Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj

Kiedy somsiad kupi sobie nowy sprzęt audio na przecenie

0:16

www.demotywatory.pl
+
150 157
-

Komentarze ⬇⬇

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
A Assasinsninja
+2 / 4

A teraz pomyśleć jak mocno przebywanie w tak głośnym środowisku szkodzi na słuch. Owszem w 99.9% się zregenerują tkanki ale ten ułamek będzie uszkodzony permamentnie...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A An_ders
+6 / 6

Dlaczego tych patoli jeszcze policja nie pacyfikuje? Pieprzeni egoiści, tylko strzelać do bydła.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kontousun1ete
-1 / 3

@An_ders nie mam nic przeciwko jak ktoś robi sobie imprezę przy weekendzie, raz na jakiś czas. Co innego jak ktoś nawala od poniedziałku do niedzieli - znam takie przypadki, a policja jak zwykle nic nie może...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Maja123456
-2 / 2

@Kontousun1ete Policja moze tylko im sie nie chce. Nikt nie ma nic przeciwko imprezie, nawet w ciagu tygodnia, ale na pewno nie w takiej glosnosci.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A An_ders
0 / 0

@Kontousun1ete Blok, kamienica, dom wśród innych domów, nie są miejscami na robienie imprez. Nawet przy weekendzie. Są ludzie, którzy pracują również w weekendy. A poza tym nie ma najmniejszego powodu, żebym musiał słuchać muzyki, takiej jak puszcza sąsiad. Nieważne czy muzyka poważna, czy najprymitywniejsze disco polo. Zachowanie ciszy obowiązuje przez cały tydzień, 24 h. Również w dzień nie wolno umcować. Chciałbyś, gdy Twoje dziecko pojedzie na wycieczkę, żeby powoził kierowca, który nie mógł spać przez imprezę? Albo, żeby operował Cię lekarz, który się nie wyspał bo w domu obok, ktoś coś świętował? Policja może, tylko ktoś musi zadzwonić, a ludzie zawsze kłamią "mi nie przeszkadza", "ja łatwo zasypiam", "u mnie tak mocno nie słychać". Czekają aż ktoś inny zadzwoni, a potem z wypiekami na twarzy słuchają czy poskutkowało.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A An_ders
0 / 0

@Maja123456 Kto określi granice głośności? To pojęcie czysto subiektywne więc określa to art. 51 kodeksu wykroczeń o "zakłócaniu krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem spokoju, porządku publicznego lub spoczynku nocnego". Po przecinku jest wymienione zarówno "spokój" (całodobowo) jak i "spoczynek nocny". Z policją jest ten problem, że jak w końcu przyjedzie, to zamiast z marszu dowalić mandat, to bełkocze "wiecie, przyciszcie, bo ci za ścianą marudzą...". No i że jesteśmy narodem tchórzy, to żeby policja dała mandat, to najpierw spisuje zgłaszającego, żeby zeznawał w sądzie, w razie gdyby delikwent nie przyjął mandatu. Niegdyś, jak ktoś urządzał np. imieniny, nawet bez muzyki, to biegał po sąsiadach i przepraszał, że może być trochę głośniej, i może się przeciągnąć do ok. godz. 23, ale naród schamiał.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kontousun1ete
0 / 0

@An_ders Ciekawe jak robisz remont, to czy zakładasz tłumik do wiertarki czy wiercisz przez poduszkę?:) TAK, taki hałas również można podciągnąć pod zakłócanie spokoju. Stąd też wewnętrzne przepisy/regulamin spółdzielni.
Nie pochwalam takich imprez, ale jak raz na jakiś czas ktoś sobie taką zrobi, to spoko dla mnie, gorzej jak ktoś przesadza, miałem kiedyś takiego sąsiada, wparowałem raz do niego w niedzielę o 6 rano i dotarło, wcześniej grzeczne prośby nie skutkowały.
Teraz mam sąsiada który od roku robi remont i dzień w dzień wierci, czego regulamin spółdzielni nie zabrania między 9 rano a 20:00, więc spoko ja i tak pracuje na słuchawkach, ale w niedzielę wiercił to poszedłem się zapytać czy umie czytać i czy czytał regulamin, przeprosił i w niedzielę jest spokój. Z ludźmi trzeba normalnie, chociaż nie zawsze się da...
Mam biedronkę pod oknem, magazyn bezpośrednio na moje okna... 2 w nocy, 3 w nocy, rozładunku 5 rano... 23 itd...policja przyjeżdża i mówi Biedronka może :) pozdrawiam niebieskich maluczkich, którzy logika nie grzeszą, bo na moje zarzuty i przepisy prawa dowiedziałem się ... A co jakbym pracował na hucie i przeszkadzał innym :D Takze jak widzisz każdy ma inne problemy, jednemu coś przeszkadza innemu nie, a inny toleruje w granicach rozsądku ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A An_ders
0 / 0

@Kontousun1ete Hałasy, o których piszesz (np. remonty) to takie, które można zrozumieć, bo są koniecznością. Chyba, że ktoś jest psycholem jak w filmie "Nic śmiesznego" - "dzisiaj przychodzą koledzy z udarówkami, poborujemy sobie". Ale dlaczego dokładać sobie hałasu dodatkowo? Dlaczego muzyka na imprezach, to najczęściej gimbazowe umcy-umcy, którego jedyną cechą są mocno podkręcone basy, których żadne stopery nie wygłuszą. A media z dziką pasją taki styl "muzyki" lansują. Można odnieść wrażenie, że przez całą imprezę leci jeden "utwór". Na sąsiadującej budowie panowie zapuszczają sobie stację z taką "muzykę" na cały gwizdek, a na moją (grzeczną) interwencję słyszę "jo tu pracuję". A ja, że nie odbijam o 5 rano karty w fabryce azbestu, to w ich mniemaniu nie pracuję. Rozumiem, że potrzebna jest na budowie koparka, betoniarka, młot - ale dlaczego mam dodatkowo słuchać ich umcowania?
Wszystko w granicach rozsądku, ale jeśli ktoś robi w domu muzyczną, głośną imprezę, to jest zwykłym chamem i egoistą. Nie ma na to, żadnego wytłumaczenia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kontousun1ete
+1 / 1

@An_ders Ja Cię rozumiem, bo sam jestem osobą która najpierw myśli o otoczeniu, a dopiero później o sobie, zwłaszcza w takich sytuacjach. Pracuje w słuchawkach, żeby nikomu nie przeszkadzać, ale one też dają mi wolność, bo nie słyszę jak biedronka pod moim oknem 5x dziennie rozładowuje tira, kierowcy też potrafią stać na włączonym silniku/agregacie, trzaskają się że nie ma zmiłuj, nikogo to nie obchodzi, ani spółdzielni która wynajmuje lokal, ani policji, sąsiedzi też już zrezygnowali ze zgłaszania zakłócenia spokoju, bo widocznie dobry hajs leci pod stołem, że mogą wszystko :) Także jak widzisz, sam mam nieciekawie. Ale tam gdzie się zaczyna moja wolność kończy się czyjaś, niestety taka prawda, a nie każda małpa jest dobrze wychowana, niestety.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pisac_jeb
0 / 0

WWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWW przecenie, TFUrco cholerny.
Na wyprzedazy, ale WWWWWWW przecenie. Kupujesz cos W CENIE czy NA CENIE?
Powiedz jeszcze, ze kupil na raty na POLTOREJ ROKU, analfabeto..
Dlaczego demotywatory staly sie cholerna wylegarnia idiotyzmu? "Idioci dla idiotow" - to powinien byc nowy slogan, idacy z duchem nie czasu, ale odnoszacy sie do olbrzmiej wiekszosci uzyszkodnikow.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 20 września 2022 o 2:52