Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
444 460
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar Laviol
+1 / 3

Jeśli chodzi o Polskę to pismo Minister Rodziny i Polityki Społecznej Marleny Maląg z 29 listopada 2022r., że nie jest to planowane https://www.podatki.biz/artykuly/mrips-4-dniowy-tydzien-pracy-nie-ma-takich-planow_10_51882.htm
oraz
"Do Sejmu właśnie trafił projekt ustawy, która ma na celu skrócenie czasu pracy do czterech dni w tygodniu. " 05-12-2022r. https://www.dlahandlu.pl/detal-hurt/wiadomosci/4-dniowy-tydzien-pracy-w-polsce-to-jest-mozliwe,113648.html
Będzie czy nie będzie?

 

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Arek942
+2 / 6

Co piernik do wiatraka? :) Mogę się opierd.c 5dni lub 3dni na jedno wyjdzie. Mogę też zapierdzielać.. c jakie ma znaczenie ile dni ? Pracowałem w korpo i w startupach. W korpo, szczególnie bankach efektywna praca to może 1-2 godziny dziennie. W startupie w dzień zrobiliśmy więcej niż w banku w tydzień czy dwa

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Albandur
0 / 0

@Arek942 chodzi o długofalowe skutki. Oczywiście że motywacja jest różna w zależności od sposobu pozyskiwania pieniędzy- właściciele firm rzadziej chodzą na chorobowe, w systemach prowizyjnych motywacja do działania spada zdecydowanie mniej niż u etatowców. Problem jednak w tym że wszyscy się męczymy i wypalamy i tak samo jak czasami warto dokończyć te płytki w łazience na następny dzień zamiast przy latarce odwalać popelinę, tak samo firmy powolutku widzą że przy wszystkich obowiązkach zawodowych i prywatnych które realizujemy w obecnym świecie, nasze zmęczenie osiąga status krytyczny szybciej niż byśmy się tego spodziewali, co nie jest korzystne dla obu stron

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Arek942
+1 / 1

@Albandur po pierwsze tu napisali o efektywność pracy w krótkim okresie. A nie o długofalowym wypaleniu zawodowym. Naprawdę ludzie nie są w stanie samodzielnie ocenić ile pracować? Musi im Duda powiedzieć ile i kiedy pracować? Zawodowym sportowiec też powinien mieć ustawowo określone ile może trenować by się nie wypalić? Skąd Duda wie gdzie jest mój próg wypalenia?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Albandur
0 / 0

@Arek942 temat jest już znacznie dłużej analizowany niż przytoczone tutaj 6 miesięcy i to właśnie długofalowe skutki były początkiem debaty oraz wdrażania okresowych prob w różnych branżach. Obawiam się że niestety tak, bez ustawowych obowiązków dzisiaj pracowalibyśmy od poniedziałku do soboty po 12-16 godzin, wykorzystując do pracy również dzieci, moglibyśmy zapomnieć o chorobowym i urlopach wypoczynkowtmych w obecnych wymiarach, a także odprawach i ochronie pracy. Przytoczyć jako przykład wystarczy epokę przemysłową w Europie lub USA na przełomie XVIII i XIX wieku, lub dowolny kraj 3 świata obecnie. Niestety taki z nas gatunek że bez bata dziczejemy i wykorzystujemy siebie nawzajem do upadłego, więc tego typu ustawy są potrzebne

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Arek942
+1 / 1

@Albandur ja (i inni) pracujemy na b2b. Zadnych ustaleń ile godzin, brak urlopów czy chorobowego itd. Pracujemy tyle ile chcemy, najczęściej 8h, 5 dni w tygodniu. Po jakiego nam ochrona? Nie jesteśmy debilami by nas chronić :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Albandur
0 / 0

@Arek942 skoro nie jesteś debilem to tym bardziej powinieneś sobie zdawać sprawę dlaczego różne formy świadczenia pracy, wymagają różnych form regulujących stosunek zatrudnienia względem stron umowy i dlaczego nie zawsze stosuje się chociażby kontrakt B2B.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Arek942
0 / 0

@Albandur gdzie umowa pracy/usługi b2b nie pasuje? Co złego w takiej umowie? Umawiamy się że ja zrobię to i to a ty mi dasz za to $. Proste

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Albandur
0 / 0

@Arek942 w przypadku specjalistów z różnych dyscyplin sprawa się nieco komplikuje. O ile B2B świetnie sprawdzi się dla przedstawicieli handlowych i podwykonawców, o tyle gorzej pasuje do firm które nie realizują jednorazowych projektów, a świadczą uslugi w sposób ciągły i cały czas potrzebują przeszkolonego personelu. Kontrakt B2B jest wtedy niepraktyczny dla obu stron. A czemu zapytałeś o umowę o pracę to nie wiem bo ja właśnie do tego zamierzam

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Arek942
0 / 0

@Albandur "świadczą uslugi w sposób ciągły i cały czas potrzebują przeszkolonego personelu. Kontrakt B2B jest wtedy niepraktyczny dla obu stron."
? Np. Kierowca(kierowczyni) autobusu w takie coś sie wpasowuje i chyba wszystkie inne zawody. Masz umowę że np. płacą 100zl na godzinę. Co w tym zlego? Pracownik zarobi więcej a pracodawca zapłaci mniej. Tylko rządzący na tym stracą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Albandur
0 / 0

@Arek942 mówiłem tutaj raczej o inżynierach, specjalistach z dyscyplin medycznych (diagnostów, analityków, technologów) itd. którzy muszą się szkolic przez lata, a nie zdać dodatkową kategorię prawa jazdy. Natomiast abstrahując nawet od tego kierowcy, jeżeli świadczysz swoje usługi dla tylko jednego podmiotu w ściśle określonych godzinach, masz nad sobą przełożonego i wykonujesz powtarzalne zadania, to Twój kontrakt B2B jest po prostu kolejnym wcieleniem umowy śmieciowej, która poza tymi 100zł/h nie daje absolutnie niczego

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Arek942
0 / 0

@Albandur i ta umowa śmieciową daje mi duża wyższa pensję. Więc wybieram taką :) możesz pracować jako super analityk dostaniesz 26tyz zł netto, lub 50tys zł na fv. Po zapłaceniu podatków 40tys zl. Wolisz 26tys czy 40tys ?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Albandur
0 / 0

@Arek942 dużo wyższa tylko dlatego że musi być konkurencyjna w stosunku do udogodnień oferowanych przez umowę o pracę, ktorych w kontrakcie B2B nie ma. Gdyby nie ona wraz z regulacjami i KP, kwota oferowana w preferowanej przez Ciebie formie byłaby zdecydowanie niższa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Arek942
0 / 0

@Albandur jakie to sa udogodnienia by płacić za nie 14tys zl kazdego miesiąca ? 3x srednie krajowe

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Albandur
0 / 0

@Arek942 nie będę tego mielił po raz piąty, odsyłam do moich poprzednich komentarzy tam jest odpowiedź na Twoje pytanie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Z zajeteloginy23
-1 / 1

@Arek942 " W korpo, szczególnie bankach efektywna praca to może 1-2 godziny dziennie. " A zawsze myślałam, że banki to taki rygor i za..? Polecasz jako miejsce do pracy?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar perskieoko
+13 / 15

To teraz trzeba spróbować z 3-dniowym tygodniem pracy - może być jeszcze większym sukcesem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+15 / 23

A teraz pytanie czy i ewentualnie jak odbiło się to na pensjach pracowników?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Dragoo
-3 / 7

@rafik54321 Nawet jak pensje zostaną te same to spadnie norma produkcji przy tych samych kosztach, więc koszt jednostkowy produktu/ usługi wzrośnie. Odbije się to na portfelach nas wszystkich. Więc albo trzeba będzie podnieść pensje (to spowoduje wzrost inflacji), albo zasuwać na drugi etat lub zasuwać dodatkowo w piątki i soboty. Jak się nie odwrócisz to d*pa zawsze z tyłu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+6 / 6

@Dragoo Jeśli pensja zostanie ta sama, zostanie podniesiona za to norma dziennej produkcji proporcjonalnie do zmniejszonego wymiaru pracy, to w zasadzie wyjdzie na jedno. Bo zasadniczo nie ma znaczenia jak długo się pracuje tylko ile to kosztuje i ile się w tym czasie wyprodukuje.

Do tego dużo zależy od profilu samej firmy. Firmy produkcyjne, ciężko aby były w stanie zwiększyć produktywność, ale inne branże np IT to już łatwiejsza bajka.

Bo obstawiam że właśnie ten "wzrost dochodów firmy" był bezpośrednio z tego powodu że po prostu obcięto płace, a towar nie schodził, więc obniżenie produkcji było nawet na rękę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Dragoo
+2 / 2

@rafik54321 Nie mówmy o branżach typu IT i ludziach którzy mają nienormowany czas pracy bo oni mają po prostu zrobić robotę a nie kwitnąć od 7 do 15 na taśmie. W niektórych sektorach podniesiesz normę produkcji w innych nie. No po prostu czasem z człowieka więcej nie wyciśniesz a skrócenie tygodnia pracy chyba na tym ma polegać że pracownik ma mieć luźniej a nie kosztem dodatkowego wolnego dnia dokręcać mu śrubę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+5 / 5

@Dragoo Naturalnie. Dlatego dopytuję o szczegóły których tutaj nie widzimy. Bo coś tu się po prostu ekonomicznie nie spina.
Pracują krócej, a firma notuje wzrost dochodów. Coś tu nie bangla.

Kojarzę sytuację Forda w pewnym okresie, gdzie wydatnie podniesienie płac faktycznie obniżyło koszta, ale tam wynikało to z tego, że przez zbyt niskie płace, była wieczna rotacja pracowników, a nowi pracownicy, jak to nowi, non stop musieli być szkoleni oraz popełniali więcej błędów.
Podniesienie płac wstrzymało rotację pracowników, przez co odpadł koszt szkoleń, a błędów na produkcji było po prostu mniej. Suma tych dwóch kosztów które odpadły była większa niż koszt zwiększenia płac.

Jednak czy tutaj to się tak samo spina? No, nie sądzę :/ .

Więcej sensu by to miało, jeśli np jednocześnie obniżamy wymiar pracy do 4 dni roboczych, a potem obniżamy opodatkowanie takiej pracy, przez co koszt pracodawcy spada, a wypłata do ręki pracownika zostaje na tym samym poziomie. Wtedy faktycznie wszystko się spina. Pracownicy happy bo pracują krócej za ten sam hajs, a pracodawca happy bo mniej płaci, więc większy zysk. Obrywa za to skarb państwa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
+1 / 1

@rafik54321 Jeżeli faktycznie polepszyło to samopoczucie i zdrowie pracowników, to faktycznie mogła wzrosnąć produktywność. Osoba przemęczona pracuje wolniej, podobnie jak osoba, która źle się czuje, niezależnie od tego, czy mamy tu do czynienia z produkcją, czy nie.
Przejście na czterodniowy tydzień pracy może wiązać się też właśnie z mniejszą rotacją (bo dany pracodawca ma coś atrakcyjnego dla potencjalnych pracowników). Więc przypadek Forta także może mieć tu zastosowanie.
Poza czasem pracy, ciekawe jak by miało to wpłynąć na ilość dni urlopu?
No i jeszcze jeden przypadek, też z fabryk samochodów. Jemu zawdzięczamy coś takiego jak czas wolny i weekend. Okazało się, że w momencie gdy dasz ludziom więcej czasu, to rośnie konsumpcja i nakręca to gospodarkę. Bo np. kupisz sobie grę, pójdziesz do kina, zapiszesz się na kurs językowy, czy kupisz rower - bo masz na niego czas.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 25 stycznia 2023 o 22:28

avatar rafik54321
+3 / 3

@Cascabel "Jeżeli faktycznie polepszyło to samopoczucie i zdrowie pracowników, to faktycznie mogła wzrosnąć produktywność." - tyle że to nie rozciągnie wydajności maszyn produkcyjnych :/ . One zawsze mają "najlepsze samopoczucie" XD.
Do tego pamiętajmy, że odjęcie tego jednego dnia, musiałoby oznaczać, że teraz od poniedziałku do czwartku trzeba by pracować na 125% aby to się spięło ekonomicznie. To spora nadwyżka.

"Przejście na czterodniowy tydzień pracy może wiązać się też właśnie z mniejszą rotacją (bo dany pracodawca ma coś atrakcyjnego dla potencjalnych pracowników)." - niby tak, ale jeśli pracodawca obok, oferuje o 25% wyższe wynagrodzenie za pełnoprawny wymiar pracy to gdzie ludzie pójdą?

Zauważ że Ford nie skrócił wymiaru pracy, tylko podniósł pensje. To różnica. I wynikało bezpośrednio z rotacji pracowników. Jeśli rotacji nie ma, to efektu również nie ma.

"Okazało się, że w momencie gdy dasz ludziom więcej czasu, to rośnie konsumpcja i nakręca to gospodarkę. " - ale albo rosną koszta, a więc i ceny, albo spadają płace. Tak czy siak wzrost konsumpcji jest tu tłamszony.

Polskim problemem względem pensji nie jest w zasadzie fakt że "zarabiamy za mało" bo pracodawców kosztujemy całkiem adekwatne pieniądze. Może nie tak duże jakby się chciało, no ale Polska to też nie jest potęga gospodarcza XD. Problem jest gdzieś indziej. Problem jest w tym co państwo zabiera. Bo zabiera spoooro za dużo. W Polsce zabiera się z tego co płaci pracodawca od 30 do nawet 55% (zależnie od zarobionej kwoty brutto). To jest w cholerę. Raczej te kwoty powinny oscylować w granicy 10-25%. WTEDY dopiero byś miała wzrost konsumpcji ;) . Bo ludzi by było przede wszystkim na te dobra stać XD.

Bo czasu to możesz mieć od cholery, ale jak nie masz pieniędzy to konsumpcji nie nakręcisz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M matyyys007
+1 / 1

@rafik54321 tak odbiło się pracuje w Niemczech i to samo chcieli wprowadzić w mojej firmie ale mówili że zarobki spadną o ok 20%

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Dragoo
0 / 0

@rafik54321 No to ma już jakiś sens

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+1 / 1

@matyyys007 to było łatwe do przewidzenia.

Bardziej mnie ciekawe skąd trend ku obcinaniu wypłat oraz jednocześnie obniżaniu produkcji w każdej gałęzi gospodarki :/ .
Komu na tym zależy, kto na tym zyska? Bo nie zyska na tym w zasadzie żaden sektor wewnątrz kraju. Wpływy z zewnątrz?
Ogólnie patrząc na "wynalazki" UE często można dojść do wniosku, że UE sama siebie chce wykończyć XD.

@Dragoo na gospodarkę zawsze patrzyłem jak na wagę złączoną z systemem naczyń połączonych. Ruszysz jedno, to zmienia się kilka rzeczy oraz skoro jeden zyskuje to ktoś musi stracić. Tu pytanie kto zyskuje, a kto traci?
Chyba wszystko na tej planecie jest "czyjeś". Od przestrzeni, aż do surowców.
A państwu powinno zależeć na tym, aby pieniądz jak najszybciej krążył, bo lepiej jeśli jest np 10 razy płacony niższy podatek, niż raz większy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
0 / 0

Ja jeszcze, @rafik54321, zwrócę uwagę, że:
- to tylko 33 firmy, czyli eksperyment na bardzo małej "populacji",
- nic nie wiemy czym zajmowały się te firmy, poza pojedynczymi przypadkami,
- jakoś nie do końca ufam takim wynikom - ocena eksperymentu był przeprowadzana przez pomysłodawcę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+1 / 1

@RomekC Naturalnie.

Tego typu pomysły pracowania 4 dni w tygodniu może mają sens wyłącznie w bardzo wąskim zakresie posad. Bardziej wśród tych które pracują "na akord" i płaci się od wykonanej pracy lub na posadach które opierają się o kreatywność. Może jakiś marketing, czy coś takiego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K karolina1128
+20 / 20

1. Czy zmniejszenie liczby dni pracy skróciło czas pracy, czy godziny piątkowe zostały dołożone do pozostałych dni pracujących?
2. W jakich branżach funkcjonują eksperymentujące firmy?
3. Czy każdy pracownik miał zawsze 3 dni wolnego z rzędu?
4. Czy pozytywny efekt zmian się utrzyma, czy jest jedynie skutkiem zachłyśnięcia się ludzi długimi weekendami i przeminie w ciągu roku czy 5 lat?
5. Czy pozytywne efekty będą też dotyczyły pracowników, którzy nie znali pięciodniowego cyklu pracy?

Eksperyment ciekawy. Dobrze, że jest przeprowadzany, niemniej przydałoby się więcej danych i z pewnością analiza skutków długoterminowych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 25 stycznia 2023 o 9:10

E Elathir
+8 / 8

@karolina1128 właśnie obstawiam raczej zawody kreatywne choć w minimalnym stopniu lub ogólnie oparte silnie na niemonotonnej pracy umysłowej. Po prostu mózg męczy się szybciej niż reszta ciała i bardzo często piątki w wypadku pracy silnie obciążającej umysł i tak były guzik produktywne bo ludzi już w połowie czwartku są wypaleni. Sam wiem ile piątkowych efektów mojej pracy muszę poprawiać w poniedziałek zastanawiając się co mi do łba strzeliło wtedy.

W takich zawodach pewnie to się sprawdza. W takich gdzie wydajność pracownika w piątek jest bardzo zbliżona do tej z początku tygodnia pewnie ta zmiana miała by negatywny skutek z punktu widzenia wydajności firmy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A activefun
+3 / 3

@karolina1128 Też jestem ciekawy w jakich branżach działają te firmy. Bo pracuję w wielkiej firmie produkcyjnej i ciągle brakuje czasu żeby wyprodukować to co jest zamówione. Niektórzy robią nadgodziny, inni soboty itd. Ciekaw jestem jak ci eksperci wyprodukowali by w 4 dni tyle samo co w 5 dni. Czarno to widzę (wiadomo, automatyzacja itp. ale to już inna sprawa, i to się dzieje)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 25 stycznia 2023 o 17:09

avatar rafik54321
+3 / 3

@activefun artykuł bardzo oszczędnie podaje nazwy firm które miały brać w tym udział, ale co udało się wyszperać:
- Soothing Solutions - branża farmaceutyczna, cholera wie kogo ten krótki czas pracy dotyczył,
- Bolt - branża IT i tu mały kontrnews
https://przeclaw-news.pl/startup-technologiczny-bolt-zwolnil-okolo-300-osob-po-przejsciu-na-czterodniowy-tydzien-pracy/
300 pracowników, sruuu do zwolnienia - ciekawe czemu? XD,
- Rent a Recruiter - firma wyspecjalizowana w rekrutowaniu pracowników dla innych podmiotów, taki "pośredniak".
I to tyle. Z 33 firm, wymieniono aż 3 na krzyż, z czego jedna okryła się potem wałem :/ .

Wszyscy chcielibyśmy pracować jak najmniej, a zarabiać jak najwięcej, ale coś, za coś. Płaci się w zasadzie od przepracowanej godziny, im mniej godzin, tym mniej kasy - proste. Tu się po prostu ten 4dniowy tydzień pracy nie spina ekonomicznie.
Być może są branże, gdzie płacą na tyle dobrze, że mogą sobie pozwolić na obcięcie 20% dochodów, a i tak będą zadowoleni z wypłaty. Może np graficy komputerowi, adwokaci, programiści - może. Jednak nie wszędzie to przejdzie :/ .

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A activefun
+2 / 2

@rafik54321 Wiadomo, to co w Polsce poddają pod głosowanie, to ustawa czysto populistyczna. A że 3/4 Polaków to ignoranci ekonomiczni, to to popierają. I nie mogą przeboleć jak np. mówię komuś w pracy, że to nie ma prawa przejść. No ale cóż, 3/4 pracowników, nie wie z czego wynika ich pensja.
No i tu chodzi przede wszystkim o produktywność. Bo jeżeli nie da się tą samą ilością pracowników wyprodukować w ciągu 4 dni tej samej ilości dóbr, co w ciągu 5 dni, to muszą wzrosnąć ceny, albo spaść pensje. Proste nawet dla ucznia podstawówki, a 3/4 dorosłych tego nie rozumie. Najlepiej to widać, jak ktoś przejdzie na samozatrudnienie i ma kasę która wynika wprost z wykonanej pracy/usługi itp. wtedy widzi czarno na białym ile zarabia, na czym, i jak to się ma do ilości przepracowanych godzin. A potem ubolewa, jak weźmie sobie 2 tygodnie urlopu i nie zarabia.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar rafik54321
+3 / 3

@activefun Chyba ten 5ty dzień pracy to by musieli robotami Elona Muska uzupełnić to wtedy może by się spięło XD, tylko wtedy po cholerę wgl pracownicy?

W pewnych bardzo konkretnych zawodach opartych stricte o kreatywność to faktycznie może działać. Bo im bardziej są wypoczęci tym lepsze pomysły im do głów wpadają, a to wymyślanie nowych rzeczy jest ich pracą. Tylko ile zawodów opiera się stricte o kreatywność? Jakieś stanowisko dizajnera poziomów w grach, albo scenarzysty to może faktycznie działać. Jednak praca śmieciarza MPO? :/ .
To myślę że więcej sensu by miało przejście na pracę "na akord". Wyznaczenie pracy do wykonania na dzień i jak skończysz idziesz do domu. Jak jakimś cudem się wyrobisz w godzinę, to pracujesz godzinę dziennie XD.

Mimo wszystko czasem ludzie zapominają że mimo wszystko pracodawca żeby zapłacić pracownikowi też musi zarobić, a firmy nie prowadzi "z dobrego serduszka" tylko też chce zarobić :/ . Nie oszukujmy się. Żeby pracodawca mi zapłacił np 5tys brutto, to dla niego muszę zarobić z 7-10 tys zł.

Jednak, jakby nie patrzeć, większość pracowników na rynku pracy, oscyluje gdzieś raczej w "nizinach" gospodarczych. To pracownicy produkcji itp. Pracownicy niewykwalifikowani lub nisko wykwalifikowani. Im wyżej z kwalifikacjami, tym mniej pracowników na danym szczeblu i to właśnie dlatego te zawody są lepiej płatne :/ .

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R rafal199
+2 / 12

Brednie dla ameb które wierzą że jak ktoś PRACUJE 20% czasu mniej to jest to samo co 100% czasu. Inna sprawa że jak ktoś chce coś takiego wprowadzić to jest dobry moment bo przy obecnej inflacji jej dodatkowy wzrost o 20% nie będzie tak bardzo widoczny.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tomkoval
+4 / 4

Ja pracuje trzy dni w tygodniu, czwartek-sobota i jestem zadowolony.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar SzamanSlonca
-1 / 5

No nie wiem czy w branży spożywczej by to się sprawdziło
Jak piekarnia zaczyna tydzień od niedzieli to musiała by skończyć w środę czy ktoś kupi chleb i bułki na te 3'dni?
A jeśli już się uda to trzeba będzie pracować więcej godzin żeby na te wolne dni nadrobić towaru.
Więc na jedno wyjdzie czy ja będę pracował 6 dni po 6-8 godzin czy 4 dni po 12 .
Chyba tylko na tym skorzystają urzędnicy

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
Y Yotoya
+3 / 3

@SzamanSlonca Przy okazji wyszłoby na zdrowie. Mniej kiepskich węglowodanów i mniej jedzenia z mąki z robaków.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
0 / 0

@SzamanSlonca A w obecnej sytuacji piekarnia tydzień by musiała skończyć w czwartek i mamy podobną sytuację. A jakoś w sobotę też masz świeże pieczywo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar SzamanSlonca
0 / 0

@Cascabel
Jak piekarnia skończy w sobotę rano to tak ale jak skończy w czwartek rano to to do soboty masz jeszcze dwa dni
A świeże pieczywo to będziecie markecie albo innej żabce bo oni znajdą sposób żeby obejść nowy przepis

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Szyderca87
+4 / 6

Może w biurach gdzie nie pracuję się całe 8h tylko popija kawusie się to sprawdzi. Ale jak to chcą wprowadzić w sklepach, fabrykach restauracjach, itd...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C ciomak12
+6 / 10

Dla wszystkich? Czyli teraz każdy lekarz, urzędnik będzie pracował dzień mniej, ale zrobi tyle samo a nawet więcej operacji, przyjęć pacjentów, rozpatrzonych spraw?

Kurierzy będą pracować 4 dni w tygodniu i rozwiozą więcej paczek niż w 5 dni. Nauczycielom obetniemy 20% godzin a mimo to nie spadnie liczba uczniów których będą uczyć.

Kasjerka na kasie w 4 dni będzie pracowała tak samo jak w 5 dni. Sprzątaczka mając 4 dniowy dzień pracy posprząta więcej pokoi hotelowych niż w 5 dni.

PODSUMOWUJĄC
Pięciodniowy tydzień pracy może pomoc w ścisłe określonych branżach na ściśle określonych stanowiskach. stanowiskach. Głównie związanych z kreatywnością. Natomiast główny zysk polega na PRZEORGANIZOWANIU PRACY. Usuwaniu zbędnych spotkań, meetingow, lepszym przydzielaniu zadań i kontroli.

I ogólnie jestem mocno za dostosowaniem prawa żeby każdy w swojej firmie mógł tak zorganizować prace jak mu będzie wygodniej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cascabel
+1 / 1

@ciomak12 Tu jest inne pytanie. Załóżmy, że sprzątaczka ma do posprzątania 20 pokoi dziennie, jak je sprzątnie - może iść do domu. Raczej zrobi to szybciej niż ta, która ma sprzątać od 8 do 16, prawda? Pospieszenie się daje jej wymierny zysk, w postaci czasu wolnego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P piotrKrokodyl
+1 / 1

a gdyby tak wprowadzić takie coś: pracodawca z pracownikiem ustala ile dni w ciągu miesiąca pracuje

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Krisiek44
+1 / 1

A co byście wybrali, wolny piątek czy poniedziałek?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Marcin2019Master
+3 / 3

W moim zawodzie (geodezja w UK) bywa różnie, czasami wyrobimy sie w parę godzin, często się zdarza że czekamy godzinami na możliwość wykonania pomiaru, a potem wszystko trzeba szybko zrobić. Teoretycznie mój tydzień trwa 50 godzin od poniedziałku do piątku. Ale często i to nie wystarcza, bo ktoś źle coś rozplanował i trzeba zostać na pomiarach a jak się pracuje po 12 godzin to naprawdę wypala. Zwłaszcza że praca jest umysłowa i fizyczna, a często przy niesprzyjającej pogodzie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar psiekrwia
+2 / 2

Mam tylko jedno pytanie. Ile z tych firm, po eksperymencie, utrzymało czterodniowy tydzień pracy?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 25 stycznia 2023 o 11:38

avatar gstrzeg
+4 / 4

Wzrost przychodów związany jest chyba jedynie z niższymi wydatkami: jeden dzień mniej zużywania prądu, wody, kawy, herbaty, itp.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S sarron
+4 / 4

A która fabryka brała udział w tym eksperymencie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
0 / 0

"Soothing Solutions [...] produkującej tabletki na kaszel"
Podejrzewam, że ten 4-dniowy tydzień pracy nie dotyczył pracowników produkcji, @sarron.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ZONTAR
+4 / 4

Problemem jest ocena kompetencji i wynagrodzenie za efektywność. Gdyby każdy zarabiał adekwatnie do zaangażowania, to wielu ludzi by pracowało ciężej i krócej aby mieć więcej czasu dla siebie. No a jak ma wyjść 40h, to będzie 40h choćby człowiek siedział i nic nie robił.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C Ciocia_Helenka
0 / 0

No, tak było na pewno :) Równie wiarygodna byłaby informacja, że zatrudniono kosmitów na 1 dzień a pracowali lepiej niż ludzie przez tydzień. Napisać można co kto chce - nie podając żadnych źródeł.
To raz.
Natura ludzka jest jaka jest - i wiara, że pracownicy pracując 4 dni zamiast 5 będą dawać z siebie 100% z uśmiechem na twarzy można wciskać wielbicielom socjalizmu a nie przedsiębiorcom.
Może od razu zróbmy 1 dzień pracy. Albo jeszcze lepiej - w ogóle bez pracy dawajmy pieniądze.
Aaaa... no przecież to już się też próbuje robić. Co za przypadek.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mazii
+1 / 1

Kierowcy już się cieszą :-)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M marekmarecki123
+1 / 3

Dla wszystkich? Czy kierowca ciężarówki szybciej rozwiezie towar, bo ma jeden dzień wolny więcej? Czy rolnik szybciej zaorze pole, z tego samego powodu? Czy może murarz szybciej postawi dom? A może ludzie przy taśmie będą wydajniejsi? Albo taki tokarz czy spawacz?
ekscytacja rzeczą, która pozytywna jest dla urzędników i innych siedzących przy biurku, jest komiczna

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J joseluisdiez
0 / 0

To tak nie działa, nie da się tego przeprowadzić we wszystkich branżach, niekiedy to czy pracownik jest bardziej wypoczęty nie wpływa znacząco na produktywność.
Poza tym w Polsce to jaką produktywność ma dany pracownik w większości firm nikogo nie obchodzi - szefowie chcą by pracownik zap..ł jak najwięcej, za jak najmniejszą pensję, a pracownik w takiej firmie wychodzi z założenia, że po co się wychylać, jak nic się z tego nie ma, tylko więcej roboty.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R reevox
+1 / 1

w Cebulandii to nie przejdzie. Szef Januszexu dostałby zawału żyjąc w świadomości że jego pracownicy siedzą w domu cały piątek.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem