Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
360 365
-

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
I Iasafaer
+15 / 15

Czego nie rozumiesz?

Ludzie sami doprowadzają do takiego absurdu żądając od władz coraz więcej gwarancji bezpieczeństwa i kontroli.
Powiem Ci jak do tego dochodzi.
Ludzie żądają bezpieczeństwa ponad wszystko, są na tym punkcie tak zafiksowani, że łykną każdy kit. Jak schody ulegną uszkodzeniu, ktoś zrobi sobie krzywdę, ktoś z nich spadnie to od razu żądają odszkodowania, szukają winnego. Człowiek ma idiotyczną naturę w tej kwestii - nie uznaje przypadków. Człowiek, któremu stała się krzywda (albo ktoś zginął) nie dopuszcza do siebie możliwości, że to mógł być zwykły przypadek, pech. Musi być winny.

No i teraz zastanówmy się co z tego wynika. Ktoś się musi podłożyć moi drodzy.
I Ci wszyscy ludzie, którzy są gotowi się podłożyć nazywamy dziś specjalistami z uprawnieniami.
To często całkowicie pozbawione sensu funkcje piastowane przez ludzi, którzy spędzają lata na studiach z danej dziedziny i trzeba im oddać, że na ogół rzeczywiście znają się na rzeczy. Ich praca natomiast nie polega na dawaniu realnych dóbr, ale na siedzeniu za biurkiem, przystawianiu pieczątek i de facto nadstawianiu własnej dupy za wyżej wspomniany przypadek. Bo wbrew wszystkiemu, nawet największy specjalista nie przewidzi przypadku (choć naturalnie może jego ryzyko zminimalizować).
Teraz dalej, co z tego wynika.
Jak się można domyśleć, nikt za darmo nie będzie pchał głowy pod topór. To musi być stawka rekompensująca w jakimś stopniu te niedogodność. Dlatego za przybicie pieczątki specjalisty płaci się grube tysiące. To musi rekompensować nieprzyjemności z nadstawianiem dupy i starczyć na ewentualnego adwokata.
A, że ludzie po prostu czują się bezpieczniej z pieczątką specjalisty, a rynek próżni nie znosi to się pojawił ktoś kto za pieniądze nadstawi dupę.

Idźmy dalej. Kwestie bezpieczeństwa już sobie wyjaśniliśmy.
Przetargi. Słuchajcie... najzdrowsza sytuacja to by była taka, że jak jestem urzędnikiem i trzeba w biurze wyremontować kibel to wołam gościa od remontów i po prostu to robię. Szukam kolesia w ogłoszeniach, a jak znam kogoś kto to robi to jego wołam.
No i właśnie ten ostatni przypadek wyjątkowo ludzi boli. Tzn nie bez przyczyny naturalnie.
Zwracam jedynie uwagę na to, że człowiek człowiekowi ten los zgotował, bo przecież nikt inny.
Jeden oszukuje, a drugi jest przesadnie podejrzliwy.
Można by takie inwestycje prowadzić tak jak każdą inną prywatną inwestycję. Tylko, że ludzie oszukują, a do wydania mają nie swoje pieniądze. Jak powiedział Milton Friedman, najłatwiej wydaje się cudze pieniądze na cudze potrzeby.
A jak przetarg to znowu trzeba w to zaangażować ludzi, a Ci za darmo przecież nie będą pracować.
Ostatecznie przetarg nie wyeliminował żadnych słabości systemu, a stworzył kolejne.
To ja już chyba wolałbym, żeby urzędnik faworyzował swojego znajomego od remontów, niż wydawał publiczne pieniądze na zorganizowanie legitnej szopki. Przecież i tak oszukują i tak oszukują - to niech przynajmniej taniej będzie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 13 września 2022 o 12:00

H hokek
+1 / 5

z jednej strony głupota
z drugiej ciężko by tolerować samowolę budowlaną, bo ludzie coraz bardziej przesuwaliby granicę
problem też kto by odpowiadał jak w przypadku niewłaściwej konstrukcji coś by się komuś stało?
przestrzeń publiczna to nie twoje podwórko, gdzie jak zbudujesz sobie schody i się pod tobą zapadną to będzie to tylko twój problem

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nidwer
+1 / 5

smutne ale ma to sens pomijam fakt że ,,miasto,, musi wybrać firmę i wszyscy po drodze muszą na tym zarobić wiec ceny są 10 X większe. ławka z sklejki za 200 k przystanek za pół miliona to norma taki mamy klimat.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem