Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
472 481
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
N next_2
+20 / 20

te komunie robią się coraz bardziej niebezpieczne - kiedyś to po prostu był obiad rodziną - teraz tyle dylematów i wątpliwości narasta......

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
K Kris1985aa
+20 / 20

@next_2
Jeśli ktoś wzoruje się na komunii u Rutkowskiego, wówczas mamy dylematy i dramaty.
Komunia powinna być wydarzeniem duchowym. Prezenty sympatycznym drobiazgiem, a poczęstunek dodatkiem do rodzinnego spotkania. Jednak katole masowo popadli w konsumpcjonizm i teraz widzimy rezultaty.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
+2 / 2

@next_2 Ale tu właśnie nie było obiadu z rodziną.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T tobimadara
+8 / 14

To może po prostu nie posyłać dziecka do komunii?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adamis62
+5 / 5

@tobimadara, wszystkie 4 naszych dzieci nie było ani "ochrzczone", ani nie były u komunii. Wnuki tak samo.
Może dlatego, że jesteśmy chrześcijanami a nie członkami sekty katolickiej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T Tniusia1
0 / 0

@tobimadara przymusu nie ma. Ale tu nie o to chodzi. Autorka nie narzeka na samą komunię, tylko na gości którzy okazali się burakami. Zaprosiła ich i ugościła, tylko bez szaleństw.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Lady_Apocalypse
+9 / 11

A może zamiast robić te wszystkie magiczne rytuały zainwestować w naukę i edukację dziecka??

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mariu89
+3 / 3

@Lady_Apocalypse Ale takiej inwestycji sąsiedzi nie zauważą, a jak zrobisz wypasioną komunię to wszyscy będą zieleni ze złości. Taki wyścig szczurów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Barelik
+12 / 14

Zwykle msze komunijne są o 10 (max 12) a "imprezy" rodzinne do późnego popołudnia. Ja raczej na jakiś obiad bym liczył (czy to schabowe, czy zamówiona pizza, czy cokolwiek, ale żeby jednak nie najadać się przekąskami/ słodyczami).
I pewnie każdy spodziewał się czegoś takiego. Warto więc, jeśli chce się wyłamać z tego standardu, poinformować, żeby każdy wiedział wcześniej [i wziął ze sobą kanapki ;)]

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 25 maja 2024 o 9:56

A adamis62
-1 / 1

@Barelik, czyli ktoś z właściwym podejściem ma się tłumaczyć dlaczego nie poddał się spatologizowaniu komunii?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar RomekC
0 / 0

Obiema rękami się podpisuję, @Barelik.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A Albandur
+7 / 11

Goście mają słuszność (poza alkoholikami), jak nie jesteś totalnie odklejony od rzeczywistości to wiesz jak wyglądają w Polsce chrzciny, komunie, wesela i obchodzenie świąt Wielkanocnych i Bożego Narodzenia. Jak chcesz zmienić te konwenanse to nie widzę problemu tylko najpierw uprzedź o tym gości. Przyjdą najedzeni i z odpowiednio skromniejszymi podarunkami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Trucker_87
0 / 6

No to raczej byłoby w dobrym tonie aby zaznaczyć już w zaproszeniu, iż będzie to raczej skromne spotkanie na kawę i ciastko - i generalnie nie ma w tym nic złego, ale goście powinni być uprzedzeni żeby później właśnie uniknąć wszelkich niedomówień. Inna suma pieniędzy znajdzie się w kopercie w sytuacji kiedy jest to wypasiona impreza z mnóstwem atrakcji i wykwintnego jedzenia, a inna kiedy trzeba słone paluszki i chipsy popijać kawą z fusami - jest to chyba oczywiste.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
F Fim
+1 / 1

Zawsze stadartem bylo, że po kościele był obiad a potem tort i inne ciasta i impreza kończyła się kolacją. To była zawsze okazja do spotkań rodzinnych i pogawędek. Z alkoholem to różnie bywało. Kiedyś komunia czy chrzest byly w niedzielę przed południem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M mam2koty
+2 / 2

Tak, te rodzinne okoliczności mocno weryfikują sens utrzymywania znajomości z kimś tylko dlatego, że jest się z nim spokrewnionym czy spowinowaconym. A u nas w tym roku na luzie i bez spiny - jaka ulga po ubiegłych latach wystawnych komunii w lokalach, z tortem i pełnowymiarową panną młodą w tiulach i koronkach tak obszernych, że poza staniem w miejscu i pozowaniem nie mogła robić nic. Dwójka naszych rodzinnych dzieci była w tym roku w pierwszej komunii - były skromne alby, był poczęstunek dla gości w domu - ciasto i grill. Bez alkoholu, ale i bez zakazu, więc wujkowie zaraz to ogarnęli, tak po prostu żeby było luźniej. Oczywiście oba spotkania przeciągnęły się do późnego popołudnia, a wspólnie zamówiona pizza była dodatkową atrakcją dla dzieciaków. Akurat te dwie rodziny są dość duchowo nastawione do sakramentu - dzieci otrzymywały prezenty w tygodniu poprzedzającym komunię, żeby podczas "tego dnia" nie myślały wyłącznie o laptopach, konsolach, hulajnogach i nie kalkulowały w główkach zawartości kopert. Uważam, że to niezłe rozwiązanie - przy czym, umawiając się na spotkanie w tygodniu, chyba pierwszy raz miałam okazję po prostu z tymi dzieciakami pobyć i na spokojnie porozmawiać, spędzić czas ot tak, bo przeważnie widujemy się na zbiorowych imprezach rodzinnych, podczas których nikt nie ma na nic czasu. Jakoś nie rozumiałam, że dzieciom może sprawiać przyjemność to, że ktoś do nich po prosu przyszedł. Że pogra w planszówki, że posłucha o koleżance w szkole, że pobawi się zabawkami:D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
S sosen9
0 / 0

Ale w zamian za kawę i ciastko niech nie oczekują quada a najwyżej różaniec i biblię.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
H Hary86olk
-1 / 1

Myśle, że jestes pazerna i nastawiłas sie tylko na kopertt i prezenty. To tak jakby zaprosic ludzo na wesele i postawić na stole paluszki. Poleciałaś na hajs i tyle

Odpowiedz Komentuj obrazkiem