Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
89 108
-

Komentarze ⬇⬇

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar lolo7
+9 / 11

No w sumie patrząc po tym co jak dotąd zaprezentowała Rosja można śmiało założyć, że ich broń głowice dzielą się na te, które:
1. Nie wystartują
2. Wystartują ale nie dolecą
3. Wystartują ale zostaną zestrzelone przez systemy obronne
4. Jakaś jedna, która może gdzieś doleci ale okaże się niewypałem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar MEATLOAF
+9 / 9

@lolo7 Putin, w teorii, jednoosobowo nie może uruchomić procedury startowej. Nie dysponuje kodami startowymi, a jedynie może poinformować Sztab Generalny o podjęciu decyzji. To w Sztabie Generalnym znajdują się kody, które po wydaniu rozkazu są przesyłane do poszczególnych okręgów wojskowych i dowództw rodzajów Sił Zbrojnych. Dopiero tam wydaje się bezpośredni rozkaz odpalenia pocisków międzykontynentalnych.
Dziś o przeprowadzeniu ataku jądrowego decydowaliby Putin, minister obrony, czyli gen. armii Siergiej Szojgu i szef Sztabu Generalnego, gen. armii Walerij Gierasimow. Są to ludzie bardzo blisko związani z Putinem. Nawet podczas obecnego kryzysu władzy bez zająknięcia wykonują jego rozkazy.

Czy gdyby pojawił się pomysł użycia broni atomowej, potwierdziliby rozkaz Putina? Narażenie się na atak odwetowy w sytuacji, gdy państwa NATO posiadają skuteczne systemy obrony, skazałoby Rosję na zniszczenie.

Poza tym samo potwierdzenie wydania rozkazu dociera najpierw do regionalnych dowództw, a potem do centrów kierowania ogniem. Na każdym z tych etapów może pojawić się bunt. A w obecnej sytuacji rosyjskiej armii nie jest to trudne. Obecna sytuacja w kraju i liczne protesty, które rozlały się po największych miastach, oznaczają, że Kreml wcale nie ma tak wielkiego poparcia w społeczeństwie.

Wyrazy niezadowolenia coraz częściej pojawiają się wśród żołnierzy zawodowych. Zwłaszcza tych z większych aglomeracji. Nawet atomowa walizka noszona krok w krok za Putinem nie zagwarantuje, że pociski opuszczą silosy.

- Oznaczałoby to, że Ukraina jest takim zagrożeniem dla sił rosyjskich, że żaden konwencjonalny środek rażenia by nie wystarczył. Putin, naciskając czerwony guzik, przyznałby się do porażki

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Ergon777
0 / 0

@lolo7
Poza pierwszym przypadkiem, każda z kolejnych opcji jest bardzo niebezpieczna. Broń atomowa to tzw. "brudna broń", która zostawia mnóstwo śladów i towarzyszy jej masa niebezpiecznych chemikaliów.
2. Wystartują ale nie dolecą czyli zakładamy scenariusz, że rakieta rozbije się "gdzieś". Jeżeli głowica, podczas uderzenia w ziemię, rozszczelni się, oznacza to skażenie okolicznego terenu na setki lat.
3. Wystartują ale zostaną zestrzelone przez systemy obronne

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+2 / 2

@MEATLOAF fakt, tym bardziej że kiedyś już kacapów poniosło i je****i w guzik atomowy, a jednak pociski nie poleciały. I było to w czasach zsrr. Bodajże w latach 60tych. A tam też ruski dowódca (chyba jedyny rozsądny) odmówił odpalenia głowic bez arcywyraźnego potwierdzenia ataku. Z tego co pamiętam okazało się że to tylko pojemniki z kałem porzucone przez astronautów XD.

Powiedzmy sobie prawdę w dziób, ruska armia jest przerabiana na mielonkę. Mięso armatnie które trafia na front, nie przetrwa. Ukraińscy ochotnicy już mają kilka miesięcy wprawy w mieleniu kacapów. Można już ich uznać za zawodowych żołnierzy, bo nabrali dość wiedzy, umiejętności i sprawności przez te pół roku.
Trepy które trafią na front to leszcze które być może cudem sobie nie odstrzelą łba kałachem :/ .

Powiem zabawniej. To putlera należy postraszyć że jeśli użyje broni atomowej, to chmura opadu radioaktywnego przeniesie się nad kraje NATO, co będzie odebrane jako bezpośredni atak na NATO i spotka się z odpowiedzią zbrojną na pełną skalę. Usłyszeliby to też wojskowi kacapów i to CI bardziej by narobili w majty.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
-1 / 9

@MEATLOAF , dałem ci minusa za chaos w wypowiedzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Redziu89
+10 / 10

Ale wystarczą by zadzwonić i wydać rozkaz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R rz_in_tfi
+4 / 6

Chyba nie wiesz jak wygląda faks.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P polaczekkk
+19 / 23

akurat technika telekomunikacji analogowej jest najbardziej bezpieczna

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jaszczurtd
+2 / 2

@polaczekkk nie jest bezpieczna, tylko przez swoją prostotę względnie niezawodna.
Z bezpieczeństwem nie ma zbyt wiele wspólnego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomntompl
+10 / 10

Ja to mam podejrzenie, że w okolicy tego gabinetu to nie ma zasiegu zadna komorka ani inny nadajnik radiowy, wiec telefon na kablu jest jak najbardziej na miejscu. Zreszta po co ma dzwonic komorka np. do sekretarki w pokoju obok?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nidwer
+1 / 1

faksu nie zhakują telefon stacjonarnym nie robi się zdjęć. PS. ta ścianka za nim była robiona komputerowo w tym samym studiu co wilk i zając

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A amarthar
+1 / 1

@Nidwer Faks można "zhakować" nawet łatwiej. Wystarczy się wpiąć do linii telefonicznej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+1 / 1

@Nidwer każde urządzenie da się zhakować. Analogowe urządzenia nawet jeszcze łatwiej przez to że z racji bycia analogowymi nie są szyfrowane ;) .

Twierdzenie że łatwiej rozbroić analogowe rozwiązanie niż cyfrowe szyfrowanie to tak jakby twierdzić że kłódka zabezpiecza lepiej niż cyfrowy, elektroniczny zamek pancernego sejfu XD.

Różnica polega na tym, że analogowe rozwiązania wymagają fizycznej ingerencji w sieć. Mówiąc wprost - musisz się gdzieś wpiąć. Przy cyfrowych systemach, zwykle takiej konieczności nie ma i sprawę da się załatwić zdalnie choć jest to w pytę trudniejsze.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C Chung
+1 / 1

@amarthar Powodzenia do wpięcia się do linii telefonicznej bunkra Putina.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@Chung a po uj się wpinać w bunkrze? Ta linia dokądś prowadzi i musi wychodzić poza bunkier.
Bo do komunikacji wyłącznie wewnątrz bunkra nie trzeba zbytnio wgl telefonów, bo bunkier jest stosunkowo niewielki XD. Równie dobrze by można było użyć zwykłego radiowęzła. Byłoby prościej.

A skoro możesz się wpiąć poza bunkrem, to fakt że telefon jest w bunkrze niczego nie zmienia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C Chung
0 / 0

@rafik54321 Linie z bunkra pewnie lecą pod ziemią i wpinają się do kilku przekaźników. Nie wierze, że bunkier nie ma kilku linii. Aby się pod to podpiąć i przechwycić wszystkie rozmowy, bys musiał się podpiąć pod wszystkie przekaźniki, które są monitorowane. A od każdego przekaźnika wychodzi spora liczba linii... trochę jak sieć pająka - tak działa network. (telefony czy internet).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@Chung Kilka linii - super, będzie łatwiej XD.
Wpinają się do przekaźników - super, masz gotowe miejsce do podłączenia ;) . Bo te przekaźniki, z racji bycia przekaźnikami MUSZĄ mieć jakiś korytarz, jakąś formę dostępu do serwisowania.

Pamiętaj że nie trzeba wpinać się we wszystkie linie. Myślisz że jak? Jeden telefon, to jedna linia wychodząca? XD. No nie. Masz coś takiego jak centrale telefoniczne i taki bunkier musiałby taką centralę mieć. Wystarczy przechwycić tylko linię wychodzącą z takiej centrali i już masz wszystko po drodze ;) .

Znowu np radio policyjne. Myślisz że byle magnetofon nie jest w stanie odbierać policyjnych komunikatów? Jest, wystarczy je przestroić na odpowiednią częstotliwość XD. Ściśle umownie producenci zamykają zakres działania tych urządzeń poza tymi częstotliwościami, ale można to naprawić wymieniając głowicę radia :P . Często te komunikaty nawet nie są szyfrowane, z pewnością nie były kiedyś XD.

Zawsze jest w pytę trudniej wymyślić zabezpieczenie niż je potem złamać ;) .

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nidwer
0 / 0

@rafik54321 dokładnie to czyni je mało podatnym na hakowanie. Fizycznie musisz się wpjąć. Jedz na Krelm wejdź do pokoju Putina i się wepnij. I wtedy powiedz że jest łatwo ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@Nidwer Tylko właśnie sęk w tym, że NIE trzeba wbijać na kreml aby się tam wbić. Pojmijcie to. Nie jest ważne czy wepniesz się na kremlu, czy 30km za miastem w rozdzielni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C Chung
-1 / 1

@rafik54321 Wyobraź sobie, że wioska X w PL (dowolna) to bunkier. Myslisz, że z takiej wioski leci tylko 1dna linia 30 km? że jak ją zerwie to dana wioska, czy bunkier nie ma połączenia ze światem? nie ma szans! Myślę że ze względów security jest sporo takich kabli. W głupiej korpo gdzie pracuje, wiem, że lecą dwa kable internetowe do serwerów w przeciwstawnych kierunkach. Nie ma takiego miesjca, gdzie jak byś przeciął jeden kabel to byś odciął neta. W bunkrze jest tego pewnie sporo wiecej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar nimitz77
-1 / 1

A na kompie Windows XP śmiga, na którym Wołodia ogarnie może pasjansa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nidwer
0 / 0

@nimitz77 właśnie XP był najbardziej odporny na włamy i lepszy do zabezpieczania. (Tak słyszałem nie jestem hakerem)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BOFH
-1 / 1

Coś ala nasz Kaczorin.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S SrogiKutafon
0 / 2

Straszyć to sobie mogą swoje mięso armatnie, które wypychają siłą na rzeź... Fiutin nie strasz nie strasz, bo się zesrasz...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O oczkoo85
+1 / 1

no i?? Przypominam że kody nuklearne USA zapisane są na dyskietkach. I jest to nie dlatego że takie mają widzimisię lub bo maja starą technologię tylko dla bezpieczeństwa

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@oczkoo85 dyskietkach? No raczej nie takich jak sądzisz :) .

Taśmy magnetyczne (których odmianą faktycznie jest dyskietka), mają tę zaletę, że najwolniej degradują z czasem. Jednak taśmy przemysłowe, to zupełnie inna para kaloszy względem tego co znamy my.
I bynajmniej ciężko to nazwać "starą technologią". Stara technologia to jest kaseta magnetofonowa i być może co po niektórym zaraz odpali się WTF, ale na kasetkach magnetofonowych zapisywano np programy komputerowe, a zamiast stacji dyskietek, podłączało się do komputera magnetofon XD. Serio.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O oczkoo85
0 / 0

@rafik54321 dzieki za info. Zdawało mi się że kody przechowują na tych dużych dyskietkach 8 calowych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
-1 / 1

A u pasa ma najnowszy wymysł kacapskiej myśli technicznej - pager. XD...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M marcinn_
-1 / 1

Najbardziej zaawansowanej technologicznie broni? A skad niby rosja taką może mieć? xD

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Q Quant_
+4 / 4

Problem w tym, że starą i prymitywną bronią również można zabijać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L LordWisimitor
0 / 0

lolo 7
Zacząć należy od tych które wybuchną przy starcie
1/2 nie startuje bo paliwo sprzedali na wódkę a potem części rakiety na złom sprzedawali by pić dalej.
1/4 wybucha przy starcie
1/4 startuje i leci w losowych kierunkach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Ella111111
0 / 0

Jako kobieta nie znam sie na procedurach wojskowych, ale jako MYSLÁCA KOBIETA wyciagam wnioski na podstawie obserwacji.
1. Putin sam nie jest w stanie "wcisnac guzika" i wcale nie musi znac kodow - bo jego pieski / Pieskowy czy jak ich tam zwac... zrobia bez zastanowienia to co powie. Wystarczy!
2. Na szczescie atomowe/jádrowe "straszaki" Putina sa zapewne w takim samym stanie jak jego armia, tylko on biedny o tym nie wie ;))) Te wielkie pociski ktore pokazuja na zdjeciach sa zapewne puste w srodku (wnetrze pociskow rozkradzione od dawna) albo dzialaja tak jak pokazowe czolgi na defiladzie w Moskwie
Dlaczego tak uwazam? Bo taka Korea na przyklad wbrew protestom swiata testuje swoja bron atomowa (i wiem ze taka bron posiada). A kiedy ostatnio ruskie testowali??? Jakos sobie nie przypominam ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem