Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
435 445
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
A acotam43
+4 / 14

Eee tam , tak to by było 50 lat temu. W dzisiejszych czasach facet może robić co chce. Kobiety zarabiają więcej, chcą się rozwijać i niekoniecznie być mamami 24/7. Ponieważ kobiety są silniejsze naturalne jest , że mężczyźni przejmują rolę kobiet a opieka taty nad dzieckiem zawsze będzie lepsza niż wynajętej opiekunki.
A, że inni faceci będą się z niego nabijać to już ich problem bo facet z dzieckiem na placu zabaw zawsze robi furorę:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M michalSFS
+16 / 18

Raz wszedłem w dyskusję z madkami i próbowały ze mnie zrobić nieudacznika.

Mój post w odpowiedzi na jęczenie jak to im źle typu "przy dobrej organizacji da się wszystko pogodzić. Zajmuję się domem i dziećmi, nie jest to jakaś filozofia".

1 odpowiedź madkoprzestrzeni - jesteś nieudacznikiem i utrzymankiem żony, a zajmujesz się dziećmi i domem, bo nie masz wyjścia. Przynajmniej jakiś pożytek z ciebie jest.

Pracuję zdalnie.

2 odpowiedź z madkoprzestrzeni - "Pewnie zarobił na waciki, hehehe. I chwali się, a wszystko jest na głowie żony. My jesteśmy silne. Tak już jest hehe. No, ale biedna".

Nie, zarabiam dużo więcej niż żona. To jej pensja jest dodatkiem.

Error mózgów w madkprzestrzeni. Po jakimś czasie: "Te dzieci to pewnie są hodowane, a nie wychowywane. Co to za ojciec, nie ma dla nich czasu.

Nie, dużo czasu spędzam z dziećmi. Ogarniam lekarzy, przedszkole starszego, pieluchy, uczę mówić, chodzimy na spacery, w szpitalu też ja ze starszym byłem, bo na żonę krzywo patrzyli w pracy, a ja na swoim...

I cisza. Kolejny error mózgu.

Taki niestety trend, że z faceta chce się zrobić łajzę i ofiarę, bo to fajne, a panuje kult matki cierpiącej. Tymczasem zajmowanie się dziećmi czy domem jest trudne, zwłaszcza jak się łączy z pracą (ciekawe czy madki łączyły - nie chciały napisać), ale to nie fizyka kwantowa. Piszę madki, a nie matki, bo dotyczyło to grona osób bardzo nachalno-rozszczeniowo-atakujących. Nie myślę tak o wszystkich.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 22 października 2022 o 15:46

T tawarisz12
+8 / 8

@michalSFS Szkoda, żeby to się w komentarzach ukrywało. Zrób z tego demota.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P profix3
+4 / 4

@tawarisz12 Zadedykuj wpis acotam43. Ona uważa, że to nieprawda. Nie wiem z jakiej perspektywy ona ogląda świat, ale w takich mieścinach jak moje ok 40/50 tyś i wioskach jest tak jak mówisz. Jak facet, nie zarabia więcej niż żona, nie tyra, a nie daj bóg siedzi w domu z dziećmi, to darmozjad i leń, a żona to biedaczka, że ma takiego "maśloka" i nieudacznika. Nawet jak koleś jest informatykiem, grafikiem, czy co tam co można robić przez internet.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 23 października 2022 o 16:15

M michalSFS
+1 / 1

@profix3
Tego nawet żona nie rozumie. Niby "tak tak, oczywiście", bo mogła pojechać 2 razy na wakacje w roku, nie musi martwić się pod koniec miesiąca, a mąż jest ciągle przy dzieciach. No, ale gdy mężowi faktycznie nie chce się czegoś zrobić lub próbuję ją skłonić do pomocy w domu to słyszy "ale ja ciężko pracuję. No, bo robi fizycznie. Kluczowe zdanie "bo siedzisz w domu". Kiedyś w....się i powiedziałem, że mogę pójść do pracy w mieście, a niech ona siedzi w domu i zarabia. I niech chociaż w ten sposób zarobi połowę tego co ja.

Robiłem w różnych fizycznych robotach - od budowy po farmy i zakładanie ogrodu, pralnie. Mam porównanie. Nic nie wykańczało tak jak praca umysłowa. Nie narzekam, bo lubię to co robię i nieźle zarabiam, ale wieczorami, zwłaszcza przy dzieciach mam tryb zombie. Półżywy. A po robocie w terenie odpocząłem godzinę czy dwie i byłem jak nowonarodzony. Inny rodzaj zmęczenia.

Jak zacząłem pracę zdalnie to nawet siostra ze szwagrem się podśmiewali. Wieś - a ja najwidoczniej poszedłem w jakąś "modę" miastowych. Nie utrzymasz się z tego. Idź do "normalnej" roboty. Normalnej! Po latach już się nie śmieje...Zasuwa, narzeka za zarobki, robi nadgodziny po stawkach nienadgodzinych.

No i generalnie lockdown trochę zmienił postrzeganie. Ludzie zobaczyli, że praca w domu to też praca, zwłaszcza jak się ma dzieci w domu... Jeszcze znajomych i rodzinę musiałem nauczyć, że nie zawsze, czy w każdej chwili mogę sobie wziąć wolne. No, bo na swoim i w domu. Skoro tak to może w czymś pomóc, zrobić za tragarza, wnieść meble, przywieźć. I tłumacz, że mam tak zorganizowany grafik, że faktycznie każdego dnia są jakieś zobowiązania względem klientów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 24 października 2022 o 13:22

P profix3
+1 / 1

@michalSFS Jeden z "ciotecznych szwagrów" od rodziny żony też tak pracuje. Jakiś grafik od projektów reklamowo - coś tam. Pracował w firmie stacjonarnej. Ale w trakcie lockdownu zaczął w domu i tak zostało. A ma jakieś problemy ze zdrowiem, więc mu jest na rękę że nie musie jeździć po mieście. Nikt z pokolenia naszych rodziców tego nie rozumie. A najmniej jego teść, bo przy każdym spotkaniu drze z niego łacha. A wspomniany szwagier na brak kasy nie narzeka. Mają trójkę dzieci, mieszkanie kupili i jest git. A jego teść całe życie mieszka w budyneczku przypominającym altankę działkową, raz miał pracę raz nie miał, jego żona nigdy nie pracowała i niczego nie osiągnęli. Ale kpić z innych to potrafią i chyba tylko tyle potrafią.
Przykro mi z okazji podejścia twojej żony. Może z czasem dotrze do niej. Trzymam kciuki.
Ja też mam działalność, pracuję po 10 h dziennie i żona nie musi się gimnastykować, żeby dopinać budżet domowy, też nie musi się martwić, że na coś braknie. Pracuje w domu i jeździ czasem z umowami PZU do klientów. A nawału nie ma. Ale jakbym się odezwał, że i tak siedzi w domu i ma dużo czasu, to już widzę tego focha :) heheh. Nawet gotować nie musi, bo ja zawsze jadam w pracy, a jak mam wolne, to ja gotuję bo lubię. Pozdr.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 23 października 2022 o 19:49

M michalSFS
+1 / 1

@tawarisz12
Kto ma zobaczyć to i tu zobaczy:)
Rzadko wstawiam demoty.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MIKKOP
+2 / 2

Tak jest!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Arnoldinio123
+5 / 7

To bardzo zależy
krotko po urodzeniu dziecka facet stracił pracę, wiec ja wrociłam do swojej a on miał przejąć obowiązki
Skonczyło się na tym że po pracy ogarniałam obowiazki domowe a w nocy remontowałam mieszkanie które było jeszcze czesciowo w surowym stanie, a po krotkim czasie doszla opiekunka bo bezrobotny miał za mało czasu
oczywiscie do tego też długi bo ileż można z jednej pensji wyciągnąć
i tak się żyje kiedy facet robi co chce

Odpowiedz Komentuj obrazkiem