Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
82 87
-

Komentarze ⬇⬇

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
H Hermenegild
+3 / 3

Rachunek prawdopodobieństwa :-)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koszmarek66
+1 / 3

A tfu! Czemu aż tak źle życzysz nawet tam gdzieś w kosmosie?

Dużo lepiej, żeby gdzieś tam na szczycie ewolucji stanęły misie Panda.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 5 września 2022 o 22:53

avatar rafik54321
+2 / 4

Aby na innej planecie wyewoluował dokładnie taki sam gatunek ludzi jaki mamy na ziemi, to trzeba by w 100% idealnie odzwierciedlić cały cykl ewolucyjny.

Czyli, inna planeta musiałaby mieć dokładnie taki sam skład chemiczny, dokładnie taką samą siłę grawitacji, dokładnie takie samo jądro planety, być na identycznej orbicie, w okół identycznej gwiazdy, w identycznym układzie planetarnym.
Do tego musiałaby również ulec identycznej kolizji z innym ciałem niebieskim i uzyskać identyczny księżyc.
A potem jeszcze dochodzi ewolucja.

Liczba zmiennych jest niepojęcie wielka. A każda drobna niepoprawność będzie rzutować na efekt finalny.
Weźmy nawet taką poprawkę na dinozaury. Czy gdyby wielki obiekt kosmiczny nie pierdyknął w ziemię, to czy dinozaury by wyginęły? Cholera wie. Teoretycznie dinozaury nie wyginęły i nazywamy je dziś ptakami.
A jeśli by nie wyginęły, to czy ssaki wgl by otrzymały ewolucyjną szansę? Kto wie? Jeden prosty czynnik, a drastycznie wpływa na ewolucję.

Raczej lepiej by było zapytać, czy w kosmosie mogły się rozwinąć istoty o humanoidalnej budowie ciała. Tu już jest to nieskończenie bardziej prawdopodobne.

Zacznijmy od tego, że nawet nie mamy pewności czy układ okresowy pierwiastków jest kompletny :/ .
Nasza biologia jest oparta o chemię węgla, ale czy może istnieć życie oparte o chemię np fosforu? Ciężko powiedzieć.

Udowodniono natomiast eksperymentalnie że związki organiczne (czyli oparte o chemię węgla) da się uzyskać w procesie geologicznym, a z tych cegiełek może formować się życie.Więc pytanie raczej brzmi, czy i ewentualnie jak często takie warunki mogą istnieć na różnych planetach. A potem czy odpowiednie warunki się utrzymują?
Np Mars w pytę czasu temu, potencjalnie mógł być planetą życia, ale czy faktycznie nią był?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Hermenegild
0 / 0

@rafik54321 Zgadzam się z ogólną treścią komentarza, ja to po prostu mocno skróciłem.

Ale mocno pojechałeś w dwóch tematach: kompletności układu okresowego i możliwości powstania życia nie opartego na węglu. Układ okresowy jest kompletny (z wyjątkiem może pewnej liczby pierwiastków na końcu, ale one są nietrwałe - przy takiej ilości protonów blisko siebie siła ich odpychania elektrostatycznego przewyższa siły jądrowe, więc jądra się samoczynnie rozpadają). Każdy pierwiastek w układzie okresowym ma inną liczbę protonów w jądrze, a każdy kolejny pierwiastek ma o jeden więcej proton niż poprzedni, więc pomiędzy pierwiastki też nic się wcisnąć nie da. Z punktu widzenia teorii życia układ okresowy trzeba uznać za kompletny.

A co do powstania życia nie opartego na węglu, możliwości jest bardzo mało. Kluczowym aspektem jest tutaj możliwość tworzenia bardzo długich łańcuchów składających się z atomów jednego rodzaju. O ile węgiel potrafi tworzyć łańcuchy składające się z kilkuset atomów, z żadnego innego pierwiastka nie udało się stworzyć łańcucha dłuższego niż bodajże 4 atomy (krzem - dokładnie pod węglem w układzie okresowym, o bardzo podobnej strukturze elektronowej, a więc i właściwościach chemicznych). Fosfor takich wiązań nie tworzy w ogóle. A więc albo węgiel, albo... może krzem, ale jest to wyjątkowo mało prawdopodobne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@Hermenegild nie zmienia to faktu, że gwarancji kompletności układu okresowego nie masz. Być może, czarne dziury są zbudowane z jakiejś innej formy materii. Ciężko powiedzieć, bo żaden sprzęt diagnostyczny nie ogarnia czarnych dziur.

Nasza krew i krew większości gadów, ptaków czy ssaków, a nawet ryb jest oparta o żelazo.
Jednak istnieją organizmy które krew mają opartą o inny metal - miedź. Ich krew ma zupełnie inny kolor (błękitny jeśli dobrze pamiętam). A też wydaje się to nieoczywiste.
Czy masz pewność, że do tworzenia życia nadaje się wyłącznie węgiel? Nie masz i raczej mieć nie będziesz :/ .
Nie jestem chemikiem, aby dokładnie stwierdzić czy to się nada czy tamto. Po prostu dopuszczam takie ewentualności. Ba, być może życie w kosmosie może opiewać na zupełnie innej morfologii. Ciężko polemizować nad czymś czego nie znaleźliśmy. Tylko mówienie "tego się nie da, bo tego nie znaleźliśmy" zatrzymałoby ludzi w prehistorii na poziomie jaskiniowców XD.

Znowu i tak uważam że bardziej prawdopodobne by było życie oparte o krzem, niż to aby na innej planecie wyewoluowali ludzie dokładnie tacy sami jak tu na ziemi.
Gdyby faktycznie tak było, to wtedy faktycznie należałoby uznać, że życie ludzkie nie jest samoczynnym tworem w wyniku ewolucji, a w istocie zostało stworzone przez jakąś inną formę bytu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Hermenegild
0 / 0

@rafik54321 Gwarancję kompletności układu okresowego masz, przynajmniej na tyle, na ile jest to istotne dla kwestii życia. Nie miał takiej gwarancji Mendelejew, ale to było jakieś 150 lat temu. Dla każdej kolejnej liczby naturalnej od 1 do 118 masz pierwiastek o tej właśnie liczbie atomowej (liczbie protonów w jądrze). Nie zrobisz pierwiastka o ułamkowej liczbie atomowej, możesz co najwyżej ciągnąć ten wykaz dalej. Tyle, że transuranowce (pierwiastki o liczbie atomowej wyższej niż uran, 92) są nietrwałe z powodu, który podałem powyżej, i im dalej, tym bardziej są nietrwałe - oganeson (118) ma czas połowicznego rozpadu poniżej milisekundy, raczej nieistotny dla życia w ogóle.

Użycie akurat żelaza do transportu tlenu nie jest szczególnie istotne dla życia - jak sam zauważyłeś, miedź też potrafi pełnić taką rolę. Ale nawet to żelazo, żeby móc transportować tlen, musi być podłączone do jakiegoś łańcucha węglowego, w tym przypadku hemoglobiny. Spójrz w wikipedii na wzór sumaryczny cząsteczki hemoglobiny: masz ponad 3000 atomów węgla i 4 (słownie cztery) atomy żelaza.

Tak, do tworzenia życia nadaje się wyłącznie węgiel. Żaden inny pierwiastek nie tworzy wystarczająco długich łańcuchów atomów tego samego pierwiastka. Poza tym jest jeszcze jeden drobny szczegół: węgla jest w kosmosie po prostu dużo, dużo więcej niż jakiegokolwiek innego pierwiastka z jego grupy. Więcej niż węgla jest tylko wodoru (który łańcuchów nie tworzy w ogóle, bo nie ma czym - z jednym elektronem nie poszaleje) i helu (który jest gazem szlachetnym i w ogóle nie reaguje z niczym).

Czarne dziury nie są w ogóle zbudowane ze znanej nam materii, więc jakiekolwiek spekulacje na temat życia w nich możesz spokojnie włożyć między bajki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@Hermenegild "Tak, do tworzenia życia nadaje się wyłącznie węgiel" - to tak jakbyś twierdził że do budowy domów nadają się tylko surowce występujące na ziemi.

Oczywiście, najłatwiej nam zrozumieć i poszukiwać takiego życia jakie znamy. Tylko że wiemy sporo o nauce, ale w pytę więcej o niej NIE wiemy.
Ty tutaj prezentujesz brak pokory wobec własnej niewiedzy. I choć wydaje się że masz pojęcie o temacie, to właśnie reprezentujesz aż przesadną pewność w kompletność swojej wiedzy.

Chwilunia. Przed chwilą mówiłeś że nasz układ pierwiastków musi być kompletny albo prawie kompletny (wyłączając niestabilne pierwiastki), a teraz piszesz że czarne dziury są zbudowane z nieznanej nam materii, to w końcu jak to jest?
A masa czarnych dziur jest potężna, spokojnie porównywalna z gwiazdami..

Dodatkowo jest jeszcze jeden aspekt o którym zapominasz. Że różne pierwiastki wykazują różne zachowania w różnych warunkach. Części warunków nie jesteśmy w stanie zasymulować na ziemi. Jak choćby właśnie drastycznie większej grawitacji.
Np światło w jakiś określonych warunkach udało się spowolnić do zera :/ .
Wydawało się że życie w promieniowaniu radioaktywnym nie jest możliwe - Czarnobyl udowodnił że jednak dzikie zwierzęta sobie tam całkiem dobrze radzą.

A być może istnieje materia która zamiast neutronów ma coś innego? Nie mam pojęcia co.
A być może życie w kosmosie opiera się o antymaterię.
Opcji jest tak dużo, mniej czy bardziej prawdopodobne że aż łeb by rozbolał XD.
Jednak my jesteśmy tu i teraz. Więc powinniśmy się skupić na tym, na czym jesteśmy w stanie. A co się z tych ewentualności urodzi - to się zobaczy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Hermenegild
0 / 0

@rafik54321 A gdzie ja twierdziłem, że możliwe jest wyłącznie życie, jakie znamy? Nigdzie. Życie może ewoluować na nieskończenie wiele różnych sposobów, by zapewniać przetrwanie w konkretnym środowisku. Twierdziłem tylko, że do zbudowania jakiegokolwiek życia konieczny jest węgiel.

Akurat powstanie życia jest jednym z tematów, które zgłębiłem dość dokładnie, więc uważam, że wiem, co mówię; innym takim tematem jest ewolucja gwiazd. Od Ciebie natomiast nie słyszę żadnych argumentów merytorycznych, tylko jakiś bełkot to tym, że układ okresowy nie jest kompletny (a czego mu brakuje?) bądź o czarnych dziurach. Nigdzie nie twierdziłem, że wiem wszystko.

Tak, nasz układ pierwiastków jest kompletny. Czarne dziury mają się do tego nijak, gdyż nie występują w nich atomy - zagęszczenie pola grawitacyjnego sprawia, że atomy nie występują nawet w gwiazdach neutronowych, a co dopiero w czarnych dziurach, gdzie pole grawitacyjne jest jeszcze potężniejsze. Pamiętaj, że pierwiastek chemiczny to klasa atomów - powtarzam, atomów - o podobnych właściwościach chemicznych. Z tego wniosek, że nawet w czarnych dziurach nie odnajdziemy nowych pierwiastków. I nie ma znaczenia fakt, że niektóre z nich mają masę milionów Słońc.

Światło daje się spowolnić bardzo mocno, nawet do kilku metrów na sekundę, ale nigdy do zera - chyba, że przeoczyłem jakąś sensację, linka poproszę. Czarnobyl już od dawna nie stanowi zagrożenia - gdzieś czytałem, że promieniowanie w elektrowni jest zbliżone do promieniowania tła w Warszawie, w okolicach Pałacu Kultury i Nauki (kwestię, czy mieszkanie w Warszawie jest dobre dla zdrowia, pozostawię otwartą). Zgadza się, nie wszystko jesteśmy w stanie zasymulować w laboratorium, jednak i tak zdołaliśmy się o otaczającym nas świecie dowiedzieć się całkiem sporo.

Dywagacje zaczynające się od słów "A być może istnieje..." można sprowadzić do problemu czajniczka Russella. Być może istnieje czajniczek, który porusza się po dokładnie takiej orbicie, jak Ziemia, ale po przeciwnej stronie słońca. Udowodnij mi teraz, że tak nie jest. Nie udowodnisz, bo czajniczek jest za mały, żeby dało się go zaobserwować.

Chcesz dyskutować? Przytocz argumenty, które przemawiają za tym, że to, co sugerujesz, istnieje naprawdę. Pokaż, co i w jakich warunkach może zastąpić neutron, i wytłumacz, dlaczego to zadziała. Pokaż, w jaki sposób może powstać życie w kosmosie oparte o antymaterię (myślę, że teoretycznie może, choć nie znaleziono do tej pory dowodów na to, że jakakolwiek część obserwowalnego wszechświata składa się z antymaterii). Inaczej cała ta dyskusja sprowadza się do karmienia trolla.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T truskawka90
0 / 0

Musiały by tam wystąpić wszystkie takie same okoliczności jak w przypadku ewolucji na ziemi. Mało prawdopodobne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar damianix21037
+1 / 1

to jest bardzo prawdopodobne biorąc pod uwagę jak ogromny i długowieczny jest wszechświat. takich planet jak Ziemia jest miliony albo i więcej

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@damianix21037 nie "takich" a "podobnych". Nie ma dwóch identycznych planet. To tak jakbyś twierdził że istnieją ludzie którzy są genetycznie identyczni. Nawet bliźniaki jednojajowe się odrobinę różnią od siebie kodem genetycznym.

Masa planety i jej rozmiar mają wpływ na grawitację, a sama siła grawitacji mega wpływa na organizmy żywe. Paradoksalnie, warunki w których może żyć dany organizm mają bardzo wąski zakres w skali kosmosu. Ba, można by rzec że tego zakresu wcale nie ma.
Weź takiego lwa z Afryki i wrzuć go na Antarktydę, to nie przetrwa nawet miesiąca. Ba, jakby tydzień przetrwał to by był cud. A nawet planety nie zmienialiśmy.

Są planety na których rozstrzał temperatur pomiędzy dniem a nocą idzie w setki stopni Celsjusza.
Póki co, możemy stwierdzić że jest bardzo dużo planet o PODOBNEJ (ale nie identycznej) masie, w podobnej (ale nie identycznej) odległości od gwiazdy.
Tylko że w takiej klasyfikacji, Mars jest "planetą podobną do Ziemi" XD. A jednak jak wyślesz na niego sondę to się tak dość mocno od Ziemi różni ;) .

Niestety ty mówisz o planetach oddalonych o całe lata świetlne, nawet tysiące lat świetlnych. Te planety już mogą od dawna nie istnieć, bo obraz który do nas dociera ma tysiące lat.

Sam fakt istnienia życia pozaziemskiego jest dość wątpliwy, a gdzie tu jeszcze wspominać o tym, aby owe życie było identyczne z ziemskim :/ .

Oczywiście nie jest to absolutnie niemożliwe, ale prędzej byś wygrał 10 razy z rzędu w totka, niż spotkał identyczną, bliźniaczą Ziemię.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar damianix21037
-1 / 1

@rafik54321 ale co ty mi tu pierd0lisz za dyrdymaly. Ty myślisz że miałem na myśli istnienia planety identycznej jak ziemia? I teraz mi pieprzysz coś o bliźniakach? Moje porównanie służyło do określenia planety, na której są warunki do wystąpienia życia jakiegokolwiek, niezależnie od stopnia jego zaawansowania. A ty sądzisz że twierdzę, że istnieje identyczna planeta z identycznym życiem jak tu. Palnij się w łeb

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar damianix21037
-1 / 1

@rafik54321 @rafik54321 ale co ty mi tu pierd0lisz za dyrdymaly. Ty myślisz że miałem na myśli istnienia planety identycznej jak ziemia? I teraz mi pieprzysz coś o bliźniakach? Moje porównanie służyło do określenia planety, na której są warunki do wystąpienia życia jakiegokolwiek, niezależnie od stopnia jego zaawansowania. A ty sądzisz że twierdzę, że istnieje identyczna planeta z identycznym życiem jak tu. Palnij się w łeb

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar sfzgkkp
-3 / 5

@wakxam
Aby zadawać tak głebokie pytanie, należałoby je poprawnie sformułować w języku polskim.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawelusa74
+1 / 1

Istoty myslace tak ale wygladaja inaczej niz ludze

Odpowiedz Komentuj obrazkiem