Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj

Remont kuchni potrwa trochę dłużej

0:59

www.demotywatory.pl
+
227 230
-

Komentarze ⬇⬇

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar Niktobcy
+2 / 16

@polski_niewolnik kumpel kiedyś przebił taka rurkę gwoździem

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
+4 / 8

@polski_niewolnik obecnie w budownictwie stosuje się rury z tworzywa sztucznego. Mało kto robi instalacje CO miedzianą, popatrz na jakąś podłogowe jak jest robione, to samo masz z pozostałą instalacją hydrauliczną metalowe zostają złączki, przyłącza itp.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+4 / 8

@polski_niewolnik akurat plastikowe rury to dziś standard i niektóre rury nożem do tapet idzie przeciąć :p. Ale reszta fakt, debil. Od razu powinien zakręcić główny zawór.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+5 / 7

@polski_niewolnik niekoniecznie. W PRL-u w modzie były rury stalowe które NIE były ocynkowane, więc ruda sobie rury chrupala :) . To samo dotyczyło rur kanalizacyjnych które były żeliwne. Nawet tych rur często nie malowano. Rury plastikowe nie cierpią na ten problem. Znowu najdroższe ale też najlepsze są rury miedziane, tylko znów grubość ścianki takich rur nie przekracza zwykle 2mm. Więc jak się jakiś majster uprze to wiertłem do betonu naruszy taka rurę.
Opcja nr 3 ale rzadko spotykana to rury stalowe cynkowane, ale z nimi jest taki problem ze po docięciu i nagwintowaniu rury (kiedy potrzebujemy niestandardowy odcinek np 132cm) zostawiamy fragment rury bez osłony galwanicznej i mamy wady gołych rur stalowych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
+4 / 4

Akurat rury plastikowe są chyba najlepszą opcją w tym przypadku. Miedziane rury są trudniejsze w łączeniu, lutowanie jest upierdliwe i może puścić jak jest złe wykonane. Stalowe rury są w porządku, ale są dużo droższe, powinny być nierdzewne lub chociaż ocynkowane, a łączenia też mogą być problematyczne i przeciekać. Plastik się spawa i jest bardzo wytrzymały, plastikowe łączenia są odporne na wyginanie czy naprężenia i jak po wykonaniu nie cieknie, to nie będzie ciekło. To jest jeden materiał i się nie odseparuje jak luty czy gwinty z uszczelniaczem. No i PCV jest neutralne, co pozwala łączyć bez problemu elementy miedziane z aluminium. Dawniej wszystko było oparte na żelazie, teraz wymiennik w piecu jest miedziany, kaloryfery aluminiowe i gdzieś będzie trzeba je połączyć. No i plastikowe rury są odporne. Są dużo grubsze, więc nie przebijesz ich tak łatwo jak miedzi. No i co najważniejsze, plastik amortyzuje, nie przenosi drgań tak, jak metal. W bloku z płyty możesz postukać w kaloryfer i każdy w bloku słyszy. W nowym budownictwie taka rurka nie przeniesie drgań, więc jest bardziej przyjazna dla mieszkańców.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
-2 / 2

@polski_niewolnik, uważasz, że plastikowe rury nie Made in China wytrzymają takie wiercenie? Bez względu na ich markę, nawet nie poczujesz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
-2 / 2

@Tibr , miedziane przewiercisz równie szybko jak plastik.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
-2 / 2

@rafik54321 , znam chyba wszystkie występujące w Polsce rodzaje rur z tworzyw sztucznych, ale żadnej nie przetniesz czymś tak dziadowskim, jak nożyk do tapet. Najmniej odporne na cięcie nożem są rury z polibutylenu, ale za to niezwykle odporne na złamania, ciśnienie i mróz. Najgorsze są rury z pvc (pcv), te klejone. Za to najpopularniejsze wśród laików.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
-1 / 3

Kiedyś u klientki demontowałem kabinę. Po wykręceniu śruby mocującej do kafelków boczną ściankę też strzelił taki strumień wody. Okazało się, że 10 lat wcześniej ktoś montując kabinę przewiercił rurę z PP, nie wiedząc o tym, bo rury były puste, wbił kołek, wkręcił wkręt z nierdzewki i tak to trzymało 10 lat.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar polski_niewolnik
-1 / 1

@adamis62 Nie wiem, nigdy nie miałem do czynienia z plastikowymi rurami Made in China i nie chcę mieć. To był czysty sarkazm, poparty doświadczeniem związanym z kiepskiej jakości produktami z Chin.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@adamis62 rurę PEX da się uciąć nożem do tapet. Niekoniecznie szybko łatwo i przyjemnie ale się da.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@ZONTAR z tym plastikiem trochę przesadzasz bo masz masę systemów rurbgdzie na łączeniach ich masz gumowy oring. I to jest jedyne uszczelnienie tego systemu. To teraz dodaj 2 do 2óch. Rura która drży + stary stwardniały oring = przeciek.
Jedynie rury zgrzewane są w miarę ok, jednak one są co zauważyłeś znacznie grubsze co nie znaczy że wytrzymalsze. Miedź nie traci właściwości przez lata. Lutowanie może i jest dłuższe ale wytrzymuje blisko 200 stopni vs 100 stopni plastiku. Każdy system ma wady i zalety ale miedź ma najwięcej zalet póki co. Tylko że jest właśnie droga i kompromisem jest plastik.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tibr
0 / 0

@adamis62 wiertłem do betonu? Szczerze nie próbowałem ale jak natrafię na metal w pustakach to jakoś tak przystawia xD

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
0 / 0

@rafik54321 Nigdy w życiu nie widziałem rur do wody pod ciśnieniem instalowanych na jakiekolwiek oringi. To jest iście idiotyczny pomysł i nikt tego powszechnie nie stosuje.
W rurach wodnych w domowej instalacji nigdy nie spotkasz wody nawet blisko 100 stopni i nikt o zdrowych zmysłach nie instaluje takich rur w pobliżu źródeł wyższych temperatur. Powszechnie stosowane rury PP mają temperaturę topienia koło 160 stopni, co i tak jest dużo wyższe od temperatury, na jaką będą one wystawione.
Miedź nie ma najwięcej zalet. Jest droższa, trudniej ją kształtować, trudniej się z nią pracuje, lutowanie jest bardziej ryzykowne (da się ją zlutować zostawiając malutki otwór, który z czasem będzie wyciekał, PP albo się zgrzał, albo nie). Do tego lutowanie rur do wody pitnej jest jeszcze trudniejsze, bo nie można stosować jakichkolwiek topników niezdatnych do spożycia lub trzeba taki układ porządnie wyczyścić po lutowaniu. Miedź jest świetnym przewodnikiem cieplnym, więc automatycznie wytraca dużo ciepła i trzeba stosować dodatkową izolację takich rur, a plastik jest izolatorem sam w sobie. No i jak już wspomniałem, plastik izoluje akustycznie, rury miedziane niosą każdy dźwięk po budynku.
W każdej gałęzi inżynierii jest coś takiego, jak optymalizacja kosztów. Dobry inżynier stosuje metody, które będą jak najtańsze i zapewnią trwałość, której od czegoś oczekujemy i ani trochę więcej. To za PRL i u sowietów robiono byle jak, mieli ogromne tolerancje nie potrafiąc robić coś precyzyjnie i kończyliśmy ze sprzętem strasznie przeprojektowanym. Fakt, farelki sprzed pół wieku dalej są sprawne, podobnie wszelkie Franie i inne. Co z tego, skoro prawie wszystko już nie jest w użytku? Materiały i koszta produkcji czegoś bardziej trwałego niż potrzeba są zwyczajnym marnowaniem. Teraz miedź stosuje się praktycznie tylko do systemów pracujących przy dużych ciśnieniach i dużych różnicach temperatur jak układy klimatyzacji. Do wody w domu najlepszym wyjściem jest spawany plastik.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
-1 / 1

Znam 3 systemy rur stosowanych w budownictwie do doprowadzania wody pod ciśnieniem sieciowym, oparte na oszczelnieniach oringami.
Pierwszy to system rur PE
https://i.ytimg.com/vi/hLXdm3klIUo/maxresdefault.jpg
Jak widzisz mamy tu oring, pozostałe elementy są tylko do zaciśnięcia.

Drugi system to system rur PEX
https://static.abstore.pl/design/accounts/proterm/img/bazowy/zlaczka-skrecana-duro-16x16-prosta.jpg
PEX występuje w dwóch odmianach: powyżej zaprezentowanego systemu skręcanego, oraz drugiego, prasowanego. Nie jestem pewny czy system prasowany korzysta z oringów.

Trzeci system jest zaprezentowany na tym materiale i nie wiem w zasadzie jak się nazywa.
https://www.youtube.com/watch?v=hXbRAbg2Qsw
Są to rury z polibutylenu.

Rury PEX są jednymi z najpowszechniejszych rur w Polsce :) . Bardzo często na PEXie kładzie się ogrzewanie podłogowe bo PEX ma tę zaletę że jest tani (licząc cenę metra rury) i nie wymaga złączek by robić kolanka. Więc możesz sobie dość tanio ułożyć masę rury.

Możesz uzyskać nawet więcej niż 100 stopni, jeśli masz zamkniętą instlację CO, a piec się zagotuje :) .

Rury typu PP to rury właśnie zgrzewane - najlepsze z plastików.

A czy ja mówiłem że montowanie instalacji miedzianej jest najprostsze? Nie jest. Jednak dobrze zrobiona instalacja JEST świetna.
Jeśli masz już izolację termiczną, to nie potrzebujesz izolacji akustycznej, bo i po co? Dziś większość odbiorników wody i tak jest przykręcana "na wężyki" :) .

"Materiały i koszta produkcji czegoś bardziej trwałego niż potrzeba są zwyczajnym marnowaniem. " - tylko że bardzo często jest właśnie tak, że aby "skrócić" czas życia produktu potrzeba go dodatkowo "odchudzić" XD.
W elektronice dość powszechnym jest że na pewnych elementach znajdziesz pewien sylikon. Nikt do końca nie wie po co on tam jest, ale czuć od niego zapach octu. Jest więc na bazie jakiegoś kwasu. Kwas i płytki elektroniczne? Słaby pomysł. Wniosek nasuwa się sam. Ten sylikon, po X latach ma po prostu niszczyć elektronikę.

W domu optymalnym pod względem kosztów w stosunku do zapewnionych cech, jest faktycznie spawany plastik. ALE, nie jest to najlepsze rozwiązanie. Miedź oferuje nieco więcej pozytywów (oczywiście prawidłowo wykonana), ale jest dużo droższa. Tu się nasuwa pytanie czy ktoś chce dopłacać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
-2 / 2

@rafik54321 , lepiej ja naciąć dookoła i złamać. Natomiast ucięcie takiej rury, nawet porządnym nożem, jest bardzo trudne. Takim do tapet to tylko krzywdę można sobie zrobić. Nie rozumiem ludzi, którzy używają ten szajs.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@adamis62 można i tak, ale jeśli dobrze przyłożysz siłę, a twój nożyk nie jest w całości z plastiku, to owszem da się przeciąć ;) . Wiem bo od biedy kiedyś tak musiałem ciąć. Łamać nie chciałem aby nie naruszyć struktury rury.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
-2 / 2

@ZONTAR , jaki jest problem w połączeniu miedzianych rur z aluminiowym grzejnikiem?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
-3 / 3

@rafik54321 , dziwne rzeczy wypisujesz. W PRL montowano instalacje c.o. z rur stalowych, a wodne z ocynkowanych. I nie chodziło tu wcale o modę. Po prostu rury ocynkowane były jedyną możliwa opcją w miarę odporna na korozję. Nikt normalny nie montował nie ocynkowanych rur w instalacji wodnej. Owszem, zdarzały się takie przypadki, ale albo z powodu niewiedzy, albo na zasadzie "jakoś to bedzie", albo też fachowiec świadomie orżanął klienta. Rury w instalacji c.o. nie potrzebują odporności na korozję, bo tam woda jest odtleniona.
Rury ocynkowane obecnie są może i dobrym rozwiązaniem, ale raczej tylko do zimnej wody. Teraz ocynk jest nakładany uczciwą warstwą, nie to co za komuny, gdzie z powodu permanentnych niedoborów ocynk był symboliczny.
Poza tym montaż instalacji z rur stalowych jest mega upierdliwy. Po prostu bez sensu. Rura z PP, PB czy PeX nie skoroduje nigdy i nigdy się nie zakamieni. Miedziana potrafi skorodować nawet po 3-4 latach, w zależności od wody. Kolanka z miedzi mogą zostać przetarte od wewnątrz na skutek tarcia drobin pędzących w wodzie. Widziałem tak zniszczone instalacje miedziane, jak też i takie przeżarte jak sito.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
-3 / 3

@rafik54321 , miedź nie nadaje się do instalacji wody użytkowej w każdym regionie Polski. Są tereny, gdzie woda jest na tyle agresywna dla miedzi, że z rur robi się sitodruk już po trzech latach. Widziałem.
Druga sprawa, to wycieranie się od tarcia drobin niesionych przez wodę i tak najcieńszej w tym miejscu ścianki kolanek na łuku. Też widziałem.
Rury PeX są rewelacyjne, złączki do nich tragiczne, bo mają bardzo duże przewężenia w stosunku do światła rury.
Rury z PP, zgrzewane są najtańsze i najodporniejsze na uszkodzenia mechaniczne. Wadą jest grubość złączek, co wymaga głębszego kucia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
-2 / 2

@polski_niewolnik , jeżeli jedyną miarą solidności ustanowić odporność na wiercenie, to tak. Pozostałe cechy to same minusy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@adamis62 "w modzie" miałem na myśli po prostu fakt że były popularne i tyle.

CO nie potrzebują odporności na korozję? No ciekawe, bo woda do instalacji CO jest regularnie dopuszczana i to wystarczy.

Rury plastikowe ulegają po prostu innej formie degradacji. Plastik który jest elastyczny, po latach zaczyna twardnieć. Czy to z powodu światła UV czy samych reakcji z wodą. Do tego piszesz że rury miedziane są wytarte od drobin z wody - a plastik się wytrzeć nie może? Jeszcze szybciej bo nie jest twardszy od miedzi ;) .

Miedź koroduje? Dobre. Miedź może się pokryć powierzchowną patyną co najwyżej, ale nie skorodować. Dodatkowo aby miedź uległa patynie muszą nastąpić bardzo konkretne warunki.
Jeśli instalacja pokryła się patyną to znaczy że coś baaaardzo grubo nie tak było z warunkami chemicznymi, bo miedź w naturalnych warunkach NIE reaguje z wodą :) .
Jednak w tak szkodliwych warunkach rura plastikowa podda się jeszcze szybciej ;) .

Koniec tematu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
-2 / 2

@Tibr, ale co "wiertłem do betonu"? Widziałem już rury stalowe przewiercone na wylot takim wiertłem. Pozostałe rury nie stawiają zauważalnego oporu podczas ich przewiercania.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
-3 / 3

@rafik54321 , wcale nie koniec tematu :-)
Robię w instalacjach wodnych i c.o. ponad 23 lata. Demontowalem setki starych instalacji. Nikt normalny nie spuszcza co rok wody z c.o. w domu. Często robi się to w blokach, ale jakoś tak dziwnie się składa, że i tam nie spotkałem nigdy zakamienionych czy skorodowanych od wewnatrz rur. Korozja rur w c.o. nie zachodzi od wewnątrz. Problemem jest wilgoć zewnętrzna i wapno w tynkach i zaprawach. Takie warunki ogromnie szkodzi stali. Dolewanie do instalacji ciągle nowej porcji wody z tlenem jakoś nie ma znaczącego wpływu na korozję wewnętrzną. Nie spotkałem korozji wewnątrz rur nawet w instalacjach c.o. z lat 60tych. Na szkoleniach i w różnych publikacjach ciągle tym straszą, ale po tylu latach praktyki stwierdzam, że te materiały są pełne mitologii instalacyjnej. W kilku takich publikacjach ciągle powtarzali, że w instalacjach rurowych nie wolno doprowadzić do fizycznego styku miedzi i innych metali, dlatego należy stosować uszczelnienia teflonowe na gwintach. Pisałem do autorów tych mądrości, czy mogą mi pokazać jakąś złączkę gwintowaną wykonaną z miedzi, bo ja takich nie spotkałem. Żaden się nie odezwał.
Producenci rur miedzianych (ścianka ma 1mm, a nie 2, chińskie 0,7mm) nie dają na nie gwarancji jeśli zainstaluje się je w niektórych regionach Polski.
Wydaje mi się, że mylisz patynę która jest ciemnobrązowa z tlenkiem miedzi, który jest zielony. KAŻDA rura miedziana z czasem pokrywa się patyną. Zainstalowałem setki kilometrów takich rur i wszystkie po kilkunastu miesiącach pokrywają się patyną. To normalne i pożądane, bo stanowi ochronę przed czynnikami zewnetrznymi. Nie spotkałem jeszcze rury miedzianej, która po jakimś czasie wyglądała by tak samo jak nowa.
Miedź koroduje. Widziałem to mnóstwo razy u klientów. Koroduje z powodu wilgoci od zewnatrz, albo z powodu składu chemicznego wody od wewnatrz, o czym już pisałem. Widziałem rury miedziane, które były skorodowane od wody pitnej i rwały się jak papier. Od wewnątrz miały głębokie wżery na całej powierzchni.
Nie znam przypadku uszkodzenia rury z PP, PB, czy PE przez wodę pitną. Te rury wytrzymują wszelkie kwasy i substancje żrące a co dopiero wodę. Natomiast PCV, czyli popularne kiedyś rury marketowe Genova, US Metrix, czy Nibco są chyba najgorszym rozwiązaniem. Te faktycznie sztywnieją pod wpływem ciepła i po latach potrafią pękać, szczególnie w miejscach klejenia. Są chętnie wybierane przez amatorów, bo nie wymagają specjalistycznych narzędzi i wiedzy. Są dla mnie utrapieniem, kiedy trzeba je jakoś połatać u klienta.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
0 / 0

@rafik54321 Mówisz tu już o instalacjach elastycznych czy modułowych, to jest zupełnie inna para kaloszy. Nikt na czymś takim nie robi twardej instalacji w domu. Też mam takie rurki do różnych przyłączy, nawet ekspres do kawy i lodówka teraz są podłączone do wody, a to wszystko najwygodniej łączyć czymś elastycznym i modułowym, co można w każdej chwili rozebrać czy zmienić. To jest zupełnie inny temat i tam ani miedź, ani PP nie mają prawa bytu.
Mówiliśmy tu o rurach twardych instalowanych na stałe, nie domkach letniskowych, nie ogrzewaniu podłogowym, nie przyłączach końcowych na wężykach.
Co z tego, że coś jest przymocowane na wężyki, skoro wężyk jest przykręcany do zaworu, a zawór jest przymocowany najczęściej zarówno do rury jak i ściany? Mało kto lubi widok zaworu z izolacją, zwykle ukrywa się to pod kaflami lub zakłada osłony, które przenoszą drgania na ściany i tyle by było po izolacji akustycznej. Poza tym masz jeszcze kaloryfery, deszczownice i inne sprzęty, które mocowane są bezpośrednio do zaworu.

"W elektronice dość powszechnym jest że na pewnych elementach znajdziesz pewien sylikon. Nikt do końca nie wie po co on tam jest,"
Skąd pomysł, że nikt nie wie? To jest silikon RTV, na przykłąd Permatex 80050. Używa się go do izolacji, zabezpieczania antykorozyjnego i czasem do wzmocnienia mocowań elementów. Są dwa rodzaje, neutralny i właśnie ten kwasowy. Paradoksalnie, to ten neutralny nie może być stosowany do elektroniki, bo reaguje z miedzią, do tego nie nadaje się do czegokolwiek związanego z jedzeniem, jego opary są szkodliwe. Kwasowy przez jakiś czas twardnieje wydzielając lekko kwasowy gaz, ale ostatecznie to odparowuje. Tylko świeże płytki mogą mieć lekki zapach octu. Zasadniczo potrzebuje około dwóch tygodni aby się zneutralizować, ale często jest pakowany dosyć szybko i ten proces może jeszcze przebiegać przez jakiś czas po rozpakowaniu.

Swoją drogą, mamy tu chyba inną definicję słowa "najlepsze". Dla mnie najlepsze rozwiązanie to rozwiązanie optymalne, a przeprojektowane rozwiązania są złe. Nie żyjemy w świecie nieskończonych zasobów i każda złotówka wydana na coś zbędnego, to złotówka mniej wydana na coś bardziej przydatnego.
Chociażby ludzie narzekali, że nowsze półciężarówki mają bardzo cienkie blachy, łatwo je uszkodzić i zarysować, nie da się naprawić. Tylko co z tego, skoro dzięki temu ich cena jest dużo mniejsza, łatwo jest je wymienić, zmniejszają spalanie, a ostatecznie to tylko estetyka? Niektórzy by woleli pickupa zbudowanego jak buldożer i by chcieli zapłacić więcej za materiały i paliwo, ale dla większości ludzi to nie jest ważne, a niższe koszty utrzymania są. Z tego samego powodu Cybertruck wzbudził wiele komentarzy, bo ponoć zamiast zwykłych paneli karoserii mocowanych do ramy czy konstrukcji samonośnej, on ma mieć konstrukcję widoczną na zewnątrz bez paneli, jak sprzęt budowlany. Problem w tym, że o ile uszkodzony panel odkręcisz i wstawisz nowy, o tyle uszkodzenia konstrukcji samonośnej już tak nie naprawisz, nie możesz ot tak sobie wyciąć i wspawać element konstrukcyjny. Dlatego to wcale może nie być lepsze. Stuknąłeś w coś i zamiast wymienić błotnik za kilka stówek, to wywalisz kilka razy tyle na prostowanie konstrukcji samochodu lub będziesz tak jeździć z uszkodzeniem, bo jest zbyt drogie aby to naprawić.

To samo z resztą jest z rurkami. Nawet kilka miesięcy temu miałem podobny przypadek. Wszystkie rury w moim domu są chemicznie spawane, razem z kanalizacyjnymi. Jak dla mnie, to jest to głupie rozwiązanie. Fakt, są mocne i nie ma szans aby coś przeciekało, nie ma uszczelek ani nic. No ale jak jeden trójnik zaczął przeciekać i zalewać mi kuchnię (z łazienki na piętrze), to wymagał bardzo dużo roboty, bo nie dało się ot tak wymienić element. Trzeba było wyciąć, wspawać trzy złączki i nowy trójnik jednocześnie odkręcając jedną z rur, bo było zbyt ciasno. Dwa dni roboty do czegoś, co na rurach z uszczelkami by zajęło kwadrans.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem