Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
181 195
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar Duergh
+8 / 12

Panie... Oni mordowali wszystkich jak leci, zdrowy czy chory wystarczyło że nie wierzył w "ich" jedyną prawdę a to dopiero początek spier******* umysłowego tej ich religii.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jurand1967
+4 / 4

@Duergh swoich też mordowali. vide rzeź katarów. jakoś tak to szło : "zabicie wszystkich. bóg swoich rozpozna"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar okiem_inteligenta
+1 / 7

@wwl545a problem w tym, że Kościół nie zapisywał dokładnie swoich zbrodni lub zniszczył dowodu. Albo zataja pewne dokumenty.

Fakty są takie: to Kościół rozpoczął masowa histerię na temat czarownic i opętań. Oficjalnie stosował miecz i ogień do zwalczania tych zjawisk usprawiedliwiając się słowami Chrystusa. A "młot na czarownice" był dołączony do oficjalnej papieskiej bulli.
To, że potem protestanci też tak robili nie przeczy powyższemu, więc twoja argumentacja jest w stylu Hitler był dobry, bo Stalina zabił więcej.

Pytanie - czy robisz to nieświadomie i jesteś pożytecznym idiotą czy jesteś manipulantem?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wwl545a
-3 / 3

@okiem_inteligenta W nazwie "inteligent", ale coś mało oczytany. Nawet jeżli byś powołał się na historię z inkwizycją papieską, to ona jedynie osądzała, natomiast wyroki wydał sąd świecki. Natomiast powstanie inkwizycji papieskiej jest odpowiedzią na inkwizycje krajowe, gdzie pod wpływ niektórych władców świeckich dochodziło do nadużyć.
Co do nawracania mieczem, oprócz pomysłu takiego w kilku zakonach rycerskich, był on nieuznawany, a w XV wieku oficjalnie potępiony przez sobór natomiast tu nie do przecenienia są zasługi polskich delegatów w osobach Pawła Włodkowica i Mikołaja Trąby na soborze Konstancji.

Manipulacji dopuszczasz się sam, ale raczej jako pożyteczny idiotą, bo ewidentnie nie kojarzysz zakresu sądu inkwizycyjnego. Ba nawet ignorujesz fakt, ze to był pierwszy sąd, który dopuszczał instytucję obrońcy, a często oskarżeni za wszelką cenę starali się wyjść z zakresu sądów grodzkich i ziemskich, aby wejść pod jurysdykcję inkwizycji, bo tam mieli większe szanse na sprawiedliwy wyrok (tu polecam księgi miejskie choćby Gdańskie). Ogólnie nawet w zakresie trochę ponad podstawowym widać brak wiedzy w zakresie dostepności do dokumentów, oraz zakresu ich przetrwania w poszczególnych archiwach. Ale cóż, tak to już jest że pycha i głębokie przeświadczenie o własnej wiedzy kroczy przed rozumem.

P.S. Co do samego Młótu na czarownice, nie wypowiadam się, bo osobiście go nie czytałem, ale u większości interpretatorów jest popełniany błąd interpretacji w duchu modernistycznym i w filozofii modernistycznej, zamiast w duchu epoki kiedy dokument powstał.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar okiem_inteligenta
-1 / 3

@wwl545a umywała ręce w krwi niewinnych. Wyroki wykonywała uzależniona władza świecka. W przeciwnym razie ekskomunika, choć są dokumenty, że w niektórych krajach groziła utrata majątku i infamia.

Inkwizycje krajowe były potem, chodziło ci raczej o samosądy. Tak, Kościół chciał kontrolować ten "biznes" i wykorzystać do swoich celów.

Mieczem to właściwie była metafora.

Obrońcy byli w starożytnym Rzymie, darmowi, honorowi.
A obrońcą, spowiednikiem, oskarżycielem i sędzią był... Inkwizytor. Więc nie była to żaden progres. Potem dopuszczano z licznymi ograniczeniami innych, ale robiło się nieciekawie gdy uznano winowajcę za heretyka, bo obrońcą stawał się jego wspólnikiem.

Nie na sprawiedliwy wyrok, tylko udawali opętanych, żeby uniknąć gorszej kary. A tak przespali się w czystej pościeli żałowali za herezje i byli wolni.
Inwizycja sądziła tylko herezje, nie sprawy karne.

Wątpię, Ty wybierasz właśnie terror katolicki, nie ja.

Przecież sam Kościół przeraził się "plagą czarownic" i odwołał autorów itd. a wcześniej holenderski ksiądz Loot za krytykę tych zabobonów przypłacił życiem i zdrowiem za sprawą papieskiego namiestnika.

Jaki z tego wniosek? Kościół to ideologia totalitarna i mordercza. I strachem może napawać, że twierdzi, że jest niezmienna, święta i nieomylna, bo to oznacza, że gdy przyjdzie sposobność, nadejdzie mrok, zabobon i ciemnota.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wwl545a
-2 / 2

@okiem_inteligenta Już pierwsze zdanie dowodzi nieznajomości realiów. W większości krajów do Ustanowienia Kodeksu Prawa Kanonicznego w 1917 roku, biskupów mianował władca świecki. Tu proponuję zapoznać się choćby z nominacjami biskupów okresu rozbioru na terenie Polski.
Więc to nie władza świecka była uzależniona od kościelnej, ale posiadanie władzy kościelnej było zależne od władzy świeckiej. Władza świecka natomiast miała wolność w wykonywaniu wyroków. Właśnie w celu ukrócenia jej nadużyć zastąpiono inkwizycje krajowe inkwizycją papieską.

W uproszczonym systemie najpierw powstaje inkwizycja biskupia, potem inkwizycja krajowa, a potem papieska,.
W modelu szczegółowym, mamy inkwizycję biskupią, inkwizycję krajową, inkwizycję papieską, równoległy powrót w niektórych krajach do inkwizycji krajowej, które kończą żywot pod na początek XIX wieku w ostatnich krajach, a inkwizycją papieska nigdy nie została zniesiona, została tylko nazwana kongregacją do spraw nauki wiary. Kolejny raz udowodniłeś brak znajomości tematu, na który się wypowaidasz.

Ciężko traktować nawracanie mieczem jako metaforę znając historię nawracania Prusów. Więc nazywanie tego metaforą, jednak dowodzi braku wiedzy historycznej na temat co i gdzie się działo i pod czyim wpływem.

Nie udawali opętanych. Proponuję jednak pogłębić studium dokumentów sądowych. Po prostu istnieją sytuacje w moralności chrześcijańskiej kiedy np. czyn kradzieży jest czynem usprawiedliwionym.. Wyraźnie widać że nie jesteś zaznajomiony ze sprawami sądowymi inkwizycji z epoki. Podstawą chęci podlegania pod inkwizycję była możliwość obrony. Sądy zarówno królewskie, książęce, grodzkie, ziemskie itp. nie posiadały instytucji obrońcy. Instytucja ta w praktyce sądowej Europejskiej jest wprowadzona właśnie przez inkwizycję. Instytucja obrońcy pozwalała na bardziej sprawiedliwy wyrok.

Namiestnika? Holandia nie miała nigdy namiestników papieskich, bo nie była częścią Państwa Kościelnego. Prawdopodobnie chodzi o delegata. Niemniej historię delegatów i nie umiejętności ich doboru najlepiej ukazuje Wielka Schizma Wschodnia. Nawet dzisiejsze czasy są pełne przykładów kiedy ambasador/poseł niestosuje się do instrukcji czy woli przełożonych. Wcześniejsze epoki bez środków komunikacji zdalnej, wręcz pęcznieją od takich przypadków. Stosując zaprezentowana system myślowy należy uznać, że to Polska podjęła próby rozpętania wojny domowej w RPA. To jest kuriozum. Żeby dyskutować o konkretnych przypadkach należy dotrzeć do pełni instrukcji poselskich.

Kościół nie jest ideologią. Kościół to ogół ludzi wierzących. Nazywanie Kościoła zbiorowością totalitarną jest wręcz komiczne i nie jest w stanie oprzeć się dowodom namacalnym. Choćby obaleniu PRLu w Polsce, które było możliwe dzięki działalności Kościoła. Oczywiście tak istnieją partie które próbują wypaczać powoływania się na wiarę (w PL na wiarę Katolicką), następnie dzięki poparciu uzyskanemu z takich sloganów wprowadzać reformy w kierunku ustrojów totalitarnych, nie zmienia to faktu, że aby to czynić musza wypaczać nauczanie Kościoła jako instytucji.

Jeżeli chodzi o twierdzenie, to twierdzi, ze nauczanie jest niezmienne, a jedynie z czasem podlega doprecyzowaniu zgodnie z wymogami czasów. Chodzi o to, ze kiedyś człowiek miał prostsze pytania egzystencjalne, a wraz z upływem czasu, zagadnienia konieczne do zdefiniowania podlegają doprecyzowaniu. Twierdzeniu podlega że Kościół jako wspólnota jest święta, czyli świętość dotyczy ogółu ludzi wierzących. Nieomylność, dotyczy papieża, w kwestiach nauczania wiary i moralności po spełnieniu odpowiednich wymogów. Tu natomiast jest najzabawniejsza kwestia, Jan Paweł II skorzystał z tego dogmatu 2 razy, Benedykt XVI ani razu.
Jak widać, nawet nie wiesz co twierdzi Kościół sam o sobie. więc dalsze wnioskowania na podstawie błędnych przeświadczeń nie ma sensu komentować.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar okiem_inteligenta
-1 / 3

@wwl545a masa przeinaczeń, a czasami ataków ad personam. Do tego zamiany tematu - tam gdzie pokazałem dobitne fakty i czepianie się nieistotnych szczegółów, jak osoba legata papieskiego. Przytoczona historia księdza Loosa jest jednak zbyt mocnym argumentem, więc po prostu ją przemilczaleś.

Udowodniłem ci, że wprowadzenie obrońcy z urzędu nic nie wprowadziło dobrego. A ty dalej swoje.
Wybielaj dalej mordy swojej organizacji, szkoda tylko, że nie będzie ci dane.

PZPR to nie ideologia to ludzie.
Obalenie PRL, pijąc wódkę z komunistami. Przez całe lata 90 rządzili komuniści...

Nauczanie jest niezmienne, ale się zmienia wraz z czasem - to muszę sobie zapisać. To jak pisał Orwell: Niewola to wolność. Wolność to niewola.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem