W tyłku mam, czy dany produkt jest z Polski, Chin, czy Mozambiku. Dla mnie liczy się stosunek ceny do jakości.
Polscy rolnicy niejednokrotnie nie potrafią się wzajemnie dogadać i stworzyć coś wspólnego. W konsekwencji ich produkty nie są dla mnie - i dla wielu osób - atrakcyjne cenowo.
@Ashardon Pisałem to już w innym temacie, tam dotyczyło to tylko jabłek, tutaj mamy większą skalę:
Jak sprzedawca informuje, że to są polskie jabłka, a sprzedaje portugalskie to już jest oszustwo, bo część klientów wybiera polskie produkty, nie dlatego, że są lepsze/gorsze/tańsze tylko dlatego, że są polskie. Jak jest napisane, że to są polskie jabłka to mają być polskie i koniec dyskusji.
@Ashardon tja, Niemiec nie kupi innego niż niemieckie choćby to było goowno, Francuz promuje francuskie, Anglik angielskie, Amerykanin amerykańskie tylko Polak patrzy na stosunek jakości do ceny, a potem się dziwi, czemu robota dla niego jest tylko za najniższa krajową....
@eina "Polacy mają płytką dumę i niską samoocenę... taka murzyńskość" powiedział kiedyś jeden polityk i miał rację. Murzyni więc muszą robić pół darmo.
dla wszystkich co piszą, że mają to gdzieś, bo liczy się dla nich cena/jakość, a nie kraj pochodzenia. No dobra, niech sobie sprowadzają nawet z Kamczatki, ale mają psi obowiązek o tym napisać.
Ogólnie jak oglądałem akcję Agrounii to fajnie że pokazali to oszustwo. Pomijając bezprawne włażenie do prywatnej placówki i podmienianie towarów itp. Ale nasi rolnicy powinni nauczyć się na czym polega wolny rynek i wolność wyboru. Oni chcą aby na półkach był tylko ich towar i po cenie jaką sobie dogadają między sobą. Hasła typu; polskie zdrowe i smaczne, czy bez sztucznych ulepszaczy nijak się do tego mają. Dziś nasi rolnicy również stosują grubą chemię przy uprawach bez skrupułów że będą to kupować nasi rodacy ich rodziny a nawet sami będą to jeść. Więc jeśli mam do wyboru niemieckie, francuskie, afrykańskie czy polskie produkty wspomagane chemią to interesuje mnie cena a nie kraj pochodzenia. A jeśli chcę kupić coś zdrowego to jadę do tego małego bambra co ma tylko 60 w stodole i 3 świnie na gospodarce.
Nic nowego w uk to standard naklejka lub woreczek z flaga i jest git
Kasa ma się zgadzać
Kiedyś pracowałem w sortowni owoców i na banany nakleiliśmy
100% British . Poszyły jak marzenie nie wiem czy wrzuciły ze sklepu byłem tam tylko 4 dni . Ale sam fakt bezcenne .
Jeżeli dane są prawdziwe to również część produktów była z Polski a została oznaczona jako z zagranicy. Więc nie dopatrywałbym się chęci oszukania tylko w jedną stronę co próbuję autor zasugerować.
@mysliwy1234 Ależ nie ma znaczenia czy ktoś inny postępuje głupio! Jeśli kupujesz polskie pomidory bo są smaczne i tanie to wszyscy zyskują. Jeśli kupujesz polskie banany, żeby Polska rosła w siłę i ludzie żyli dostatniej to wszyscy tracą.
Zmodyfikowano
1 raz
Ostatnia modyfikacja: 3 October 2019 2019 8:00
Tylko teraz pytanie, dlaczego w kraju który ma mniejsze koszta utrzymania czy produkcji a tym samym mniejsze płace ceny tych warzyw są droższe niż w krajach w których teoretycznie ich wytworzenie jest bardziej kosztowne xD?
Sadzone przez Polaka, opryskiwane przez Polaka, zbierane przez Polaka, sortowane, pakowane i przywiezione też przez Polaka - więc polskie. O co Wam chodzi? ;)
jeśli chodzi o ceny rodzimych produktów to bardzo proste. zagraniczni rolnicy mogą sobie pozwolić na zaniżanie cen bo biorą wiele większe dopłaty niż nasi rolnicy. druga sprawa to zawyżanie cen w sklepach... często jest to kilkaset procent tego co dostaje rolnik.
Dlatego musisz najpierw zagadać, jeśli nie odpowie, to jest zza granicy i wtedy nie kupujesz. Proste, nie?
OdpowiedzW tyłku mam, czy dany produkt jest z Polski, Chin, czy Mozambiku. Dla mnie liczy się stosunek ceny do jakości.
OdpowiedzPolscy rolnicy niejednokrotnie nie potrafią się wzajemnie dogadać i stworzyć coś wspólnego. W konsekwencji ich produkty nie są dla mnie - i dla wielu osób - atrakcyjne cenowo.
@Ashardon Pisałem to już w innym temacie, tam dotyczyło to tylko jabłek, tutaj mamy większą skalę:
Jak sprzedawca informuje, że to są polskie jabłka, a sprzedaje portugalskie to już jest oszustwo, bo część klientów wybiera polskie produkty, nie dlatego, że są lepsze/gorsze/tańsze tylko dlatego, że są polskie. Jak jest napisane, że to są polskie jabłka to mają być polskie i koniec dyskusji.
@Ashardon tja, Niemiec nie kupi innego niż niemieckie choćby to było goowno, Francuz promuje francuskie, Anglik angielskie, Amerykanin amerykańskie tylko Polak patrzy na stosunek jakości do ceny, a potem się dziwi, czemu robota dla niego jest tylko za najniższa krajową....
@eina "Polacy mają płytką dumę i niską samoocenę... taka murzyńskość" powiedział kiedyś jeden polityk i miał rację. Murzyni więc muszą robić pół darmo.
Mam to w gdzieś. Lud chce wierzyć w bajki to się mu bajek dostarcza. Jak z VW i jego wynikami spalin.
Odpowiedzdla wszystkich co piszą, że mają to gdzieś, bo liczy się dla nich cena/jakość, a nie kraj pochodzenia. No dobra, niech sobie sprowadzają nawet z Kamczatki, ale mają psi obowiązek o tym napisać.
OdpowiedzOgólnie jak oglądałem akcję Agrounii to fajnie że pokazali to oszustwo. Pomijając bezprawne włażenie do prywatnej placówki i podmienianie towarów itp. Ale nasi rolnicy powinni nauczyć się na czym polega wolny rynek i wolność wyboru. Oni chcą aby na półkach był tylko ich towar i po cenie jaką sobie dogadają między sobą. Hasła typu; polskie zdrowe i smaczne, czy bez sztucznych ulepszaczy nijak się do tego mają. Dziś nasi rolnicy również stosują grubą chemię przy uprawach bez skrupułów że będą to kupować nasi rodacy ich rodziny a nawet sami będą to jeść. Więc jeśli mam do wyboru niemieckie, francuskie, afrykańskie czy polskie produkty wspomagane chemią to interesuje mnie cena a nie kraj pochodzenia. A jeśli chcę kupić coś zdrowego to jadę do tego małego bambra co ma tylko 60 w stodole i 3 świnie na gospodarce.
OdpowiedzNic nowego w uk to standard naklejka lub woreczek z flaga i jest git
OdpowiedzKasa ma się zgadzać
Kiedyś pracowałem w sortowni owoców i na banany nakleiliśmy
100% British . Poszyły jak marzenie nie wiem czy wrzuciły ze sklepu byłem tam tylko 4 dni . Ale sam fakt bezcenne .
@thegajer eh ten kolonializm ;)
Jeżeli dane są prawdziwe to również część produktów była z Polski a została oznaczona jako z zagranicy. Więc nie dopatrywałbym się chęci oszukania tylko w jedną stronę co próbuję autor zasugerować.
OdpowiedzProszę Pana, czy oszukiwanie 'patriotów gospodarczych', którzy jak wiadomo szkodzą wszystkim, jest dobre czy złe?
Odpowiedz@samodzielny68 Powiedz to Niemcom kupującym VW lub Francuzom kupującym Peugeota.
@mysliwy1234 Ależ nie ma znaczenia czy ktoś inny postępuje głupio! Jeśli kupujesz polskie pomidory bo są smaczne i tanie to wszyscy zyskują. Jeśli kupujesz polskie banany, żeby Polska rosła w siłę i ludzie żyli dostatniej to wszyscy tracą.
Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 3 October 2019 2019 8:00
Ja kupuje mango TYLKO polskie !
OdpowiedzTylko teraz pytanie, dlaczego w kraju który ma mniejsze koszta utrzymania czy produkcji a tym samym mniejsze płace ceny tych warzyw są droższe niż w krajach w których teoretycznie ich wytworzenie jest bardziej kosztowne xD?
OdpowiedzBo w innych krajach nie ma dziesieciu posrednikow, a kazdy z nich to Janusz co musi sie nachapac 200% prowizji.
Sadzone przez Polaka, opryskiwane przez Polaka, zbierane przez Polaka, sortowane, pakowane i przywiezione też przez Polaka - więc polskie. O co Wam chodzi? ;)
Odpowiedzjeśli chodzi o ceny rodzimych produktów to bardzo proste. zagraniczni rolnicy mogą sobie pozwolić na zaniżanie cen bo biorą wiele większe dopłaty niż nasi rolnicy. druga sprawa to zawyżanie cen w sklepach... często jest to kilkaset procent tego co dostaje rolnik.
Odpowiedz