Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
38 44
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
J jakisgoscanonim
-2 / 2

Czyżby? Tak czysto hipotetycznie to ma szansę dokładnie połowę aby trafić w czarny lub czerwony. Nie znam się na tych rzutach w tarczę, jest tam jakieś dodatkowe żółte pole. Ale mniejsza o to pole, bez niego jest dokładnie 50%.
A teraz z troszkę innego punktu widzenia. Ma 50% szansy na czarnego lub czerwonego, to ogólna szansa i jest ona taka sama dla każdego. jednak u każdego jak zawsze jest inaczej. U jednych może być najpierw 4 czarnych, a potem 4 czerwonych, a u drugich same czarne, u trzecich same czerwone. a u czwartych tak losowo 2 czerwone, 1 czarne i znowu 3 czerwone i 2 czarne itd. Ogólne prawdopodobieństwo, że jakaś osoba mając szansę 50%, że rzuci czarny lub czerwony, rzuci 4 czarne i 2 czerwone, będzie inne niż kiedy rzuci np. 6 czerwone i 2 czerwone. Każde takie prawdopodobieństwo jest możliwe i może wystąpić. Więc to, że ktoś rzuci akurat tyle tego i tego, było takie prawdopodobieństwo, żeby to zrobić, a jeszcze inna osoba rzuci jeszcze inne liczby kolorów, było jeszcze inne prawdopodobieństwo, chociaż wszystkie takie kombinacje miały takie same prawdopodobieństwa w przypadku 2 różnych osób, to 2 osobom akurat tak wyszło. Taka jest probabilistyka.
Takie losowanie gdzie ma się np. 10% szansy na wygraną, oznaczają tylko tyle, że masz mniejszą szansę na wygraną, ale równie dobrze komuś wyjdzie od razu, a komuś innemu nigdy nie wyjdzie. Jednak gdyby było 50% szansy, to liczba takich osób wygrywających za pierwszym razem wzrosłaby, a liczba nie mogących wygrać trochę się zmniejszy :D.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar 1917
-1 / 1

@jakisgoscanonim

Oczywiscie masz racje co do probabylistyki.

Iluzja grupowania natomiast polega na tym, ze osoba (jak Więcław na obrazku) nie rozumie prawdopodobieństwa za to widzi wzorec - XYXYXY... i mimo tego że szansa na to że kolejne będzie X czy Y jest dokładnie taka sama, to tej osobie może sie wydawać ze szansa na kolejne X tuż po Y jest większa niż to 50%. Oczywiście nie jest no ale na tym polega całe zjawisko.

No i oczywiście też nie nie jest tutaj 50% przez to że w ruletce istnieje to zielone "0" dzięki któremu kasyno ma przewagę nad graczem. Dzięki temu kasyno ma około 2% "house edge" bo przy typowej ruletce RTP (Return to player) to jakieś 98% co oznacza, że gdyby gracz rozgrywał kolejne partie w nieskończoność to za każde wydane 100zł otrzymywałby spowrotem około 98zł tracąc 2zł.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J jakisgoscanonim
-1 / 1

@1917 zielone 0? I znowu częściowy daltonizm oszukał mnie, a byłem taki pewny, że to żółte :p.
Wiem, ja to tak opisałem z grubsza, a także sprecyzowałem, że niech to będzie ruletka bez tego dodatkowego pola dla uproszczeń.
Ale tak, nie znam się na ruletce, ale jeśli jest tak jak mówisz, no to po prostu prawdopodobieństwo, że oni zyskają więcej dzięki temu dodatkowemu polu, jest większe w takim razie, a klient ma większe prawdopodobieństwo, że traci ileś tam przez to. No ale tak jak mówiłem, szansa na jakieś zdarzenie to tylko i wyłącznie jakiś czynnik różnych rzeczy, a probabilistyka dopiero określa prawdopodobieństwa wystąpienia jakichś zdarzeń. W praktyce to oznacza, że taki zbiór prawdopodobieństw jest taki, że ktoś może coś z niego wyciągnąć i mu wyjdzie jakieś konkretne zdarzenie o takim prawdopodobieństwie. Miałem na myśli ogólnie, że prawdopodobieństwo, że wystąpią jakieś zdarzenia czy szansa na konkretne zdarzenie są czysto informacyjne i jak wielu ludziom wystąpi takie zdarzenie, a i tak można wylosować coś bardzo rzadkiego albo równie dobrze wylosować jedynie coś najczęstszego, kwestią tego jak wiele ludzi czego wylosuje.
btw. probabilistyka pisze się przez i :P.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar perskieoko
0 / 0

Z tego biorą się zabobony (a i być może religia).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawelusa74
-1 / 3

Obstawiasz tylko jeden kolor caly czas, jak przegrasz podwajasz stawke az ten kolor wypadnie . ten system wymaga duzej gorowki ale jest pewny i sprawdzony ,jest bardzo powolny ale skuteczny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar 1917
-1 / 3

@pawelusa74

Ten system nazywa sie Martingale, i pewnym w nim jest to że ewentualnie stracisz całą gotówkę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawelusa74
-1 / 3

@1917 zawsze tak gralem I nigdy nie stracilem,tyle ze to powolny proces I czsem przez cala noc wygralo sie tylko 100 czy 200$ chociaz bywalo I 1500$

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar 1917
-1 / 3

@pawelusa74

Dowód anegdotyczny to nie dowód :) To że Ty nie straciłeś nie oznacza, że ta strategia jest skuteczna.

Gdyby taka strategia rzeczywiście była skuteczna, kasyna by Ci na nią nie pozwalały. W rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie i nawet Cię do tego zachęcają by po porażce postawić podwójną stawkę, bo im się to opłaca.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawelusa74
-1 / 3

@1917 to jest strategja ze szkoly hazardy,tak jak pisalem kieszen gotowki i duzo samokontroli oraz cierpliwosci,jak sie raz wylamiesz ze shematu to masz pozamiatane a zyski moga byc wiele razy minimalne dlatego ja odpuscilem

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar 1917
-1 / 3

@pawelusa74

Niestety nie rozumiesz jak działa prawdopodobieństwo i dlaczego ta strategia jest nieskuteczna.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawelusa74
-2 / 4

@1917 raczej ty nie rozumiesz jak ruletka dziala:) matematyke to se mozesz w klasie obliczac a w zyciu to tak nie dziala.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar 1917
-1 / 3

@pawelusa74

Ruletka jest matematyką :)

Powiedz mi, jeżeli rzeczywiście twoja "strategia" jest taka solidna, to dlaczego nie spędzasz 8 godzin dziennie siedząc w kasynie i w ten sposób zarabiając pieniądze? No dlatego, że zdajesz sobie sprawę, że to nie działa :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
L Laufer
-1 / 3

@1917
Strategia podwajania jest solidna. Kasyna, wprowadziły minimalne/maksymalne zakłady oraz zielone pola między innymi po to, by ją utrudnić. Po pewnej liczbie podwojeń trafienie zielonego to duże ryzyko utraty całości.
Bez zielonego? Matematyka potwierdza, że to pewny sposób zarobku... jeśli dysponuje się nieskończonością gotówki.
Aby metoda zawiodła, trzeba przegrać nieskończoną liczbę razy, co niby niewykluczone, ale absurdalne.

W praktyce polega to na tym, by zaczynać od mininalnej kwoty, by przekroczyć swoje możliwości dopiero po wieeelu próbach odegrania podwojeniem. Wtedy szansa, zgodnie z rozkładem Bernoulliego, szybko zmierza ku zeru (choć czysto teoretycznie nigdy go nie osiągnie).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawelusa74
0 / 2

@1917 poczytaj moje posty ,tam napisalem czemu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar 1917
+1 / 3

@Laufer

Wbrew pozorom minimalne/maksymalne zakłady nie są po to żeby utrudnić system Martingale, tylko po to, żeby zmniejszyć tak zwane "variance" czyli rozbiezność między wynikiami kasyna.

Przykładowo kasyno, które dziennie robi $1000 dziennie na ruletce może nie chcieć przyjąć zakładu $7000 na czarne/czerwone. Mimo że zakład byłby pozytywny dla kasyna EV = >$368 (10/19*7000-18/38*7000) ponieważ ten zakład miałby również 47.37% szansy na zanegowanie zysku kasyna z całego tygodnia na tej grze. Efekt jednakże jest również taki że i skutecznośc z jaką gracz może korzystać z tego systemu jest skrócona. Nie jest to zamierzony efekt tylko uboczny.

Metoda oczywiście zawodzi i jest najczęscięj używaną przez hazardzistów, którzy przegrywają całą swoją gotówkę. Wystarczy, że wystraczająco dużo czasu spędzą na grze. Jasne, że im więcej gotówki i im większe limity tym dłużej to zajmie, ale tak długo jak kasyno ma swoją procentową przewagę, dzięki istnieniu zielonego 0 tak długo EV będzie po stronie kasyna.

Grając wystarczająco długo zdarzy sie seria 10 czy 12 tego samego koloru pod rząd (0.10 i 0.024 szansy) bo to po prostu kwestia czasu.



Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar 1917
0 / 4

@pawelusa74

Pawel z twoich postów jedynie zrozumiałem, że nie masz pojęcia o prawdopodobieństwie, o tym jak działają kasyna, i że poszedłeś do "szkoły hazardu", żeby nauczyć się o systemie na który wpadł każdy hazardzista. Niestety wydaje mi się, że nie masz nic wartościowego do przekzania więc powodzenia i dobranoc.

Oczywiście w demotywatorze opisane zjawisko zostało całkowicie zignorowane przez komentujących, i zamiast na nim samym skupiamy się na przykładzie i na grze, no ale czego się spodziewać po ludziach :))

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pawelusa74
+1 / 1

@1917 z matmy bylem najlepszy w klasie,nawet dla innych klas wkradalem sie na sprzwdziany i robilem ich zadania i wiem co to jest rachunek prawdopodobienstwa. jeszcze raz ci napisze i powtarzal nie bede prawdopodobienstwo jest dobre w teorii ale ni jak przeklada sie na praktyke, co z tego ze go obliczysz jak zycie to zweryfikuje po swojemu, zalecam uzywanie rozumu a nie formulek

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
0 / 2

@pawelusa74 Zgadzam się, że w życiu prawdopodobieństwo nie jest najlepszym wskaźnikiem, jednak w hazardzie ono naprawdę działa, o ile oczywiście ktoś nie oszukuje.
Kasyno zawsze wygrywa, bo tak właśnie mają ustawione prawdopodobieństwo wygranej, żeby wyjść na swoje...
Jak Ci się trafi seria kilkunastu z jednej strony, to zostajesz bez pieniędzy. Gdyby to było faktycznie takie łatwe, to gracze byliby milionerami, a kasyna biedne, jednak z jakiegoś powodu jest odwrotnie...

@1917 Jak Nash?
Jak buzia w tęczu? ;]

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rydzykant
0 / 4

Zauważanie wzorców jest zjawiskiem uzasadnionym ewolucyjnie. Praczłowiek, który na podstawie ruchu traw miał domysły na temat skradającego się lwa, miał większe szanse na przeżycie niż ten nie zauważający tej zbieżności. W tej sytuacji lepiej dziesięć razy "zauważyć" nieistniejącego lwa i się schować, niż raz nie zauważyć prawdziwego.

Oczywiście wymyślanie prawa serii w przypadku zdarzeń czysto losowych jest naiwne.
Jednak nie zawsze mamy pewność, czy zdarzenie jest losowe. Nie mam tu na myśli ruletki czy gry w darta, tylko bardziej skomplikowane sytuacje.

W połowie XX wieku doktorantka Jocelyn Bell Burnell dostrzegła pewną prawidłowość w odbieranym cały czas szumie radiowym pochodzenia kosmicznego. Koledzy ją wyśmiali. Dziewczyna nie poddała się i wykazała zaobserwowaną prawidłowość. Jej promotor Anthony Hewish, zweryfikował, że nie są ta zakłócenia pochodzenia ziemskiego. Dzięki temu odkryto Pulsary - niezwykle istotne obiekty kosmiczne.
Czyli czasem, w pewnych okolicznościach wrażenie nie jest złudzeniem, lecz faktem. Sztuką jest właściwie to rozpoznać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem