Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
Czy ja dobrze czytam? – Ministerstwo Sprawiedliwości zamiast pozwolić sądowi na wszczęcie procesu wyjaśniającego w sprawie zawiadomienia przez organizację pozarządową o możliwości popełnienia przestępstwa chce stłamsić to i zamiast pozwolić sprawie się wyjaśnić jeśli do niczego nie doszło, zamierza zamykać ludziom usta? Gdzie prawo do wolnego sądu? Gdzie prawo do dochodzenia swoich racji w sądzie? Gdzie możliwość weryfikowania organów państwowych i (w teorii) pozarządowych? PiS i kościół katolicki właśnie ściągnęły ostatnią maskę, o ile jakąkolwiek jeszcze miały by dać obywatelom znać "Tak, to nasza ręka was okrada i tłamsi, więc co nam zrobicie?". Pomijając inflacje i inne aspekty życia, w tym wszystkim  powyżej mam do was ja, szary obywatel, jedno pytanie katolicy i chrześcijanie - na prawdę dziwicie się, że macie co raz mniej szacunku wśród osób innych wyznań i osób niewierzących? A może najwyższa pora coś z tym zrobić? Ryba psuje się od głowy.

Czy ja dobrze czytam?

Ministerstwo Sprawiedliwości zamiast pozwolić sądowi na wszczęcie procesu wyjaśniającego w sprawie zawiadomienia przez organizację pozarządową o możliwości popełnienia przestępstwa chce stłamsić to i zamiast pozwolić sprawie się wyjaśnić jeśli do niczego nie doszło, zamierza zamykać ludziom usta? Gdzie prawo do wolnego sądu? Gdzie prawo do dochodzenia swoich racji w sądzie? Gdzie możliwość weryfikowania organów państwowych i (w teorii) pozarządowych? PiS i kościół katolicki właśnie ściągnęły ostatnią maskę, o ile jakąkolwiek jeszcze miały by dać obywatelom znać "Tak, to nasza ręka was okrada i tłamsi, więc co nam zrobicie?". Pomijając inflacje i inne aspekty życia, w tym wszystkim powyżej mam do was ja, szary obywatel, jedno pytanie katolicy i chrześcijanie - na prawdę dziwicie się, że macie co raz mniej szacunku wśród osób innych wyznań i osób niewierzących? A może najwyższa pora coś z tym zrobić? Ryba psuje się od głowy.

www.demotywatory.pl
+
44 51
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
S Sok_Jablkowy
-1 / 5

Naprawdę nie rozumiem, dlaczego mam respektować przekonania, że ja i inni będziemy torturowani przez wieczność, za byle co.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
0 / 2

@Sok_Jablkowy jak podawały media w tym GW uczestnicy zaprzeczyli co do kilku u ważnych aspektów doniesienia.
1. zajęcia dotyczyły generalnie niewolnictwa kiedyś i dziś, temat był ma tle tel religijnym, że zaczynał się od "niewoli Żydów w Egipcie, na końcu nawiązywał rzeczywiście do tego czy Jezus wyzwala ludzie,
2. Zajęcia był dobrowolne dla nastolatków (wiek licealny) nie uczestniczyli w nich wszyscy którzy byli na obozie.
3. Związanie rąk było dalej nie wzięli w tym udziale wszyscy a tylko kilka osób, ręce jak sami odpowiadali dziennikarzom w każdej chwili mogili wyciągnąć, więzy były luźne.
3. To biuro ochrony dziecka to kolejna fundacja stworzona przez ludzi ... znajdź głodny temat zbierz kasę od ludzi i... mąż kobiety która ją otworzyła został skazany w sądzie za oszustwa podatkowe w innej fundacji, uciekł do Norwegii.

Na samym końcu odpowiadając na twoje pytanie: masz respektować bo to podstawowe prawo wolności, nie masz natomiast żadnego obowiązku w to wierzyć, warto byś się zastanawiał i zrozumiał tą zasadniczą różnicę pomiędzy respektowaniem czyichś poglądów, ale możliwością nie zgadzania się z nimi. Brak respektowania zawsze prowadzi do totalitaryzmu.
Z tego samego powodu możesz pytać: dlaczego mam respektować przekonania innych że zjadanie mięsa jest torturom dla zwierząt?
Masz to zdanie respektować ale nie musisz się z tym zgodzić.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Sok_Jablkowy
0 / 2

@Tibr

1. Nie mam żadnego obowiązku kogokolwiek respektować. Mam obowiązek ludzi traktować z szacunkiem.

2. Napisałeś o wolności, a co z moją wolnością do wybierania za co i kiedy respektuję?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Loganesko
-3 / 3

@Tibr Link poproszę do źródła. Bo ja tobie mój mogę podać od kopa, więc liczę na wzajemność.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
-1 / 1

@Loganesko tyle o tym pisano, że naprawdę weź Google i sprawdź kim jest założycielka i czyją żona jest i dlaczego jej mąż uciekł z Polski. Zresztą tak samo o sprawie to jest zbyt głośne żeby mówić, że trudno znaleźć.
Jak najbardziej zgadzam się natomiast z tym, że dla czystości sprawy prokuratura powinna to sprawdzić i ewentualnie umoczyć lub wnieść sprawę do sądu.
Jeżeli byłoby tak, że uczestnicy potwierdziłyby przemocowe praktyki wobec nich to umorzenie jest w takiej sytuacji skandaliczne, jeżeli jednak uczestnicy nie potwierdzają zarzutów to prokuratura na jakiej podstawie może wnieść sprawę b z dowodów?
Co do zasady oczywiście Ziobryści nie potrzebnie się napinają i tylko fakt powodują, że rośnie nieufność czy rzeczywiście tam coś nie było. Niestety problem przerośniętego ego dość często spotyka polityków i tyle samo powodów z tym związanym przemawia aby politycy nie mieli wpływu na prokuraturę, ale też dość sporo przemawia za tym, że prokuratura bez nadzoru też pozostać nie może.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 21 sierpnia 2022 o 20:25

T Tibr
-1 / 1

@Sok_Jablkowy ad 1 masz ludzi traktować z szacunkiem dokładnie jak napisałeś ergo szanować/respektować ich prawo do innego zdania opinii i światopoglądu. A nie masz obowiązku nie że respektować (respektować inaczej szanować słowo wprost wywodzące się od angielskiego respect) tylko nie masz obowiązku się z nim zgadzać możesz ale nie musisz.
Tak jak ty zemną tak i ja z tobą, natomiast osoba zaprzeczając rzeczywistości ma do tego prawo, każdy może się mylić gorzej jak w to brnie.

Ad 2 twoja wolność polega właśnie na tym, że nie musisz się z tym zgadzać ale nie możesz oczekiwać od innych, że będą z tobą. Więc musisz uszanować to w co wierzą nie musisz tego podzielać. Tak jak ja respektuje to, że ktoś uważa się za kobietę z penisem ma do tego prawo, ale ja nie muszę mieć tego samego poglądu co on. To jest dość podobnie jak z tolerancją, tolerancja nie oznacza zgody.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Loganesko
-3 / 3

@Tibr Zapytam raz jeszcze - poproszę link prowadzący do treści, które napisałeś, jeśli nie jesteś w stanie go podać to odszczekaj to co napisałeś. Nie mogę znaleźć ŻADNEJ z rzeczy, o których sam napisałeś, dlatego proszę o link. Jeśli go dasz - ja odszczekam swoje stwierdzenie i zwrócę szacunek.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Sok_Jablkowy
0 / 0

@Tibr

1. Nie zgadzam się z tobą. Nie muszę ludzi ani respektować, ani szanować. Natomiast muszę ich traktować z szacunkiem. To są dwie różne rzeczy. Szacunek, to nie jest coś, co się komukolwiek należy. Trzeba na nie zasłużyć. To jest uczucie, uczucia się nie należą i nie możesz się ich domagać. A nawet są ludzie, którym szacunek się nie należy.

I nie, człowiek nie ma prawa zaprzeczać rzeczywistość. Ma prawo się mylić. Może o to Ci chodziło, natomiast dla mnie to co napisałeś, to nie to samo co mylić się. Jeśli miałbym to nazwać, to użył bym kłamać. Kłamcą nie należy się szacunek i nigdy/szybko go ode mnie nie dostaną (oczywiście rozmawiamy tu w granicach rozsądku i nie każdy przypadek kłamstws oznacza utrata szacunku).

2. Nie odpowiedziałeś na „co z moją wolnością do wybierania za co i kiedy respektuję”. Generalnie tylko sparafrazowałeś, to co napisałeś w ad 1. gdzie odbierasz mi/ twierdzisz, że nie mam takiego prawa i niepotrzebnie dodałeś coś o tolerancji. Tu znowu, mogę tolerować i kogoś nie respektować.
n.p. Ja nie mam problemu z towarzystwem LGBT, więc możesz powiedzieć, że ich toleruje. Ale jeżeli konkretny przedstawiciel mnie okłamał, to nie będe respektował jego/jej/chyba tu się nie odmienia rodaj nijaki?
Chociaż na podstawie przykładu o tolerancji sam się zaprzeczasz. w sumie napisałeś to, co napisałem wcześniej. Osoby z penisem traktujesz z szacunkiem, ale nie respektujesz ich zdania (nie zgoda) na ten temat. Gdybyś respektował opinie tej osoby, na temat kim ona jest, to byś miał ten sam pogląd.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
0 / 0

@Sok_Jablkowy odnoszę wrażenie, że mówimy o tym samym tylko abo obydwoje, albo jeden z nas na siłę chcemy wskazać różnicę w terminach/znaczeniach słów, zaprzeczać czemuś co nie jest problem.

Oczywiście, że na szacunek trzeba sobie zasłużyć ale jak napisałeś trzeba podchodzić do ludzi z szacunkiem, co nie znaczy przecież też, że masz się zgadzać czyjąś opinią, zdaniem czy światopoglądem ale musisz uszanować to, że ma to odmienne zdanie.
Przecież jak jakaś kobieta uzna, że jesteś nie przystojny nie będziesz toczył piany, że nie ma prawa tak uważać?

Tak na marginesie, wiesz co jest najbardziej kontrowersyjne w chrześcijaństwie? Przede wszystkim nie idzie się do tzw piekła za byle co, ale to nie jest kontrowersjne bo ateiści raczej się zgodzą, że np. morderca powinien otrzymać surową karę i tu tzw piekło ma być dla największych grzeszników którzy wyprą się Boga. Kontrowersyjnym jest wyrażana teza, że chrześcijanin powinien mieć nadzieję, że piekło jest puste, że nawet największy zbrodniarz może liczyć na miłosierdzie jeżeli się nawróci choćby w ostatniej minucie życia, z jednej strony daje to każdemu szansę na odmianę życia, a z drugiej wydaję się niesprawiedliwe wobec tych co całe życie spędzili na klęczkach modląc się.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Sok_Jablkowy
0 / 0

@Tibr
I znowu nie odpowiedzialeś na „ co z moją wolnością do wybierania za co i kiedy respektuję?”

Chyba nie do końca rozumiemy i mówimy o tym samym. Uważam, że respekt/szacunek wymaga aprobaty, czyli zgody. Jest to całkowite przeciwieństwo „masz respektować bo to podstawowe prawo wolności, nie masz natomiast żadnego obowiązku w to wierzyć”

Ale właśnie sobie zdałem sprawę, że raczej nie odpowiadam Ci na wlasny temat, czyli o respektowaniu przekonań. Od jakiegoś czasu Ci odpowiadam o szacunku do ludzi. I się teraz zastanawiam czy dobrze sformułowalem moją pierwotną myśl.3 Bo czy można respektować poglądy? W sensie czy nasz szacunek (lub jego brak) jest do poglądu czy do człowieka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
0 / 0

@Sok_Jablkowy masz szanować czyjeś prawo do posiadania odmiennego poglądu, nie musisz się z nim zgadzać i w żaden sposób nie ingeruje to twoja wolność posiadania swojego poglądu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Loganesko
-2 / 2

@Tibr Ok, więc po kolei:
1. "Prywatnie związana" insynuuje w sumie tyle, że nawet może być jego żoną, tutaj się zgodzę. Fundacja została założona w 2022 roku, a Rafał Gaweł "uciekł do Norwegii" w 2019 roku. Niby jakieś powiązanie jest, ale to że mąż mógł być lub też jest winien przekrętów, nie oznacza to, że ta kobieta jest taka sama. Przypominam, że istnieje coś takiego jak domniemanie niewinności, a ta konkretna pani żadnych zarzutów nie ma.
2. Brak potwierdzenia przemocowych praktyk przez księży to niestety nie jest żaden dowód, bo wypowiadali się właśnie w tej sprawie księża. Tutaj rzecz jasna również obowiązuje domniemanie niewinności, ale ich prawo jest takie, żeby w sądzie swojego imienia bronić i obie strony do przewodu sądowego powinny mieć pełne prawo.
3. To, że organizacja jest świeża, nie oznacza, że nagle jest podejrzana. W artykule wspomnianym przez ciebie widnieje, że od kilku dni (od momentu wybuchu tej całej afery) ów organizacja jest aktywna na facebooku (czy innej witrynie społecznościowej), ale skoro sama organizacja założona została w maju, to może równie dobrze oznaczać, że to po prostu jej pierwsza, większa sprawa. Donos jest przecież z anonimowego źródła. Mógł on mieć charakter jakikolwiek, w tym - zgadzam się - nawet pranku. Mało tego, mogło to nawet być podyktowane zwyczajnym nieporozumieniem, niedopowiedzeniem lub czymkolwiek innym.

Z tymże podsumuje demota + moje komentarze. Tu nie chodzi o to kto ma racje i wydawanie osądu od strzała, tu chodzi o to, że skoro jest to zawiadomienie złożone na kościół katolicki to sprawie próbuje się urżnąć łeb już na starcie i wdraża się praktyki zastraszające organizacje pozarządową i w tym zwykłych obywateli, a to jest nadużycie władzy przez Ministerstwo Sprawiedliwości i o tym jest ten demot w połączeniu z faktem, że ludzie patrzący na to z boku, którzy są katolikami nie reagują, a MS pod dyrygurą agenta zero-zero-zero właśnie broni interesów tylko i wyłącznie kk. Stąd też w podsumowaniu pytanie do katolików i chrześcijan - taką praktyką wasi reprezentanci tylko i wyłącznie wam szkodzą, bo jakby udowodnili w sądzie, że są niewinni, że nic z tego nie miało miejsca to mieliby idealne podwaliny do stwierdzenia - widzicie, idziemy do sądu, bronimy się i wyjaśniamy sprawy, jesteśmy tacy jak wy i żadne specjalne prawo, czy nawet służby mundurowe/państwowe nas nie chronią w żaden specjalny sposób. A tak? Jest to idealny argument do tego, by wykazać jak kościół wmieszał się do polityki i właśnie po raz kolejny, nie tylko wizerunkowo, strzelił sobie w stopę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
0 / 0

@Loganesko ad 1 ale ona nie podjęła kroków, że nie odpowiadam za męża, nie jesteśmy razem cokolwiek innego...

Ad2 w przytoczonym artykule fakt mówią księża, ale naprawdę uważasz, że prokuratura umorzyła nie przysłuchując świadków - dzieci? Choć mogło tak być, nie wyobrażam sobie że jako rodzić nie zgłosiłbym tego??? Nawet jedna osoba wystarczy, żeby wnieść zażalenie ale to musi zrobić zainteresowana by było skuteczne.
Oczywiście że w świetle tego co działo się w okół KK takie podejrzenie się nasuwają. Po prostu staram się jednak w każdej sprawie podejść z dozą krytycznego myślenia.

Ad 3 oczywiście, że nie musi ale podejrzewam, że zachowujesz rezerwę w życiu do pewnych zdarzeń, nowości i nie wierzysz we wsztkie cudowne nowinki. Tak na słowo honoru raczej nie wiemy firmie otworzonej wczoraj nie uwierzyłbyś, że ci zrobią coś za darmo.

Co do tego, że pewne praktyki rzeczywiście odnoszą odwrotny skutek to fakt to powinno się skończyć na umorzeniu po sprawdzeniu faktów. Na marginesie nic im nie zrobią bo każdy ma prawo złożyć "doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa" to tylko puszenie się na pokaz gawiedzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Sok_Jablkowy
0 / 0

@Tibr

Znowu nie odpowiedziałeś na „ co z moją wolnością do wybierania za co i kiedy respektuję?” i znowu o czymś innym piszesz.
- Szanowanie czyjegoś prawa do czegoś.
- Szanowanie czyjejś opinii oraz
- Traktowanie kogoś z szacunkiem

To są 3 różne rzeczy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Loganesko
-2 / 2

@Tibr Ad1 No niby nie, ale znowu - domniemanie niewinności. Gdyby każdy miał biegać z czymś takim - ok. Z drugiej strony, gdy założyła organizacje to nikt na temat powiązań jej z Rafałem Gaweł nic nie wspominał, dopiero po złożeniu przez Fundację zawiadomienia "brudy" ujrzały światło dzienne. Mam więc mocno mieszane odczucia.

Ad2 Dlatego, że dzieci się nie wypowiadają jest to zarówno argument za tym, by sprawę umorzyć, jak i za tym by dokładniej ją zbadać. Oczywiście znowu - zasada domniemania niewinności. Jednakowoż brak odezwu "ofiar" często jest wymuszony, tudzież jest efektem zastraszenia. Pamiętaj, że w Polsce niejednokrotnie rodziny udowadniały, że jak dziecko, czy inny członek rodziny poszedł otwarcie na starcie z kościołem, to nawet własna rodzina i w tym nawet niejednokrotnie rodzice (!) potrafili wyprzeć się wyrzec dziecka/innego członka rodziny. Gdy masz do czynienia z rodziną, gdzie mogą nawet i ojciec z matką być niemal fanatycznie usposobieni albo zwyczajnie zaślepieni wiarą w kościół i jego kapłanów, często zdarza się, że ktoś bierze swój "ideał", swojego "idola" w obronę zamiast członka rodziny. Zwłaszcza, że jeszcze w latach 90 dziecko miało na prawdę mało do gadania i nauczyciele w szkołach sporo mogli. Nauczyciel, nauczycielem, ale jak ktoś jest gorliwie wierzący, to osoba księdza staje się formą idola i wtedy można na prawdę się zagubić. Weźmy za przykład proces księdza z Poznania, gdzie 12 i 14 latka (siostry) przyznały się matce co się dzieje. Ok, rodzina zareagowała prawidłowo, złożyła zawiadomienie, sprawa ruszyła do prokuratury, jednak masa starych kobiet (bo to wieś przy Poznaniu była) przyszła wyzywając (gorliwie wierzący katolicy!) dzieci od "ku*ew i dzi*ek", które chciały "zniszczyć dobrego, niewinnego księdza". Okazać wsparcie to jedno, być ślepo zapatrzonym to drugie.

Ad3 Inaczej sprawę traktować powinna osoba cywilna, która ma pełne prawo podchodzić z rezerwą i dystansem do pewnych rzeczy (wszak zdrowy sceptycyzm nie bierze się znikąd), jednak sąd jako instytucja niezawisła i neutralna poglądowo pod względem polityki, czy religii (tak przynajmniej być powinno) musi patrzeć zupełnie inaczej. Znajomy pracuje w sądzie. Jakie było zdziwienie, gdy po prawie 1,5 rocznym procesie kobieta, przez koleżanki określana przykładem żony i dobrej matki, takiej praktycznie, co do niej każda aspiruje, okazała się być psychicznym i niejednokrotnie fizycznym tyranem. Dziecko się wygadało w sądzie, po roku rozmów z psychologiem, po tym jak od początku to ojciec miał zakaz widzenia się z dzieckiem, bo został oskarżony o przemoc domową względem żony i dziecka, że tęskni za tatusiem i choć mamusia nazywa go "bezużytecznym ch*jem", to ono bardzo tęskni. Że nie chce mamusi narażać, bo mamusie też kocha, ale to mamusia się wydzierała na tatusia, że to ona w niego rzucała, a nie tatuś w mamusię. Dziecko ówcześnie lat 6. Sąd rodzinny.
Sprawa wydaje się zupełnie inna, ale zobacz, że tutaj przez przeszło rok od rozpoczęcia sprawy, to facet miał pod górę, bo został o coś oskarżony i pomówiony, nie miał prawa głosu i dziecko przez 1,5 roku nie było dopuszczone do wypowiedzi. Wbrew temu, że różnica jest spora (tutaj nastolatki, tam dziecko 6 lat) to psycholog stwierdził, że zasady nie ma. Dzieci mają zawsze nadzieje, że "jakoś to będzie", więc pod wpływem emocjonalno-psychicznego szantażu lub zwykłego emocjonalnego lub psychicznego obciążenia, potrafią milczeć jak grób, nawet przed rodzicami. Bo jakoś to będzie albo "a może za rok tam nie pojadę?".

Po raz kolejny, napiszę że mi chodzi o praktykę zastraszania wszystkich organizacji pozarządowych i cywili przez agenta 0-0-0 i jego popleczników w Ministerstwie Sprawiedliwości, którą wykorzystuje w obronie interesów kościoła i tylko jego, na co ani kościół, ani wierni nie reagują nijak.

Co do: "Na marginesie nic im nie zrobią bo każdy ma prawo złożyć "doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa" to tylko puszenie się na pokaz gawiedzi." - nie jestem o tym przekonany, 0-0-

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
0 / 0

@Sok_Jablkowy chcesz rozwijać paradoksy wolności? xD
Ty masz prawo myśleć co chcesz i ktoś tak samo może myśleć co chcę, respektowanie tego nie oznacza zgody z adwersarzem. To, że ktoś myśli, że skończysz w piekle dr facto dla ateisty jest bezprzedmiotowe w ogóle.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
0 / 0

@Loganesko trudno żeby o kimś coś mówili gdy nikt nie wie o jego istnieniu, gdyby o niej Ziobro zaczął mówić już w chwili powstania byłoby to co najmniej niepokojące.

Ale niestety tu jest pies pogrzebany aby sprawę ruszyć muszą zacząć mówić dzieci lub ich rodzice. Jeżeli byłoby inaczej byłoby to bardzo ponure ponieważ świadczyło by o braku praworządności notabene. Poniekąd to co poruszasz czyli uciszanie przez organy państwowe.

Sąd cywilny w ogóle działa inaczej tu nie ma domniemania niewinności to każda strona musi wytoczyć takie argumenty, które przekonana sąd do swoich racji.

Co do zastraszania to fakt lepiej byłoby po prostu nie zastraszać tylko skompromitować obalając oskarżenia, jeżeli nie da się obalić to znaczy, że coś jest na rzeczy. Natomiast zastraszanie sprzyja spekulacjom i teoriom spiskowym.

W Polsce dość ciężko sądu radzą sobie z pieniactwem, tym bardziej z doniesieniami. Ludzie czasem walczą w sądach po kilka lat zanim sąd zdecyduje, że sąsiad cię po prostu prześladuje donosami i pozwami. W tym przypadku każdy sąd spuści takie oskarżenie prokuratury do kibla. Proste masz prawo a wręcz obowiązek złożyć doniesienie o podejrzeniu popełnienie przestępstwa, łamaniu prawa.
Trzebaby by komuś udowodnić, że to działania stałe i z premedytacją do wprowadzenia w błąd, po jednym zgłoszeniu dość karkołomne by to przeszło.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Sok_Jablkowy
0 / 0

@Tibr

To raczej proste pytanie, „co z moją wolnością do wybierania za co i kiedy respektuję?”. Tu nie ma żadnego paradoksu. Niepotrzebnie komplikujesz pobocznymi tematami. Mój wybór co i kiedy respektuje dotyczy wyłącznie mnie i w żaden spośób:
- nie narusza wolności i prawa innych
- nie wymusza obowiązków na innych
- nie oznacza, że traktuje innych bez szacunku
- nie ogranicza innych
- nie obraża innych

I po zastanownieniu się doszedłem do wniosku, że nie ma żadnej sytuacji, w której miałbym respekt do poglądu lub opinii. Szacunek jest czymś, co mogę czuć do kogoś za jakiś czyn, ktory sprawia na mnie pozytywne wrażenie. Poglądy i opinie nie są czynami i nie są w stanie pobudzić podziwu tylko dlatego, że je mamy, bo nie ma nic nadzwyczajnego w posiadaniu opinii. Jeśli ktoś wymyśli coś nowego, to mogę mieć szacunek do tej osoby, że czegoś odkrył lub doszedł do jakiegoś wniosku. Ale to nie to samo. Wydaje mi się, że nie jestem tu odosobniony. A więc jeśli wymagamy od ludzi by respektowali opinie, to wymagamy od nich czegos, co jest niemożliwe.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 23 sierpnia 2022 o 1:53

T Tibr
0 / 0

@Sok_Jablkowy niby o tym samym ale o innym ty mi odpowiadasz jakbym twierdził, że masz szanować każdą opinię, podczas gdy ja ci uściślam, że masz respektować prawo do bycia odmiennym, posiadania odmiennej opinii czy poglądu.
Podstawową zasadą wolności jest zasada, że twoja wolność kończy się tam gdzie zaczyna się moja. To, że ktoś twierdzi, że "grzeszący pójdą do piekła" nie narusza w żaden sposób twoje wolności, jeżeli ktoś nawołuje by niewierzących wtrącać do więzienia już tak i takiego poglądu nie można akceptować, a tym bardziej respektować. Więc nie traktujmy tej rozmowy jak erystki byle moje było na wierzchu. Nie stwierdziłem, że każe ci szanować każdego idiotę, ale musisz respektować jego prawo do bycia idiotą (oczywiście do momentu kiedy on nie narusza twojej wolności). Choć to naruszanie czyjeś wolności nie jest bezwarunkowe, bo większość społeczeństwa godzi się na pewne jej ograniczenia np. jazda pod wpływem alkoholu jest zabroniona, a w istotny sposób przecież narusza to wolność pijącego kierowcy, ale to wynika wprost z wspomnianej zasady.
Niemniej respektować nie tyle osobę, czy pogląd piszę ale prawo do ...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 23 sierpnia 2022 o 8:59

S Sok_Jablkowy
0 / 0

@Tibr

„ niby o tym samym ale o innym ty mi odpowiadasz jakbym twierdził, że masz szanować każdą opinię, podczas gdy ja ci uściślam, że masz respektować prawo do bycia odmiennym, posiadania odmiennej opinii czy poglądu.”

Nie, nie piszemy o tym samym. Cały czas piszesz o czymś innym.
Ja piszę o respektowaniu opinii, a ty o respektowaniu praw. Nie wiem czemu cały czas piszesz o czymś innym, ale u ciebie to raczej notoryczne. Ja pisze o szacunku, ty o uwzględnieniu, że mają.

——
„Podstawową zasadą wolności jest zasada, że twoja wolność kończy się tam gdzie zaczyna się moja. To, że ktoś twierdzi, że "grzeszący pójdą do piekła" nie narusza w żaden sposób twoje wolności”
Nigdy nie twierdziłem, że narusza moją wolność. Znowu piszesz nie na temat i w żaden sposób nie odnosi się do mojego poprzedniego komentarza.

——
„ Nie stwierdziłem, że każe ci szanować każdego idiotę, ale musisz respektować jego prawo do bycia idiotą ”
Znowu, to nie to samo co respektowanie jego opinii. Nie muszę respektować czyjeś prawo do bycia idiotą i nie możesz mnie do tego zmusić. Muszę przyjąć, że idiota ma do tego prawo i nie mam prawa szydzić z tego powodu.


——-
Na sam koniec głupie pytanie, ale może pomoże Ci zrozumieć mój punkt widzenia. Czy zapytałeś się wszystkie swoje opinie, czy chcą mojego respektu?


W skrócie, piszesz o wszystkim i prawach wszystkich innych, tylko nie o moim prawu do decydowaniu kogo, czego i kiedy respektuje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
0 / 0

@Sok_Jablkowy ależ ja ci odpowiedziałem.

Nic w życiu teoretycznie nie musisz, w teorii nikt cię nie zmusi.
Więc nie musisz nikogo i niczego szanować/respektować, tylko napisz co zrobisz? Zakażesz komuś w związku z tym, że go nie respektujesz mu mieć te poglądy? Czy będziesz to musiał zaakcept
Przyjmij, że twierdzi, że pójdziesz do piekła i co zrobisz w związku z tym, podasz go do sądu, zażądasz ustawy zakazującej tak uważać/myśleć czy będziesz jednak zmuszony to uszanować? Co zrobisz?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Sok_Jablkowy
0 / 0

@Tibr

Sory, ale naprawdę nie rozumiem po co ciągle wprowadzasz nowe wątki nie związane z dyskusją i to w dodatku takie, na które już poniekąd odpowiedzialem. Naprawdę to komplikuje zrozumienie o co Ci chodzi i co chcesz przekazać.

Nie rozumiem „co z tym zrobię”, ma wspólnego z moim prawem do decydowanie o sobie, kogo i czego respektuje, którego jak wnioskuje z twoich odpowiedzi, twierdzisz, że nie mam (bo paradoks wolności) i na samym początku napisałeś, że muszę respektować: „ masz respektować bo to podstawowe prawo wolności”.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Banasik
-2 / 4

Nie wiem dlaczego piszesz "PiS i kościół". Omawiasz skandaliczne postępowanie ziobrystów, a jako winowajcę wskazujesz Kościół który niczego w tej sprawie nie robił.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bongo123xyz
+1 / 1

Dziwi mnie, że księża nie przybijali ich do krzyża i nie biczowano ich. Przecież to normalne praktyki religijne. Tak jak zlizywanie bitej śmietany z kolana.
Rozumiem, że wtedy też MS nie widziało by problemu w wolności wyznania i praktyk religijnych?
Ale jak ja zechcę publicznie skrytykować jakąś religię to już tej wolności nie mam...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem