U nas rowerzyści robią co chcą, tam mają ścieżki i uważają na siebie. Muzyka i eventy oraz DJe. Przykład z brzegu Armin. Obsługa klientów. Polska nadal jest daleko za zachodem.

To nie jest kraj dla mnie, brak lasów. Ogólnie ścisk i mało miejsca. Polaków którzy przyjechali tam pracować a robią borutę. Zachowują się jak bydło, pracują przez jakieś agencje. Pracowałem przed całym bum na Holandię. Byłem po jakimś czasie, turystycznie na eventach. To co robią Polacy, nie dziwie się że są do nas uprzedzeni.
Pracowałem też w Danii i gdybym miał wybrać Dania vs Holandia, wybieram Danię.
Miałem poszanowanie do pracy, jakość pracy była znacznie lepsza.

Z dzieciakami, zimno a dziecko siedzi w wózku w skarpetkach bez butów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J Jacek83218
+1 / 5

Ale numer. Można jednocześnie być za wartościami rodzinnymi i akceptować osoby LGBT.
Nie wpadłbym na to.


(Sarkazm)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C CP666
+3 / 7

@Jacek83218
Ponieważ u prawaków wartości rodzinne to nie wierność, wzajemna pomoc, partnerstwo w związku a używane są jako psi gwizdek negujący LGBT. Aborcję, a nawet promujący rasizm i nacjonalizm.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S szteker
+1 / 1

Jak długo czekają na wizytę u lekarza specjalisty?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Puolalainen
+2 / 4

chcą czy nie chcą ich język i niemiecki są bardzo podobne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar agronomista
+3 / 3

@Puolalainen według językoznawców niemiecki i Polski są podobne bo to języki indoeuropejskie. ;p

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Puolalainen
0 / 0

@agronomista

noo i w pewnych sprawach są podobne. Nie znam niderlandzkiego ale bardzo dobrze niemiecki. I jak człowiek się wsłucha to dużo rozumie.

Ale podobno lepiej złamanym angielskim do nich zagadać niż pięknym niemieckim. Tak słyszałam, więc nie mogę potwierdzić.

Dobry tekst

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N Nickt4u
+1 / 1

masowe uzywanie rowerow w Holandii jest spowodowane nie tyle kosztami posiadania (2) samochodu, co praktycznoscia. Rowerem dojedziesz szybciej , np.do pobliskiego sklepu, szkoly, pracy, znajomych. Nie tylko nie masz problemu z parkowaniem I zaoszczedzisz paliwo, ale rowniez masz troche ruchu. A ze drog rowerowych jest mnostwo , odleglosci nie tak wielkie I od dziecka jest sie uczonym korzystania z roweru bez wzgledu na pogode (zimy sa podobne do mroznej, mokrej jesieni w Polsce) to nic dziwnego, ze korzystanie z roweru Holendrzy maja we krwi .Nawet rowerowe wakacje rodzinne nie sa rzadkoscia, albo codzienne dojezdzanie 20km do pracy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem