Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
M mikv
+22 / 54

No tak.... temu z piwem - towarem pierwszej potrzeby, bardziej się spieszy, niż Januszowi, który ma sporo tanich i drobnych produktów, a w domu czeka pewnie gromadka dzieci. Ach jaki ten Janusz 'piekielny" stając na drodze do szybkiego wypicia piwa i zakaszenia paluszkami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kucz10
-2 / 24

@mikv jeśli grzecznie zapytał to co stało na przeszkodzie...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mikv
+27 / 33

@kucz10 a Janusz grzecznie odpowiedział. To autora demota najwyraźniej rozwścieczyły słowa : "pan" , "cierpliwie" lub 'zaczekać" , dlatego postanowił ' wyższość Janusza sprowadzić do poziomu ..." . Co stało na przeszkodzie, żeby ten z piwem zaczekał w kolejce jak wszyscy ? Nie był ani wyższy ani niższy ?

Kiedyś daleki kuzyn poprosił nas o pomoc na emigracji. Udostępniliśmy mu za darmo pokój w naszym domu i zaoferowaliśmy, ze dopóki nie pójdzie do pracy( rekrutacja trwała miesiąc) będę gotowała mu obiady, również za darmo. Uprzedzilismy, żeby wcześniej zaoszczędził sobie pieniądze na różnego rodzaju formalności, ewentualne dojazdy i pozostałe wyżywienie, bo początki są trudne. Kiedyś wchodzi do domu z szesciopakiem piw i opowiada mi historie, ze jak kupował sobie piwka w sklepie, to jakaś kobieta kupowała jajka i przez to, tak mu się zachciało jajecznicy na kolacje, więc czy w związku z tym, mógłby sobie ode mnie wziac kilka jajek ? Odpowiedziałam mu : "nie", choć to tylko kilka jajek - i dla mnie żadna różnica. Bo zycie to kwestia wyboru. Ja wybrałam, ze chce mu pomoc, choć wiele osób kazało mi się popukać w głowę, że chce kogoś sponsorować przez miesiąc. Ale to nie znaczy, ze ktoś ma mnie wykorzystywać, bo mu się piwa i jajek zachciało jednocześnie.

Ok rozumiem gdyby facet przybiegł po mleko dla dziecka, wodę bo ktoś mu zasłabł czy nawet coś słodkiego bo cukier mu spadł. Ale jeśli nie może poczekać w kolejce z piwem, to niech z niego zrezygnuje. Tragedii nie będzie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar pokos
+13 / 15

@kucz10 . Jeśli grzecznie zapytał to powinien dostać grzeczną odpowiedź, ale niekoniecznie pozytywną.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I Iasafaer
+1 / 13

@mikv Opisywana przez Ciebie historia jest dla mnie trochę niejasna.
Mówisz, że lokator, któremu pomagałaś pewnego dnia wrócił z piwem i poprosił o jajecznicę.
Zastanawia mnie jedna kwestia. Czy to było nagminne, czy jednorazowe.
Bo jeśli nagminne to ja Cię całkowicie rozumiem, ale jeśli jednorazowe, a jego prośba nie nosiła znamion postawy "mnie się należy" to zachowałaś się jak buc i tyle.
Bo to, że komuś pomagasz jeszcze nie oznacza automatycznie, że on ma chodzić ze spuszczoną głową i przepraszać na każdym kroku, że żyje. No kupił sobie piwo, grzech wielki i "zażyczył" sobie jajecznicę, a właściwie to pewnie normalnie tylko poprosił... nie wróóóóóć, on nawet nie oczekiwał, że zrobisz to dla niego, bo z Twoich słów wynika, że spytał tylko, czy może kilka jajek...
No a Ty bohatersko pokazałaś kuzynowi gdzie jego miejsce i przypomniałaś, że najlepiej będzie jakby niczego nie chciał i przez miesiąc żył jak asceta, bo inaczej w Twoim dziwnym mniemaniu to on wykazuje brak manier, ogłady i w ogóle cholera wie co tam jeszcze sobie myślisz.

A konflikt interesów klientów, którzy robią całe kosze zakupów i tych, którzy wpadają na chwilę jest niewątpliwie odwieczny i pewnie zawsze tak będzie.
Bo czy wpadam po mleko dla dziecka, czy piwo - sztuka jest sztuka, wpadam po jedną rzecz, więc najpewniej nie mam zamiaru spędzić w sklepie pół godziny, bo miałem pecha, że przede mną 3 rodziny robią zakupy na miesiąc. Mam prawo poprosić czy mnie puszczą, bo oni robią zakupy na miesiąc, a ja przyszedłem na chwilę, niezależnie czy wziąłem piwo, czy mleko.
I dobrze czasem, że są te kasy samoobsługowe coraz powszechniejsze, bo tam jest limit produktów i idzie w miarę sprawnie - pod warunkiem, że obok jest obsługa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K kucz10
0 / 2

@pokos ja nie twierdzę że odpowiedź musiała być pozytywna. Nie rozumiem tylko w czym tutaj był problem... Sam mając pełen kosz często ka widzę kogoś z jedną dwoma rzeczami to sam proponuję przejść przede mnie... Ale też zdążyło mi się odmówić

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mikv
+2 / 6

@Iasafaer nikt nie oczekiwał od niego, żeby chodził ze spuszczona głową. Sytuacja ( w jego dorosłym życiu, bo za rodziców nie będzie odpowiadał) była jednorazowa, żeby nie stała się nagminna. Ustaliliśmy, ze śniadania i kolacje finansuje we własnym zakresie, choć nie raz go częstowałam, jeśli akurat spożywaliśmy posiłek w tym samym czasie. Ja kolacji nie jadam, a on wybrał na kolacje piwo - miał prawo. Skoro zaoferowane przeze mnie pomoc była według niego niewystarczająca, zawsze mógł znaleźć innego sponsora. Niestety po wyprowadzce do domu, który wynajął z kolegami chętnych na kupowanie mu jajek nie było, więc zatęsknił za ojczyzna. Tam matka finansuje mu nawet kredyt na mieszkanie a on nie musi żyć jak asceta... matka, babcia już tak...

Nikt nie broni Ci przyjechać na zakupy raz w miesiącu i kupić piwa na pół roku, żebyś nie musiał biegać po nie codziennie i wciskać się w kolejkę przed kogoś. Ja jak jadę na zakupy raz w miesiącu, bo zwyczajnie na codzień nie mam czasu, to tez chce je zrobić sprawnie, a nie stać w kolejce i przepuszczac tych co maja czas robić zakupy codziennie po jednej sztuce. Żadnego konfliktu interesów tu nie ma, o ile nie próbujesz być cwańszy niż ładniejszy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I Iasafaer
+1 / 7

@mikv Kombinujesz, żeby przepchnąć swój sposób myślenia.
Twoja pierwsza historyjka kompletnie nie wskazywała na to, że mamy do czynienia z pasożytem.
Przedstawiłaś sytuację tak, jakby przeszkadzało Ci w ogóle, że kupił sobie piwo zamiast kolacji, a poprosił Cię o jajka, których ostentacyjnie i dumna z siebie - odmówiłaś.
Teraz dopiero uzupełniasz profil swojego lokatora o bycie pasożytem. Ale mając już też z grubsza Twój sposób patrzenia na świat mogę śmiało założyć, że obraz kuzyna-pasożyta jest mimo wszystko przez Ciebie nieco podkoloryzowany.

Równie dobrze ja nie muszę tolerować ludzi, którzy nie mają przez cały miesiąc czasu.
Jak jesteś zapracowana, zarobiona, źle zorganizowana - to mnie to lata. Tak mam codziennie czas wyskoczyć po małą ilość produktów.

W ogóle to uważam, że problem jest z dupy. A tłumaczę dlaczego.
Bo osób proszących o przepuszczenie nie ma zbyt wielu. Ja powiem więcej, od 10 lat nie spotkałem nikogo kto poprosiłby mnie o przepuszczenie. Pracowałem też jako kasjer w Lidlu i nie spotkałem ani jednego takiego klienta przez pół roku pracy na tym wątpliwie przyjemnym stanowisku.
A tu nagle dorobiłaś taką ideologię, jakby to był problem nagminny.
Ja w ogóle nie widzę związku z treścią demota, a Twoją historyjką o kuzynie.
Znaczy się związek widzę taki, że przeszkadza CI piwo i o te piwo się rozeszło w Twoim przypadku.
Sama napisałaś, że jakby miał w ręku mleko... ale miał piwo, więc może poczekać.
Powiedzmy sobie uczciwie, bo właściwie sedno Twoich wypowiedzi to - przeszkadza Ci piwo, a nie koleś, który chce się wcisnąć w kolejkę.

I tu jest pies pogrzebany, bo zjawisko jest marginalne. Osoby proszące o przepuszczenie w kolejce to ewenement.
Szczególnie jak bywasz w sklepie tak rzadko to szansa na spotkanie takiej osoby jest bliska zeru.
Tym bardziej zupełnie nie zrobi Ci różnicy jak kogoś takiego wpuścisz.

Konkluzja jest taka, że odmówienie takiej osobie jest buractwem, bo ani Ty nie spotykasz takich osób często, ani te osoby często o to nie proszą - zjawisko jest marginalne i zupełnie społecznie akceptowalne.
Poza takimi "Januszami" jak w historii i Tobą.
Przyjdzie raz na miesiąc na zakupy, raz na 5 lat ktoś ją poprosi o przepuszczenie, a Ty odmówisz "bo tak Ci się podoba". O tym właśnie jest ta historia :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mikv
-2 / 4

@Iasafaer Wszystko zależy od punktu widzenia. Ja dobrze się bawię bez alkoholu i zapominam podawać nawet przy większych okazjach ( podobnie jak cukru, bo nie słodzę) więc uważam, ze można się bez niego obejść. A o kuzynie mogłabym przytoczyć mnóstwo anegdotek, ale moim zdaniem ta jedna mówi wszystko. Mogę tylko dodać, ze pochodzi z rodziny, gdzie ojciec za kołnierz nie wylewa, przez co często tracił prace, a mama próbuje również naszym kosztem mu to wynagrodzić, więc od dziecka jest nauczony, ze mu sie należy. Jednak pasożytem tak samo jak i asceta nie jest. Wręcz przeciwnie, lubi produkty luksusowe, choć w większości kupione w kredycie. Ale pracuje, opiekuje się dzieckiem, do nas przyjechał zarobić na wkład własny na mieszkanie. Koniec końców mama wzięła kredyt, sprzedała działkę itp, żeby miał lżej, a on za zarobione tutaj pieniądze kupił sobie samochód.

"Równie dobrze ja nie muszę tolerować ludzi," - ja toleruje wszystkich ludzi, nawet tych z piwem, o ile nie próbują mnie wykorzystać. Sama szanuje czas innych ludzi i nigdy nie wpycham się przed nikogo, bo dla mnie to skrajne buractwo. Natomiast Twoja konkluzja, ze takich łudzi jest mało, to kłamstwo. Myślę, ze każdy z nas spotkał się z taka osoba, która ma "większy ból" nie raz i to nie tylko w sklepie. I o tym jest ta historia. Co innego jest, kiedy widzę, ze ktoś ma jeden produkt, a ja mogę poczekać i sama zaproponuje zamianę/ kolacje / pomoc itp a co innego kiedy widzę, ze ktoś ma przysłowiowy ból d... z powodu piwa, swojego wielkiego ego, czy mnie się należy. Wówczas staram się być asertywna.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 30 kwietnia 2023 o 2:33

avatar lingerer
+4 / 4

@Iasafaer po pierwsze na kasach samoobsługowych już zazwyczaj nie ma "limitu", a co do różnicy kupna mleka i piwa ↡

choć kiedyś usłyszałem "śpieszy mi się bo w pracy jestem" (chodziło o 0,5l)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 30 kwietnia 2023 o 7:21

I Iasafaer
0 / 8

@mikv Czyli przeszkadza CI po prostu piwo.
Po co cała ta historyjka z kuzynem, po co dorabianie ideologii. Historia Twojej rodziny ani nas nie interesuje, ani nie ma większego związku z demotem.
Sama się przyznajesz, że po prostu chodzi o to piwo. Chodzi o te pieprzone PIWO.
A teraz jeszcze dowiadujemy się, ze jakby kto trzymał w ręku cukier to też na uprzejmość nie ma co liczyć. BO TY NIE SŁODZISZ.
Ciśniesz się o to piwo, a nie o samą sytuację.

"Natomiast Twoja konkluzja, ze takich łudzi jest mało, to kłamstwo."

Nie. To nie jest kłamstwo.
Żeby spotykać takich ludzi regularnie o których mowa w democie trzeba by było chodzić do sklepu kilka razy dziennie, codziennie. Jeśli ktoś chodzi do sklepu raz, góra dwa razy w tygodniu po proste zakupy to duża szansa, że przez lata nie spotka osoby, która poprosi go o przepuszczenie w kolejce.
Argument, że każdy z nas spotkał jest kompletnie od czapy, bo jasne, że spotkał. Raz w życiu, może dwa.
Jak spotykasz częściej to łżesz, albo jesteś w sklepie częściej, niż deklarujesz... znacznie częściej.
Bo to naprawdę jest ewenement.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 30 kwietnia 2023 o 9:53

I Iasafaer
0 / 0

@lingerer Limit polega na tym, że w pewnym momencie waga bezpieczeństwa zaczyna świrować. Do pewnej ilości produktów ma swój margines błędu. Im więcej produktów tym coraz bardziej zaczyna się rozjeżdżać i kasując kolejne produkty co chwilę musisz wołać obsługę, by skasowała błąd wagi. Na tyle skutecznie uprzykrza to życie, że nie warto tam iść z większą ilością produktów.
Same rozmiary kas samoobsługowych i wagi bezpieczeństwa skutecznie tez zniechęcają ludzi z wózkami, czy nawet koszykami wypchanymi po brzegi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mikv
-1 / 3

@Iasafaer masz racje, ze obie historie łączy piwo. Obie historie łączy tez cwaniactwo kupujących ten trunek. Tak jak napisałam, jeśli sytuacja wymagałaby extra ordynaryjnego zachowania i cukier mógłby komuś uratować życie, to nie mam problemu nawet zamienić się z innym kolejkowiczem i przejść na koniec kolejki za niego. Ale tu takiego stanu rzeczy nie było.

Nie manipuluj moimi słowami. Napisałam : "Myślę, ze każdy z nas spotkał się z taka osoba, która ma "większy ból" nie raz i to NIE TYLKO w sklepie.". Bo to nie jest kwestia zakupów, ale stylu życia. Dziś nie chce Ci się stać w kolejce, jutro wyrolujesz kogoś na czymś innym. Stanowczo się temu sprzeciwiam.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A abaddon81
-2 / 2

@kucz10 ?Was? Znaczy Że jak zapytał to ma pierwszeństwo przed resztą kolejki? Wystarczy zapytać? Bo browar zimny?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M michalSFS
+20 / 20

Często robię takie zakupy jak ten Janusz - dużo drobnicy, jakaś woda mineralna, papier toaletowy, itp. Czasem kogoś przepuszczę, czasem nie. Zależy od okoliczności.

Ostatnio też jakaś babcia wierciła się za mną licząc na przepuszczenie, bo miałem więcej produktów. Noł, noł, noł. Zostawiłem w domu chorą czterolatkę z żoną, która jest po operacji i jeszcze sama nie jest do końca samodzielna. Nie ogarnie dziecka. No, ale nie ma wyjścia - jeść (i nie tylko) trzeba. No to śpieszę się. Za niedługo biegnę do szkoły po drugiego dzieciaka. W międzyczasie robię zlecenia zdalnie, swój biznes. Nikt mi nie zapłaci za nic nie robienie.

Finalnie nie ustąpię komuś, kto ma przykładowo cały dzień wolny (albo i nie - jego sprawa). Może zostanę piekielnym klientem na demotywatorach. Jak mam 2-3 produkty to też nie cisnę przed kogoś. I powinno być jak w niektórych azjatyckich krajach, że osoba ustępująca zamienia się miejscem z tą, której ustąpiła. Przy zachowaniu oczywiście normalnych zasad dla osób "uprzywilejowanych", np kobiet w ciąży, czyli bez kolejki.

Dlatego czasem warto nie śpieszyć się z oceną. Ludzie nie mają obowiązku ustępowania każdemu. A w tym wypadku to ty zrobiłeś wszystko, by pokazać wyższość nad inną osobą. W imię rzekomej pomocy studentowi (już nie dociekam czy historyjka jest zmyślona lub prawdziwa). Czyli zrobiłeś to, co skrytykowałeś u innej osoby. Hipokryzja.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 29 kwietnia 2023 o 12:39

M michalSFS
+7 / 7

@Wolfi1485
Wiele racji masz, ale to trochę wyglądało na prywatną "zemstę" na kliencie w aspekcie negatywnego bagażu doświadczeń z pracy. Detale, których nie opisałeś w democie (pewnie za dużo tekstu by było) zmieniają trochę wydźwięk.

Generalnie wystarczy samo robienie zakupów, by stracić nadzieję w ludzkość:) Największego szacunku wymagają osoby, które nie szanują innych.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mikv
+13 / 15

@Wolfi1485 serio stojąc w kolejce masz obowiązek tłumaczyć przed człowiekiem, który chce te kolejkę ominąć ? hellllol w dzisiejszych czasach wszyscy się spiesza. Jeśli ktoś ma czas wejść do sklepu po piwo i paluszki, to chyba noża na gardle nie ma i może poczekać jak inni ? To on ewentualnie powinien się wytłumaczyć a nie ktoś kto cierpliwie czeka na swoją kolej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M meeshoo
+5 / 5

@Wolfi1485

Polacy i ich zamiłowanie do kontrolowania kolejek. O ile życie jest łatwiejsze, jak każdy po prostu trzyma się reguł, nie trzeba nikomu tłumaczyć, dlaczego tych reguł się trzyma, a jak ktoś ma 2 produkty na krzyż to po prostu idzie do kasy samoobsługowej. Jak w każdym cywilizowanym kraju.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar koszmarek66
+7 / 9

Kłamstwem walczyć z chamstwem...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Lady_Apocalypse
+14 / 16

Nie ma obowiązku przepuszczać kogokolwiek w kolejce oprócz kobiet w ciąży, niepełnosprawnych, kombatantów i jeszcze chyba krwiodawców. Studencików z piwkiem nie ma obowiązku przepuszczać, więc osoby, przed które ktoś się wpycha a nie ma uprawnień, mają prawo zaprotestować. Nie ma tu znaczenia czy student tylko z paczką prezerwatyw czy z zapałkami, czy z kajzerką.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Wolfi1485
-1 / 15

@Lady_Apocalypse Z tymi "kobietami w ciąży" to kwestia bardzo dyskusyjna... Kiedyś przez dłuższy czas widywałem klientkę, która domagała się przepuszczania w kolejce bo "ona jest w ciąży", tylko dziwnym trafem przez jakieś półtora roku brzuszek się jej ani trochę nie powiększał... Także ten tego ^^

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
E elefun
+1 / 3

Chłopie... Pracuję w handlu ponad 20 lat. Chyba kiedyś książkę napiszę o klientach psycholach :)))

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Wolfi1485
0 / 4

@elefun Ja łącznie około połowę z tego. Możemy wejść w spółkę, dobrać jeszcze parę osób i napisać 12-tomową pracę zbiorową na ten temat. I żeby tylko o klientach! Ale też o "szefach-ch*jach", "współpracownikach-ch*jach", wyposażeniu stanowisk pracy, a raczej ich braku, BHP (Hahaha, to naprawdę się liczy dla kogoś kto sknerzy każdej złotówki na bezpieczeństwo w miejscu pracy?) udawanych kontrolach zewnętrznych, "zbiorowej s-raczce" i malowaniu trawy na zielono przed delegacją zagraniczną... i tak dalej, i tak dalej, a byłoby o czym pisać...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 29 kwietnia 2023 o 15:47

W wawrzynkor
+14 / 14

Zgodę winni wyrazić wszyscy stojący w kolejce a nie tylko pierwszą osoba przy kasie. Jak ktoś tego nie rozumie to jest zwykłym palantem. I nie ma znaczenia czy w koszyku jest piwo czy prezerwatywy czy mleko dla dziecka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S Sevivo
+9 / 9

@wawrzynkor Też mi się tak wydaje, że autor demota po prostu chciał komuś dzień popsuć i zachował się jak palant. Sam w różnych sytuacjach przepuściłem kilka osób (nie mówię tylko o sklepach) i kilka razy inni mieli pretensje i wtedy się reflektowałem i mówiłem, że jednak mi przykro i nie mogę tego zrobić wszystkim, ale raz chciałem pomimo tego i w takiej sytuacji poszedłem na koniec kolejki a taka osoba zamiast mnie.

Swoją droga gościu z tymi paroma rzeczami miał ewidentnie w poważaniu wszystkich łącznie z tym który go puścił, przeważnie po usłyszeniu oburzenia innych sami idą na koniec a ten zadowolony zrobił zakupy...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 1 maja 2023 o 11:39

J joseluisdiez
+2 / 2

Pracując w usługach, też czasem trafiam na takich klientów, że pragnę odnaleźć, gdzie oni pracują i być dla nich takim samym klientem, jak oni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S szatan666szatan666
+14 / 16

K*rwa jak ja lubię takich buców. J*bany kierownik kolejki się znalazł, który będzie decydował kto będzie przed kim stał. Ja na miejscu tego "Janusza" absolutnie bym nie pozwolił, żeby ktoś się wepchną przede mnie wbrew mojej woli. Może i ma mało zakupów, może mu się śpieszy, ale żeby kogoś przepuścić to chyba wszyscy w kolejce się powinni zgodzić, nie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P pietro6972
+10 / 10

A mnie najbardziej wku**a, jak stoi 10 osób w kolejce, a ktoś podchodzi do pierwszej i pyta czy go wpuści bo ma tylko jedną rzecz. Tylko ta osoba ryje się nie przed tą jedną osobę, a również przed pozostałe 9 i to ich w pierwszej kolejności każdego z osobna powinna zapytać, czy go przepuszczą. Ja już tego nie robię i nigdy więcej nie zrobię. Kiedyś stałem w kolejce i oczywiście podszedł cwaniak, czy go puszczę. Zgodziłem się. Zaraz za nim kolejny cwaniak pyta, czy go puszczę. Odpowiedziałem grzecznie, że już puściłem jednego pana i więcej nie mam zamiaru. Gość mnie zwyzywał. Od tego czasu nikogo nie przepuszczam.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 1 maja 2023 o 20:06

K kamil118
+13 / 13

Janusz miał prawo tak odpowiedzieć. To że miał większe zakupy nie znaczy, że mu się nie spieszyło. Tak czy inaczej racja jest po jego stronie. To Ty postąpiłeś nagannie i niepotrzebnie szeryfujesz solidaryzując się że studenciakiem z piwem. I próbujesz dyskredytować pisząc, że Ajnusz miał "dużo drobnych tanich produktów". Te produkty to może na obiad dla jego rodziny. Albo cokolwiek, nieważne - miał prawo nie wpuścić typa i już.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K konto usunięte
+7 / 7

Moim zdaniem, jesli wpuszczamy kogos z końca kolejki przed nas, powinniśmy miec na to zgodę także tych, co stoja za nami, ale także przed nim. Pierwsza osoba w kolejce, nie powinna decydowac za wszystkich, którzy także stoją przed nim, bo wbrew swojej woli sa w plecy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M margolcialena
-5 / 9

W Holandii to normalne, jak ktoś ma 2-3 rzeczy to się go przepuszcza, bez zaglądania czy ma piwo czy chleb. Nikt nie robi z tego żadnego problemu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
+5 / 5

@margolcialena a w Polsce sa tzw. szybkie kasy do 5 czy 10 artykulow xD

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Nagano
+5 / 7

Kolejka to kolejka, nie ma cwaniactwa. Czekam, aż się te PRLowskie przyzwyczajenia wyplenią. Nikomu się nie wbijam przed kolejkę, nie rezerwuje miejsc za sobą i nie przyjmuję do wiadomości, że ktoś się przede mnie wpycha, "bo tu stał". Szanujmy się nawzajem i swój czas.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N next_1
-5 / 9

wiedziałem, ta historyja wywoła goowno - burzę w komentarzach tych najbardziej sprawiedliwych wśród Polaków - katolików

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A abaddon81
0 / 4

@next_1 Kolejka -> pivo-> brak pierwszeństwa-> katolicy.
No logiczne. Leczysz sie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K konto usunięte
+1 / 1

@next_1 No to jeszcze powiedz, że to wina PiS.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
N next_1
0 / 0

@Karbulot tym razem związku nie widzę. Czuwaj!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mad77
-3 / 7

Ja często puszczam ludzi gdy mają mało rzeczy....kiedyś miałem tylko flaszkę i stałem za takim Januszem z dużymi zakupami...żona zapytała się go czy może mnie wpuszczą..on odpowiedział że nie że mogę sobie poczekać...typ nie miał gotówki i płacił kartą właściwie to kartami bo żadnej terminal nie chciał przyjąć a ja stałem oparty o kasę i stukałem sobie złośliwie kartą biedry o plastyk oddzielający..kasjerkę od klientów i z rozkoszą patrzyłem jak typ spurpurowiał i zaczął się pocić...trwało to kilka minut do puki terminal nie przyjął w końcu którejś z kart...tak tak karma to suka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M meeshoo
+1 / 1

@mad77

W sumie zabawne takie publiczne chwalenie się nie tylko faktem bycia radykalnie gorszym klientem dla sklepu, to jeszcze złośliwcem, irytującym przede wszystkim... kasjerkę ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Xar
+2 / 6

Jak bardzo musi byc sfrustrowany czlowiek ktory podnieca sie takim "zwyciestwem" ktorego typo z kolejki za dwie godziny w ogole nie bedzie pamietal xD
A teraz pare slow o podstawach ekonomii - dziedziny gdzie nie specjalnie mysli sie o zyczeniach rozmowcy i ich mysleniu zyczeniowym. Pracodawcy chca miec najlepszych pracownikow jakich moga kupic. dlatego np. NASA nie pomysli, zeby zatrudnic pol-idiote ktory potrzebuje instrukcji obslugi mlotka, tylko najlepszych na swiecie specjalistow, bo chocby i byl 1000 takich pol-idiotow, to nie dadza rady wykonac pracy jego jednego najlepszego w swojej dziedzinie specjalisty. I dlatego ten specjalista pojdzie do NASA a nie do Januszexu w pipidowie dolnym. Pracownik 10/10 i praca 10/10. Gdy pracownik 9/10 bedzie szukal pracy, to do pracy 10/10 go nie wezma, zostanie mu praca 9/10. I idziemy tak caly czas, az zostaje nam skonczony kretyn 0,1/10 ktory trafia do pracy 0,1/10 i to jest naturalna kolej rzeczy i statystycznie wlasnie to tak dziala. Wiec zamiast narzekac na prace 2,5/10 to rozwin sie na tyle, zeby moc pracowac w pracy 4/10, bo rozni sa ludzie, rozne maja talenty i nie kazdy sie do kazdej pracy nadaje, ale jak jestes niezadowolony z wlasnej to rusz dupsko i badz zmiana ktorej chcesz w swoim zyciu, bo nikt za Ciebie tego nie zmieni! Chyba,ze wolisz tylko narzekac

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R reevox
+1 / 1

ale gówniana historyjka. ta z serii "a kierowca autobusu wstał i zaczął klaskać"

Odpowiedz Komentuj obrazkiem