Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
71 78
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
D Don_85
+1 / 1

Tak zawsze winne są dwie strony, żona i teściowa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K karolina1128
+6 / 8

Zależy o co pytasz. Jeśli o rozwód, to faktycznie wina musi być obopólna. Jeżeli chodzi o kochanka, to zawsze wina strony zdradzającej. Właściwa kolejność to najpierw rozwód, a potem kolejna relacja.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BrickOfTheWall
-2 / 8

@karolina1128
No akurat nie. Wiele osób trwa w toksycznych związkach bo nie wierzy, że może nawiązać z kimś dobrą relację i najczęściej ma zaniżoną samoocenę i karmi się kłamstwami w rodzaju "no, jest jak jest ale na nic lepszego i tak nie mam co liczyć a inni mają jeszcze gorzej".
Dopiero pojawienie się nowej relacji, całkowicie odmiennej od dotychczasowego bagna uczuciowego - otwiera oczy i zmusza do podjęcia śmiałych decyzji co do swego życia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 25 listopada 2022 o 17:48

K karolina1128
0 / 2

@BrickOfTheWall to już jest wina tych osób, że trwają w tych związkach zamiast szukać pomocy. Może lepiej ujmę to inaczej, bardziej niż wina pasuje tu słowo odpowiedzialność.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 25 listopada 2022 o 18:00

avatar BrickOfTheWall
0 / 4

@karolina1128
Najczęściej jedno z nich jest zupełnie zadowolone z istniejącego układu i absolutnie nie jest zainteresowane jakimikolwiek działaniami ani analizowaniem sytuacji.
I reakcja na próbę rozmowy: "Przecież wszystko jest tak jak powinno. Stanowimy udaną, kochającą rodzinę, Wszyscy moi krewni tak mówią a ciocia Helenka twierdzi, że wyglądamy jak z obrazka. Więc przestań wydziwiać i ciesz się, że nie masz PRAWDZIWYCH problemów."

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Ella111111
+2 / 4

@BrickOfTheWall
Tez tak uwazam ;) i mam na to dowody :D
Problemem jest to ze tzw "idealna para" rozchodzi sie poniewaz nie zadbali o pielégnowanie uczuc... wiáze ich tylko akt slubu i szara codziennosc typu "co dzisiaj na obiad?"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 25 listopada 2022 o 18:34

T Tmaniek
+1 / 1

@BrickOfTheWall Ciekawa teoria.Czyli jak nie jesteś zadowolona ze swojego związku,to możesz ,a wręcz musisz spotykać się z kimś potajemnie,pomimo tego że jesteście parą.Hmmm,może jestem staroświecki,ale czy nie lepiej żeby partner(ten niezadowolony z współżycia)powiedział:wyp....alaj z mojego życia,po czym odszedł.I szukał sobie swojej drugiej połowy,bez stresu że że ktoś zaskoczy ich na „lewym"dupczeniu:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tmaniek
0 / 0

@Ella111111 Święte słowa,bym powiedział,gdybym wierzył.A tak na poważnie masz absolutną rację.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tmaniek
+1 / 3

@karolina1128 I to jest zdrowa kolejność,choć widzę na tym democie że wszyscy parzą się jak żaby w stawie i to na „legalu".Chyba jestem dinozaurem:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Ella111111
0 / 2

@Tmaniek
Dzieki :)
A skád jestem taka mádra? Z autopsji ;D
Skoro mojej polówce nie dalo sie wytlumaczyc ze musimy sie lepiej bawic we dwoje, to pozwolilam mu isc jego utartá, do bólu nudná drogá, a ja zaczelam ekscytujáce zycie z kims innym. Od 10 lat wiem ze zyje... a nie tylko czekam na emeryture ;D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tmaniek
-1 / 1

@Ella111111 Nie pochlebiaj sobie,nie napisałem że jesteś mądra:).Słowo „święte słowa" to sarkazm.Ale absolutnie się z tobą zgadzam,obie strony powinny pielęgnować związek.No chyba że jedna ze stron jest pasztetem!Żart;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tmaniek
0 / 0

@Ella111111 I jak masz dalej ekscytujące życie po dziesięciu latach pożycia to super.Pozazdrościć!!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Ella111111
0 / 2

@Tmaniek
Zeby nie bylo niedomówien... nie mam monopolu na MÁDROSC w pelnym tego slowa znaczeniu. Napisalam ze jestem mádra w tym konkretnym przypadku - bo dostalam nauczke. Myslalam ze wybralam kompana na cale zycie a on po prostu dobrze sie przy mnie ustawil i nie chcial wykazac nawet odrobiny wysilku w kwestii urozmaicenia pozycia, jedynie rutyna i szklaneczka whiskacza... dla mnie to byla wegetacja nie zycie, wiec postanowilam to zmienic :)
Mam nadzieje ze rozumiesz?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tmaniek
0 / 2

@Ella111111 Dobrze zrobiłaś,pod warunkiem że z nowym partnerem spotykałaś się po zerwaniu z „nudziarzem'.Jeśli kopulowałaś:) się z typkiem gdy byłaś w związku (pomimo że facet był nudny itd.)to jesteś zwykłą dziwką.Nie obraź się,ale w zdrowym związku takie numery są słabe.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Ella111111
+1 / 3

@Tmaniek
I tak za duzo tu podalam prywatnych informacji, ale skoro mnie prowokujesz to ci odpowiem: po odejsciu dwa lata nie moglam sie pogodzic ze tak latwo odpuscil... w koncu przypadek sprawil ze....
A teraz odszczekaj tá dziwke jesli jesli jestes gentleman

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tmaniek
+1 / 1

@Ella111111 Jeśi nie nie zdradziłaś swojego faceta podczas waszego związku,(pomimo tego że był gnojkiem)Szczerze przepraszam.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tmaniek
+1 / 1

@Ella111111 Rozumię.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BrickOfTheWall
+1 / 1

@Tmaniek
Uważam, że należy starać się by związek w którym żyjemy dawał szczęście obydwu stronom. Wymaga to ciągłego wysiłku obydwu osób bo czas płynie i wszystko się zmienia i układ też musi ewoluować. Ale "w tym cały jest ambaras by oboje chciało naraz", a poprzednich wpisach pisałem o sytuacji gdy porozumienia nie udało się uzyskać. Wtedy związek staje się toksyczny dla jednego lub dla dwojga. Można w tym tkwić wmawiając sobie, że "bóg złączył" itp. ale lepsze dla wszystkich jest rozstanie gdy w ogóle jakiekolwiek porozumienie jest możliwe. Jeden będzie na tyle samoświadomy, że odejdzie gdy będzie pewien, że jest mu źle; inni o odejściu pomyślą dopiero wtedy gdy ktoś z zewnątrz otworzy jemu/jej oczy, że nie każdy facet to "dupek bez mózgu" (lub nie każda kobieta to "suka o sercu z kamienia").

Ze związkami jest tak, że to obopólne szczęście jest celem a nie jakaś wydumana "trwałość związku za wszelką cenę".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G gmail997
+9 / 11

Wina zawsze rozkłada się po równo:
50% leży po stronie żony, 50% po stronie teściowej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M michalSFS
+2 / 4

@gmail997
A jak nie ma teściowej, bo wybrała już lokum podpowierzchniowe to wina kochanki męża:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tmaniek
0 / 0

@gmail997 Jak to się mówi dobra teściowa ,to teściowa leżąca 2 metry pod ziemią:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BrickOfTheWall
+7 / 9

- Jeżeli to on miał kochankę - to wtedy jest JEGO wina i jest zdradziecką świnią.

- Jeżeli to ona miała kochanka - to wtedy jest JEGO wina bo ją zaniedbywał i musiała szukać uczuć poza związkiem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C Czubbajka
-1 / 7

@BrickOfTheWall Ja jestem starej daty i pamiętam czasy, kiedy winna była albo żona (bo facet w domu nie dostawał tego, czego potrzebował), albo kochanka (jak śmie rozbijać świętą instytucję małżeństwa), a do faceta nikt jakoś pretensji nie miał. Czyli doczekałam czasów, kiedy role się odwróciły, i tyle.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E Ella111111
0 / 4

@Czubbajka
Máz jak ksiádz - nigdy nie jest winny :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G GieniaK
+1 / 3

Nie musi, ale może.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DonSalieri
+1 / 1

To jest dość proste - przy rozwodzie z JEJ winy - nie dostaje nic. Z winy obojga - połowę majątku. Więc stara się udowodnić obopólną winę, żeby jednak mieć tę połowę, niż nie mieć nic

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tmaniek
+2 / 2

Moja byla poszła w „tango" po dwudziestodwuletnim związku.Trudno,życie.Paradoksalnie przez cały czas wspólnie spędzony stale mnie szpiegowała,czy to aby na pewno poszedłem z kolegami na browarka,sprawdzanie telefonu itd.Rozwód za porozumieniem stron,podział majątku itd.Dużego kopniaka w tych gównianych czasach dała mi nasza córka,która postanowiła zostać ze mną ,była pełnoletnia ,ale w klasie maturalnej.Była żona pół roku po rozwodzie chciała wrócić,ale powiedziałem Fuck Off.Bo to co zrobiła to nie była już nawet zdrada:)Znikała na cale dni:)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem