Demotywatory.pl

Menu Szukaj
+
648 699
-

Zobacz także:


~rgrtbrggbt
+2 / 2

A to nie tak, że wbiegł na szczyt Kilimandżaro, a na Mt. Everest na wysokość 7400 m?

Odpowiedz
Ekhart
+12 / 12

Dostał się na Kilimandżaro w 2009. W 2007 próbował dostać się na Mt. Everest, ale nie dotarł ze względu na ranną stopę. Do tego podpięty do aparatury i pod okiem lekarzy udowodnił, że potrafi samą medytacją cofnąć rozwój choroby (m.in. świadomie zwiększył produkcję kortyzolu). Facet to Człowiek v1.1.

Laviol
+4 / 4

@Ekhart, wyższość umysłu(świadomości) nad materią. Dzięki zmianie myślenia, mimo tego, że jestem zmarźlakiem i mam normalny kontakt z ludźmi, którzy roznoszą różne infekcje, od 6 lat nie miałam nawet kataru. Jeszcze "dziwniejsze" rzeczy robił inny Holender - Mirin Dajo.

~do_Laviol
+1 / 1

@Laviol Trochę dziwne pytanie, ale... jak to zrobiłeś? Na czym polega ta zmiana myślenia? Zmagam się z problemami zdrowotnymi i martwi mnie, że lekarze zaczynają załamywać nade mną ręce, zdesperowana czepiam się wszystkiego.

sadzio132
+3 / 3

Wyższość umysłu nad ciałem i zdolność do jego kontrolowania jest oczywista i udowodniona. Dlatego depresję często leczy się placebo. Albo na przykład jeśli Was coś boli, np. noga to świetnym sposobem na ból jest skierowanie myśli na inną część ciała, która nie boli (najlepiej działa z częścią, która jest jak najdalej od tej bolącej). Chodzi po prostu o myślenie o innej części ciała (np. boli noga, to myślę o głowie). Metoda w 100% działa dopóki nie pomyślicie sobie triumflanie "o ku*wa to działa" - wtedy wszystko idzie się je*ać.

Laviol
+3 / 3

@~do_Laviol. stres niesamowicie niszczy nas układ odpornościowy, a my prawie stale znajdujemy się w stanie stresu, a naszym najgorszym wrogie jest nasz umysł i to co mamy w nim zaszczepione na tysiące sposobów. Jest wiele dróg do zmian, więc opiszę moją. Zaczęłam od dowiedzenia się jakie mam mechanizmy obronne, które utrudniają mi życie (enneagram). Potem zrobiłam kurs asertywności - internetowy: http://www.liceumwolsztyn.pl/sites/default/files/sites/default/files/pliki/Asertywnosc_cz2.pdf Dla mnie przełomem było ćwiczenie ze str.3 - "słoneczko". Zyskałam nowe, lepsze i zdrowsze spojrzenie na siebie,a to co w nim zapisałam stało się fundamentem, który dał mi siłę do przeprowadzenia potrzebnych zmian. Już nie mam zmartwień tylko zadania do rozwiązania. Potem przypadkiem trafiłam na książkę Pawlikowskiej "W dżungli miłości" - napisana dla młodzieży - tak prosto, że aż zęby bolą ;), ale mnie skłoniła do przemyślenia prawie całego życia i odkrycia skąd się wzięły moje dobre i złe strony (to robi się w ćwiczeniu następnym po "słoneczku" czyli tabelka). . Najtrudniej było zrobić "słoneczko" - trwało to circa 3 tygodnie zanim znalazłam 15 dobrych rzeczy o sobie i wtedy stwierdziłam, że je zapiszę, bo zapomnę. I ta myśl mnie poraziła :D Jak można zapomnieć co ma się dobrego w sobie?! Ten pierwszy etap zajął jakieś 3 miesiące. Jakieś 3 miesiące później miałam ostatni katar. W sumie "przeszłam" 12 kroków", które stworzyły moje pozytywne koło samonapędzające się :
1.Osobiste słoneczko
2.Tabelka
3.Dlaczego? - pytanie klucz
4.Wybaczenie
5.Zrozumienie, a akceptacja - to różne rzeczy
6.Chcę czy nie chcę?
7.Dobre czy nie dobre dla mnie?
8.Priorytety
9.Zaakceptuj lub zmień
10.Komunikacja asertywna
11.Nie oczekuj
12.Nie oceniaj
Pomogły mi w tym wykłady/książki np. Tony'ego de Mello, ale i wiele innych rzeczy znalezionych w sieci. Ja już tak od ponad 6 lat szukam wiedzy i zmieniam myślenie w kolejnych dziedzinach. Bruce Lipton (biochemik komórkowy) mówi, że każdy organizm może być w stanie obrony lub rozwoju. Stres spycha nas w stan obrony uniemożliwiając nam rozwój. Lekarze sami przyznają, że stres może nas zabić, ale zwykle mają na myśli zawał czy wylew, zapominając o tym, że najpierw nas osłabia, bo codziennie serwujemy sobie małe dawki hormonów stresu http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/hormony/hormony-wydzielane-przez-organizm-w-czasie-stresu_38293.html

admin
+1 / 1

Z Mount Everest Było to swego rodzaju uproszczenie, bo i tak wyczyn był wielki - bez tlenu i bez koszulki nikt nie wchodzi tak wysoko - a głupi wypadek sprawił, że nie atak szczytowy nie doszedł do skutku.

To prawda, że wiele razy biegał na Kilimandżaro, ba obecnie też szykuje się do wyprawy na ten szczyt i to nie sam. Wejście wraz z kilkunastoma uczniami "metody" w wieku 21 - 76 lat odbędzie się za parę miesięcy. Wszyscy w szortach mają iść i planuje wejść w ciągu niecałych 2 dób - albo wcześniej.

Przekraczanie granic możliwości ludzkich rozpoczął po śmierci żony, która popełniła samobójstwo w 1995 roku. Brak odpowiedzi dlaczego do tego doszło, dlaczego nie udało się pokonać jej depresji z pomocą lekarzy i leków, spodował, że zaczął szukać odpowiedzi i wystawiać na próbę swoje ciało. Zaczął bicie kolejnych rekordów Guinessa, których uzbierał 20. Ten szalony pęd do robienia kolejnych niemożliwych rzeczy zakończył się nagle kiedy naukowcy zauważyli go i zaczęli po raz pierwszy badać jego ciało i oficjalnie potwierdzili, że jego kontrola nad ciałem przekracza to, co nauka uznawała za możliwe. Stwierdzili jednak, że to prawdopodobnie wynik predyspozycji genetycznych. Wim zrozumiał wtedy, że musi udowodnić, że to nieprawda i każdy może tego dokonać... i zaczął uczyć innych.

marcel300553
+45 / 45

A jak pisałem że można się zahartować zimnem to mnie zminusowaliście. Fuck logic

Odpowiedz
Gosia556
+12 / 14

Bo na tym portalu to normalne, że minusują rzeczywistość.

Qrvishon
+10 / 10

@marcel300553 Tutaj ten sam demot wrzucony o innej porze może mieć zupełnie różne oceny. Także nie szukaj logiki w internecie.

E everain
+4 / 4

Niektórzy uczą się biegać na mrozie, inni wynajdują nowe, lepiej izolujące materiały.

Odpowiedz
C Charklip321
+5 / 5

@everain No ale co zrobisz gdy tych materiałów zabraknie?

E everain
0 / 4

To by oznaczało, że zawiodła logistyka. Pomyśl, że niemal wszystkiego może nam teraz zabraknąć. Nawet nie wyobrażasz sobie jak wiele rzeczy wokół Ciebie powstaje z ropy.
Ale jak się będę uczył odporności na mróz, to mi zabraknie czas na uczenie się rzeczy, które rzeczywiście się przydają w cywilizowanym świecie.

E everain
+2 / 2

@leonzio - Ale z drugiej strony jak zostaną wyczerpane surowce naturalne, to ludzkość będzie głodować. Wygłodzony człowiek nie przetrwa na mrozie. :D

E everain
0 / 0

@leonzio Obawiam się, że nie do końca masz rację. Nowoczesne rolnictwo nie jest w stanie sobie poradzić bez ropy. Pomijając już całkowicie fakt, że w przypadku braku zasobów z ludzkiej cywilizacji już nie będzie co zbierać. http://people.oregonstate.edu/~muirp/fossfuel.htm

GOUOM3EK
+7 / 9

Taaa... wbiegł na Mt. Evereste... ciekawe ile tam WBIEGAŁ. Ludzie w pełnym ekwipunku wchodzą tam kilka dni, a on sobie w gaciach tak po prostu wbiegł. Albo faktami manipulują ci z jego otoczenia, albo fakty pokręcił twórca demota. W przepłynięcie pod lodem mogę uwierzyć. W maraton bez wody moge uwierzyć, bo niejeden desperat chcący przeżyć, tego dokonał, tylko o tym nie wiemy. Ale WBIEGNIĘCIE na Mt. Everest, to już nadinterpretacja. Polecam sprawdzić w słowniku definicję słowa "bieg".

Odpowiedz
~Shredi
+3 / 3

@GOUOM3EK Tu chyba chodziło o Kilimandżaro, bo na Mt.Everest to raczej nikt by nie dał rady WBIEGNĄĆ.

Qrvishon
+1 / 1

@GOUOM3EK Wiem że ten koleś przebiegł maraton finlandzki który odbywa się w zimie przy -20 stopniach, a on był w spodenkach i klapkach a jego największym zmartwieniem było to że w połowie naciągnął sobie kostkę bo mu się klapki na śniegu ślizgały, a nigdy wcześniej nie przebiegł 32km na raz.

GOUOM3EK
+3 / 3

OK, niech będzie maraton przy -20*C. Ludzie na Syberii chodzą bez koszulek, przy -30*C i żyją. Co innego biegać po Finlandii, a co innego WBIEC na Mt. Everest!!! 80% ludzi by padło, jakby miało wbiec na Równicę w Ustroniu. Wiesz co to jest bieg pod górę w górach? Ja byłem w Tatrach Wysokich. NIE DA SIĘ biegać w górach, gdzie masz skałę, a nie ziemię, gdzie jest lód i gdzie są pionowe ściany. To nie Beskidy, gdzie zdobywając szczyt, praktycznie zdobywasz go pokonując trasy z nachyleniem nie większym niż 30-40*. W takich górach jak Tatry, Alpy, Himalaje, wiele odcinków pokonuje się na czworaka, albo drabinkami, a na samych szczytach, to wiele miejsc, to same pionowe ściany.

Qrvishon
0 / 0

@GOUOM3EK też mi to bieganie nie pasuje bo wysokość względna wynosi około 4000m do tego pokonywanych w niedogodnych warunkach więc nie wiem czy da się tam wbiec, jak musisz korzystać z lin itp.

GOUOM3EK
0 / 0

No właśnie o_O

GunMeat
+2 / 2

Proszę wrzucić filmik z tych biegów na YT.

Odpowiedz
~Zeus_Poland
+4 / 4

Pfff, jak dostałem sraczki od żarcia zjedzonego na mieście to 1000m, które miałem do chaty pokonałem w 50 sekund...

Odpowiedz
~abc234c
-3 / 3

Iceman przebiegł przez pustynię bez wody :)) bo jest odporny na zimno. Pewnie chodzi o tą pustynię na Marsie ;)

Odpowiedz
~Rekordy
+1 / 1

A w polsce za 1300 zł na miesiąc nie przeżyje.

Odpowiedz
~Adaq
0 / 0

Na Mount Everest nie wbiegł tylko na Kilimandżaro. Wiedza z demotywatorów.......

Odpowiedz
~ks
+1 / 1

Wszystko fajnie, ale po co....?

Odpowiedz
D dukeofyork
0 / 0

Zastanawiające. Dlaczego jego głowa rzuca cień na bark, a całe ciało nie rzuca cienia na podłoże pod nim? Może jest wampirem z przeszczepioną głową człowieka???

Odpowiedz
F Franklin
0 / 0

Posłuchałem wywiadów z nim w internecie i włączył mi się bull-shit allert. Ten facet gada raczej jak przewodnik duchowy i guru niż ktoś, kto rzeczywiście naucza jakiejś techniki. Jego ośrodki szkoleniowe są zorganizowane jak aśramy, istnieje tam status "ucznia" i mistrza". To jest sekciarz.

Odpowiedz
V vifix
+1 / 1

Kluczem jest odpowiednie oddychanie? Ciekawe jak oddychał pod tą wodą.

Odpowiedz