Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
222 229
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
T tenqoba
0 / 2

mam 50 lat...sporo mnie chyba ominęło.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F Fahrmass
+6 / 6

@tenqoba Oj tam. Sam mam niemal 40 i nareszcie zaczynam naprawdę żyć i być szczęśliwy. Za to siostra dopiero po pięćdziesiątce ułożyła sobie życie tak, jak chciała. Więc wszystko przed Tobą :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar bartoszewiczkrzysztof
+3 / 3

@Fahrmass Jestem ponad dekadę starszy od Ciebie. Trzydzieści lat w związku i powiem Ci. Tak, również tak to odczuwam.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tenqoba
+2 / 2

@Fahrmass muszę się bacznie rozglądać :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar grzechotek
+4 / 4

Nie wydaje mi się bym trafił na taką osobę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar belzeq
+2 / 4

@grzechotek Dopóki żyjesz - jest nadzieja.
Jeśli nie oglądałeś, obejrzyj "After life".
(Wszystkie trzy sezony :))

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S swosek
+5 / 7

Ja mam 60 lat, i jeszcze nadzieję na zmiany...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Ashardon
-1 / 3

I będzie Ci się wydawać, że tak już będzie zawsze, ale to wszystko pic na wodę!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H hoborg
+2 / 4

Dokładnie tak :-)
tu dzieciata czterdziestka po rozwodzie, od kilku miesięcy z nowym facetem. Bajka! :-)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar wojanika
+3 / 3

@hoborg Jak to zrobiłaś? ;)
Też tak chcę :]

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Ashardon
+3 / 3

@hoborg Bo od kilku miesięcy. Na początku zawsze jest BAJKA. Wrócimy do dyskusji za 10 lat :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H hoborg
+1 / 1

@Ashardon nieważne, co będzie za dziesięć lat. Cieszę się chwilą, nie martwię się jutrem, nie męczę faceta planami na przyszłość i nie robię awantur o byle co. Jesteśmy obydwoje po wielu związkach i nareszcie wiemy, czego chcemy. Jak to pomoże, to wspaniale, a jak nie, to trudno. Zostaną zarąbiste wspomnienia.

@wojanika może dlatego, że nie jestem typową "madką". Nie oczekuję, że mój partner będzie moim sponsorem, bankomatem albo zastępczym tatą moich dzieci. Oczekuję tylko jego miłości. Rachunki w restauracjach płacimy na zmianę, w kontaktach z dziećmi nie wymagam obopólnej sympatii na siłę itd.
Dużo pomaga w tym fakt, że dzieci są już odchowane, w wieku szkolnym, więc nie potrzebują już tyle uwagi i mogą zostać same w domu, jak wychodzę z nim do restauracji czy na sport (znamy się z klubu sportowego). Poza tym mam świetną pracę, jestem kompletnie niezależna finansowo. Stać mnie na sprzątaczkę raz na tydzień, żeby ogarnęła chałupę, i na opiekunkę, jak potrzeba. Mam też parę zainteresowań, dużo trenuję (z dziećmi też), mam motocykl i nawet czasem znajdę godzinkę na jazdę, chętnie czytam, jak znajdę chwilę. Mam to szczęście, że mój tata nie traktował mnie jak księżniczkę, tylko nauczył tego, co sam umie: obchodzenia się z narzędziami i naprawiania wszystkiego. Potrafię skręcić meble, zainstalować lampy, obchodzić się z wiertarką udarową, zmienić kran na nowy, wyczyścić odpływ, postawić ściankę działową (oj, przydało się to wszystko, jak wyprowadziłam się od toksycznego małżonka). Z drugiej jednak strony nie mam czasu na latanie po kosmetyczkach i manicure, fryzjer też tylko od czasu do czasu, nie noszę szpilek, prawie nie mam biżuterii - staram się być jako tako zadbana, ale nie jestem wymalowana, szkoda mi na to kasy i czasu.

No i to chyba tyle - czyli podsumowując: nie mam nas*rane we łbie, mam swoje życie i własne źródło dochodu. Ale nie wiem, czy to uniwersalna recepta na schwytanie fajnego faceta. Myślę, że faceta można znaleźć i bez tego wszystkiego - tylko że będzie on tyle wart, ile ty.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kul159
0 / 0

Ja trafilem, ona tez. Juz trzeci rok jest mezatka. Masz szanse do 35-ciu, potem dupa zimna.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H HatedEvil
-1 / 1

Pier8olenie

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar waldix86
-1 / 3

jeszcze nie trafiłem i dałem sobie spokój

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M MobiDik
+2 / 2

W niedzielę dostałem kosza od przewspaniałej kobiety, zrobiła to z klasą, poczułem się potraktowany poważnie. Jestem bardzo boleśnie poturbowany po rozwodzie, była dostała ode mnie wszystko w dodatku mi ogranicza widzenia z córeczką. Długo musiałem odzyskiwać pogodę ducha, nie było i ciągle też nie jest mi łatwo. Są czasem takie dni w których samotność mnie przerasta, pomimo tego że mam wielu świetnych znajomych i przyjaciół oraz dobrą pracę. Mam 38 lat i tracę nadzieję na to że jeszcze będzie kiedyś tak jak to jest napisane w tym democie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H hoborg
+1 / 1

@MobiDik będzie dobrze, trzymaj się. Dbaj o córeczkę i o wasze relacje. Nawet jeśli wspólny czas jest krótki, niech on będzie wartościowy. I daj sobie czas, żeby samemu dojść do równowagi po rozwodzie, bo to jednak podkopuje poczucie własnej wartości. Dopiero jak sam staniesz na nogi, będziesz w stanie jasno myśleć i ewentualnie zbudować nowy związek - teraz daj sobie na razie spokój, bo szukasz nie miłości, a pocieszycielki, a to prosta droga do chorobliwego uzależnienia się od kogoś i do kolejnego toksycznego związku. Trzymam kciuki, zobaczysz, jeszcze będzie lepiej!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A alienapacz
0 / 0

kul159, gówno prawda, ja swoją kobietę poznałem jak miałem 42 lata, długo trwało zanim ona też zatrybiła że to jest to, ale jesteśmy razem od 8 lat i jest cały czas zajebiście

Odpowiedz Komentuj obrazkiem