Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
564 585
-

Komentarze ⬇⬇

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
B bromba_2k
0 / 18

@Ashardon "srovidu" to według ciebie to coś, na co umarło dwóch moich kumpli w sile wieku i trzech bliskich sąsiadów? Gratuluję mózgu! Taki gładziutki i nieużywany.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
U usiek1992
+5 / 11

@Ashardon W przeciwieństwie do tzw. uczuć religijnych, pandemia covid-19 czy problematyka uchodźców to tematy dotyczące życia i zdrowia ludzkiego. Tutaj nie ma miejsca na poglądy, chyba że uznajesz siebie za faszystę - na to zresztą są odrębne paragrafy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
+6 / 6

Mówiąc cokolwiek o jakichkolwiek wierzeniach nie wyrzadzisz nikomu krzywdy. Powielając fałszywe informacje możesz sprawić, że ktoś straci życie. Taka w tym różnica. Tak samo nie możesz namawiać ludzi do spożywania kapsułek do prania. To nie wyrażanie opinii, a działanie na szkodę innych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W waclawpl
0 / 4

@ZONTAR Technicznie rzecz biorąc, namawiając kogoś do uczęszczania do jakiejkolwiek świątyni w celach religijnych, narażamy ich na stratę czasu. No a czas jest czymś bezcennym, bo straconych chwil nie można odkupić za najcenniejsze skarby świata. To chyba największa szkoda jaką religie największych kościołów na świecie wyrządzają ludziom.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
+2 / 2

@waclawpl Praktycznie całe nasze otoczenie zabiega o naszą uwagę, nie jest to odosobniony przypadek. Modele subskrybcji VOD czy abonamenty na gry też mają na celu przywiązać kogoś i nakłonić do spędzania więcej czasu. Większość showbiznesu skupia się na tym, aby przyciągnąć kogoś na jak najdłużej. Wiele usług polega na tym, aby kogoś przyciągnąć. Świątynie niczym nie różnią się od kasyna, idziesz tam i spędzasz tam czas jak lubisz. Zawsze możesz wyjść, a namawianie ludzi do uczestnictwa w tym jest taką szarą strefą, inaczej do niczego byśmy nie mogli nikogo przekonywać, bo zawsze ktoś nasze preferencje uzna za marnowanie czasu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Ashardon
-1 / 3

@bromba_2k Nie chodzi tu o to, czy był, czy nie. Chodzi o to, że WHO, UE i szeroko pojęty establishment narzucił jedną, jedynie słuszną narrację. Uważasz inaczej - BAN!
U mnie na tę "śmiertelną" chorobę zachorowało kilkadziesiąt znanych mi osób (ja dwukrotnie). ŻADNA nie trafiła do szpitala. Wyjaśnij to proszę. Pech? Szczęście?
@usiek1992 Jak to, nie ma miejsca na poglądy? Nie mam prawa uważać, że nieroby, na których socjal zapier**am, mają iść do roboty albo wypi***lać do swoich leśnych chatek?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 16 września 2022 o 10:50

B bromba_2k
0 / 0

@Ashardon Widocznie masz kupę szczęścia, a raczej znajomi mają. Nie bardzo rozumiem, czemu używasz cudzysłowia. Praktycznie każda choroba jest śmiertelna, nawet głupi katar. Jest tylko kwestia statystyki, oraz tego jak bardzo boli i jak długo trwa.
Covid ma śmiertelność grypy razy 100. Około. Podobnie ze skutkami ubocznymi w rodzaju uszkodzenia mięśnia sercowego, a raczej płuc.
Moi "pechowi" znajomi byli bardzo pewni siebie i uważali swoje organizmy za silne i odporne. Włączyli myślenie, więc się nie szczepili - nie poddali się przemocy i propagandzie. Nie przejęli się zbytni "grypką". Umarli. Fajne chłopy byli i widocznie przyczynili się do poprawy puli genetycznej ludzkości. Mam w najbliższej rodzinie starszego, schorowanego pana. POCP, pylica po wieloletniej pracy w kopalni itd. Złapał Covida prawie rok temu, wylądował w szpitalu na kilka tygodni. Dziadek żyje, choć potrzebne mu jest wsparcie tlenem. Opinia lekarzy była jednoznaczna - bez szczepień nie miałby najmniejszych szans na przeżycie.
Ja osobiście nikogo nie mam zamiaru zmuszać ani namawiać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Ashardon
+1 / 1

@bromba_2k Według oficjalnych danych:
Śmiertelność grypy sezonowej: 0,1-0,5 %
Przypadki COVID na świecie: 611 mln - zgony: 6,52 mln - śmiertelność około 1%
Przypadki COVID w Polsce - 6,23 ml - zgony: 117 000 - 1,87 %

Już na wstępie można zauważyć, że Twoja teoria o śmiertelności COVID względem grypy, która ma wynosić jak 100 -1 jest - najłagodniej rzecz ujmując - dość chybiona.

Oczywiście, przyjmując minimalną wartość śmiertelności na grypę oscylującą w granicach 0,1% ze śmiertelnością COVID w Polsce, tj. 1,8 % mamy stosunek jak 1 do 18. I można byłoby zacząć bić w dzwony, gdyby nie jeden niuans - COVID wciskano dosłownie gdzie się tylko da. Nikogo nie interesował fakt, że człowiek miał cukrzycę, miażdżycę, nadciśnienie, był po dwóch zawałach i trzech udarach i - jak słusznie zauważyłeś - mógł umrzeć nawet na katar, który by go dobił. Wyszedł COVID w teście - bach, do statystyk!

Generalnie, szalenie trudno jest dojść do jasnych danych, z których wynikałoby, jaki jest procent zgonów na COVID, przy którym nie było chorób współistniejących. Mówi się, że jedna na dziesięć, jedna na osiem osób nie miała chorób współistniejących. Dużo? Mało? Pozostawiam pod ocenę każdemu z osobna.

Chciałbym jednak na sam koniec zauważyć jedną, dość ciekawą rzecz - zaczęła się wojna na Ukrainie i temat COVIDU - nomen omen - umarł w mediach i wśród ludzkiej świadomości. A przecież wirus powinien mieć wywalone na wojnę, prawda? A już tym bardziej, że zjechało się do kraju mnóstwo niezaszczepionych Ukraińców. I proszę, żyjemy całkiem normalnie. I do lasu można nawet pójść na spacer...

Żal młodych osób, które odeszły na skutek tej choroby. Po prostu, miały cholernie mało szczęścia.
Ale jeszcze bardziej żal mi takich osób, jak mój teść, którzy nie otrzymując na czas pomocy lekarskiej - w tym wypadku onkologicznej - która spowodowana była ogólnym paraliżem służby zdrowia, otrzymali wreszcie tę "pomoc", ale o wiele za późno i nie ma ich już z nami. To są prawdziwe, ciche ofiary tej pandemii.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 16 września 2022 o 18:23

B bromba_2k
0 / 2

@Ashardon Życzę zdrowia i wciąż szczęścia. A ja idę po dawkę przypominającą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar lolo7
+21 / 25

Przepis o obrazie uczuć religijnych jest chyba najbardziej absurdalnym przepisem w kodeksie karnym. Uczucia są czymś skrajnie niewymiernym oraz subiektywnym. Sam zamysł przepisu był szlachetny bo miał chronić pomniejsze wyznania przed prześladowaniami, a Ordo Iuris i im podobni zrobili sobie z tego bat do gnębienia i zastraszania ludzi o odmiennym światopoglądzie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
U usiek1992
+12 / 12

Już samo istnienie art. 196 kodeksu karnego jest niekonstytucyjne, nie mówiąc o obowiązujących Polskę umowach międzynarodowych, które w hierarchii źródeł prawa są nad ustawami. Brawo ETPCz!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 15 września 2022 o 12:36

P pawel89def
+22 / 22

To jest niesamowite, że za obrazę Ducha Świętego grozi większa kara niż za obrazę innego człowieka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Svantevit_z_Arkony
+5 / 7

Richard Dawkins się kiedyś zastanawiał*, dlaczego tylko w kontekście religijnym istnieje coś takiego jak obrażanie uczuć (religijnych)?
Obrazisz partię czy polityka którego popiera twój rozmówca, lub jego ulubiony gatunek muzyki, to wtedy jest ok
Natomiast obraź tylko religię którą wyznaje, to już jest wielkie aj wej
Dlaczego? pyta Dawkins
No właśnie, dlaczego?

*w książce "The God Delusion"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W waclawpl
+1 / 1

@Svantevit_z_Arkony Bo bogowie są wrażliwi i trzeba ich chronić przed wszelką krytyką, co by się nie pozamykali w sobie i nie porzucili swoich trzódek ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N nexpron
+8 / 10

No to teraz popłoch w Ordo Pierdzielis, bo pozwali Nergala :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Livanir
+5 / 7

Ja tylko liczę, ze zalegalizują kościół latajacego boga spaghetti i będzie można połowę katoli wsadzić...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tobimadara
0 / 0

@Livanir Nie musisz czekać na rejestrację kościoła Latającego Potwora Spaghetti. Możesz być wyznawcą dowolnej innej zarejestrowanej w Polsce religii i próbować dochodzić swoich praw.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Maras78
0 / 0

Kana Galilejska:
-Jezus zamienia wodę w wino.
Polska:
,,Kto bez wymaganego wpisu do rejestru wyrabia lub rozlewa napoje spirytusowe, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B bromba_2k
0 / 0

@Maras78 Wino nie jest napojem spirytusowym. Wolno robić. Nie wolno tylko tego potem destylować.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Maras78
0 / 0

@bromba_2k
Racja, racja. Ale dwie butle wina = pół litra Żubrówki. Efekt ten sam.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem