Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
507 514
-

Komentarze ⬇⬇

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
S slagen
+3 / 3

wg google:
średnia 6,8 tys. zł brutto (którą durne media lubią nazywać przeciętnym wynagrodzeniem)
od 1 stycznia 2023 roku minimalne wynagrodzenie wyniesie wyniesie 3490 zł

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A aniechcemisie
0 / 8

O ile w zamyśle ma to sens - celem jest "spłaszczenie" płac - żeby nie było tak, że najprostsze prace są wykonywane za głodowe stawki. Efektem ubocznym jest względne obniżenie płac najwyższych.
I ma to szansę działać w krajach, gdzie jest społeczeństwo, a nie - baczność - Narut! (tm) - spocznij.
U nas skończy się tak, że z jednej strony będziemy napędzać inflację, z drugiej tym bardziej ludzie będą uciekać na różne b2b i inne takie.
No i oczywiście dla powodzenia tej regulacji wielkie znaczenie ma poziom rozwoju kraju. Zupełnie inaczej to wygląda w kraju rozwiniętym, gdzie kilkukrotna różnica zarobków pomiędzy sprzątaczką, a dyrekcją, jest akceptowalna, a inaczej tam, gdzie mimo że ta różnica jest kilkunasto, lub kilkudziesięciokrotna, wciąż te zarobki "menedżmętu" są zauważalnie niższe niż w innych krajach.
Kwestia perspektywy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kotek_psotek
+6 / 10

@aniechcemisie
Efekt uboczny jest taki że po tyłku dostanie klasa średnia.
Jeśli chodziłoby o spłaszczenie to trzeba by ustalić. Względem zarobków maksymalnych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
+11 / 15

Po*je* ba*lo tam kogos! Czyli bedziemy mieli 95% zarabiajacych wszyscy taka sama minimalna i 5% ktora bedzie zarabiala 10-100razy tyle?
Skoro sprzataczka, mechanik i technik beda zarabiac tyle samo, to czy beda chetni na jakiekolwiek wieksze odpowiedzialnosci za taka sama kwote?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Dragoo
+4 / 4

@Xar To powinno być pytanie retoryczne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jonaszewski
+3 / 3

@Xar Chwyt polega na tym, że jeśli faktycznie coś takiego zostanie uchwalone, to dotyczyć będzie tylko biedakrajów.
Dlaczego?
Bo w normalnym kraju odsetek ludzi zarabiających absolutne minimum też jest minimalny, w związku z czym jego wynagrodzenia nie wpłyną w sposób istotny na globalną średnią.
Ale w krajach, gdzie większość tyra na minimalnej.... Ooo, będzie ciekawie.

O ile popieram samą koncepcję płacy minimalnej, o tyle wiązanie jej w sposób sztuczny z czymkolwiek jest bez sensu. Jedynym wyznacznikiem płacy minimalnej powinien być jakiś koszyk dóbr pozwalających utrzymać się na sensownym poziomie (nie minimum socjalne, gdzie na środki czystości masz 1,78 zł miesięcznie, lecz właśnie jakaś względna norma).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R konto usunięte
0 / 0

@jonaszewski czyli przeciętna płaca, to jest wyznacznik kondycji gospodarki oraz zamożności społeczeństwa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jonaszewski
0 / 0

@romeknowak Yes. But actually not.
Sama wysokość średniej płacy nic nam nie mówi o jej sile nabywczej ani o kondycji społeczeństwa.
Średnia płaca wyniesie pół miliona, gdy dwóch bogaczy zarobi po milionie, a dwóch biedaków po stówce. A jeśli czterech bogaczy zarobi po ćwierć miliona, to teoretycznie średnia będzie niższa niż w pierwszym przypadku - ale w drugim społeczeństwie będzie się żyło lepiej.

O kondycji gospodarki świadczy przede wszystkim siła nabywcza średniej płacy (ile możesz za nią kupić podstawowych dóbr) oraz rozwarstwienie (jak bardzo wokół średniej skupiony jest rozkład płac).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R konto usunięte
0 / 0

@jonaszewski i tu kolego popełniasz pewien błąd, media również dość swobodnie mylą sobie pewne pojęcia. Średnia płaca jest parametrem jedynie makroekonomicznym i ustala ile zarabia średni pracujący człowiek, np do ustalenia wpływów z podatków . Mamy też drugi parametr o którym nikt nie wypowiada się głośno, z ogółu zarobków odrzuca się tych co zarabiają najwięcej oraz najmniej, czyli odchylenia od mediany. Z tego co zostaje wyznacza się płacę przeciętną, czyli prościej średni zarobek klasy średniej. Rachunek nie jest prosty, ale policzalny, wyznacza on zdolność zakupową zwykłego człowieka, stanowiącego większość społeczeństwa. Czy uważasz, że zarabianie 60% tej kwoty jako minimum jest w jakikolwiek sposób złe? I czy nie sądzisz, że płace na niższym poziomie są zwykłym wyzyskiem? To praca jest wartością, nie pieniądz, ten ostatni jest tylko środkiem wymiany, czy uważasz, że pracując u "Janusza w Januszexie" wykonujemy pracę niższej kategorii? Czy jednak połowę czasu powinno się wykonywać pracę niewolniczą?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jonaszewski
0 / 0

@romeknowak Troszkę trudno nadążyć za chaosem Twojego toku myślenia, ale zasadniczo jeśli dobrze rozumiem, co chcesz przekazać, to nadal niczego nie zmienia to w mojej argumentacji. Mniejsza o to, czy płaca minimalna wyznaczana jest w zależności od średniej arytmetycznej, mediany czy dominanty - nadal nie stanowi wiarygodnej informacji o sile nabywczej.

W społeczeństwie nędzarzy i niewolników należących do jednego bogacza mediana będzie bliska zeru, a 60% z niej jeszcze niższe, lecz niczego nam to nie powie o tym, czy ludzi tych stać w ogóle na coś poza głodową racją żywnościową.

Podkreślam: wartość informacyjną w kwestii dobrobytu społeczeństwa ma siła nabywcza i rozwarstwienie społeczne. Równe i syte społeczeństwo jest bardziej zadowolone aniżeli społeczność bogaczy i nędzarzy, choćby nawet mediana w tym drugim była wyższa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C ciomak12
+5 / 5

Bo matematyka jest rasistowska...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
+10 / 10

Co się tak bawią?
Może od razu wszystkim po równo?
Czy się stoi, czy się leży...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M maxpaw
0 / 2

No nie może być. Demotywatory przeciwko Eurokołchozowi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K KocurMM
+12 / 12

Zanim zaczniecie panikować i kląć na czym świat stoi sprawdźmy liczby. Przeciętne wynagrodzenie na II kwartał 2022 roku to 6156zł, a płaca minimalna 3010zł, co daje 48,9% płacy średniej. A to tylko dlatego, że płaca średnia jest wyższa niż prognozowano (5922zł).

Prognoza średniego wynagrodzenia na rok 2023 to 6935zł. Płaca minimalna od stycznia 3490zł, czyli 50,3% płacy średniej.

Z drugim warunkiem, czyli 60% mediany, problemu w Polsce nie będzie, bo jest ona 20-25% niższa od średniej.

Tak że wiecie... generalnie my już jesteśmy mniej więcej w tym miejscu, o którym mowa w dyrektywie, więc nie bardzo rozumiem o co szum, wystarczy sprawdzić fakty.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 września 2022 o 9:16

B BishopBS
+4 / 6

zawsze mnie ciekawiło skąd u ludzi taki ból zada i plucie jadem na te sprzątaczki, "śmieciarzy", woźnych itd. o to że będą mogli żyć jak ludzie tak jak im się należy nie będzie to super wysoki poziom życia jak u dobrze zarabiających ale będzie to normalny poziom życia gdzie będą mogli żyć ale nie ludzie będą pluć i uważać takie osoby za podludzi którzy mają tylko łazić do 3 prac by w ogóle mieć na jedzenie i opłaty...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K krickin
+3 / 3

Matematyka się kłania, polecam poczytać o ciągach zbieżnych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R konto usunięte
-2 / 2

No nie do końca, poziom 50% i 60% wygląda dość rozsądnie. Powiem ci też kolego, że takie rzeczy wymyślają megamózgi z tytułami profesorskimi, zdanie prostego trola internetowego jest tu jak pierdnięcie muchy. Aby robić takie analizy trzeba skończyć odpowiednie szkoły oraz dysponować odpowiednimi danymi i statystykami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem