Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
447 465
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
T tawarisz12
+10 / 26

A czy to czasem nie pandemia i lockdowny miały wpływ na te statystyki?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mwa
+1 / 11

Nie do końca, tendencja spadkowa jest już od 2017, a teraz po 01.06 przyszedł nagle wzrost

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 11 października 2022 o 11:24

avatar tomekbydgoszcz
-2 / 2

@tawarisz12
A w 2021 pandemii nie było?
Nie wiem jak Ty ale ja pamięć ma dość dobrą, ulice opustoszały w marcu, kwietniu, maju 2020 roku w czerwcu wróciło wszystko do normy. Powiedziałbym więcej, teraz w 2022 roku mamy mniejszy ruch z powodu cen paliw niż w II połowie 2020 roku, a podobno wypadków na przejściach dużo mniej nie mamy z tym, że tu nie znam oficjalnych danych więc piszę podobno na podstawie tego co słyszałem ale nie wiem na ile to prawda.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+8 / 24

Bo co to daje, skoro piesi przestali respektować przepis o wtargnięciu na jezdnię? Co gorsza - przez te pół roku po wprowadzeniu zmian w przepisach, ANI JEDNEGO pieszego nie uznano za winnego zdarzenia drogowego. Przed zmianami to było kilkudziesięciu pieszych.

Ten zapis jest debilny i wg mnie powinno być tak, że piesi powinni mieć pierwszeństwo WYŁĄCZNIE na przejściach które są na drodze z ograniczeniem do 30km/h. To tak niska prędkość że nawet bezpośrednie potrącenie jest dość mało groźne, a pojazdy są w stanie wyhamować prawie w miejscu. Aby ułatwić pieszym ogarnianie sytuacji, powinny powstać nowe typy przejść dla pieszych, o innym oznakowaniu.
W przypadku dróg o dozwolonej prędkości ponad 30km/h, to PIESZY byłby zobowiązany przepuścić pojazdy, a przejścia dla pieszych miałyby charakter pokazywania po prostu dozwolonych miejsc do przechodzenia. Trzecia sprawa, że powinno się dążyć aby KAŻDE przejście na drodze z prędkością dozwoloną powyżej 30km/h miało obligatoryjnie sygnalizację świetlną.
Tylko taka infrastruktura i takie podejście do przepisów zagwarantuje bezpieczeństwo na drogach.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
O Obyczajowy
+1 / 9

@rafik54321 przerazajace jest to ze ludzie nie potrafia przejsc przez ulice.. nie mowie tutaj o tym ze pojazd wjedzie w kogos na chodniku.. a poprostu o dziwnych ludziach ktorym zycie nie mile.. glupia tak umierac przez swoja nieuwage na ulicy..

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Bimbol
+2 / 6

@rafik54321
Zmieniono przepisy, ale nie poszła za tym zmiana w infrastrukturze. Przydałby się audyt i sprawdzenie gdzie przejścia dla pieszych są niezbędne i tam zostawić przejście oznaczone zebrami gdzie pieszy ma pierwszeństwa. W pozostałych miejscach tzw. przejście sugerowane , gdzie pieszy tego pierwszeństwa nie ma. I oczywiście kampania informacyjna jak to wszystko ma działać. W państwach na których rzekomo wzorowała się władza tak to właśnie działa. I nie ma co kilkadziesiąt metrów przejść dla pieszych.
Tymczasem w Polsce można znaleźć oznakowane, z wysepką po środku jezdni, przejście dla pieszych w szczerym polu - jakiś absurd.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tom10
-1 / 3

@rafik54321 Twoje podejście z prędkościami i innym oznakowaniem jest dobre, ale zbyt skomplikowane. Sygnalizacja świetlna w miejscach bez skrzyżowań głównie spowalnia ruch samochodowy, chyba że w miejscach, gdzie ruch pieszych jest bardzo duży (targowiska, galerie handlowe, dworce) może samochodom pomóc. Wg mnie wystarczyłoby dodać "punkt wejścia" na przejście, czyli taki dodatkowy pas namalowany już na chodniku, gdzie pieszy miałby obowiązek się zatrzymać i odwrócić wzrok w stronę nadjeżdżających samochodów i dopiero w tym momencie powstawałby dla kierowcy obowiązek przepuszczenia pieszego z zachowaniem bezpiecznej drogi (czasu) hamowania. Jeśli kierowca nie przepuści pieszego czekającego 3-5 sekund, mógłby być karany jak obecnie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M meeshoo
-1 / 1

@rafik54321

Czyli, wbrew zaklinaniu "wtargnięć" (nie ma takiego pojęcia w PoRD), nie było to jednak wejście na JEZDNIĘ BEZPOŚREDNIO przed jadący pojazd.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kicunio1
-2 / 4

@rafik54321 Dziwne to jest to, że tumany nie potrafią się zatrzymać przed przejściem. I nie, ja nie wyłażę przed samochód, bo wiem, że większość kierowców to debile.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+1 / 3

@Obyczajowy wiesz, jak wchodzę na jezdnię to patrzę czy pojazdy wyhamują. Bo może komuś się auto zepsuć, ktoś może zasłabnąć, może kogoś słońce oślepić. No różne są akcje. A może po prostu będzie pruł debil.
Jak widzę że auta znacząco zwalniają, to wchodzę, bo wiem że mnie widzą i przepuszczą. To rąsia do góry w geście "dzięki" i konkretnym zwartym krokiem cyk przez pasy.
Znowu jak jadę autem czy motocyklem, to zakładam że każdy pieszy to skończony debil który tylko patrzy aby mi się władować pod koła XD. I chyba gdyby każdy miał takie podejście jak ja, to problemu by nie było - niezależnie od tego jakie by były przepisy.

@Bimbol tylko znów, nie możemy przekładać interesu pieszych ponad kierowców. Bo fizyka jest bezlitosna. 2t stali ma trudniej się zatrzymać niż pieszy. A jeśli uważasz że mimo to, to kierowca powinien uważać, to rozumiem że na przejazdach kolejowych to pociągi powinny ustępować pierwszeństwa pojazdom ;) . Niezły byłby cyrk prawda XD.

Od ruchu pieszych jest chodnik. Pieszy przechodzący przez jezdnię przecina MOJĄ drogę, a nie ja jego. Gdy ja zjeżdżam z jezdni, przez chodnik, to wtedy ja przecinam jego drogę.

Dlatego właśnie uważam że należałoby zmodyfikować przepisy w taki sposób jak napisałem powyżej. 2 rodzaje pasów: te z pierwszeństwem dla pieszych na drogach wolnego ruchu i te bez pierwszeństwa dla ruchu normalnego.
Mogę przytoczyć przejście dla pieszych na ograniczeniu 90km/h :/ . Oczywiście bez świateł, bo po co? Głupota totalna.

@Tom10 dlaczego by miało byś skomplikowane? Standardowy znak "przejście dla pieszych" występowałby tak jak teraz z zebrą, ale WYŁĄCZNIE na drogach do 30km/h. Na innych byłyby pasy namalowane w inny sposób. Być może jako po prostu 2 równoległe linie + inny znak pionowy. Dla kierowców to bardzo czytelne. Dla pieszego również. Jest zebra - mam pierwszeństwo. Nie ma zebry - nie mam pierwszeństwa. Proste. No i w pytę tańsze niż sygnalizatory :P . Oczywiście docelowo powinny się pojawić sygnalizatory, ale mój pomysł można wprowadzić dość tanio i dość szybko.
Początkowo te "nowe przejścia" powinny mieć takie same uprawnienia oraz status jak te aktualne, bo inaczej byłby cyrk na drogach, a wszystkich pasów nie obstawisz w jedną noc :/ . ALE wtedy właśnie któregoś dnia wchodzi nowelizacja ustawy, która by to rozgraniczała. I czapeczka.

To twój pomysł tu jest dopiero złożony XD. A weź udowodnij że pieszy nie czekał np 3s :/ ? Poza tym, jak to respektować przed sądem? Skoro dziś są niekarani ludzie którzy włażą na czerwonym dla pieszych. No heloł.
W moim pomyśle jest krótko i wyraźnie. Jest "bród", pieszy wlazł, auto go trzepło - jego wina, koniec tematu. I nie ma "ale".

@kicunio1 nie wiem, jak ja chodzę pieszo to większość pojazdów się zatrzymuje. Sam również się zatrzymuję.

Znowu kilka razy miałem już sytuację, że stoi taki lolo przy przejściu, wręcz kiwa się na krawężniku. To się zatrzymuję i? I tak sobie stoimy XD... Bo gościowi się jednak nie chciało przejść. Stanąłby np 5m dalej, to nie. Stoi bezpośrednio przed pasami i robi zaciesz japy że pojazdy robi w ch****a :/ .

Znowu temat przejść "zwykłych" i tych bez pierwszeństwa jest z Niemczech. Dla mnie jako kierowcy takie przepisy są w pytę czytelne. Aktualne są porąbane i nie do końca wiem czasem czy mam się zatrzymać czy nie. Przy 30km/h nawet najgorszy scenariusz skończy się głównie na siniakach i strachu (poza ekstremalnymi przypadkami). A z tej prędkości, średnio rozgarnięty kierowca zatrzyma się na dystansie poniżej 10m. Jak ma na prawdę dobry refleks i heble, to może zejdzie nawet poniżej 5m.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar JanuszTorun
0 / 0

@rafik54321 -- Obawiam się, że przy zastosowaniu Twojej sugestii, żeby piesi mieli pierwszeństwo WYŁĄCZNIE na przejściach, gdzie jest ograniczenie do 30 km/h, JEDYNYM rezultatem byłoby wprowadzenie ograniczenia do 30 w każdym miejscu, gdzie jest przejście dla pieszych i w połowie tych miejsc postawienie fotoradaru lub policjanta z radarem. Piesi nadal byliby traktowani jak "święte krowy", a kierowcy mieliby 10 razy więcej ograniczeń prędkości w mieście.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+2 / 2

@JanuszTorun ale ograniczenie prędkości musi mieć uzasadnienie. Postawienie przejścia nie jest takim uzasadnieniem.
Z drugiej strony w ostateczności, jednak dałoby to rezultat na tle wypadków. Bo wiedząc że są ograniczenia, wiedząc że są radary, ludzie by zwalniali.

Jednak to dalej by godziło w interes kierowców, ale przynajmniej faktycznie by było mniej ofiar.
Prawda jest taka, że należałoby odpalić ogólnopolską łapankę "bezpieczny pieszy". Postawić policjantów "po cywilnemu" przy przejściach dla pieszych i trzepać mandaty z pieszych, rowerzystów i hulajnogistów (? tak się chyba to odmienia). Jestem przekonany że wlepiliby z 10 razy więcej mandatów niż kierowcom. Bo niemalże co pieszy, to wykroczenie.

I po np miesiącu takiej akcji, jestem przekonany że liczba wypadków na pasach, spadłaby łeb na szyję.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koszmarek66
0 / 8

Policz jeszcze koszty mandatów. To powinno rzucić trochę kasy... światła na sprawę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A aniechcemisie
-3 / 21

I znowu to samo - "dowodzenie" apriorycznego załozenia (bo nie można tego nazwać sprawdzaniem hipotezy poprzez bezmyslny wybór próby i kompletny brak zrozumienia danych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F franciszekkimono
+1 / 5

to ty kompletnie nie rozumiesz danych, skoro mówisz o wyborze próby przy danych , całej populacji

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kurnutus
-5 / 15

"dobra zmiana" przepisów
a pissowcy i tak dalej o jakichś ośmiorniczkach PO i że teraz to lepiej, bo "dajo"...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
1 13Puchatek
-3 / 17

Boszsz, następny, który nie zauważa, że w roku 2020 trwała pandemia, były lpckdowny, mniej ludzi chodziło po ulicach, więc było też mniej wypadków…

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R rex4
+5 / 13

@13Puchatek, tyle, że liczba wypadków i zabitych na drodze (bez pieszych) spadła. Nie wydaje mi się, że większość kierowców porzuciła samochody by uczestniczyć w wypadkach jako piesi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+3 / 11

@13Puchatek tylko że nawet w porównaniu do 2019r liczba wypadków, ciężko rannych, lekko rannych i zabitych wzrasta. A nie powiesz mi że w 2019r był wielki lockdown.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
1 13Puchatek
+2 / 2

@rafik54321


Mogę prosić o źródło? Najlepiej takie, które pokaże powiedzmy lata 2017-2018-2019?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 4

@13Puchatek "Brd24.pl wskazuje, że w trakcie trzech wakacyjnych miesięcy tego roku, zginęło 30% mniej pieszych niż w analogicznym okresie roku 2019. Ponadto 20 procent mniej pieszych zostało rannych, a liczba samych wypadków także zmniejszyła się o 20 procent. Patrząc na dokładne dane przytaczane przez portal, w tym roku, w ciągu trzech analizowanych miesięcy, na przejściach zginęło 28 osób. W 2019 roku takich przypadków było aż 41. Natomiast w tym roku rannych zostało 416 osób w stosunku do 508 osób dwa lata temu."
https://www.transport-publiczny.pl/wiadomosci/pierwszenstwo-pieszych-na-pasach-spowodowalo-spadek-liczby-wypadkow-na-przejsciach-o-30-procent-70447.html

Więc przepisy w najlepszym razie nie zadziałały.
Czyli w 2019r mieliśmy 508 ofiar, a teraz idzie to w ponad 600 osób.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
1 13Puchatek
+1 / 5

@rafik54321

OK, powoli i dużymi literami:

1. Czy zdajesz sobie sprawę, że artykuł, do którego podajesz link, przekazuje tezę dokładnie odwrotną do tego, co sugerujesz?

2. …a nawet gdyby przekazywał tezę zgodną z tym, co piszesz, POJEDYNCZE zestawienie rok do roku byłoby dość kiepskim dowodem statystycznym (kwestia przypadkowości, wielu innych czynników mogących wpływać na bezpieczeństwo na drodze, takich jak inna pogoda w danym roku etc). Dlatego pytałem o dane z kilku lat. Bo widzisz:

Gdyby zestawić dane (na przykład) z lat 2017, 2018, 2019, 2021, 2022 (proporcjonalnie), i okazałoby się, że np. statystyka wypadków była względnie stała w latach 2017, 18, 19, a potem (po wprowadzeniu nowych przepisów) znacząco wzrosła - o, to by mogło posłużyć jako potwierdzenie Twojej tezy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A asdf34
+3 / 5

A można jeszcze średnie natężenie ruchu w obu tych okresach?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E elefun
+8 / 12

Jeśli przechodzień będzie miał świadomość, że grozi mu śmierć, że musi uważać podczas przechodzenia - będzie uważał, tak samo jak nie wpycha gwożdzi do gniazdka z prądem, ale kiedy da mu się "pierwszeństwo" będzie pchał się pod koła, nawet tuż przed samochodem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar JanuszTorun
+2 / 2

@elefun -- I to właśnie jest cały problem z potrąceniami pieszych.
Jak się im sugeruje, że pierwszeństwo daje im nieśmiertelność,
to część z nich w to wierzy i potem są "ofiarami" wypadków.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wonsz1922
+4 / 10

Wszystko jak najbardziej ok, wpływ do budżetu większy, kogo obchodzi bezpieczeństwo :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tomek59
+2 / 4

Ale różnica chyba w granicach błedu statystycznego. Czy inaczej mówiąc różnica nie jest znacząca statystycznie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M marcinn_
+3 / 7

Jak każda pisowska zmiana...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Dragoo
+4 / 6

Myślenia i nieśmiertelności ustawą nie wprowadzisz za to pierwszeństwo przed ciężkim pojazdem już tak.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A aj87
0 / 0

Ale po zmianie przepisów sprawa jest prosta , winny zawsze jest kierowca .

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Sowa76
+1 / 3

Powstaje jeszcze pytanie, czy te statystyki to wynik nieprzestrzegania przepisów przez kierowców, czy ich nadinterpretacji przez pieszych? Bo widziałem już przykłady obu takich zachowań.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
+1 / 5

Ogolne pytanie - a czego TY sie po pisich synach spodziewales? To jelopy takie ze na szybko wprowadzali poprawki do napisanych przez siebie ustaw...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B bazyl73
+1 / 1

Poszukałem w statystykach policji (link na końcu) co liczby zabitych pieszych na przejściach dla pieszych. Cofnąłem się do 2010 r. Niestety nie ma z podziałem na miesiące ale są całe lata:
2010 - 190 zabici
2011 - 227
2012 - 212
2013 - 232
2014 - 279
2015 - 228
2016 - 206
2017 - 259
2018 - 271
2019 - 234
2020 - 197
2021 - 153
2022 (I-VIII) - 90

Lata 2020 i 2021 można pominąć jako lata w których ruch pieszych a (głownie w 2020) także samochodowy był znacznie ograniczony ze względu na pandemię. Pamiętam jak jadąc do pracy pobijałem kolejne rekordy czasu dotarcia (bez specjalnego łamania przepisów - wpływ miały tylko puste drogi). W 2022 ograniczeń już nie ma i za 8 miesięcy było 90 przypadków śmierci na pasach. Nawet (przyjmując za wzór 2021) i licząc, że jesienno-zimowe miesiące przyniosą taką samą liczbę wypadków śmiertelnych jak pierwsze 8 miesięcy to da to liczbę 180. Zdaniem niektórych to wzrost i jest to wina zmiany przepisów.

Dane (za wyjątkiem 2022 - te z demotywatora - https://demotywatory.pl/5158344 ) z:

https://statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,wypadki-drogowe-raporty-roczne.html

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Deithwen_PL
+2 / 2

Zupełnie tak jakby zatrzymanie masy 1,3-1,5 tony poruszającej się 50 km/h było trudniejsze niż zatrzymanie masy 50-90 kg poruszającej się 5 km/h. Że też fizyka nie ugięła się pod ciężarem polskiego ustawodawstwa. To pewnie wina Tuska, Putina, Unii i Norwegów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem