Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
176 182
-

Komentarze ⬇⬇

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar RoseCherry
0 / 2

Programiści mają się dobrze i mieli się dobrze i dobrze im będzie. :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar lingerer
+1 / 1

@RoseCherry potwierdzam

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
X xargs
+2 / 4

@RoseCherry dopóki Vateusz nie położy na nich łapy. Myślisz, że to wszystko jest tak, że masz talent i będą Ci za to płacić? Nie... żyjesz w kraju, w społeczeństwie, w określonych ustawodawstwem ramach. Nawet wolność może być w przyszłości towarem ekskluzywnym.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kontousun1ete
+1 / 3

@xargs oj, najwyżej będę pracował za granica, zarabiał w euro i skarb Państwa dostanie ze mnie całe NIC. Ale tak jak napisałeś, żyjemy w takim kraju gdzie wola dostać całe nic niż coś :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adesk
+2 / 2

Ja mam sie bardzo dobrze. Kiedys nie bylo dobrze, ale okazalo sie, ze mozna to znaczaco poprawic. Wystarczylo wyjechac z Polski.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar lingerer
0 / 0

@adesk to jakoś cieńko że musiałeś wyjechać, mam w domu jednego który pracuje dla Brytoli, Norwegów, a czasem nawet po za kontynentem a tyłka z domu nie rusza(fakt podatki płaci kraju)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adesk
+1 / 1

@lingerer Och, ja nie wyjechalem, bo cienko bylo z kasa, ja wyjechalem, bo chcialem zyc w normalnym kraju. I to byla najlepsza decyzja w zyciu. I tez tylka z domu nie ruszam, pracujac z ludzmi z calego swiata - dwa w jednym!:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar lingerer
0 / 0

@adesk zdefiniuj "normalny kraj" czy to taki gdzie nawet wyznanie miłości brzmi jak rozkaz rozstrzelania?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adesk
+1 / 1

@lingerer czyzbys mial na mysli niemcy? nie, chociaz spedzilem jakis czas w Szwajcarii - i to tez jest calkiem normalny kraj. Zreszta, Niemcy rowniez, o ile troche tam posiedzisz, i masz wiedze inna, niz z TV lub z opowiesci zbieraczy truskawek;) Tam taki Sasin siedzialby nie w parlamencie, ale w wiezieniu, co zdecydowanie bylo by normalniejsze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar lingerer
0 / 0

@adesk tak tak i sędziów tam nie wybierają politycy,
a czekaj wybierają, A L E to jest starsza demokracja i oni mogą
a pojęcie "normalności" jest względne
np. "wszyscy prywaciarze" płaczą że nie da się prowadzić "uczciwie" interesów bo podatki ITD, że na zachodzie to jest raj i w rok można zostać miliarderem i pracownikom nie trzeba płacić i podatków nie ma i w koło same Areczki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adesk
+1 / 1

@lingerer normalnosc jest tam, gdzie mi sie zyje lepiej, i gdzie moge spokojnie sie rozwijac, prowadzic biznes, wychowywac dzieci itp. Oczywiscie to jest czysto subiektywne, i jezeli ktos czuje sie dobrze w Polsce to doskonale. Dla mnie decyzja o wyjezdzie byla strzalem w dziesiatke - "latwosc zycia" jest niesamowita, a ludzie wokol i spokojniejsi, i radosniejsi.
A tych Areczkow tutaj na szczescie nie widuje, na szczescie pracownikom wciaz placic trzeba, a podatki sa skonstruowane tak, aby malego biznesu nie zalatwoic, jednak wciaz unikanie ich placenia konczy sie dosc marnie;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar lingerer
0 / 0

@adesk więc mogę jedynie pogratulować
z drugiej strony w jakiej trzeba być desperacji żeby rzucić krewnych, a przede wszystkim przyjaciół i szukać lepszego życia?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adesk
+1 / 1

@lingerer Desperacji? niespecjalnie. Z krewnymi widuje sie rownie czesto jak kiedys, a przyjaciele tez nie siedza cale zycie w jednym miejscu - juz nie mamy czasow chlopstwa, gdzie wiesniacy nie mogli opuscic wlasnej wioski. Wielu ludzi rozjezdza sie czy to po polsce, czy to po swiecie, i z mojej grupy przyjaciol moze dwojka zostala w tej samej okolicy. Za to w nowej okolicy mam rowniez swietnych kompanow.
Jedna z rzeczy, ktora warto chyba zauwazyc jest to, ze stagnacja moze byc rowniez oznaka desperacji. Mozna miec przyjaciol z dziecinstwa do konca zycia, siedziec w tym samym miejscu do konca zycia, miec opinie o wszystkich miejscach w ktorych sie nie bylo tylko dlatego, ze wysilek potrzebny do zmiany jest czesto zbyt duzy. Jasne, latwiej jest robic mnie niz wiecej, nie ryzykowac, i zyc z gory ustalonym torem spelniajac oczekiwania innych. I dla wielu osob jest to cel zycia. Dla mnie, po zwiedzeniu kawalka swiata, taka stagnacja to straszne zawezenie horyzontow i cos, co lekko mnie przeraza. Ilosc rzeczy, ktora zrozumialem dzieki poznaniu innych kultur jest nie do zalapania dla kogos, kto po prostu czuje sie dobrze w swoim wylezanym koszyku i oglada je z daleka. To jakby zyc w rzeczywistosci tworzonej przez TVP ;)
I zeby nie bylo - to dziala dla mnie, i pewnie nei kazda osoba bylaby w stanie wziac na barki wylamanie sie z utartych szlakow. Spotkalem wiele osob za granica, ktore nie potrafily odciac tej pepowiny i wciaz porownywaly wszystko do swojego ulezanego kata w rodzinnym domu. Takie osoby nie powinny wyjezdzac, i pewnie to one byly zdesperowane aby zdobyc jakies pieniadze gdzies daleko. Latwo je poznac po pejoratywnym podejsciu do wszystkiego, co nie polskie i ciaglym narzekaniu, i uzywaniu opkreslen jak 'niemiaszki, brytole, irole, pepiki' itd. I widzac takie osoby z pewnoscia nie zamierzam w ogole zagadywac do nich;)
Wiec tak, zdazaja sie desperaci, na szczescie dla mnie jest to wciaz trwajace doswiadczenie, ktore pomaga mi sie rozwijac i poznawac swiat i kultury, pokazujace, jak fajne sa pewne aspekty rowniez polski, oraz, jak zrabane sa pewne aspekty polski (niestety, bilans jest (imo) ujemny).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar lingerer
0 / 0

@adesk o widzisz ty jesteś dopiero na tym etapie a ja go już powoli wygaszam
co nie znaczy że "siedzę na doopie"
kiedyś, dawno, z racji zawodu "zwiedziłem" parę ciekawych zakątków oj gorących gorących, a teraz odcinam tylko kupony i owszem jeżdżę po świecie ale tylko turystycznie, a że mam znajomych w wielu odległych zakątkach świata to jakoś to leci.
Co zaś tyczy się tworzenia "rzeczywistości" to uwierz TVP to amatorzy (poszukał bym ci linków ale jest 20 i muszę zejść na kolację.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adesk
+1 / 1

@lingerer Nie mow mi, prosze, na jakim etapie jestem, bo nie masz o tym zielonego pojecia;) Ja nie napisalem przeciez, ze ten kawalek swiata zwiedzilem czy to pracujac, czy tej pracy szukajac, prawda?
I smieszne, ze podjales ta dyskusje - o wyjezdzie, lepszym zyciu, czy desperacji - po to, zeby potem 'przypadkiem' zaznaczyc, ze zrobiles to samo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar lingerer
0 / 0

@adesk jakie to tendencyjne "po to, zeby potem 'przypadkiem' zaznaczyc, ze zrobiles to samo"
Ja cały czas "pracowałem dla ojczyzny" a że zostałem wysłany do pilnowania DMZ i przy okazji zwiedziłem Syrie, Izrael i Jordanie to nie to samo.
"Nie mow mi, prosze, na jakim etapie jestem, bo nie masz o tym zielonego pojecia;)
to prawda nie mam i wcale nie twierdzę inaczej potwierdziłem jedynie to co ty napisałeś i teraz wydaje mi się że ty też nie masz o tym pojęcia

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adesk
+1 / 1

@lingerer ""Nie mow mi, prosze, na jakim etapie jestem, bo nie masz o tym zielonego pojecia;)
to prawda nie mam i wcale nie twierdzę inaczej "

a wczesniej:
"@adesk o widzisz ty jesteś dopiero na tym etapie"

... sorry, nie dogadamy sie chyba, albo masz problemy z czytaniem, albo z rozumieniem.
Pozostaje zyczyc dobrego dnia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar lingerer
0 / 0

@adesk "Wiec tak, zdazaja sie desperaci, na szczescie dla mnie jest to wciaz trwajace doswiadczenie, ktore pomaga mi sie rozwijac i poznawac swiat i kultury, pokazujace, jak fajne sa pewne aspekty rowniez polski, oraz, jak zrabane sa pewne aspekty polski (niestety, bilans jest (imo) ujemny"

co świadczy o jakimś etapie w twoim życiu
ponadto trzeba dużo zapomnieć z lekcji j. Polskiego żeby nie wiedzieć że cudzysłów zazwyczaj używamy żeby zacytować więc to były twoje słowa:
"Nie mow mi, prosze, na jakim etapie jestem, bo nie masz o tym zielonego pojecia;)" a przytoczyłem je tylko żeby dodać (co skrzętnie pominąłeś) że ty również nie masz pojęcia na jakim etapie jesteś
więc znowu cię zacytuję tyle tylko że w odniesieniu do ciebie "... sorry, nie dogadamy sie chyba, albo masz problemy z czytaniem, albo z rozumieniem."

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adesk
+1 / 1

@lingerer 'trwajace doswiadczenie' to jest po prostu cale zycie, poniewaz cale zycie czlowiek poznaje cos nowego i cale zycie czlowiek sie uczy, rozwija, i poznaje nowe kultury. Jezeli przestajesz to robic, to wpadasz w stagnacje, wiec moze istotnie jestes juz "po tym etapie" i przestales sie rozwijac.

Jezeli napierw piszesz:
"o widzisz ty jesteś dopiero na tym etapie a ja go już powoli wygaszam",
pozniej odpowiadajac na moje zdanie, ze nie masz pojecia na jakim etapie jestes:
"to prawda nie mam i wcale nie twierdzę inaczej"
A potem:
"a przytoczyłem je tylko żeby dodać że ty _również_ nie masz pojęcia na jakim etapie jesteś"
to naprawde cos ci sie miesza.
Ewentualnie znowu probujesz mi wcisnac, ze ty wiesz lepiej gdzie jestem i co robie, oraz, ze wcale tego nie wiem, ale z cala pewnoscia, 'ty juz go wygaszasz', a wiec jestes ten starszy i doswiadczony ;)

Piekny pokaz samouwielbienia ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar lingerer
0 / 0

@adesk małpa by zrozumiała, lub odwracała kota ogonem
samouwielbienia? może trochę hedonizm

Odpowiedz Komentuj obrazkiem