Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
1 13Puchatek
-3 / 11

Przecież Konfa właśnie oficjalnie powiedziała, że pójdzie do Morawieckiego na rozmowy :-)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 23 listopada 2023 o 17:47

H Hamlet669
+4 / 10

@13Puchatek jakbyś doczytał np. artykuł z wp to byś jeszcze wiedział co chcą powiedzieć "na rozmowach" ale co tam. Wnikliwie studiowanie nagłówka załatwiło sprawę

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
1 13Puchatek
-1 / 5

@Hamlet669

Ależ ja doskonale wiem, co chcą powiedzieć - a każdym razie co DEKLARUJĄ, że chcą powiedzieć. Prawda niestety jest taka, że gdyby tylko to chcieli powiedzieć, to nie musieliby iść na spotkanie. Mogliby to napisać "w odpowiedzi na zaproszenie" tak samo, jak zrobiły inne partie.

Nie mam CIENIA wątpliwości, że gdyby wynik wyborów był nieco inny i PiS + Konfederacja mieliny łącznie większość, to mielibyśmy ich wspólny rząd. Nawet Korwin mówił, że nie ma wątpliwości, że rozmowy trwały do ostatniej chwili przed wyborami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P profix3
+1 / 5

@Hamlet669 Ale konfa przed wyborami dogadywała się z pisem w sprawie ewentualnej koalicji. Maile jakieś wyszły na ten temat. Że będą sobie prowadzić wojenkę na pokaz, a po wyborach razem stworzą rząd jak pisowi zabraknie. Korwin też sypnął i to potwierdził.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
-2 / 10

No cóż, ty zawsze masz problem z uczciwą interpretacją prostego nawet tekstu, więc powyższa mnie nie dziwi...
Gdyby mieli więcej głosów, to właśnie rozmawialibyśmy o ponownych wyborach, w których Konfederacja byłaby wiarygodna, że rządzić z PiSem ani PO nie będzie, co dałoby im zdecydowanie lepszy wynik i nikt rozsądny nie podważałby ich wiarygodności.
Przy okazji - z tego właśnie powodu zaczęła się nagonka na nich ze wszystkich stron oraz wyciąganie kompletnych bzdur, żeby tylko im dowalić. Układ zaczął się bać.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar LowcaKomedii
-1 / 13

@kondon Cóż, wygląda na to, że zupełnie inaczej rozumiemy jego słowa.

Jeśli chodzi o banie się ich, to również jestem innego zdania. Ich politycy doskonale dbają o to, żeby żadna partia nie odczuwała żadnego strachu. Być może zażenowanie lub śmiech, ale z pewnością nie strach. I to nie mówię tu ze złośliwością, ale piszę zupełnie uczciwie. Spójrz obiektywnie co odwalili w trakcie tych wyborów:
1. Łapali spadochroniarzy z partii, z którymi rzekomo walczyli.
2. Z niewiadomych przyczyn wrzucali na listy płaskoziemców i inne "pokemony". Dlaczego to zrobili? Nie było nikogo o racjonalnych poglądach? Naprawdę sądzili, że tacy kandydaci nie będą ośmieszać wizerunku partii?
3. Odpalili Korwina, który kilka dni przed wyborami, zaczął wypisywać mądrości o pedofilii itp. Te wpisy miały przyciągnąć wyborców czy o co w nich chodziło?
4. Zamiast się przygotować merytorycznie do wywiadów, to czasami tłumaczyli się, że aż słów brak - wsadziliśmy na listy, ale się nie dostaną; bo lewica wymyśliła parytety itp. Skoro w sieci był ciągły śmiech z tego powodu, to naprawdę nie przewidzieli tego, że ktoś się ich o to spyta?
5. W konfie dalej są osoby, które powinny z partii wylecieć, żeby partia nie traciła na wizerunku, a mimo to jakoś ciągle ich tam trzymają.

Ten wyścig wyborczy konfy okazał się w tym roku cyrkiem, dlatego uważam że ich nie można się bać. Czasami mam wrażenie, że oni robią to specjalnie - dostać się do koryta, ale utrzymywać niskie poparcie, żeby nie można było im zarzucić, że coś jest ich decyzją. Po prostu nie da się ich za nic obwinić. Takie wieczne granie antysystemowca, który chce uleczyć Polskę, ale nie może. Niestety. Nie jego wina - chciał, ale nie mógł. Nie wierzę, że są tak "inteligentni", że te przykładowe 5 punktów, które wymieniłem, będą działały na ich korzyść. Jeśli jednak sądzili, że coś takiego im pomoże, to cóż... też dobrze, że nie rządzą krajem.

I wracając do interpretacji - gdyby mieli więcej głosów, to PiS chciałby takiej koalicji, bo z nimi mieliby większość. Siłą rzeczy PiS musiałby się zgodzić na część zmian proponowanych przez konfederację, aby ta w przyszłości głosowała razem z nimi. W ten sposób konfa mogłaby o czymś "decydować". Tymczasem każdy ma ich gdzieś i nikt się z nimi nie liczy - ich głosy nie są nikomu potrzebne. Nawet gdyby weszli w koalicję z PiSem, to i tak nie będą mieć większości. KO z innymi już ją mają, więc też nie potrzebują konfederacji. Teraz nie będą decydowali o niczym, są w zasadzie niepotrzebni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 6 razy. Ostatnia modyfikacja: 23 listopada 2023 o 21:49

avatar kondon
-1 / 5

@LowcaKomedii Liczyłem na krótszą odpowiedź... Odniosę się tylko do powyższego tematu. Powiedzmy, że te punkty mają jakiś tam sens, ale nie chce mi się teraz tłumaczyć. Gdyby się ich nie bano, to by ich tak nie atakowano.

"gdyby mieli więcej głosów, to PiS chciałby takiej koalicji, bo z nimi mieliby większość"
No tak, tylko czy Konfederacja by chciała? Moim zdaniem to dla nich zupełnie nieopłacalne.

"Tymczasem każdy ma ich gdzieś i nikt się z nimi nie liczy"
Upraszczając - tak. Tylko to nie ma nic do tematu. Zarzutem było co by zrobili mając więcej głosów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar LowcaKomedii
-4 / 12

@kondon "No tak, tylko czy Konfederacja by chciała? Moim zdaniem to dla nich zupełnie nieopłacalne" - wręcz przeciwnie. Byłaby to jedyna możliwość, by część ich postulatów weszła w życie.
W przeciwnym wypadku dalej byliby marginalnym ugrupowaniem, z którym nikt się nie liczy. Jak teraz.
Co by się zmieniło, gdyby mieli powiedzmy 13% poparcia i ze 30 posłów (strzelam liczbami)? Nic. Dalej byliby przegłosowywani.
A ja mówię tu o dużej zmianie. Mentzen natomiast powiedział "troszeczkę wyższe", co jeszcze bardziej wskazuje na to, że chodziło o koalicję.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
-1 / 5

@LowcaKomedii W przeciwnym wypadku byłyby powtórzone wybory.
Chodzi o to, żeby żadna ze stron nie miała większości bez Konfederacji. Cały czas o tym mówią, a do ciebie to jeszcze nie dotarło?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar LowcaKomedii
-2 / 10

@kondon A ja do ciebie mówię, że konfederacja jak najbardziej była skłonna do wejścia w koalicję z pisem, pomimo tych wojenek na pokaz.
Nawet Korwin teraz otwarcie o tym mówi. Oczywiście, strasznie spłakiwał się, że uciszano go w trakcie trwania kampanii, a później oskarżano o słaby wynik w wyborach, ale nie sądzę, by całkowicie to sobie wymyślił
https://www.rp.pl/polityka/art39426771-korwin-mikke-rozmowy-konfederacji-z-pis-trwaly-do-samych-wyborow
I w bonusie:
https://twitter.com/patrykmichalski/status/1712375093794406870

Z drugiej też strony, nawet gdyby wybory było powtórzone, to co by to zmieniło? Jak bardzo zmieniłyby się wyniki.
No i najważniejsze pytanie - gdyby konfederacja, odpukać, uzyskała satysfakcjonujące dla nich poparcie, to myślisz, że chcieliby powtarzać wybory?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 24 listopada 2023 o 13:20

avatar kondon
0 / 2

@LowcaKomedii Po co im ta koalicja? Ja rozumiem, że możesz im nie wierzyć, ale pomyśl czy ma to sens. Większość ich wyborców nienawidzi PiSu. Część niezdecydowanych im nie ufała. Odrzucenie koalicji wzbudziłoby to zaufanie niezdecydowanych. Ponowne wybory byłyby ogromną szansą na dużo lepszy wynik. Jakieś 20% jest realne, a wtedy mieliby dużo więcej do gadania i dużo więcej możliwości.

Od kiedy słowa Korwina traktujesz poważnie?

"satysfakcjonujące dla nich poparcie"
Satysfakcjonujące czyli samodzielną większość? Teraz to było nierealne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar LowcaKomedii
-4 / 8

@kondon "Po co im ta koalicja?" - żeby należeć do rządzącej koalicji i być może przepchnąć coś swojego, wepchać rodziny do spółek skarbu państwa itp.

"Większość ich wyborców nienawidzi PiSu" - niby tak, ale jakby im to spróbować jakoś wytłumaczyć, że to była jedyna opcja itp., że tylko w taki sposób udało się wprowadzić coś tam. Wiadomo, część by im tego nie wybaczyła, ale część już tak. Dodatkowo - mogliby do siebie przekonać część pisiorów i jeśli o poparcie wyszliby na 0 lub nawet na plus.

"Jakieś 20% jest realne" - zupełnie uczciwie pisząc, bez uprzedzeń, uważam, że jak najbardziej nie. Dałbym im maksymalnie z 11-12%.

"Od kiedy słowa Korwina traktujesz poważnie?" - Nie traktuję, ale tutaj musiałby w 100% zmyślać. Nie podkolorowywać coś, nie wyolbrzymiać, a po prostu perfidnie kłamać.
W wielu kwestiach im po drodze z pisiorem, wcześniej Mentzen się spotykał z Morawieckim, więc uważam, że jak najbardziej mogły się toczyć jakieś rozmowy za kulisami.

"Satysfakcjonujące czyli samodzielną większość?" - Samodzielnej większości raczej nigdy mieć nie będą, więc skupiłbym się na "satysfakcjonujące".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
0 / 2

@LowcaKomedii Niby tak, tylko w ponownych wyborach pewny byłby znacząco wyższy wynik, a więc i lepsze możliwości zrobienia tego, o czym piszesz. Z czystej kalkulacji nie widzę sensu wchodzenia w taką koalicję.

Moim zdaniem zbyt duże ryzyko, że przez to wypadną z polityki. Znowu - nie kalkuluje mi się to.

Nie jesteś obiektywny, więc twoje zdanie nie ma znaczenia. Obiektywnie w sondażach mieli 15%, więc 20 jest realne.

No i sam widzisz, że do takiego spotkania można wszystko dopisać i wymyślić. Z resztą cały czas to robisz, a do kłamstwa się nie przyznajesz. Jak widzisz da się.

Jeśli bez większego ryzyka możesz mieć więcej, to na "satysfakcjonujące" nie kończysz.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar LowcaKomedii
-4 / 8

@kondon "Moim zdaniem zbyt duże ryzyko, że przez to wypadną z polityki. Znowu - nie kalkuluje mi się to" - tylko wiesz, jeśli nic nie zmienią, to przez kolejne kilkadziesiąt lat będą się tak utrzymywać na granicy progu wyborczego.

"Obiektywnie w sondażach mieli 15%, więc 20 jest realne" - w dalszym ciągu tak nie uważam :)

"No i sam widzisz, że do takiego spotkania można wszystko dopisać i wymyślić" - oczywiście, ale staram się do tego podejść z chłodną głową. Nie wiem o czym tam rozmawiali, sensu spotkania za bardzo również nie widzę, kompletnie nie wiadomo o czym rozmawiali.
Tak więc prawdopodobne jest dla mnie zarówno to, że rzeczywiście mówili o tych sprawach jak i to, że próbowali się jakoś dogadać.

"Jeśli bez większego ryzyka możesz mieć więcej" - ponowne wybory nie dość, że zbyt dużo nie zmienią, to do tego byłyby kosztowne i wszystko przeciągały. Dodatkowo, póki co władzę dalej sprawowałyby osoby obecnie zasiadające na stołkach, co również jest bardzo niekorzystne.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
0 / 2

@LowcaKomedii Koalicja z PiS niczego w tej kwestii nie polepszy, a może zdecydowanie pogorszyć.

W dalszym ciągu twoje zdanie nie jest obiektywne.

Skoro nic o tym nie wiemy, to prawdopodobne jest wszystko... Tylko po co na takiej wątpliwej podstawie wyciągać jakieś wnioski?

"ponowne wybory nie dość, że zbyt dużo nie zmienią, to do tego byłyby kosztowne i wszystko przeciągały"
A co to ma do tematu? W interesie Konfederacji one były i jeśli ktoś uważa, że takie rządy byłyby dobre, to koszt wyborów jest rzeczą śmieszną. W długoterminowej perspektywie wręcz żadną.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar LowcaKomedii
-5 / 11

@kondon "Koalicja z PiS niczego w tej kwestii nie polepszy, a może zdecydowanie pogorszyć." - w dalszym ciągu uważam, że w taki sposób mogliby cokolwiek przepchnąć. Tak to muszą liczyć na łaskę innych partii. W koalicji mogliby przegłosować nawet idiotyczne pomysły, bo PiS głosuje bez zastanowienia. Jak jest przykaz, to cokolwiek by to nie było, zagłosują niemal jednogłośnie.

"Skoro nic o tym nie wiemy, to prawdopodobne jest wszystko... Tylko po co na takiej wątpliwej podstawie wyciągać jakieś wnioski?" - nie wyciągam. Piszę tylko cały czas, że ich koalicja nigdy nie była przekreślona i że Korwin wcale nie musi kłamać w tej sprawie.

"A co to ma do tematu? W interesie Konfederacji one były" - Nic by się specjalnie nie zmieniło, więc nie były w interesie konfederacji. Najwyżej Sławek miałby okazję odnieść swoją drugą życiową porażkę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
0 / 2

@LowcaKomedii Skąd pomysł, że PiS przepchnie im cokolwiek znaczącego? Czy kiedykolwiek poparli im choćby poprawkę?
Gospodarczo to zupełnie inne partie, na światopogląd w Konfederacji moim zdaniem patrzy mniejszość.
Że posłowie PiSu zagłosują jak "trzeba", to się zgadzam. Nie widzę tylko, żeby kierownictwo tego chciało.

Nie musi kłamać, ale też może kompletnie się mylić.

"Nic by się specjalnie nie zmieniło, więc nie były w interesie konfederacji."
Zmieniłoby się dużo. Konfederacja stała by się wiarygodna i cała masa troli straciłaby argumenty. Twój głos również stałby się niepoważny.
Z resztą otwarcie mówili, że taki jest plan. Jak rozumiem ty za każdym razem wiesz lepiej co ktoś inny chce?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar LowcaKomedii
-4 / 12

@kondon "Skąd pomysł, że PiS przepchnie im cokolwiek znaczącego?" - jeżeli to z nimi mieliby większość, to mogliby się zgodzić na pewne odstępstwa. Nie dużo, ale zawsze.

"Czy kiedykolwiek poparli im choćby poprawkę?" - dokładnie nie wiem. Zresztą, nie ma znaczenia co było kiedyś. To polityka.

"Nie musi kłamać, ale też może kompletnie się mylić" - on twierdzi, że wie dokładnie czego te rozmowy dotyczyły, więc musiałby kłamać.

"Z resztą otwarcie mówili, że taki jest plan" - wiesz, tu mam problem, bo oni generalnie dużo rzeczy mówią, a później człowiek słyszy, że to żart, że wyrwane z kontekstu, że nie pamięta, że hosting wygasł. Dlatego na ich deklaracje patrzę z przymrużeniem oka.

"Jak rozumiem ty za każdym razem wiesz lepiej co ktoś inny chce?" - czy ja twierdzę, że wiem? Ja tylko piszę, że to potencjalna opcja z racji tego, że często mijają się z prawdą lub mówią tak, aby ludzie odebrali ich inaczej.
Dodatkowo stwierdzam, że pójście do premiera 2-tygodniowego rządu zbyt wiele sensu nie ma, co również może świadczyć o tym, że rozmowy dotyczyły czegoś innego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 27 listopada 2023 o 21:02

avatar kondon
0 / 2

@LowcaKomedii Sprzedać się za "nie dużo"? Po co?

Oczywiście, że może być inaczej, jednak to, że poparli chyba 1 przez całą kadencję pokazuje ich podejście i brak szczerych chęci do współpracy.

Skoro wie, to niech skończy temat, albo w ogóle się nie odzywa. Po co zaczynać, ale nie kończyć? Czyżby chciał coś na tym ugrać?

Jeśli nie potrafisz obiektywnie spojrzeć na to, to rzeczywiście możesz być zagubiony. To już nie ich wina, tylko twoja.

"czy ja twierdzę, że wiem?"
No i to jest właśnie twoja klasyczna manipulacja. Opowiadasz jakieś bajki, których w żadną stronę się nie da udowodnić, a później udajesz głupiego.

"pójście do premiera 2-tygodniowego rządu zbyt wiele sensu nie ma"
Chodzi ci o Bosaka? Moim zdaniem jego wersja jest wiarygodna. Nie widzę w obecnej sytuacji żadnego sensu jakichkolwiek negocjacji.

Ja ciebie rozumiem, że ludzie mogą się dogadać. Nawet Tusk z Kaczyńskim mogą. Tylko do tego muszą być jakieś podstawy, a tutaj takich nie ma. Konfederacja najrzadziej głosowała z PiSem, a PiS ich całkiem olewał. Nad czym tu rozmawiać? Do tego Konfederacja kreuje się na antysystemowców. Kompletny bezsens...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar LowcaKomedii
-5 / 11

@kondon "Sprzedać się za "nie dużo"? Po co?" - żeby przepchnąć coś, czego normalnie byś nie przepchnął lub by móc dostać kilka stołków w spółkach skarbu państwa. Są różne motywacje.

"Skoro wie, to niech skończy temat, albo w ogóle się nie odzywa. Po co zaczynać, ale nie kończyć?" - no w tej chwili robi to na złość konfederacji za to, że go uciszali. Przecież centralnie po wyborach zaczął zachowywać się jak dziecko i odpalać się nt. lekkiej pedofili, nieletnich i inteligencji kobiet. Wszystko, za co go Wipler krytykował w czasie wyborów. Oczywiście konfederatom te jego wpisy wcześniej jakoś nie przeszkadzały. Gdyby, ich zdaniem, nie miały wpływu na wyniki wyborów, to dalej nie widzieli by w nich nic złego.
Ale do brzegu - więc teraz może trochę chlapnąć i zaszkodzić konfie. Niezmiennym pozostaje pytanie ile w tym jest prawdy, jednak że całkowicie kłamie raczej bym nie powiedział. No i oczywiście, że sama konfederacja w żaden sposób nie odnosi się do jego "zarzutów".

"No i to jest właśnie twoja klasyczna manipulacja" - chyba jakoś zupełnie inaczej odbierasz to, co napisałem. Ja od początku piszę że to, iż oni twierdzą o czym rozmawiali z 2-tygodniowym premierem nie jet dla mnie żadnym pewnikiem i nie przekreśla dogadywania się między nimi. Nie napisałem, że na pewno się dogadywali. Piszę, że istnieje takie prawdopodobieństwo.

"Chodzi ci o Bosaka? Moim zdaniem jego wersja jest wiarygodna" - nie tylko o Bosaka, tam poszła cała ferajna. Rozmawiali niby o wielu kwestiach, o tych strajkach kierowców itp. Jaki me sens chodzenie do kogoś, kto zaraz spadnie z rowerka?

"Tylko do tego muszą być jakieś podstawy, a tutaj takich nie ma" - są. Światopoglądowo są niemal identyczni, to po pierwsze. Po drugie, konfederacja to w zasadzie jedyna nadzieja PiS-u. Ich przeciwnicy już się dogadali. Mają większość, więc raczej nikt się nie będzie teraz wyłamywał i to wszystko rujnował. Nikt nie będzie odchodził z rządzącego ugrupowania do takiego, które większości nie ma. Konfederacja to jeden z niewielu potencjalnych koalicjantów, jaki im został.

"Do tego Konfederacja kreuje się na antysystemowców." - tak, i na wolnościowców, a później masz nakazy rodzenia dzieci, niechęć do innych narodowości i do imigrantów, "wolność słowa" z wyłączeniem religii, państwo wyznaniowe, "wolny rynek" i protestowanie przeciwko mące ze świerszczy czy też umowie o wolnym handlu UE z Brazylią, Argentyną, Urugwajem i Paragwajem. To tylko kreowanie się. Kukiz też miał być antysystemowcem.
Powiem tak - że Korwin nie wszedłby w koalicję bym uwierzył. On, co jest jego wadą i zaletą, jest raczej niezmienny. Lubił być takim planktonem politycznym. Zawsze z boku, specjalnie się nie liczy, ale w sejmie jest.
Wydaje mi się, że Wipler jest jednak zdecydowanie bardziej elastyczny i jest w stanie pójść na duże ustępstwa, by podnieść poparcie, nawet wchodząc w koalicję. On jest zdecydowanie bardziej otwarty na wszelkie rozmowy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
0 / 2

@LowcaKomedii Na tym co mogliby przepchnąć niewiele zyskają, za to na układaniu się z PiSem dużo stracą. To się po prostu nie kalkuluje!
Po ponownych wyborach mieliby szansę na więcej stołków.

"w tej chwili robi to na złość konfederacji"
Tu się zgadzam. Skoro robi na złość, to nie doszukuj się zbyt wielkiej logiki.
"konfederatom te jego wpisy wcześniej jakoś nie przeszkadzały"
3 zdania wcześniej pisałeś, że go uciszali... Dopasowujesz sobie rzeczywistość do potrzeb - jak zwykle.

Gdyby to był 1 raz, że czegoś tam się domyślasz akurat na ich niekorzyść, to spoko. Tylko ty cały czas tworzysz sobie takie bajki, raczej nie przypadkowo.

https://www.youtube.com/watch?v=vKwofb1j60U
12:50
Może jednak warto było tego głąba uświadomić? Może jeszcze cokolwiek zrobi za swojej kadencji, może wywrze presję na następców?
Po tonie Bosaka nie widzę żadnej ochoty na układy.

"Światopoglądowo są niemal identyczni"
Bzdura. Do tego pisałem ci, że światopogląd moim zdaniem wyborców Konfederacji mniej interesuje. Najwięcej posłów mają wolnościowcy, którzy się nim nie zajmują za bardzo.

"Konfederacja to w zasadzie jedyna nadzieja PiS-u."
To problem PiSu, nie Konfederacji.

"i na wolnościowców"
Znowu czegoś nie zrozumiałeś, stąd bzdurne wnioski.
Czy Wipler ma jakąś władzę w partii?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 28 listopada 2023 o 2:28

avatar LowcaKomedii
-4 / 14

@kondon „Na tym co mogliby przepchnąć niewiele zyskają, za to na układaniu się z PiSem dużo stracą.” – wizerunkowo chwilowo na tym stracą, ale prywatnie mogą dużo zyskać. Jak myślisz, co wybiorą?

„3 zdania wcześniej pisałeś, że go uciszali...” – ale ja pisałem o czasie wyborów. Uciszali go wyłącznie wtedy, wcześniej nie.

„Może jeszcze cokolwiek zrobi za swojej kadencji, może wywrze presję na następców?” – on już niewiele może zrobić.

„Po tonie Bosaka nie widzę żadnej ochoty na układy” – Bosak potrafi tak kłamać w żywe oczy, że mnie to zupełnie nie przekonuje.

„Do tego pisałem ci, że światopogląd moim zdaniem wyborców Konfederacji mniej interesuje” – twoim zdaniem.

„To problem PiSu, nie Konfederacji.” – to problem obojga. Konfederacji również, bo bez pisu są znowu malutkim ugrupowaniem, nieco ponad progiem wyborczym, które nie może zdziałać nic.

„Znowu czegoś nie zrozumiałeś, stąd bzdurne wnioski.” – oburzasz się, bo twoja wolnościowa partia nie okazała się zbyt wolnościowa, ale to niczego nie zmienia. Możesz się nie zgadzać i tupać nóżką.

"Czy Wipler ma jakąś władzę w partii?" - krążą pogłoski, że to on tak naprawdę rządzi. Jest częściej pokazywany niż Mentzen. To on doradzał Mentzenowi, kiedy stał się tiktokerem i konfederacji zaczęło rosnąć poparcie. To on podobno stoi za politycznym „sukcesem” Mentzena, to on zaczął wygryzać z konfederacji Korwina. Niby dopiero dołączył, a tyle może.
Zresztą - masz ustawę o kwocie wolnej od podatku. Mentzen jej rzekomo nie widział. Mentzen nie chciał pójść do Morawieckiego na rozmowę, poszła jednak cała ferajna z konfederacji. Nie powiesz mi, że Mentzen ma kluczowe znaczenie w tej partii, skoro nawet projekty ustaw latają koło niego.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
-1 / 1

@LowcaKomedii Ręki sobie uciąć nie dam, ale taki małe grupki konkretnych osób mogą się trzymać idei.
No i nie stracą chwilowo, tylko w dłuższym okresie. Jak dla mnie to mogłoby rozwalić całą partię. Tak jak mówiłem - zbyt duże ryzyko, zbyt małe korzyści względem innych opcji. Dla mnie bezsens.

Cały czas próbują go uciszyć, tylko to jest bardzo trudne. W kampanii zrobili to bardziej zdecydowanie.

"on już niewiele może zrobić"
Do końca - tak. Może zacząć, może poruszyć temat, aby wywrzeć presję na następcach.

"Bosak potrafi tak kłamać w żywe oczy"
Nie wiem, być może. Nie śledzę go uważnie, nie przyłapałem też na kłamstwie.
Czasami nawet przy najgorszym kłamcy widać, kiedy mówi prawdę.

"twoim zdaniem"
Po internecie widzę, że zainteresowanie aborcją, kościołem i tego typu sprawami jest zdecydowanie mniejsze i w tym przypadku wywołuje mniej emocji, niż gospodarka, sprawy wolności czy suwerenności.

"to problem obojga"
Zdecydowanie nie. Gdyby Konfederacja miała lepszy wynik, to miałaby inne opcje, niż PiS.

"twoja wolnościowa partia nie okazała się zbyt wolnościowa"
Dajesz gdzie pisałem, że to partia wolnościowa. Cały czas powtarzam, że w jej składzie są m.in. wolnościowcy, a cała partia taka nie jest.
"Możesz się nie zgadzać i tupać nóżką."
Jak dziecko... To mnie nie boli. To jest żenujące.

"krążą pogłoski"
Czyli znowu nic nie wiesz, a gadasz. Klasyka.
Może i doradza Mentzenowi, tylko co z tego? Doradztwo To nie rządy.
"poszła jednak cała ferajna z konfederacji"
Co to ma do Wiplera?
"Nie powiesz mi, że Mentzen ma kluczowe znaczenie w tej partii, skoro nawet projekty ustaw latają koło niego."
Jak rozumiem Tusk czyta wszystkie projekty, po czym je analizuje i zatwierdza?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
-1 / 1

@LowcaKomedii Wróżka z ciebie słaba, więc daruję sobie.

Znowu nic nie wiesz, a się mądrujesz...

No nie, nie widziałem. Nie wiem też jaka była prawda w tej kwestii.

Nie, PiS jest najbardziej zbliżony do Lewicy. Konfederacja głosowała z PiSem najrzadziej. Jeśli chodzi o ważniejsze projekty, to również tutaj były największe rozbieżności.

Nie, nie określają się jako partia jedynie wolnościowa.

Nie widzę sensu rozmawiać o jakichś pogłoskach i plotkach.
Skręcanie do środka wydaje się czymś normalnym, jeśli chce się rozszerzyć bazę potencjalnych wyborców. Nie wydaje mi się, żeby Wipler był twórcą tej idei.

Nie, nie sądzę. Jakie to ma znaczenie, jeśli od razu zostało to poprawione? Naprawdę to są twoje zarzuty? Czepiasz się bzdur, żeby tylko się przyczepić.
"osobiście uważam, że to zrobił"
Dramat... Może tak trochę pokory, omnibusie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
-1 / 1

@LowcaKomedii "nie zgodziłbym się." Wiem, że brakuje ci pokory i nie potrafisz przyznać się do błędu, więc nic dziwnego, że się nie zgadzasz. Pod innym demotem pięknie udowodniłeś mi, że jesteś beznadziejny w odczytywaniu intencji.

Może i coś tam wiesz, ale traktujesz tę wiedzę całkiem wybiórczo i nie potrafisz jej poprawnie zinterpretować.

Widziałem coś w tym stylu. Tylko jaki tu jest zarzut?

Jeśli fakty ci się nie zgadzają, to je dyskredytujesz. Żałosny jesteś...

Punktujesz to sam siebie. Zachowujesz się jak dziecko. Platforma nie jest wcale obywatelska, niech sobie zmienią nazwę...

Mowa o jednym błędzie i myślę, że takie się zdarzają nawet najlepszym firmom. Znowu naciągasz rzeczywistość, żeby wyolbrzymić nieistotny problem.
Niezbyt mnie twoje wątpliwości interesują. Wydaje mi się, że po wyborach miał chwilę wolnego dla rodziny, bo był bardzo aktywny w kampanii. Jak było - nie wiem. Co mnie to? Dla mnie liczy się przede wszystkim efekt końcowy.

Ogarnij się, bo tragicznie się z tobą rozmawia... Nawet mi się nie chce odpisywać na takie bzdury.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
-1 / 1

@LowcaKomedii Pomyśl trochę... Pod ostatnim.

Skoro to kłamstwo, to jaka jest prawda?
Oczywiście, że nie wierzę we wszystko - nikomu.

Nie widzę potrzeby żadnego kombinowania, jeśli w danej kwestii od zawsze mieli takie poglądy i zgodnie z nimi głosowali.
Głosy PO też się bardzo często nie liczyły, głosowali jedynie pod publiczkę?

Obywatelsko podwyższali podatki... Mają ludzi w d... tak samo jak wszyscy.
Konfederacja w wielu kwestiach jest najbardziej wolnościową partią, oczywiście nie we wszystkich, niestety.

Ty myślisz, że takie błędy innym się nie zdarzają? Od razu poprawili, czy coś się stało? Przecież to nie ma żadnych konsekwencji... To ty za wszelką cenę musisz się czegoś przyczepić, bo zaraz się okaże, że PO kłamała z tą kwotą wolną i to ciebie będzie coś bolało.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
-1 / 1

@LowcaKomedii Być może. Tylko skąd ty to wiesz? Twoja opinia jest dowodem? Na jej podstawie mam teraz uważać Bosaka za kłamcę?

"Wystarczyło, że kilku pisiorów się wyłamie"
I dlatego często głosowali razem z nimi?
Są sprawy, gdzie faktycznie ta większość nie była pewna. Jednak w większości przypadków nie było żadnego zagrożenia.
Tak więc pleciesz bzdury, jak zwykle. Dorabiasz sobie jakieś śmieszne teorie, żeby tylko wykazać jakiekolwiek różnice.

Może od Brauna są fanatycy (nie śledzę ich - nie wiem), poza nimi nikogo nie kojarzę.
Tych niechęci nie ma, to Twój wymysł. Jest niechęć do określonego traktowania tych grup.

"Nie przypominam sobie."
Bo nie mają prezesów ekspertów ;]
W ostatniej kadencji PiS co chwilę poprawiał swoje ustawy, tylko robił to po ich uchwaleniu...
Teraz PO i reszta będą mieli się okazję wykazać.

No tak, tylko ty się znasz na wszystkim ;]
Nie jest zbyt rozsądnym wyciąganie tak daleko idących wniosków na podstawie 1 błędu. No i ty tego nie robisz. Wnioski miałeś wcześniej, teraz tylko szukasz ich potwierdzenia. To antynaukowe podejście, fanie nauki.
PO się zna na podatkach, w końcu nie raz je nam podwyższali...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
-1 / 1

@LowcaKomedii Nie wiem jaka jest prawda, natomiast twoja opinia jest dla mnie kompletnie niewiarygodna, bo wiem skąd ona się bierze. Do tego chyba sam opierasz się na dowodach, więc coś mi tu nie pasuje. Chciałeś mi coś udowodnić, ale kompletnie ci się to nie udało.

Znowu jakaś bzdurna opinia. Daruj sobie taki bełkot.

Nie przypominasz, bo zwyczajnie nie śledziłeś. Tam co chwilę było coś źle i trzeba było już po przegłosowaniu poprawiać.

Zupełnie inna sytuacja. Nie wiem o co tam chodziło i z czego to wynikało.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
0 / 0

@LowcaKomedii Biorąc pod uwagę, że na listach było ponad 900 osób, to możliwym jest, że niektóre były przypadkowe i nieprzemyślane.

Nie notuję sobie pisowskiej głupoty...
Przypadkowy przykład: https://www.wprost.pl/koronawirus-w-polsce/10382100/ustawa-covidowa-jest-nowelizacja-pis-nie-bedzie-dodatku-dla-medykow-kaczynski-atakuje-opozycje.html
Co do błędów masz jeszcze słynne brutto Kaczyńskiego. Tego idioci nie naprawili i to już nie jest błąd, tylko głupota.

Nie znam sprawy, nie potrafię się odnieść.
Powtarzam też - ja patrzę na efekty końcowe. Mogą sobie i robić coś niezdarnie, ale jeśli efekty będą dobre, to ja narzekał nie będę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar kondon
0 / 0

@LowcaKomedii Na chwilę obecną nie chcą rządzić. To relatywnie niewielka i nowa partia, więc i ludzi nie mają...
Zdaje się w PO też ktoś głosił jakieś dziwne teorie, tylko nikogo to nie interesowało, nikt się nie czepiał.
Nie jestem fanem Brauna i nie podoba mi się jego styl, natomiast nie kojarzę, żeby zrobił coś złego. Przy czym wolałbym, gdyby go nie było.

Nie musisz się zagłębiać, artykuł wystarczy, żeby się przekonać, że błędy się zdarzają.
Do tego sam pytałeś, więc jeśli ci szkoda czasu na odpowiedź, to oszczędź mi go na szukanie jej.

Problem w tym, że oni tego błędu nie naprawili, tylko udawali, że tak ma być. No ja zdecydowanie wolę, kiedy ktoś się przyzna i naprawi.

I ocena tego nic nie znaczy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I Iasafaer
-1 / 3

Ale przepraszam bardzo, czy to kogoś dziwi?
Jestem wyborcą Konfy z braku lepszej opcji wyboru, PiSu nienawidzę na równi z całą resztą.
Ale czy spodziewałem się innego obrotu spraw? Oczywiście, że nie.
Światopoglądowo Konfederacji najbliżej do PiSu, gospodarczo może niekoniecznie, ale przecież nie takie fikołki są możliwe, gdy grupa ludzi chce się dopchać do koryta. W Konfederacji spore przebicie mają narodowcy, a oni już całkiem przychylnie patrzą na politykę gospodarczą PiSu.

To naturalne połącznie. W sumie, gdyby Konfederacji udało się w ten sposób wynegocjować kilka ciekawych gospodarczych projektów to w obecnej sytuacji chyba nie ma lepszego wyjścia.

A ja... no cóż... zawsze mogłem w ogóle nie pójść na wybory.
Jak ktoś mi zasugeruje na kogo mogłem oddać swój głos zamiast Konfederacji to oddaje roczną wypłatę...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
1 13Puchatek
-3 / 3

@Iasafaer

"Jak ktoś mi zasugeruje na kogo mogłem oddać swój głos zamiast Konfederacji to oddaje roczną wypłatę..."

Sprecyzujmy: jak Ci ktoś ZASUGERUJE, czy tylko jeśli zaakceptujesz tę sugestię? Bo jak to pierwsze, to ja się zgłaszam ;-)

(…żartuję sobie, rzecz prosta).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
I Iasafaer
+2 / 4

@13Puchatek Nie no sprawa jest oczywista. Skoro głosuję na Konfederację to można z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że jestem z przekonań raczej wolnorynkowiec, ale że brzmi to dziś już zbyt górnolotnie to może po prostu powiedzmy sobie, że o ile zupełnie zrozumiałe jest dla mnie, że życie w społeczeństwie wiąże się z jakimiś ograniczeniami to jednak skłaniam się ku temu, by były one minimalne.

Więc jaki mam wybór? Konfederacja nie jest absolutnie wyborem idealnym, ale w moim przypadku chyba jedynym możliwym... no wiadomo, zawsze mogę po prostu nie pójść na wybory.
Za kolejne 4 lata pewnie rozważę taką opcję, jeśli Konfederacja nie naprawi swoich katastrofalnych błędów.
(jeśli będziemy mieli przyspieszone wybory to dostaną jeszcze raz mój głos - dla zasady)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
1 13Puchatek
-1 / 1

@Iasafaer

Spokojnie, moją intencją nie było wdawanie się w polityczne dyskusje, to był tylko żart wynikający z faktu, że gdyby wziąć dosłownie Twój wpis, stosunkowo łatwo byłoby zdobyć połowę Twojej rocznej wypłaty ;-)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem