Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
1370 1422
-

Komentarze ⬇⬇

Zobacz także:


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
T Thevipervip
+7 / 31

Dziwne że księciunio nie wezwał policji by małego zakuć w kajdanki.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T truskawka90
+15 / 21

Co? Przyimki?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y yankers
+16 / 30

@GDK666 Ale ksiądz to tylko zawód a nie płeć :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Eaunanisme
+13 / 23

@GDK666 Ale przyznasz, że fakt, że do księdza mówi się per "proszę księdza" jest efektem umowy i tradycyjnej wyższej pozycji duchownych w naszej kulturze, a nie prawem wynikającym z biologii. Formalnie nie ma przeciwwskazań językowych, żeby do spawacza mówić per "proszę spawacza".

Osobiście nie mam wyrobionej opinii nt. wszystkich 56 płci, ale warto mieć na uwadze, że używamy "proszę pani/proszę pana" zamiast "człowieku" wyłącznie dlatego, że tak sobie kiedyś ustalono.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K konotori
+16 / 20

@GDK666 to nie znaczy, że każdy musi do niego mówić proszę księdza. To normalny człowiek jak każdy i można powiedzieć proszę pana.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
+12 / 24

@GDK666
"56 płci to choroba psychiczna"
mniej szkodliwa niz twierdzenie ze jest sie przedstawicielem niewidzialnego faceta ktory mowi nam jak powinnisny zyc

"księża istnieją naprawde"
tak samo jak herafrodyci, czy osoby ktore twierdza ze ich plec biologiczna jest niezgodna z ich tozsamoscia plciowa


Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar GDK666
-1 / 15

@mieteknapletek płcie są dwie, dysmoirfizm płciowy je determinuje

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Dabronik
+4 / 6

@konotori Ale jak widzisz on się czuje wtedy jak plebs ja się mówi proszę pana.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
+3 / 5

@GDK666
"płcie są dwie, dysmoirfizm płciowy je determinuje"
a osoba z penisem ktora ma sporo cech kobiecych jest facetem czy kobieta?
bo jezeli bedziemy sie kierowac czysto dysmorfizmem plciowym, bedzie to kobieta, natomaist jesli posiadanymi organami rozrodczymi, bedzie to facet.

druga sprawa, tytul ksiadz wywodzi sie od slowa ksiaze/wladca, powiedz mi w takim razie dlaczego zwracanie sie do osoby ktora sobie uzurpuje wladze per pan mialo by byc brakiem szacunku?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L LordWisimitor
+1 / 1

@Eaunanisme
Na szacunek trzeba sobie zasłużyć i nie obchodzi mnie pozycja roszczeniowa ani księŻulków ani LPG + TDI...
Poza tym nie wiem o co krzyczycie ja po prostu wypisałem syna z religii bo wiokary był śmieciem...
Ale reszta jego klasy i szkoły pod światłym nauczaniem śmiecia to fabryka ateistów...
Żadne z tych dzieci nie będzie chodzić do kościoła i nie pośle na religię swoich dzieci w przyszłości...

Kumasz ? Za 10 lat będzie w kościele kilka starszych osób a za dwadzieścia nikogo...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L LordWisimitor
0 / 0

@mieteknapletek
To wyzwanie przyszłości dla medycyny by przeszczepić mózgi albo uciąć łby ,zamienić i przyszyć. xDDD

Teraz to śmieszy ale za ileś tam lat ?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar GDK666
-3 / 3

@mieteknapletek penis = facet, brak penisa = kobieta, mało tego dysmorfizm nie polega tylko i wylącznie na tym, budowa szkieletu, rozmieszczenie narządów wewnętrznych, doedukuk sie zamiast latać z kolorowymi włosami o tęczą przyczepioną do kija po ulicy ;)
druga sprawa, doczytuj etymologie dokońca dzircko bo
pod wpływem przesunięć znaczeniowych w czeskim kněz ‘książę, władca’ w kněz ‘ksiądz, kapłan’ – tu bowiem była uwarunkowana czynnikami pozajęzykowymi, historycznymi wyrażenie ksiądznod wieku XIV jest tytułem grzecznościowym dla duchowny ch

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MikeRagnos
+2 / 4

@GDK666 XX, XY, XXX, XXY, XYY to jest 2?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
+1 / 3

@GDK666
"penis = facet, brak penisa = kobieta"
czyli osoba transplciowa ktora przeszla operacje usuniecia penisa przestaje byc kobieta i staje sie mezczyzna

"druga sprawa, doczytuj etymologie dokońca dzircko"
doczytalem:) slowo kniaz wywodzi sie ze slowa germanskiego oznaczajace wladce, wiec wychodzi ze od wprowadzenia chrzescijanstwa w krajach slowianskich przedstawiciele watykanu uzurpuja sobie wladze na tych terenach

dodam jeszcze ze skoro obowiazkiem czlowieka jest zwracac sie do duchownych per ksiadz, to zacznij sie do mnie zwracac ekscelencjo bo jestem dyskordianskim papiezem


Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar GDK666
-2 / 2

@mieteknapletek oj dziecko dziecko kiedy sie ta moda na lpg skończy

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rostbef56
+1 / 1

@MikeRagnos Tak, to są dwie płcie. XXX to wada genetyczna zwana jako zespół superkobiety. Nie objawia się jakimiś szczególnymi sposobami, czasami większym wzrostem lub dochodzi do problemów z płodnością, a nawet do upośledzenia, ale można przeżyć całe życie nie wiedząc, że ma się taką wadę genetyczną. XXY to choroba genetyczna zwana Zespołem Klinefeltera, która dotyczy mężczyzn i jest trochę gorsza od poprzedniczki, gdyż objawia się np. bardziej kobiecą sylwetką, słabym lub nawet całkowitym brakiem typowego męskiego owłosienia (twarz i ciało), zmniejszonymi jądrami, słabo rozwiniętymi mięśniami itd.. XYY to natomiast kolejna wada genetyczna nazywana Zespołem Jacobsa, łagodniejsza od poprzedniczki, gdyż różni się jedynie możliwą mniejszą inteligencją i problemami w nauce, nie wpływa zbytnio na płodność, ale tak samo jak w przypadku XXX można przeżyć całe życie nawet nie zdając sobie sprawy, że ma się taką wadę.
Więc skoro już mówimy o wadach i chorobach genetycznych jako osobnych płciach, to czemu nikt nie próbuje zrobić z Zespołu Downa jeszcze jednej płci?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MikeRagnos
-1 / 1

@Rostbef56 Tak, to są anomalie ale jednak są. Jeżeli odmawiasz im statusu płci, to będąc konsekwentnym osoby z zespołem Downa nie są dla Ciebie ludźmi?

PS. Zespół Klinefeltera to anomalia allosomalna, Zespół Downa to anomalia autosomalna. Dlatego Zespołu Downa nie można uznać za płeć.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rostbef56
+1 / 1

@mieteknapletek ,,a osoba z penisem ktora ma sporo cech kobiecych jest facetem czy kobieta?
bo jezeli bedziemy sie kierowac czysto dysmorfizmem plciowym, bedzie to kobieta, natomaist jesli posiadanymi organami rozrodczymi, bedzie to facet."
Co to znaczy ,,sporo cech kobiecych"? Jeśli będziemy się kierować dymorfizmem płciowym, to nadal nie będziemy mogli powiedzieć że ,,to kobieta", bo niezależnie od tego jakie ,,sporo cech kobiecych" podasz, to są takie których zmienić się nie da, jak np. chromosomy lub coś tak prostego jak chociażby kształt miednicy. Dodatkowo tu muszę zadać pytanie: czy ta osoba z penisem ma te ,,sporo cech kobiecych" z powodu działania swojego zdrowego organizmu czy jest to zewnętrzna ingerencja mechaniczna i chemiczna (sztuczne cycki i zażywanie hormonów)? Jeśli pierwszy przypadek, możemy rozmawiać dalej, o chorobach genetycznych itd., jeśli drugi to niestety mam dla ciebie złą wiadomość. W ten sam sposób mogę kazać sobie do pleców doszyć skrzydła kruka i kazać mówić o sobie jako o aniele, w końcu mam ,,sporo cech anielskich". Jeśli facet dokonuje w ciele ,,zewnętrznych" ingerencji (czyli takie, które nie wyszły poprzez działanie jego zdrowego ciała, lecz przez zażywanie hormonów, operacje plastyczne), to nadal jest facetem, ale z ,,oszukanym" hormonami i operacjami ciele, tak samo jak ja z przyszytymi kruczymi skrzydłami nie będę aniołem tylko debilem z przyszytymi kruczymi skrzydłami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rostbef56
+1 / 1

@MikeRagnos A czy ktoś ludziom z wadami genetycznymi w 23 parze chromosomów odbiera człowieczeństwo? Oczywiście że nie. To ludzie tacy jak ty próbujecie z wad genetycznych zrobić dodatkowe płcie. I żeby cię nie zaskoczyć: XXX to nadal kobieta, XXY to nadal facet, tak samo jak XYY, ale z wadami genetycznymi.
A i jeszcze wytłumacz mi jedno: jak ,,odbieranie statusu płci" (jakkolwiek absurdalnie to nie brzmi) wadom genetycznym ma się do odbierania ludziom z Zespołem Downa człowieczeństwa, bo naprawdę tego nie rozumiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rostbef56
+1 / 1

@MikeRagnos I jeszcze a propos odmawiania statusu itd.. To właśnie ludzie jak ty próbują odseparować jednych ludzi od drugich. Czy ktoś kto urodził się z ogonem to nie jest człowiek? Jest. z wadą genetyczną. Czy ktoś kto urodził się z trzecią ręka nie jest człowiekiem? Jest, ale z wadą genetyczną. Tak samo ktoś kto urodził się z 3 chromosomami X będzie kobietą z wadą genetyczną, jak ktoś kto urodził się z dwoma chromosamami X i jednym Y będzie mężczyzną z wadą genetyczną. A tacy ludzie jak ty chcą z nich zrobić kolejną kategorię. Dlaczego więc nie chcecie z ludzi z innymi wadami genetycznymi, jak ogon, trzecia ręka czy Zespół Downa zrobić innych kategorii?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MikeRagnos
-1 / 1

@Rostbef56 "A i jeszcze wytłumacz mi jedno: jak ,,odbieranie statusu płci" (jakkolwiek absurdalnie to nie brzmi) wadom genetycznym ma się do odbierania ludziom z Zespołem Downa człowieczeństwa, bo naprawdę tego nie rozumiem."
To się nazywa analogia. Rozumiem, że jesteś jeszcze w trakcie edukacji szkoły średniej, może będzie na najbliższych lekcjach.

"To właśnie ludzie jak ty próbują odseparować jednych ludzi od drugich. "
Czytam od początku cały tekst i wszystko zaczyna się od twojej redukcji ludzi do 2 płci, gdzie pokazuje Ci, że to bzdura, podpierając to analogiczną (twoje słowo na dzisiaj) sytuacją z Zespołem Downa. Ale to ja separuje ludzi? Chyba, źle cię oceniłem. Ty chyba jeszcze nie wyszedłeś z podstawówki co?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 6 października 2022 o 14:42

R Rostbef56
+1 / 1

@MikeRagnos Ja za to wnioskuję, że ty nie skończyłeś nawet podstawówki, skoro uważasz, że ta (według ciebie) analogia jest trafna. Znaczy jest, ale w całkowicie przeciwstawnym znaczeniu.
Po drugie: ja nikogo nie redukuję. Na świecie są tylko dwie płcie, pozostałe zmiany w chromosomach płci to wady genetyczne. Powtarzam: osoba z chromosomami XXX to nadal kobieta, osoby z XXY i XYY to nadal mężczyźni. Wszyscy troje mają wady genetyczne, ale należą do jednej z dwóch płci, pomimo błędów jakie zaserwowała im natura. Tak samo jak osoba z Downem to nadal człowiek, tak samo jak ktoś z ogonem/trzecią ręką to nadal człowiek.
Bzdurą jest twoja próba odgraniczenia ludzi z wadami genetycznymi do innych kategorii. Jest mężczyzna, kobieta i ten trzeci. I przychodzi twoja analogia o odczłowieczaniu ludzi z Downem. Czemu nie pójdziesz o krok dalej i nie uznasz, że są ludzie i ci z Zespołem Downa? Albo ludzie i ci z trzecią ręką. Ludzie i ci z ogonem.
Na koniec powtórzę ci jeszcze raz: ludzie z wadami XXX i XXY mogą przeżyć całe życie nie wiedząc o swojej wadzie, nadal uważając się za, kolejno, kobietę i mężczyznę. Ty natomiast chciałbyś im (mam nadzieję, że nie siłowo) wperswadować, że są ,,tymi trzecimi". I to podobno ja chcę kategoryzować ludzi. Miej ty rozum, proszę cię.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MikeRagnos
-1 / 1

@Rostbef56 "Ja za to wnioskuję, że ty nie skończyłeś nawet podstawówki, skoro uważasz, że ta (według ciebie) analogia jest trafna. Znaczy jest, ale w całkowicie przeciwstawnym znaczeniu."
Przecież o to chodziło! Mam do czynienia z przedszkolakiem.

"Po drugie: ja nikogo nie redukuję. Na świecie są tylko dwie płcie"
Tu nie ma czego komentować, nie mam w zwyczaju kopać leżącego.

"Ludzie z wadami XXX i XXY mogą przeżyć całe życie nie wiedząc o swojej wadzie".
Nie, nie mogą. I nie pisałbyś takich bzdur, gdybyś poczytał o takich przypadkach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D didja
0 / 0

@GDK666

Nikt nie mówi o 56 płciach, tylko - jeśli już, bo pierwsze słyszę o takiej liczbie - o wariantach płci.
Płeć biologiczna (nie kulturowa zwana gender, którą propaguje kler i prawacy) składa się z kilku elementów, które ją determinują: chromosomalna, genitalna, gonadalna, hormonalna, mózgowa (psychiczna), nb. też trochę związana z hormonami, dotycząca pozostałych cech płciowych, jak budowa miednicy, piersi czy owłosienie. Jeżeli masz te siedem cech w wersji męskiej, to jesteś typowym mężczyzną, zwanym też cismężczyzną. Jeśli masz te siedem cech w wersji żeńskiej, to jesteś typową kobietą (ciskobietą). I tak jest w większości. Ale jak któryś element masz z innej płci, to już masz warianty. Jak np. masz chromosomy męskie, jądra, ale Twój organizm ma receptory niewrażliwe na androgeny, więc masz szczątkową pochwę, dużą łechtaczkę, wąską talię, duże, piękne piersi i ogólnie wygląd modelki. To jesteś mężczyzną czy kobietą? Albo masz jedno jądro, jeden jajnik, szczątkową pochwę, mikropenis i kariotyp jednocześnie męski i żeński. Lub masz jądra, penisa, chromosomy męskie, ale Twoje hormony i kilka innych biochemicznych substancji sprawiło, że Twój mózg identyfikuje Cię jako kobietę. Albo masz chromosomy żeńskie, wygląd kobiety, ale nie masz wytworzonej macicy, jajników ani pochwy.
Takich przypadków jest sporo. Na tyle, że dostrzeżono problem i wprowadzono możliwość zaznaczenia wariantu płci.

Na prostszym przykładzie, żebyś zrozumiał. Wyobraź sobie koszulę, która jest zszyta z kawałków: dwa rękawy, dwa mankiety, plecy, dwie poły przodu, kołnierzyk. Jeżeli wszystkie części są białe, to koszula jest biała. Jeśli wszystkie mają czarny kolor, to jest czarna. Ale jeśli koszula ma białe plecy, jeden mankiet, obie przednie poły, a czarny kołnierzyk i drugi mankiet, to jest biała czy czarna?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D didja
0 / 0

@mieteknapletek
@GDK666

Czyli mężczyzna z rakiem prącia po usunięciu operacyjnym penisa staje się kobietą?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
V vertumnus
0 / 0

@Eaunanisme Tak samo jak w szkole średniej przynajmniej za moich czasów zwykło się mówić do nauczyciela per "panie profesorze" do lekarza "panie doktorze".Natomiast ono profesorze ono doktorze to brzmi jak szyderstwo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
0 / 0

@didja
tak.... nie.... niewiem...
sa ludzie dla ktorych bycie facetem/kobieta oznacza posiadanie czy nieposiadanie penisa
w takiej sytuacji jezeli taka osoba straci penisa, moze miec kryzys zwiazany z tozsamoscia plciowa

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar GDK666
-1 / 1

@didja pierdu pierdu współczesnej młodzieży i nic więcej

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z zalaPL
0 / 0

@yankers ksiądz to nie zawód to profesja . Murarz to zawód

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar TheAvatar322
+2 / 30

Nazywanie księdza per księże jest tym samym co nazywanie wykładowcy na uniwerku per profesorze (bo nim jest w istocie). Usilne negowanie tego faktu i trzymanie się sformułowania "proszę pana" może być użyte (choć nie musi) w celu podkreślenia braku szacunku do posiadanego tytułu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Maja123456
+6 / 14

@TheAvatar322 Klamstwo, SZanowny Panie. Nie kazdy wykladowca ma tytul profesora. Mowimy oczywiscie o polskiej uczelni. Jak juz chcesz sie zwracac tytulem, to faktycznym i jak zwrocisz sie do czlowieka per profesorze, a on jest doktorem, to Cie poprawi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar TheAvatar322
-2 / 8

@Maja123456 Użyłem przykładu, nie będę przecież wymieniał każdego z możliwych tytułów jakie wykładowca na uniwerku może mieć. A taki przykład podałem, ponieważ moja nauczycielka polskiego z technikum była niemal trzepnięta na tym punkcie "bo ja jestem panią profesor, a nie jakąś nauczycielką" ...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mieteknapletek
+4 / 6

@TheAvatar322
"...moja nauczycielka polskiego z technikum była niemal trzepnięta na tym punkcie "bo ja jestem panią profesor, a nie jakąś nauczycielką""
trzeba bylo zapytac ktory prezydent jej nadal tytul profesora:)

"Nazywanie księdza per księże jest tym samym co nazywanie wykładowcy na uniwerku per profesorze (bo nim jest w istocie)."
tez nie do konca, to kwestia pychy, jak studiowalem w uk, to z moimi wykladowcami bylem na ty, i nikomu to nie przeszkadzalo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tobimadara
+3 / 3

@TheAvatar322 I jedzie taki profesor z samochodem do warsztatu i tam mu mówią proszę PANA, możemy to PANU zrobić na piątek. Powinien się obrazić?

Jeśli hipotetycznie przyszedłbym do kościoła jako osoba wierząca, to mógłbym powiedzieć "proszę księdza". Jeśli ksiądz przychodzi do sklepu w którym jestem kasjerem, to powiem "proszę pana", bo pełniona przez niego funkcja nie ma tu żadnego znaczenia, tymbardziej jeśli jestem osobą niewierzącą.

Myślę, że cały ból jest o to, że wierzący do księdza nie powiedziałby "proszę pana", dlatego mówiąc tak w pewnym sensie deklarujesz swoją niewiarę. Sugerujesz też, że ksiądz nie jest dla Ciebie autorytetem. Chociaż moim zdaniem jest to dalekie od braku szacunku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MikeRagnos
+1 / 1

@TheAvatar322 Tytułów naukowych na uczelni nie ma tak dużo - mgr, dr, dr hab. (nazywany i tylko tylko dr), prof. zwyczajny i prof. nadzwyczajny (nazywany tylko prof.) czyli z nazewnictwa wychodzi tylko 3. Jeśli ma się zajęcia z wykładowcą przez kilka miesięcy naprawdę nie ma problemu z zapamiętaniem. Czynnikiem pomocnym jest też wiek i charakter zajęć - ćwiczenia mgr i dr, wykłady prof. lub dr. Wie to każdy kto miał kontakt z uczelnią wyższą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N Neodot
0 / 0

@MikeRagnos Małe sprostowanie - prof. nadzwyczajny nie jest tytułem naukowym, jest stanowiskiem (które zazwyczaj mają osoby z tytułem naukowym dr. hab.) - dlatego takie osoby opisywane są jako dr hab. Jan Kowalski, prof. XYZ - gdzie XYZ jest nazwą uczelni, na której mają stanowisko profesorskie.
Idąc dalej - wciąż to nie zmienia faktu, że poza kontaktami wewnątrz uczelni i w środowisku naukowym do każdego z nich (od magistra po profesora) zwraca się po prostu proszę Pana/proszę Pani i jest to zupełnie normalne i nie ma w tym żadnego braku szacunku.
Co do rodzaju zajęć - znów, nie do końca - często taki podział ról ma miejsce, ale nie jest to nic określonego w jakichkolwiek ścisłych zasadach, stąd też są wyjątki. Pomijam już fakt, że zdarzają się (przykładowo w toku moich studiów - kilkukrotnie) przypadki ćwiczeń/laborków prowadzonych przez osoby bez żadnego tytułu naukowego (techników, inżynierów lub nawet studentów ostatnich lat studiów jednolitych - w tym wypadku nawet bez tytułu zawodowego).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MikeRagnos
0 / 0

@Neodot Opisywane tak, ale w codziennym kontakcie nie mówisz do nikogo 'panie doktorze habilitowany' ani 'panie profesorze nadzwyczajny Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu". W codziennych kontaktach wszystko się sprowadza do 2-3 tytułów, a o szczegółach każdego pracownika uczelni student dowiaduje się najpóźniej, w trakcie sesji.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N Neodot
0 / 0

@MikeRagnos To akurat dość dziwny zwyczaj - ja tam o tym, jaki tytuł ma prowadzący zajęcia dowiadywałem się z planu zajęć, ewentualnie z pierwszego wykładu/ćwiczeń/laboratoriów... Każdy prowadzący na starcie się przedstawiał. Co do tytułowania - faktycznie w rozmowie z prowadzącym używa się zwykle tylko jednego tytułu (technik, inżynier, magister, doktor - również dla dr. hab., profesor - również dla osoby na stanowisku profesora a bez tytułu profesorskiego), ale warto mieć świadomość czym się różni stanowisko, tytuł zawodowy i tytuł naukowy :).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jamarkus
+3 / 13

Normalnie Autobus klaskał wraz z kierowcą autobusu

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mygyry87
+4 / 20

Cóż za wspaniała wymyślona historia, tak bardzo pasująca na demoty jak reszta fejków z madkami, bombelkami i resztą chłamu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P przemekterlik
0 / 8

How fake u want this to be.
Yes.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Traehflow
+4 / 6

Na lekcji religii ok, może i wypada sie zwracać per proszę xiędza ale czy tylko ja odnoszę wrażenie, że katoliccy księża życza sobie tego i poza lekcjami? Czasem dyskretnie czasem roszczeniowo. Generalnie uważam, że ksiadz-mężczyzna jest trochę jak świnka morska - ani świnka ani morska.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Ochrety
+2 / 4

A ja osobiście uważam, że ksiądz to albo człowiek, który miał tak duże poczucie obowiązku wobec Boga i świata (oraz poważne trudności w zakresie dbania o samego siebie), że poświęcił swoje życie, żeby uspokoić nieuzasadnionee, ale wbite przez KK i rodziców poczucie winy.

Albo cynik, który potrzebował szybkiego sposobu na władzę, respekt i pieniądze.

Po prostu nie wierzę w człowieka, który w prawdziwej wolności i uczciwości mógłby się zgodzić służyć tej organizacji, a już na pewno nie z takimi ograniczeniami.

Oczywiście, każdy człowiek ma jakieś swoje problemy, nie mówię, że księża mają je największe. Po prostu uważam, że postawienie religii tak wysoko w swoim życiu jest skutkiem pewnego rodzaju problemów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Staszekmac
0 / 2

Pełen szacun pozytyw

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Bimbol
+2 / 2

Śmierdzi fejkiem na kilometr.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C Cdn_cdn
+1 / 1

Co niestosownego jest w zwrocie "Pan", że księża się tak obrażają. Skoro to jest takie obraźliwe, to czemu sami używają tego zwrotu np.: "Pan Bóg", "Pan Jezus"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem