Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
101 112
-

Komentarze ⬇⬇

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar DjAbra
+13 / 17

lunatycy... za ślub kościelny liczą konkordatowy, gdzie po cywilnym rozwodzie w kartotekach czarnych dalej widnieje trwający związek... żałosne jęki fanatyków kk...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M michalSFS
+4 / 8

Heh. Z sąsiadów ojca jest kilka rozbitych małżeństw.
Wszyscy chodzą do kościoła.

Wśród tej grupy są też skrajnie gorliwi. M.in. koleżanka, która lubiła umoralniać, a odeszła od chłopiny, który miał słabszą od niej pracę, ale bardzo dużo zajmował się ich córką dla casanovy, który wyrywał dziewczyny tylko dla zaliczenia obiecując cudawianki. Zapewniła córce bezpieczeństwo (oczywiście sąd przyznał dziecko jej), typ umoczył się w mafijne sprawy i wielokrotnie szukał jakichś kryjówek. Szukali bo po wiosce, okolicznych miastach, pobili jego bliskiego kolegę. Fuck logic!

Chodzenie do kościoła i modlenie świadczy o niczym. Gdy przychodzi proza życia okazuje się, że słowa Boże są Boże, ale nasza sytuacja jest zupełnie wyjątkowa:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 31 sierpnia 2022 o 10:11

5 5g3g
+5 / 9

Jeżeli jest to prawda, to co z tego wynika? Korelacja nie oznacza związku przyczynowo- skutkowego, a trwanie w małżeństwie to często złe rozwiązanie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
0 / 0

"Korelacja nie oznacza związku przyczynowo- skutkowego"
Wybacz @5g3g, ale tego nie rozumie 90% społeczeństwa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C coldfish
+5 / 9

Niech postawią to przy szkołach - kierowcy będą zwalniać do 5 km/h żeby to przeczytać.
Bo do niczego innego ten bełkot się nie nadaje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 31 sierpnia 2022 o 10:00

E elefun
+3 / 5

Zapewne statystyka zgodna ze stanem faktycznym.
Wmówili, że małżeństwo jest nierozerwalne, a jeśli małżonek/małżonka bije, to jest OK, bo cierpisz dla Boga.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I immo
0 / 0

Niezależnie czy się z tym zgadzam, czy nie, to jest tyle głupot na bilboardach i to za państwowe (czyli nasze) pieniądze, że te, finansowane z prywatnych środków jakiegoś tam biznesmena średnio mnie obchodzą. Niech ze swoją kasą robi co chce.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Riesling
+2 / 2

@immo A mógłby lepiej płacić swoim pracownikom.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I immo
-1 / 1

@Riesling Dlaczego? Płaca jest taka na jaką zgadzają się obydwie strony, nikt nikogo do niej nie zmusza. Pracodawca nie jest instytucją charytatywną czy dobroczynną mającą na celu dogadzanie pracownikom, chociaż taką wizję próbuje uskuteczniać obecnie panujący rząd i opcja polityczna.
Pracodawca tworzy firmę i zatrudnia pracowników żeby zarabiać pieniądze - dla SIEBIE.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
0 / 2

A te rozwody, to kościelne? Z tego co słyszałam, to szaraczkowi dostać niełatwo, nawet jak związki nie istnieją, to w statystykach kościołach wciąż aktualne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kobo7
+2 / 2

Z tym, że ta ostatnia grupa to 2% ogółu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A ateistawroclaw
+1 / 1

Badania naukowe potwierdzają ponad wszelką wątpliwość, że wiara czyni czuba.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jinnkscat
+1 / 1

"Takich trzech, jak nas dwóch to nie ma ani jednego!!!- powiedział ten czwarty i poszli w stronę domku Krzysia..."

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Emileyyy
+1 / 1

Tak, bo poprzednie pokolenie jest wychowane w ten sposób, że nie ważne co się dzieje siedzimy w tym toksycznym związku. Ojciec był alkoholikiem i męczył mamę i nas psychicznie. Zdarzała się i fizyczna przemoc od czasu do czasu jak już było na prawdę źle. Mnóstwo razy już jako dziecko mówiłam mamie, że nie chce taty w życiu, a ona tym swoim wychowaniem że no taki nam się trafił, co ludzie pomyślą, jak wzięła ślub to nie może wziąć rozwodu, bo co kościół pomyśli. Co niedzielę chodzili, co niedzielę ojciec się spowiadał z wybryków z tygodnia, a wiem, że mówił wszystko, bo za dzieciaka stałam i pilnowałam i podsłuchiwałam i czekałam, aż powie, że uderzył mamę albo zarzygał mój domek dla lalek itp. Taka menda mu się trafiła. Za każdym razem dostawał rozgrzeszenie i siedział wieczorem w różańcem. Potem koło ruszało z nowu, aż się zachlał parę lat temu. Teraz dopiero widzę jaką mam pełną życia mamę, nigdy się tyle nie uśmiechała, nie żartowała co teraz na starość. Niech zrobią podobne badania na rocznikach od 1980 w górę tylko. Wydaje mi się, że tu już byłoby tro he inaczej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
0 / 0

"Niech zrobią podobne badania na rocznikach od 1980 w górę tylko"
Dlaczego od 1980, @Emileyyy? Te badania były robione w Stanach. Tam chyba przemiany ustrojowe w Europie Wschodniej nie wywołały zbytniej zmiany w podejściu do małżeństwa i rozwodu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M michalSFS
0 / 0

@Emileyyy
Współczuję.
U mnie ojciec też dużo pił, często nie było z niego pożytku, wszystko było na barkach mamy. W dodatku zdecydowała się mieszkać w domu z teściami, którzy jej nie szanowali. Ojciec nie bronił, my jako dzieci tak. Zmarła po 50-tce. Z ojcem jest teraz w porządku, ale miewał różne odchyły. Na szczęście bez znęcania, jakiś brutalnych akcji.

Kiedyś mnie pasem zbił, miałem może z 8 lat. A ja diabeł byłem (chyba geny po dziadkach). Jeszcze mu wtórowałem i zachęcałem. Ze łzami w oczach" "no mocniej przyłóż, co z ciebie za ojciec. Dawaj, ojciec, bijesz jak baba. No ulżyj sobie".

Ojciec nie wytrzymał. Popłakał się i wyszedł. Nigdy więcej mnie nie bił.

O wielu rodzinach było wiadomo, że jest źle. Była przemoc, alkoholizm, wzajemne męczenie się. No, ale rozwód? Kto to słyszał? A co ksiądz powie? K...najważniejsze w życiu, co powiedzą ludzie i sutannowy moralista.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 1 września 2022 o 11:25

H hubertnnn
0 / 2

Akurat w stanach to mnie nie dziwi taka statystyka. Tam jest nieco inne podejście do kościoła i religii.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N niemlody
0 / 0

sugerują by wyjechać do USA? poważnie się zastanowię

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rubberduck13
0 / 0

Przecież w kościele nie ma rozwodów... Bardzo sprytne :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
V volt0
-2 / 2

Korelacja nie oznacza związku przyczynowego (Correlation does not imply causation). To chyba wszystko w drugą stronę. To małżeństwa, które spędzają czas razem się nie rozpadają. Wątpię, że kościół ma tu coś do rzeczy. Samo chodzenie do kościoła "razem" jest sitem statystycznym. Ciekawe, jak by wyglądała statystyka, jak by się zapytać które, małżeństwa spędzają czas razem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem