Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
775 783
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar amroth_86
+11 / 15

Kwintesencja ekooszłomów na jednym obrazku

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+7 / 9

@amroth_86 normalka, zamiast być przykładem to hipokryzja z ust ekologów bije najbardziej.
Pojazdy elektryczne które są równie szkodliwe co spalinowe, elektrownie wiatrowe i fotowoltaika które mają ślad węglowy wyższy niż elektrownie atomowe, wciśnięcie papierowych słomek, które są bardziej trujące środowisko (bo wymagają wielokrotnie więcej materiału)...

Pamiętam jak X lat temu promowali sztuczne choinki na święta bo "ratujemy drzewka", a teraz piszczą że plastikowa choinka jest beee, bo się rozkłada X lat. Tylko że ja, sztuczną choinkę mam już z 10 lat i pewnie kolejne 10 lat jeszcze postoi, jak nie dłużej XD. I teraz pytanie co jest bardziej eko, jedna plastikowa choinka, czy dziesiątki żywych? Tym bardziej że z sztucznej choinki można jeszcze odzyskać stal.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Marcin2019Master
+5 / 5

@rafik54321 bardziej ekologiczna jest naturalna choinka, to nie jest tak że wycinasz kawał lasu. Choinki na święta są sadzone jako plantacja do tego przeznaczona. Parę lat pochłania CO2 a po wycięciu można ją rozdrobnić i jest w pełni bio degradowalna, a i zapach ładny. Jedyny minus to większe zagrożenie pożarowe jak ktoś nie podlewa. Wysuszona choinka w kilkanaście sekund potrafi spowodować pożar.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+1 / 7

@Marcin2019Master Minusów jest w pytę więcej. Minus nr 1 - logistyka. Weź to przywieź. Sztuczną choinkę zamówisz raz i spokój.
Minus nr 2 - weź się tego pozbądź.
Minus nr 3 - syfu z tego leci co niemiara.

"bardziej ekologiczna jest naturalna choinka" - to czemu kiedyś pierniczyli inaczej? Albo wtedy kłamali, albo kłamią teraz, bo jedno drugie wyklucza.
Ten sam kit poszedł z torbami foliowymi i papierowymi. W latach 50tych normą był papier, to zaczęli znów świrować że folia ratuje drzewka. A teraz wot awarot na odwrót :/ .

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
+4 / 4

@rafik54321, a dlaczego teraz pierniczą, że auta elektryczne czy fotowoltaika są cacy i zbawią świat?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Saerion85
+1 / 1

@Laviol bo jak zawsze pier.. glupoty przerobienie zuzytych paneli powodoje mase zanieczyszczen to samo z zuzytmi smiglami wiatrakow ktorych nie da sie zutylizowac samochody elektryczne maja za zadanie zmiejszyc zanieczyszczenie w miastach ale produkcja pradu do nich to juz inna bajka nie mowiac o utylizacji akumulatorow.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Marcin2019Master
0 / 0

@rafik54321
1 może i musisz przywozić, ale za to nie zajmuje miejsca przez resztę roku.

2 choinki zabierają po świętach, to celuloza więc można by np. papier z nich wyprodukować, a jak masz duży ogród to i nawet zasadzić z powrotem możesz (wiem bo u mnie rośnie nawet chyba była ścięta i na nowo puściła korzenie)

3 żeby zmniejszyć osypywanie się podlewaj, możesz również kupić jodłę kaukaską jest droższa i nie pachnie jak świerk ale jest bardziej wytrzymała, poza tym - w mojej opinii ładniejsza, ja na przykład mam uczulenie na świerk, a na to nie

"Kiedyś pierniczyli inaczej" - kiedyś mówili że papierosy są zdrowe. Biznes jest biznes, zależy co sprzedajesz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+1 / 1

@Marcin2019Master upchnąć taką choinkę sztuczną w szafie to nie jest problem i nie zajmuje zbyt wiele miejsca. No chyba że ktoś ma choinkę na 3m XD.

Prędzej choinkę można po świętach spalić w piecu XD. Mało tego w styczniu po śmietnikach leży?
Zasadzić możesz, ale też nie do końca, bo jak ją z ciepłego domu wystawisz na mróz rzędu -10 stopni to ją szlak trafi. O ile oczywiście wgl kupiłeś w donicy, a to jeszcze droższy temat oraz jeśli naturalnie sam posiadasz ogród. Bo w bloku gdzie zasadzisz? Na balkonie? XD.

Zmniejszyć opadanie igieł można, ale właśnie, zmniejszyć, nie wyeliminować.

Oczywiście że to wszystko jest biznes, ale drażnią mnie ludzie, którzy wciskają kit że to "ekologia".
Ekologiczne to są produkty zaje****e trwałe.
Bo zauważ że nawet taka choinka z plantacji jest problematyczna. W miejscu takiej plantacji można by zasadzić różnoraki las, tworząc miejsce do życia dla zwierząt. Monoplantacje nie są zbyt "eko". Do tego posadzą choinki, zwierzęta sie zadomowią a po np 5 latach, cyk wycinka. Do tego samo wycinanie, transport tych choinek, to wszystko nie jest eko. I owszem, sztuczna choinka, jednostkowo jest bardziej szkodliwa, ALE zastępuje nam dziesiątki żywych choinek, kosztów transportu, utylizacji itd.
Relacja taka sama jak jedna słomka szklana vs setki słomek papierowych :/ .

Albo samochody. W ciągu ich "życia" etap użytkowania jest jednym z mniej szkodliwych dla środowiska okresów. Bo lepiej wyprodukować jedno auto, które będzie jeździć przez 30-40 lat pomimo że będzie nieco więcej palić, niż w tym czasie natrzaskać 2-3 auta, które będą palić aż o 1l/100km mniej :/ .
Zauważ że niby ciągle mamy coraz to oszczędniejsze technologie, coraz nowszy sprzęt bla bla bla, a emisja wzrasta zamiast spadać. Ciekawe czemu?
Ba, nawet głupie pralki. Najczęściej w nich siadają łożyska bębna W mojej pralce klękły po 8 latach. Wynik taki sobie. Rozbieram pralkę, a tu akcja - komora piorąca, zamiast być skręcona, została zgrzana. I jak tu teraz to naprawić?
A że uparty jestem, komorę piorącą delikatnie rozciąłem, łożyska wymieniłem i skleiłem ponownie :) . Jest szansa że kolejne 8 lat będzie działać. Ale producent nie przewiduje takiej naprawy.
Co tu jest bardziej eko? Wymiana 2 łożysk + uszczelniacz, czy wymiana całej pralki? Raczej naprawa prawda? ;) .

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Marcin2019Master
0 / 0

@rafik54321 Choinki mają plusy i minusy, można jak mówisz spalić w piecu, i dalej będzie to trochę lepsze niż produkcja stali i plastiku do sztucznej choinki. Chociaż po latach użytkowania sztuczna choinka też nie jest taka zła.

Z trwałymi produktami się zgodzę. Mnie też denerwuje celowa produkcja elektro-śmieci ale to jest właśnie biznes. Np. celowe produkowanie telewizorów z radiatorem skierowanym na kondensatory, albo kwas w lodówkach który jak się przeżre to niszczy niektóre części uniemożliwiając naprawę. To właśnie z tym powinno się walczyć. Lepsza jakość i opłacalna naprawa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
0 / 0

@Marcin2019Master Tylko że właśnie to jest ta drobna różnica którą pomijasz.
Sztuczna choinka zanieczyszcza środowisko RAZ. Bardziej, ale raz. Im dłużej ją użytkujesz tym mniejsze będzie zanieczyszczenie roczne. Choinka żywa jest szkodliwa w sposób regularny.
Choinka sztuczna to niemalże inwestycja, która się zwróci za jakiś czas.

"Mnie też denerwuje celowa produkcja elektro-śmieci ale to jest właśnie biznes." - tylko jaka jest różnica dla producenta czy sprzeda 10 pralek za 1000zł czy jedną za 10 000zł? Zysk ten sam. I de facto w tym kierunku powinno to iść, podwyższanie jakości, przy jednoczesnym podnoszeniu cen za produkt. Bo dla gospodarki to nie ma większego znaczenia, ale dla środowiska ma olbrzymie znaczenie. Bo jeden śmieć czy 10 śmieci robi różnicę.
Najgorsze są odpady które generuje się w sposób ciągły.
Weźmy takie np szmatki do naczyń, to mogliby spokojnie sprzedawać w papierowych kopertach.
Mydło w kartonikach. Najgorsze są same opakowania do produktów. I na niektóre rzeczy za bardzo nie ma rady jak np na domestos (bo papier by po prostu przepalił), ale np odzież mogłaby być sprzedawana w kopertach. Bo czemu nie? Np bielizna.

Ostatnio nabyłem słuchawki huawei i tam faktycznie nie było w opakowaniu grama plastiku. Wszystko z papieru, bez żadnych folii. Więc jednak się da, a przecież huawei to chiński producent :/ .

Podobną bzdurką jest np fotowoltaika.
Kiedyś zabronili pokrywania dachów eternitem, bo azbest, bo rakotwórczy. Ciężko się z tym kłócić - decyzja rozsądna. Tylko że panele fotowoltaiczne też zawierają azbest i to w jeszcze drobniejszych włóknach które jeszcze szybciej przenikają do ciała :/ . Tu już problemu nie ma? Albo w tym że nie podlegają recyklingowi i maksymalnie po 20 latach trzeba je wymienić? A najczęściej już po 10ciu latach?
Dzięki temu elektrownia atomowa wygrywa, zarówno pod kątem stabilności w produkcji energii, wydajności ale również w śladzie zanieczyszczeń.

Podobnie pojazdy elektryczne, ich największą bolączką jest bateria. Jednak są alternatywy na ogniwa wodorowe, gdzie pasta wodorowa (która została opatentowania nie więcej niż 3 lata temu) już ma 10krotnie większą gęstość energetyczną od aktualnie najnowocześniejszych baterii.
Ktoś powie że to nieekologiczne, skąd wodór?
I TU dopiero fotowoltaika nabiera jakiegokolwiek sensu, bo całe nadwyżki prądu można by swobodnie "utylizować" w formie wodoru, który przekształcamy na bieżąco w pastę paliwową.
Przez to, nie marnujemy energii w zasadzie wcale, niezależnie od wszystkiego. Co najwyżej należałoby wstrzymać produkcję wodoru przy skoku na zapotrzebowanie na energię i już. Potem ją wznowić gdy skok spadnie. To prosty i dobry system, jednak nie jego się promuje.
A pasta wodorowa jest dopiero w "wersji 1.0". A być może da się jeszcze kilkukrotnie podkręcić jej gęstość energetyczną. Wtedy, dopiero wtedy, samochody spalinowe przestaną być konkurencyjne i faktycznie stracą sens.
No i jest jeszcze jeden duży minus aut akumulatorowych. Lit. 90% rynku litu trzymają w łapach Chiny. Uzależnienie więc transportu od akumulatorów, odda w ręce Chin praktycznie cały sektor motoryzacyjny. Chcemy tego?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jakisgoscanonim
+2 / 2

Bo trzeba coś samemu zrobić, a nie zwalać na kogoś robotę. Przez takie podejście nikt nie zrobi, bo każdy oczekuje od kogoś zrobienia czegoś zamiast samemu działać, to nikt nic nie robi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem