Demotywatory.pl

Menu Szukaj
+
227 324
-

Zobacz także:


xtreme2007
+14 / 16

Co za idiotyczny demot. Kolejny zresztą raz. NIE UOGÓLNIAJ !! Jak masz tak że zamiast wypoczywać szukasz wifi by sprawdzić kto co dzisiaj robi na FB to już Twój problem. Nie każdy jest tak ograniczony.

Odpowiedz
chichotek
-3 / 3

@xtreme2007 Podaj jakiś kontakt do siebie, bo widzę że masz rzadki dar rozpoznawania zachowań i charakterów nieznanych Ci osób na odległość, a to może się nieraz przydawać. Zacznijmy od tego, że niniejszy portal ma przede wszystkim charakter rozrywkowy i satyryczny. A w tych dziedzinach uogólnianie i wyolbrzymianie niektórych zachowań jest niestety bardzo często konieczne. Na wasze pytania i insynuacje, nt moich rzekomych problemów i uzależnienia od internetu odpowiadam: nie, nie mam takowych. Facebooka używam sporadycznie. Na pomysł takiego demota wpadłem w trakcie tegorocznego urlopu, gdy będąc w dużym mieście, nie mając wystarczająco szybkiego internetu w telefonie musiałem na chwilę podłączyć się pod miejskie WiFi. W tym celu krążyłem przez kilka uliczek starego miasta, aby znaleźć wystarczająco mocny sygnał. I tyle. Najwyraźniej władze portalu, jak i niektórzy użytkownicy uznali to za dobry pomysł (chociaż widzę również dużo głosów negatywnych) i trafiło na główną. Jeżeli miałeś inne zdanie, zapewne dałeś "słabe" i ok, ale nie musisz wylewać swojego gniewu i frustracji na mnie, bo to co napisałeś wcale nie jest prawdą. Polecam zrobić sobie kawy, bądź herbaty i wyluzować. No chyba, że uważasz że demotywatory powinny dotyczyć tylko nekrologów i historii o bezdomnych pieskach. No cóż, w takiej sytuacji nie pomogę.

~echhhhhhhhhhhh
+2 / 4

@chichotek No dobra, ale czy w takim razie demot jest jakiś odkrywczy albo wyjątkowo demotywujący albo zabawny albo ironiczny? Nie. Powiela ten sam stereotyp w nudny sposób i to naprawdę mijający się z prawdą, chyba że masz 12 lat i jesteś na nudnej wycieczce klasowej. W miarę ogarnięci ludzie jeżdżą na wycieczki nie po to, żeby siedzieć z nosem w tablecie albo komórce, jak ty taki jesteś albo masz takich znajomych, to naprawdę współczuję.

~Carey
0 / 0

~qazaq123
też mi się tak wydaje... jenki byłam tam tydzień temu - przepięknie... chcę jeszcze

maggdalena18
0 / 0

Od razu tak pomyślałam. Byłam tam 5 lat temu i widoki super!

ThomasHewitt
+2 / 2

Szukają wifi, żeby powrzucać na fb i insta zdjęcia ze zwiedzania, bo znajomi muszą wiedzieć, że akurat gdzieś tam byli. Takie mamy czasy, że się chwalimy swoim życiem, zapominając o prywatności, przyzwyczajcie się.

Odpowiedz
chichotek
0 / 0

@ThomasHewitt No niestety. Takie mamy czasy. Wielu działa w myśl zasady: "wszystko na pokaz". Każdemu, który nie wyczuł ironii w powyższym obrazku powiadam: nie jest to określenie mojego fajowskiego stylu życia. A wszystkim tym, którzy tak szukają, szukają i coś nie mogą znaleźć osób dla których facebook, nadmierne upublicznianie swoich poczynań (zwłaszcza tych błahych: "patrzcie jaki zjadłem obiad") jest główną aktywnością kulturalną, radzę lepiej poszukać. Ostatnio, w ramach właśnie urlopowych wojaży jechałem pociągiem w sąsiedztwie kilkuosobowej grupy studentek (jak wynikało z kontekstu rozmowy), dla których bodaj jedynym sposobem na spędzenie podróży było siedzenie z nosem w smartfonie i wzajemnym komentowaniem, czy udostępnianiem swoich własnych, kolejnych zdjęć, czy statusów w rodzaju "patrzcie wszyscy, jedziemy na wakacje" (wszelkie potencjalne zarzuty o podsłuchiwanie uprzedzam: zachowywały się w tym wszystkim dość głośno i w końcu zostały upomniane przez zmęczonych tym zgiełkiem sąsiadów). W związku z powyższym, uważam że temat jest istotny i co prawda może pomału, ale robi się coraz powszechniejszy.