Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
Ciekawe, że za komuny w słabo zarządzanym kraju byliśmy w stanie produkować procesory, a po uzyskaniu
by demot66
+
823 906
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar CrazyJerz
8 / 10

właśnie oglądałem film o polskiej konsoli tvg-10. chyba twórca tego demota też to oglądał

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Marin230
8 / 66

A na czym niby miałby polegać?
Po co komuś silny i niezależny kraj, kiedy potrzebny jest wyłącznie rynek zbytu i tania siła robocza?
Dlaczego zachód tak krzyczy obecnie, kiedy Polska zaczyna wreszcie zyskiwać samodzielność i zrywa z układami zawiązywanymi po okrągłym stole?
O dobro Polski chodzi wyłącznie Polakom, zachód i opłacani przez nich ludzie z PO, ZSL, .N i KODeraści mają głęboko dobro kraju, im chodzi tylko o napełnienie własnych kieszeni.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Hornecik
1 / 19

plucie na praworządność nie ma nic wspólnego z górnolotnymi hasłami o wolności i niepodległości. Obecna władza rujnuje nas jeszcze bardziej i wcale nie pomaga rodzimym firmom. Nawet procent z beznadziejnych luk prawnych nie został naprawiony. Nie zachwalaj tak obecnej sytuacji i nie zrównuj całej opozycji do jednej półki. N. dla przykładu to ekonomiści, a lewica ma różnorakie programy gospodarcze, które jednak są porównywane do wspomnianej komuny, za której robiliśmy sobie procesory, i przez to pogardzane.

avatar inOs
0 / 14

@Marin230 @Hornecik Nie osmieszaj sie, wskazniki sa coraz lepsze, choc niestety to socjalisci, ale przynajmnie robia to lepiej niz poprzednicy, za PO byla tylko jedna zasada: nakrasc sie, dla wzglednie myslacych ludzi, PO od poczatku bylo wspierane przez Niemiecka agenture a potem robili co im karza, teraz przejela paleczke USA, lepiej Usa niz Niemcy, najlepiej tylko Polacy, ale jeszcze jestesmy za slabi aby walczyc ze sluzbami Niemiec, Rosji i Usa... z ta .N sie nie oszmieszaj, z finansita Petru, co polecal ludziom brac porzyczki w frankach, zreszta to przydupas Balcerowicza, co wpuscil na Polski rynek obcy kapital, wtedy kiedy Polska nie byla jeszcze na to gotowa, i wykupili co sie dalo. Aby lepiej zrozumiec co sie dzieje: https://www.youtube.com/watch?v=y7EgxXkmIbg

avatar ~cvcvcvcvcvcvcvcv
-1 / 13

@Marin230 lecz się dziecko i idź do szkoły liźnij troszkę ekonomi debilu

avatar Marin230
0 / 16

No i typowe wpisy POfilii zaKODowanej... Brak siły argumentów, więc używacie argumentu siły. Leczcie się.

avatar magmag1
28 / 48

Autorze, aby skrócić: czy pamiętasz różnice między RFN a NRD? "Niestety" produkcja Trabanta upadła. A wiesz dlaczego kiedyś były Pewexy a dzisiaj już ich nie ma? Bo teraz każdy sklep to dawny Pewex.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar diretisima
0 / 8

@magmag1 aby skrócić: czy pamiętasz różnice w prywatyzacji dziś i w latach 90 ? Własność państwowa w latach 90 potrzebowała dobrego zarządzania a nie wrzucenia jej na głębokie wody kapitalizmu.

avatar magmag1
3 / 5

@diretisma Tak, można było dać czas. Ile dałbyś czasu FSO na dogonienie Toyoty? Ile czasu innym firmom? W tym czasie nadal zakaz importu z zachodu, zakaz wyjazdu na zachód itp. W jakim czasie nasze produkty stałyby sie konkurencyjne gdyby nie zimny prysznic?

avatar delegalizacja_pisu
9 / 27

1- zawsze mogłeś kupić fabrykę by konkurować micrsoftem 2- możesz podac ile Nimecy czyli RFN utopiły w NRD 3- a jeżeli Polska to rynek zbytu dla Europy to słaby ten rynek bo jak bida to kto ma to kupować

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Karzolinio
-3 / 13

@delegalizacja_pisu
Najważniesze że jest popyt na Tanią siłę roboczą
Jednak chcę napomnieć że wieprzowina, słodycze i inne produkty (nie wszystkie ) produkowane za granicą, są sprzedawane w Polsce po większej cenie niż u naszych zachodnich sąsiadów

avatar olmajti
3 / 11

@Karzolinio widziałeś różnicę w cenie np elektroniki albo ubrań, o art dla dzieci nie wspominając? siła nabywcza pieniądza za granicą jest o wiele wyższa niż w polsce a na dodatek u nas ceny są zawyżane bo 'i tak kupio'.

avatar RebeliantYT
41 / 87

Czy wiecie, że od 2003 w Polsce jest jedyna w tej części świata fabryka pamięci RAM (Wilk Elektronik S.A. - firma powstała w 1991 roku), a od niedawna fabryka całkiem dobrych dysków SSD? Marka: GoodRAM. To tak na początek, by się rozgrzać przed dojechaniem idioty.

Na rynku procesorów nie ma jak konkurować. Postawienie fabryki procesorów od zera, która mogłaby konkurować z AMD (Intel jest jeszcze większy) wymagałoby w pierwszej kolejności wkładu rzędu 10 mld $ jeśli nie 100 mld $ bez gwarancji zwrotu inwestycji. Kto normalny by coś takiego zrobił? Nikt (odpowiedź na pytanie retoryczne udzielona specjalnie dla licznie tutaj obecnych idiotów, którzy by mogli tego nie zrozumieć).


Odnośnie dawnych lat. Po pierwsze, to w PRL nikt się nie przejmował prawami autorskimi i patentami zachodnich koncernów, byliśmy za żelazną kurtyną i mieliśmy założone embargo na elektronikę, zatem reżim centralnie planował powstanie takich zakładów, które notabene nie były nastawione na zysk i przetrwanie w wolnorynkowym środowisku (jak niemal całkowita większość zakładów tworzonych przez socjalizm).

Po transformacji systemu totalitarnego na nieco mniej opresyjny i na otwarty na zachód (bo tak naprawdę niewiele się zmieniło w innych sferach - zniknął aparat opresyjny i mamy wolny rynek, a partia dalej u władzy i dalej socjalizm nas wyniszcza) zakłady produkujące elektronikę były zacofane technologicznie o kilka epok, musiały zacząć przestrzegać praw autorskich i patentowych i nie nadawały się aby je szybko i względnie tanio zmodyfikować. Do tego brakowało kadry inżynierskiej, która nadążyłaby nad konkurencją (AMD/Intel). Kadry były natomiast na zachodzie, a Daleki Wschód na przełomie wieków był idealnym miejscem by stawiać fabryki. Piasek dostępny niemal za darmo (piasek to podstawa branży "krzemowej"), tania siła robocza, znajomość angielskiego przez azjatyckich pracowników średniego szczebla. Kadry rodzime, w delegacjach u Azjatów. I fabryki zaczęły powstawać na potęgę. Dziś są to głównie samodzielne azjatyckie fabryki. My też mamy jedną (na początku napisałem), która bez komuny i bez ingerencji państwa stała się potentatem światowym mimo płac na polskim poziomie, czyli wcale nie takim niskim (nie tak atrakcyjnym jak w Azji).


Tezy jakie między wierszami postawił mało inteligentny autor tego demotywatora to totalne bzdury. Jeśli mu uwierzyłeś, to zreflektuj się czym prędzej i sprawdź samemu zamiast wierzyć w bzdury niepoparte żadnym konkretem, a oparte na socjotechnice, by wzbudzić ukierunkowane negatywne emocje. Na sam widok takich konstrukcji socjotechnicznych zapala mi się lampka "Uwaga! Idiota pierwszej klasy, pożyteczny jedynie dla swych ideowych liderów, którzy mu nawet nie muszą płacić. Zniszcz, sponiewieraj i gardź nim ile wlezie." Taka lampka się zapala jak się takie bzdury widzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 18 kwietnia 2017 o 19:39

avatar K4mil
19 / 29

@RebeliantYT No i to się nazywa replika. Idiotów wierzących w bzdury zawarte w democie powinno się zmuszać do czytania takich komentarzy 10 razy dziennie przez miesiąc albo odcinać im dostęp do internetu.

avatar FakDak
8 / 18

@RebeliantYT Dzięk stary. Wszedłem wpisać coś podobnego.

avatar solarize
3 / 11

@RebeliantYT Uff, wyręczyłeś nas.

avatar ministerq
5 / 15

@RebeliantYT generalnie spoko, ale że niby "zniknął aparat opresyjny i mamy wolny rynek"? Cokolwiek jakby odrobinę się tu zapędziłeś.

avatar pawel1148
-4 / 12

@RebeliantYT
A wiesz co ta jedyna w tej części świata fabryka pamięci RAM Tworzy ?? Robi ścieżki na płytkach PCB, solder maske, nakłada elementy(kupione od Toshiby czy Microna) i lutuje. Nie wiem jak w przypadku SSD, bo przez pierwszy okres chyba nawet obudów nie produkowali.
Zresztą pamięć RAM to najprostszy rodzaj pamięci (w budowie kości) problemem, może okazać się technologia wykonania go w fabrycę.

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 21 kwietnia 2017 o 10:14

avatar ~loolo12345
1 / 13

@RebeliantYT SSD to *nie* dyski, ale nie chce rozwijac dyskusji nie na temat (po prostu rozwin prawidlowo skrot z angielskiego). Autor o panu Karpinskim pewnie tez nie slyszal, ktoremu towarzysze sekretarze wmawiali, ze gdyby istnialo cos dobrego, to Amerykanie juz dawno by to mieli. Ot, taka mieszanka propagandy i teorii spiskowych wsrod sluzalczych panstw satelickich bylego ZSRR, gdzie lepiej bylo utrepic geniusza, a dawac panstwowym molochom tluc gnioty, byle zamowienia odgorne (lol) realizowac.

avatar ABC777
6 / 10

@RebeliantYT Dobrze, że napisałeś ten komentarz, bo nie mogę patrzeć na takie idiotyczne demoty, choć w sumie gorsze jest to, że mają one tyle plusów... Jednak zapędziłeś się z tym wolnym rynkiem, jako taki wolny rynek to może masz w rajach podatkowych, natomiast w Polsce rynek jest bardzo mocno regulowany, co odbija się oczywiście negatywnie na gospodarce.

avatar ~adamus180
-4 / 6

@RebeliantYT I tak działo się w każdej dziedzinie gospodarki,czy to nie dziwne?Pracowałem w tej fabryce i podobno wychodziło nam więcej sprawnych tych układów niż w USA (w %)

avatar aguero90
-2 / 6

@K4mil stwórz państwo opresyjne o którym marzysz to wtedy będziesz mógł wymyślać dowolne kary.

avatar ~0bywattel
-5 / 7

@RebeliantYT
Wmawianie ludziom, że Goodram produkuje w Polsce i ich wyroby są dobrej jakości jest tak samo głupie jak ten demot.

avatar michkrak
-4 / 10

@RebeliantYT - Mój drogi, za bardzo się zacietrzewiasz. Autor pisał o przemyśle w ogólności, i tu miał rację, a kwestia procków była tylko przykładem.
Nie ulega żadnej, najmniejszej nawet, wątpliwości, że w sposób katastrofalny ograniczono rozwój polskiej myśli technicznej (grafen jest tu tylko jednym z rozlicznych przykładów). Jest bzdurą to co piszesz o kadrze inżynierskie, że jej rzekomo nie mieliśmy.
Zwróć uwagę jak rozwinął się w branży pokrewnej np. Comarch - wszak ta spółka powstawała na bazie fragmentu państwowego przedsiębiorstwa...
Także o Tobie można powiedzieć mało inteligentny, za to nadmiernie i bezpodstawnie pewny siebie;-). Naprawdę nie potrafisz napisać czegoś spokojnie?

avatar ~buahahhahahahahahahhaha
2 / 8

@RebeliantYT @RebeliantYT Całe wieki na demotach próbuję to tłumaczyć, że nie tylko w elektronice tak było, ale w tzw. przemyśle - linie technologiczne Huty Katowice to był skansen już w dniu oddania do użycia; Stocznie? tak jak huty; Kopalnie? Tak samo jak stocznie. Ale nie wytłumaczysz kretynom że było inaczej. Kiedy w czasach transformacji zachodni producenci motoryzacyjni przyjechali inwestować to wiedzieli że linie, z których wychodził Polonez nie da się hulajnogi zmontować a była to duma polskiej motoryzacji.
Nie wiem skąd to przeświadczenie o rzekomym wyprzedawaniu polskiego majątku, tych achów nad WIELKIMI zakładami pracy.... Takich nie było. Był wielki mit budowany w społeczeństwie. Tak samo jak czyni to dzisiaj rzą PIS, tak samo to było w czasach gdy Unitra kopiowała owy procesor. Swoją drogą, tak dla autora. Była to próba wykonania kopii, nigdy nie dorównał on swoją mocą pierwowzorom.

avatar Ortomen
-1 / 9

@RebeliantYT Twój komentarz bardzo mi się NIE spodobał.
Sprawia tylko powierzchowne wrażenie znajomości tematu i przeinacza fakty. Na koniec zaś obrażasz autora i wyzywasz go od idiotów, tylko dlatego, że przedstawia inny od Twojego punkt myślenia. Nic nie wiesz o jego inteligencji i na podstawie jednego demota nie możesz się wypowiadać, bowiem tak powierzchownie stwierdzenie, to broń obusieczna...

Pisanie, że dostępność piasku było jednym z kryteriów do rozwoju przemysłu elektronicznego jest moim zdaniem porażająco słabe.
Wybór Azji na zaawansowane inwestycje już wychodzi bokiem światu zachodniemu, bowiem po przekazaniu im całej wiedzy i technologii sam musi z nimi konkurować.

Zaś WW Elektronik jest jedynie "składaczem" modułów pamięci ograniczający się do lutowania układów pamięciowych innych producentów, cytat:
"W celu zapewnienia najwyższej jakości modułów pamięci marki GOODRAM, współpracujemy jedynie z najlepszymi dostawcami komponentów, a w produkcji modułów pamięci stosujemy wyselekcjonowane kości pamięci światowych marek."
źródło:
https://www.x-kom.pl/p/309691-pamiec-ram-ddr4-goodram-8gb-2133mhz-play-black-cl15.html
Potentaci w branży nie pozwalają Wilkowi samemu budować układów pamięci, lecz jedynie wykorzystują ich jako rynek zbytu dla swoich chip'ów.


Zauważ na logikę, że w 1976 roku mieliśmy podobny poziom techniczny, gdyż taki sam procesor 8080 produkowaliśmy w swoich zakładach, jak potrafiła i robiła ówczesna reszta świata!
Dopiero brak dalszego rozwoju po marazmie 1981roku i największej grabieży przemysłu - prywatyzacji w latach 90-tych spowodowała faktyczne oddalenie się od czołówki.
Wrodzy nam politycy wiedzieli kiedy w Polskę uderzyć, żeby najbardziej zaszkodzić. Jeszcze za wcześnie, aby pisać o UE jako systemie zbrodniczym, ale to moim zdaniem nastąpi w przeciągu 15-20lat.

Patenty i prawo autorskie są jedynie źródłem wyzysku, bo jakie uzasadnienie może mieć to, że pierwszy z wynalazców/zespołów badawczych uzyskuje wszystko, w tym wieloletni przywilej do korzystania z czegoś, co przysłowiowy dzień lub miesiąc później mogłoby opracować jeszcze np. pięć innych ekip na świecie? Ich niezależny potencjał intelektualny jest także wartościowy, nie można go "zaorać"!

Szkodliwość polityki patentowania została już dostrzeżona np. przez Elona Muska (Tesla Motors), bądź Toyotę, gdyż po zrozumieniu negatywnych konsekwencji rozdali oni wiele swoich patentów chętnym osobom.
Z przeciwnej strony APPLE zaś bawi się w patentowanie zaokrąglonych narożników telefonów... (bez komentarza)

Obecnie mamy w Polsce budowane jedynie montownie pralek i samochodów, zaś obecni politycy i pół narodu tylko im przyklaskują, nie chcąc przyznać, jakie tak naprawdę wynikają z tego konsekwencje.

avatar Trepan
-2 / 4

@RebeliantYT ujmę argument na temat Intela i AMD jednym słowem; Asus. Pokrzyczysz sobie to myślisz, że masz lepszy argument? Nie, dalej leżysz merytorycznie, tylko nieco głośniej...

avatar Chung
0 / 2

@RebeliantYT 99% racji - ładnie napisany wpis, ale jest tu jeden błąd (akurat pracuję w branży). AMD jest na... 4rtym miejscu ze sprzedażą procesorów... wyżej jest np: Samsung, tyle że on sprzedaje na urządzenia mobilne... źródło np tutaj: http://pclab.pl/news53438.html @Trepan Asus NIE robi procesorów!

avatar jark0
-1 / 1

Chcesz powiedzieć, że identycznie było z polskimi cukrowniami, prywatyzowanymi przez zachodnie koncerny tylko po to, aby je zamknąć zmniejszając konkurencję? Skoro nasze zakłady były przestarzałe, nierentowne i nie utrzymały by się na wolnym rynku, dlaczego zachodowi tak zależało aby przejąć nad nimi kontrolę? Przykład z ostatnich lat, Zachem w Bydgoszczy, jeden z dwóch europejskich producentów specjalistycznej chemii przemysłowej, skoro był skamieliną dlaczego BAYER nie czekał aż sam upadnie tylko wykupił pakiet większościowy tylko po to aby zamknąć konkurenta?

avatar Zibioff
10 / 14

Z PRL istniało coś takiego jak "Wywiad Naukowo-Techniczny", zajmujący się generalnie kradzieżą rozwiązań zachodnich. Ta komórka przynosiła w PRL wielkie zyski.
"Pod koniec lat 1970-tych i na początku lat 1980-tych rozpoczęła się era obwodów P-MOS i N-MOS o dużej skali integracji. Były to różnego rodzaju obwody woltomierza, zegarowe i kalkulatorkowe, do których w 1982 r., z opóźnieniem 8 lat w stosunku do „Intela”, dołączył skopiowany 8-bitowy mikroprocesor 8080 (polskie oznaczenie MCY7880) i niektóre, ale nie wszystkie, najważniejsze obwody peryferyjne do niego, a potem prototypowe mikroprocesory jednoukładowe MCY7835 i MCY7848. Niestety w CEMI nie wyprodukowano ani nowocześniejszego, dostępnego od 1976 r., procesora 8085, ani mikroprocesorów 16-bitowych ani pamięci o większych pojemnościach. Całość produkcji układów scalonych o dużej skali integracji nie wychodziła poza poziom światowy połowy lat siedemdziesiątych"
https://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:ix_79eg8qN4J:https://historiainformatyki.pl/historia/skan.php%3Fdoc_id%3D1306%26type%3Dplik%26id%3D1%26mime%3Dapplication/pdf%26for_download%3D1+&cd=5&hl=pl&ct=clnk&gl=us

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar magmag1
3 / 13

@Zibioff Demoludy kradły technologie ale nie potrafiły jej skopiować. Chociaż telewizor Rubin i możliwość podkręcenia koloru czerwonego na 1 maja to chyba w pełni autorski wynalazek? ;)

avatar pawel1148
5 / 5

@Zibioff
Pytanie na ile ,,skopiowali". Po prostu zrobili procesor o tej samej specyfikacji. Barierą był jedynie pomysł na specyfikację (ktorą skopiowali) i technologia wykonania. Sposób połączenia elementów był może unikatowy, ale przy procesorze tego stopnia skomplikowania nie musieli poza specyfikacją niczego kopiować. Tam było tylko 6000 tranzystorów. I to w układach, które zwielokrotniały ich liczbę (bo każda operacja wykonywała się na 8bitach). W dzisiejszych czasach można w układzie FPGA samemu ,,skopiować" w ten sposób procesor o większej ilości tranzystorow.
Porownywanie tego do dzisiejszego świata jest bez sensu.Połączenie 6000tranzystorów może zaprojektować 1 osoba na dobrą sprawe (szczegolnie, że to w większości zwielokrotnianie). W dzisiejszych procesorach W najmocniejszym procesorze AMD czyli 1800X jest 4,8Miliarda tranzystorów. Czyli prawie milion razy więcej(wchodzi do tego jeszcze wysoka częstotliwość i związane z nią zjawiska). Najwmocniejsza konsumencka karta graficzna 1080 Ti zawiera 12MLD tranzystorów czyli 2miliony razy więcej niż 8080. Skala.

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 21 kwietnia 2017 o 11:22

avatar LocosPPG
10 / 12

Kopie zrzynane "na wydrę" w celach propagandowych (My też mamy!) które za żelazną kurtynę nigdy nie wyszły. Mogło być inaczej-podziękujmy ruskim.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar jamachama
6 / 14

Do tej pory działa u mnie amplituner "Radmor", mam też wzacniacz "Diory" od "szuflady", który również działa, choć obydwa mają co najmniej 30 lat, czy jakikolwiek zachodni sprzęt tyle wytrzyma?
Mam też kolumny " Altusy 110", po wymianie głosników graja idealnie, zachodnie zestawy siadały.
Suche fakty...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar FakDak
9 / 13

@jamachama A teraz zastanów się ile ten sprzęt w stosunku do średniej krajowej kosztował, w czasach PRL. Potem odnieś to do średniej współczesnej krajowej i kub za odpowiednią cenę dzisiejszy sprzęt. Ludzie nagminne porównują pod względem trwałości bardzo drogi, jak na tamte czasy, sprzęt, do dzisiejszej taniej chińszczyzny. Ale jak się porówna z dzisiejszym profesjonalnym sprzętem, to wynalazki PRL już nie wypadają tak dobrze.

Poza tym dzisła efekt wyjątku. To, że ktoś ma dzisiaj działający odkurzacz jamnik z PRL, nie oznacza, że każdy jamnik był super trwały. Po prostu trafił mu się wyjątkowo dobry egzemplarz, którego w dodatku nadmiernie nie eksploatował.

avatar solarize
4 / 8

@jamachama Te "suche fakty" są takie, że po wymianie głośników w tych Altusach (które szybko siadały ze względu na papiero-podobną membramę zamiast gumowej) zostało z tamtego okresu tylko drewniane pudło (pewnie już nieco odrapane), kabelki i prosty układ zwrotnicy. Innymi słowy "grają idealnie", bo w 90% są nowe.

avatar jamachama
-2 / 4

@FakDak Khm... dzisiaj taki sprzęt kosztuje powyżej 3 tyś, a średnio zarabiamy 2 tyś. Gdybym miał obstawiać porównanie z ceną wieży "Diory", cena byłaby podobna, więc?
A "szuflada" była nasza, polska.
Miałeś/masz wspomniany sprzęt?
I to nie jest wyjątek, bo ten zestaw, wierza "Diory" jak i amplituner "Radmora", były najwyższej światowej jakości. Poczytaj w necie, wejdz na Allegro, sprawdz.

@solarize Moje "Altusy" grały z górką 10 lat, gdy musiałem zmienić głośniki, nie sądzę, by zachodni sprzęt w tej cenie grał nawet podobnie. A membrany są i owszem papierowe, taka była wówczas technika na całym swiecie, ale łączenie jest z pianki.
Ostatnkio kolega kupił wzmachol "Yamachy" 110W na kanał, miał do tego zachodni zestaw głośnikowy za ponad 4 tyś zeta, jak myślisz, które kolumny lepiej działały gdy moc poszła w górę?
To jasno pokazuje, iz nasz sprzęt był z najwyższej półki.

avatar solarize
3 / 7

@jamachama Nie, ten pojedynczy przypadek Twojego kolegi kompletnie nie udowadnia, że Altusy są z najwyższej półki. To nie był zły sprzęt, to fakt, ale nie popadajmy w paranoję popartą jedynie nostalgią za starymi czasami. Ogromna większość później wyprodukowanych głośników grała przez ponad 10 lat i będzie grała znacznie dłużej, a dzisiejsze kolumny znanych producentów, jak JBL, deklasują jakością dźwięku stare Altusy. Sam byłem posiadaczem Altusów, ale gdy basowy kanał padł, przyszedł czas by pójść dalej, a nie płakać, że ojojoj najlepsze głośniki pod słońcem padły i co teraz.

avatar jamachama
-2 / 2

@solarize Ehhhh... Altusy BYŁY najlepsze (napisałem wyraźnie), to jest czas przeszył, były najlepsze w swoim czasie, całkowita czołówka światowa.
A przypadek mojego kolegi pokazuje, iz dzisiaj też deklasują DROGIE zachodnie zestawy.
I to nie jest nostalgia, lecz fakt, sprawdzony na własnych uszach.
;)

avatar magmag1
0 / 0

@jamachama Nie jestem audiofilem, cieszy, że pozytywnie oceniasz polskie produkty. Ja mam głośniki stereo Wharfedale: soprany jedwab, basy włókno szklane, grają najlepiej spośtód tego co słyszałem. Centralny, tył to Jamo ale tylko do efektów, generalnie słabe.

avatar ~vaenonimus
2 / 2

@jamachama Czy możesz podać przykład zachodniego sprzętu audio z tamtego okresu co nie wytrzyma 30 lat? Mam kilka np. angielskich i jakoś chodzą. Prawdą jest jednak, że polski sprzęt audio był rewelacyjny jak za swoją cenę - konstruktorzy dokonali wręcz niemożliwego. Gdyby nasze firmy miały dostęp do technologii jak na zachodzie, Japonii czy USA, to na 100% mielibyśmy dzisiaj firmę pokroju Yamahy, McIntosha itp. ale dzięki komunie nie mamy...

avatar Kormoran358
3 / 3

Plan Balcerowicza można określić na 3 sposoby.
1. Super
2. Do dupy
3. Można było lepiej

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar bazyl73
2 / 2

@Kormoran358
4. Można było lepiej tylko _WTEDY_ nikt nie wiedział jak.
Dziś to ja wiem jakie numery w totka tydzień temu padły ale tydzień temu taki mądry nie byłem...

avatar ~JA________________
-2 / 2

@bazyl73 Tylko taka mała dygresja, ON wiedział co robi bardzo dokładnie. "Schłodził" gospodarkę tak, że się już nie podniosła. Pisanie o polskiej gospodarce, jak to jest wyżej, że jakoby była w stanie rozkładu to debilizm.

avatar meatgun
14 / 18

I dlatego w 1976 roku trzeba było wprowadzić kartki na cukier, by ludziom nie przewróciło się w głowach od tych "sukcesów" PRL-u.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar dncx
15 / 17

Pomijając kwestie patentów i ochrony myśli, procesor 8080 był mało skomplikowanym układem elektronicznym, który nie wymagała ponadnormatywnej technologii wytwarzania. Jednak. Polski procesor nie był aż tak wydajny jak Intela. Straszliwie się grzał, ponieważ zastosowano inną wielkość bramek TTL i wytwarzał sporo ciepła. Na tym też kończyły się możliwości technologiczne Polski w latach późnego Gierka. Intel rozwijał swoje CPU, powstawały kolejne wersje, potem przeskok na 16 bitowe, 32 bitowe na początku lat 90. A u nas CEMI nie wyszło ponad 8080. Ten CPU był dobry do obsługi prostych systemów komputerowych. Ale technologia szła na przód. A my nie mieliśmy ani know-how, ani pieniędzy na rozwój. To nie był stricte nasz pomysł, ale skopiowany układ od innego producenta. I dlatego mogliśmy go produkować. Nie przypisuj zatem nienależnych zasług naszemu producentowi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Aypeross
7 / 9

dlaczego wszyscy tylko narzekaja ze firmy sa sprzedawane a nikt nie mowi ze POLSKIE firmy wykupujz inne zagraniczne firmy np orlen na litwie w niemczech itp i tez niszcza rynek wewnetrzny w innych krajach np rynek mebli w niemczech

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ibonek
1 / 1

@Aypeross No jak to dlaczego? Przecież Polska jest w ruinie! A jak coś jest w ruinie, to nie może robić ani wyglądać dobrze. Takie pijar, czy jak to się zwie.

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 22 kwietnia 2017 o 9:39

avatar eol121
3 / 5

Produkcja półprzewodników wymaga ekonomii skali , której obecnie nie ma praktycznie nikt w Europie (wyłączając specjalistyczne projekty, które robi się także w Polsce). W tej chwili układy scalone projektuje się w Europie (w tym w Polsce - jeszcze raz to podkreślę), a produkcję "wafli" robi się w Chinach. Mieszanie do tego Balcerowicza to dowód na ignorancję autora.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~wiel6
6 / 8

Polegał na opłatach licencyjnych. Kiedyś kopiowaliśmy wszystko jak leci i mieliśmy głęboko w.... prawa autorskie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar jonaszewski
2 / 4

@Gringo91 ...tej klasie średniej, której wtedy nie było?

avatar Gringo91
1 / 3

@jonaszewski *zalążkowi polskiej klasy średniej.

avatar jonaszewski
0 / 0

@Gringo91 Tej, której dziś jest ponad milion, głównie dzięki Balcerowiczowi właśnie...?

avatar Gringo91
-1 / 1

@jonaszewski Reforma Balcerowicza ustawa o uporządkowaniu stosunków kredytowych wprowadzała zmienną stopę oprocentowania kredytów w postaci 40% miesięcznie. Kredytobiorcy (bogatsi chłopi i drobni przedsiębiorscy) zostali praktycznie pozbawieni oszczędności. Podwyższenie oprocentowania lokat termnionowych do 80 % i zamrożenie kursu dolara spowodowało że amerykańscy biznesmeni wymieniali dolary na złotówki lokowali na 80 % i po roku wyjeżdzali z walizkami dolarów. Wydrenowano ok. 17 mld dolarów. Przez to większość Polaków zraziła się do kapitalizmu, co widać gołym okiem, dzięki złodziejskiej reformie Balcerowicza. Bo zostali obrabowani, i Balcerowicz żył długo i szczęśliwie. K O N I E C :)

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 23 kwietnia 2017 o 18:10

avatar jonaszewski
0 / 0

@Gringo91 Jeśli dobrze zrozumiałem Twój wywód, udowadniasz, że chłop, który pożyczył złotówki na 40% i ulokował je na lokacie na 80%, stracił na tym interesie, ponieważ ktoś inny zarobił na wymianie dolarów?

Błędem Balcerowicza było być może zastosowanie sztywnego kursu dolara jako kotwicy antyinflacyjnej, ale pamiętajmy, że w 1989 r. inflacja wyniosła ponad 600%, więc każdy sposób uważano za dobry. Natomiast przełożenia pomiędzy kursem dolara a pauperyzacją polskiej klasy średniej nie widzę; co więcej, gdyby uwolniono kurs złotego całkowicie wobec wszystkich walut, dolara też, prawdopodobnie większość Polaków na jakiś czas mogłaby się pożegnać ze wszystkimi importowanymi towarami, bo ich ceny skoczyłyby z dnia na dzień.

avatar Gringo91
0 / 0

@jonaszewski 40% miesięcznie. Nie mogli zarobić na lokatach. A przepływ gotówki właśnie był taki, że wydrenowano bezekwiwalentnie gotówkę z portfeli Polaków. A można było po prostu zaoferować to co państwo miało, czyli nieruchomości (państwowe). Przeprowadzić to w formie wymiany. nieruchomości za gotówkę.

avatar ~wham
9 / 13

Ten demot powstał chyba na zamówienie jakieś komórki ideologicznej której jedynym zadaniem jest szerzenie nienawiści do ostatnich 27 lat transformacji. Powiem coś Tobie mały człowieczku. Poszukaj trochę w informacjach prasowych jak wyglądała Polska przełomu lat 89-93 to może dotrze do Twojej durnej łepetyny co się Balcerowiczowi udało i to, że siedzisz sobie wygodnie przed komputerem światowej marki, masz w kieszeni smartfon, i jeździsz pewnie jakimś zachodnim samochodem mimo iż 13 letnim ale nadal jeździsz i nadal Ciebie na to STAĆ... tak to jest efekt Balcerowicza. Wiesz dlaczego PRL upadł... upadł gospodarczo, nie ideologicznie. W PRL-u zakłady produkowały nie dla zysku ale aby wykonać plan, którego nigdy się nie udało zrealizować. Przerost zatrudnienia, niewydajne technologie, olbrzymie koszty niewspółmierne do jakości i ceny otrzymywanych produktów, żenująca wydajność zakładów. Po wprowadzeniu gospodarki wolnorynkowej nagle się okazało iż zachód umie produkować lepiej, taniej, szybciej i wydajniej za cenę adekwatną do jakości. Żelazna kurtyna odcinała nas też od nowoczesnych teorii zarządzania i liczenia kosztów. Czy wiesz, że w PRL-u koszt danego produktu był liczony centralnie? Państwowe zakłady nie musiały go kalkulować!! Czy wiesz, że w PRL-u stopień konsumpcji też był określany centralnie? Tak - państwo mówiło Tobie ile i czego możesz zużyć w danym okresie czasu. 27 lat popchnęło ten kraj do poziomu którego nie osiągnął żaden inny kraj demoludów. Pojedź sobie na Ukrainę to zobaczysz Polskę lat 90. Pojedź sobie do Czech to zobaczysz Polskę lat 2000. Pojedź sobie na Słowację to zobaczysz Polskę lat 1997. Pojedź sobie do Berlina, Paryża czy Madrytu i nagle się okaże iż Warszawa wcale tak źle nie wygląda na tle tych miast. A teraz pomyśl iż to wszystko dzięki Balcerowiczowi i jego planowi przejścia z gospodarki centralnie zarządzanej do gospodarki rynkowej. Bolało? Owszem bolało i to bardzo bolało. Ale pomogło. Owszem, może i zostały popełnione karygodne błędy w okresie 89-93, może koszty transformacji były za wysokie z ludzkiego punktu widzenia, może warto było ocalić kilka państwowych firm więcej, ale patrząc na takie kadry w państwowych firmach jak Misiewicz, uważam że - NIE WARTO było.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Inny_Hicks1
0 / 4

To powiedz człowieku dlaczego wiele osób uważa że Czechy i Słowacja są wyżej rozwinięte od Polski?

avatar dncx
3 / 3

@~Inny_Hicks1
One zawsze takie były. Zwłaszcza Czechy. Już w XIX wieku CZesi byli jednymi z najbogatszych krajów monarchii habsburskiej. Kiedy w 1918 roku u nas powstal zalążek państwa Czesi byli daleko przed nami. Dopiero IIWŚ i Stalin zniszczył w tym państwie bogactwo. Ale i tak Czesi nawet za komuny byli bogatsi od nas. I to do dziś zostało. 10 lat temu pracowałem w firmie, której właścicielem byli Czesi. Polski oddział zatrudniał tylko Polaków, a Czesi byli oddelegowani do zarządzania i pracy. I było tak, że na tym samym stanowisku, w tym samym dziale to samo dokładnie robili Polacy i Czesi. Czesi dostawali 2 razy więcej kasy plus dodatek za oddelegowanie do innego kraju bo zatrudnieni byli tam. Ale naszej kadrze nie przyszłoby do głowy by dać naszym pracownikom tyle samo. Bo co by to było by naszych ludzi dobrze traktować, na równi z czeskimi. Dlatego by mieć bogate państwo najpierw nauczmy się szanować swoich współobywateli i siebie nawzajem.

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 21 kwietnia 2017 o 13:37

avatar daclaw
1 / 3

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/140317/komputery-osobiste - kupcie se to, jeden z drugim w jakimś antykwariacie i poczytajcie o polskich "cudach" informatyki z lat 80-tych. Przekaz z pierwszej ręki. W ostatnim rozdziale zwięźle i trafnie jest tam podsumowana sytuacja komputeryzacji w całej RWPG. W odróżnieniu od was, autorzy tej pozycji żyli w tamtych czasach i zajmowali się tą tematyką zawodowo, przeto wiedzieli co piszą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 21 kwietnia 2017 o 9:15

avatar aio
3 / 3

Byliśmy w stanie ukraść procesor. Bratnia pomoc podrzuciła. Nie z takimi rzeczami robili ctrl+c i ctrl+v. Zrobiliśmy nawet komputer mając do niego tylko oprogramowanie. To tak jak by dziś dali nam windowsa a my do niego komputer.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mooz
1 / 5

Takie przedsiebiorstwo jak CEMI nie miałoby w naszych czasach miejsca bytu, było kompletnie niewydajne, był tam totalny przerost zatrudnienia, mało kto naprawdę pracował. Wiem, bo krótko tam pracowałem, a raczej obijałem się...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Inny_Hicks1
-1 / 3

@mooz Owszem miałoby. Współpraca z uczelniami, zakup nowego sprzętu do wytwarzania chipów, stworzenie działu badawczego do opracowywania nowych projektów. No i chyba niestety redukcja zatrudnienia.

avatar ~dasdasd
-2 / 6

To nie plan Balcerowicza, tylko Sorosa-Sachsa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar DonAlbertino
3 / 7

Nie jestem specjalistą, ale ja to rozumiem tak. Ukradliśmy wiedzę jak produkować procesor (po dwóch latach) ale nie byliśmy w stanie wytwarzać go wystarczająco dobrze lub opłacalnie. Czemu ludzie nie mogą pogodzić się z faktem ze system komunistyczny był po prostu niewydolny. Prawda jest taka ze firmy nie poupadały przez kapitalizm, po prostu przestały być sztucznie utrzymywane przez komunizm.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar aku666
3 / 3

A miliony (miliardy nawet) dolarów na badania i technologię by taka fabryka mogła konkurować z intelem i amd to by się w postkomunistycznej Polsce wzięły z sufitu? Co za brednie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Majkel9866
0 / 0

"Swój" człowiek przypilnował interesu kolegów z zagranicy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~rehsdfn
0 / 0

powiedzcie mi co gorsze megalomania autora czy kompleks niższości niektórych tutaj...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Twójnick
-1 / 1

I cały czas te same nicki : RebeliantYT, FakDak, Zibioff... Przypadek ?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar michkrak
0 / 0

Balcerowicz był tylko wykonawcą;-)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 21 kwietnia 2017 o 19:15

avatar tassar
1 / 1

~loolo12345 -nawet nie wiesz jak sie cieszę ,że wspomniałes o inż. Karpińskim.Gdyby go nie zniszczono-Bill Gates robiłby u niego za ciecia.Ale wiekszosc o tym nie ma zielonego pojęcia.
Pogodziłbym wszystkich dyskutantów.
Nie jestesmy gorsi od innych. Mamy gorszych rzadzących. Niestety.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mooz
0 / 0

@tassar Dlatego spotykam tylu polskich naukowców w UK, mają tu rewelacyjne warunki rozwoju. Sytuacja w Polsce się zmienia, powoli jest coraz lepiej, ale jeżeli ktoś chce robić naukę na poziomie światowym, to w większości przypadków musi wyjechać...

avatar enteretne
0 / 0

Państwo w miarę kapitalistyczne robi oryginał procesora a komuna kopiuje kosztem pustych półek w sklepach. Brawo.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mamuut
2 / 2

W odróżnieniu, od chyba większości użytkowników - żyłem w PRL. Tym schyłkowym, ale jednak. To co się wtedy działo można podsumować - o kw()a. Złożenie w domu prostej elektroniki, żadne tam procesory, tylko jakiś muliwibrator kluczowany drugim multiwibratorem, to były trzy-cztery wyprawy do sklepu po części, bo deficyt obejmował nawet rezystory. A o komplementarnej parze tranzystorów można było śnić na jawie. W szkole średniej pracowałem przy 'polskiej elektronice', serwisowałem m.in drukarkę czarno białą ważącą 600kg - no to była zaawansowana technika - dwie strony na minutę i tylko alfanumeryczne, bez grafiki. Wymieniałem też dyski twarde z relacją pojemność/masa 1MB/1kg. High end.
Pamiętam też naprawę pamięci ferrytowych, 1kb ważący jakieś 2kg, bo od wibracji się rozpadały połączenia kynarowe.
Kiedy firma przeszła na rozwiązania zachodnie - komputer PC XT, pozwolił odłączyć wysłużonego RIADA. Bo oba robiły to samo, tylko RIAD zajmował czterysta metrów kwadratowych, a PC jedno biurko.
Owszem, coś tam robiliśmy, od czasu do czasu nawet fajnie wychodziło, ale w większości były to podróbki rozwiązań zachodnich, tylko zrobione z blachy i gumek recepturek. Demot jest więc zupełnie bez sensu.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~ropuch62
1 / 1

@mamuut Jeśli serwisowałeś drukarkę ważącą 600 kg, to pewnie było to DW 305 albo DW 401 - ale one drukowały ponad 100 stron na minutę. Przy pełnej prędkości nie byłeś w stanie odczytać co schodzi z drukarki. Przelicznik 1kg/1MB był wtedy przeciętny na całym świecie. Czas na jakieś ziółka na pamięć drogi kolego. Aha - i jeśli pracowałeś przy RIADach, wyguglaj sobie jaka maszyna pierwsza w świecie przekroczyła barierę 1 gigaflopa.

avatar mamuut
0 / 0

Z pamięcią u mnie dobrze. Drukarka DW400. Teoretyczna prędkość druku wynosiła 40 stron na minutę, nie 100. Ale to była teoria do której nasze maszyny nigdy się nie zbliżały. Praktyka była taka, że jak leciały finanse, to zajmowało to cały dzień (w teorii godzina), a dyżurny stał pod drukarką, żeby na bieżąco kasować błędy i korbą ustawiać bęben. Tace z młotkami trzeba było demontować i czyścić raz na miesiąc.
Średnia 1MB/kg była typowa dla demoludów. Na zachodzie było to około 25MB/kg. I to nawet licząc stronniczo - RiAD miał napędy dyskowe wielkości małej lodówki, przy czym napęd sobie stał, a talerze w obudowie, zakładało się od góry. Wyglądało to jak lodówka na której stoi pojemnik na tort. W tym samym czasie mieliśmy w firmie działającego RIADA i działającego PX XT z 40MB dyskiem. Ten ostatni, mieścił się w standardowym slocie 5,25 cala. Więc do masy pamięci RIADA nie wliczało się napędu dysku twardego, a ten też swoje ważył.
Generalnie - przeskok z PRL na technologie zachodnie, pozwolił zredukować cały dział, zajmujący piętro w wieżowcu (25x40m) do jednego pokoju, w którym stały dwa komputery. Zatrudnienie spadło z 22 do 2 osób.
Taka była więc różnica w wydajności między nami a zachodem.

avatar ~ropuch62
1 / 3

@RebeliantYT Bardzo podoba mi się poziom dyskusji w którym głównym argumentem jest "adwersarz jest idiotą pierwszej klasy". A teraz konkrety: Pierwszy konkret jest na dole zdjęcia - procesory MCY7880 istniały i były do kupienia bez kartek. Wiem, bo robiłem na nich swoją pracę magisterską, jak na układy produkowane obok linii tramwajowej były rewelacyjne - dawały się podkręcać wyżej niż oryginalne Intele. Stąd wynika konkret drugi - fabrykę wartą według ciebie co najmniej 10 mld $ już mieliśmy, i zamiast ją rozwijać, przerobiliśmy cały teren na Mordor, gdzie zamiast ludzi pracy produkujących nową elektronikę mamy tabuny orków zajętych przekładaniem papieru z lewej na prawą stronę biurka. Trzecim konkretem są rdzenie AVR - dwóm Norwegom się chciało, i zbudowali linię procesorów o całkiem nowym rdzeniu, które właśnie zmieniają świat, i przybliżają nas do internetu rzeczy. Ale ty jesteś mądrzejszy, i wiesz z góry że nic nie należy robić, bo się nie opłaci. Obejrzyj sobie "Powrót do przyszłości" i pierwszą wersję George McFlya, on też tak uważał. I ostatni konkret - chwała Wilkowi, że założył firmę "Wilk Electronics", ale tak naprawdę to montownia Toshiby, udział własnej myśli konstrukcyjnej nie jest imponujący, lepszym przykładem że polskiej elektroniki nie udało się całkiem dorżnąć jest "Satel". Tyle, że oni działają na innym poziomie - nie produkują komponentów elektronicznych. Ten dział przemysłu był niezły, w zeszłym roku wyciągnąłem z zakamarków piwnicy paczkę tranzystorów CEMI z 1982 roku sprawdziłem kilka i okazuje się, że wszystkie działają (po 35 latach leżenia w piwnicy). To też konkret. I na koniec pozwolę sobie wrócić do kwestii "Idiotów pierwszej klasy' - zaliczam cię do nich. Tacy jak ty, swoją argumentacją robią ludziom z mózgów kisiel, wmawiając że zamiana państwa uprzemysłowionego w kraj montowni i call center była czymś pozytywnym. Według statystyk światowych udział Polski w światowym PKB za strasznej komuny przekraczał 2%, dochodził w najlepszych latach do 2,5% - obecnie to koło 0,6%. Między innymi dlatego, że zlikwidowaliśmy swoją elektronikę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar przytycki
2 / 2

W przeciwieństwie do ciebie, ja pamiętam jak wyglądał PRL. I wybitnie nie tęsknię. Nawet mimo tego, że wychowywałem się we względnie wysokim standardzie, jak na PRL (choć do rodzin, w których ktoś wyjeżdżał "na placówkę" było nam dość daleko).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~wrre
1 / 1

nie, na tym polega twoja głupota

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Pug_79
1 / 1

Strasznie naiwny ten demot. Bez kapitału, bez organizacji i obecności na rynku w tworzącej się dopiero gospodarce wolnorynkowej wszystkie tego typu projekty były skazane na wykup lub porażkę. Pomysłem można sobie co najwyżej imponować znajomym. Biznes wymaga pieniędzy, a w wypadku procesorów prawdziwej fortuny. Na początku lat 90-tych raczej nie do wyżebrania pod kościołem ...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Wujekdobrrarada
0 / 0

Balcerowicz był tylko pionkiem, plan był kogoś innego

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~elmariowro
3 / 3

No dobra zamiast robić demoty zróbcie innowacyjny produkt i tu koniec mądrowania, ale są w tym kraju ludzie którzy to robią - tu ich nie ma bo ciężko pracują . No bo niby kto zmienia kraj - jacyś inni , nie to my nic nie robimy... ale zawsze to przecież w wina tych innych...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar sarron
1 / 1

To ciekawe, że za komuny wszyscy pracowali, a towaru nie było i trzeba było stać w kolejkach...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~venonimus
2 / 2

Microsoft, czy Apple zaczynały w garażu - to były inne czasy, kiedy dużo łatwiej było coś zbudować bez milionowych inwestycji - lata 70-80-te to były początki zaawansowanej elektroniki a zarazem początek szybko następujących zmian. Polska wtedy została w tyle - nie potrafiliśmy nadążyć za zmianami - nie było ani pieniędzy (mały popyt, brak eksportu) ani poparcia władzy czy bardziej ZSRR. To jest przyczyna problemów - gdyby Polska gospodarka rozwijała się wtedy jak należy, to choćby nie wiem ile kolejne rządy kradły, to i tak byśmy dziś żyli na podobnym poziomie co zachodnia Europa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Pan_Elektronik
1 / 3

Wszystkich, którzy tęsknią za PRL, powinno się przenieść do takiego rezerwatu, prowadzonego dokładnie wg. zasad PRL. Tak co najmniej na rok. Dobrze by to dzieciom zrobiło (bo to na pewno gówniarze, którzy nie zaznali tego szczęścia).
Jako człowiek pamiętający PRL i dodatkowo właściciel firmy elektronicznej, mogę tylko powiedzieć, że to wyjątkowo idiotyczny demot. W PRL faktycznie produkowało się niektóre układy, ale tylko dlatego, że to był poziom technologii tak prymitywny, że jeszcze dawało się to robić - i po drugie tylko dlatego, że z powodu upiornej biedy nie stać było zwyczajnie Polaków na kupowanie zachodniej elektroniki - nawet tej najprostszej.
Cały "cud technologii" skończył się w PRL na kalkulatorach BOLEK. O poziomie zaopatrzenia w elektroniczne podzespoły to nawet nie chce mi się pisać.
Jeszce w roku 1989 , czyli na końcu komuny wyjazd np. w Finlandii i wizyta w sklepie na poziomie dzisiejszej biedronki była powodem opowieści dla rodziny. O pomarańczach leżących luzem, o darmowych reklamówkach itp.

No ale młody głupek wychowany na bredniach będzie wypisywać takie chore opowiastki, jak to pięknie było w PRL. Aż szkoda, że nie można go tak odesłać. Chociaż, w sumie - może do Korei Płn. ? Bo tam dość podobnie jest.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Przedsiębiorca_Janusz
2 / 2

"abyśmy czuli i myśleli, że wszystko co nasze jest gorsze, że w Polsce nic się nie opłaca" - strasznie biedny ty jesteś skoro myślisz tak, jak ci ktoś każe. Ja pracując po nocach i bez żadnego wsparcia i znajomości zbudowałem firmę, która produkuje elektronikę dla klientów zagranicznych. Chwalą sobie widocznie, skoro kupują. Ale ja sam decyduję, co myśleć. Niestety, takich jak ty jest dużo. Szkoda tylko, że nie potraficie się przez chwilę nad sobą zastanowić, poza wiecznym narzekaniem na "żydów, komuchów i masonów".

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar overconscious
3 / 3

Nie twierdzę, że obecny system jest idealny. Nie jest.

Ale weź pod uwagę, że łatwiej było zrobić klon 8088 czy 8086 czy Kaby Lake'a.

To już nie te czasy, poziom komplikacji procesorów osiągnął szczyty. Nie da się już budować takiej firmy od zera.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 21 kwietnia 2017 o 23:11

avatar rudawiolka
0 / 2

Wszyscy, którzy tesknicie za czasami komuny, zabierajcie manele i do Moskwy albo na Białoruś...tam na pewno rozwiniecie skrzydła

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Impertynent
-1 / 1

W latach 70' , bez milionowego zaplecza finansowego, bez gigantycznych laboratoriów badawczych, z kadrami na zachodzie, Polacy stworzyli " kradziony" procesor identyczny z zachodnimi. Jakim trzeba być jełopem, żeby nie dostrzegać potencjału, który to wówczas dawało. Mowa o latach 70', więc porównanie z mld dolarów, jakie warte są teraz korporacje AMD czy Intela teraz, jest debilizmem czystej wody:D W Chinach, również mają głęboko prawa autorskie, co nie przeszkadza im być potęgą gospodarcza. Kto powiedział, że Polacy nie dali by sobie rady z tym problemem? AMD- owski procesor nie hula napędzany mikro chomikami, tylko jak autor napisał, był klonem procesora Intela. I co? AMD nadal funkcjonuje bez problemu z prawami autorskimi. Ale oczywiście w Polsce by to nie przeszło, bo tak stwierdził idiota z przerostem ego :D

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~gosc1234567a
0 / 0

Pierwszy MCY7880 to rosyjska struktura KR580WM80. Pokazał to Leon Instruments na wytrawionych kostkach. Prawdopodobnie dopiero ostatnie serie były polskie, produkowane w ITE. Inne źródła podają, że polski proces był gotowy, ale z początku charakteryzował się odpadem na poziomie 80%. To ciekawe wyjaśnienie, bo ruskie scalaki to w wielu przypadkach potworne defekty, a często struktury uszkodzonej logiki są wysmarowane jakimś ?olejem?.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar hermanbruner
2 / 2

Jeśli chodzi o CEMI, to również produkowała serię TTL o oznaczeniu UCY 74xx odpowiedniki serii TTL SN Teksas Instruments, oraz układy CMOS właśnie MCY dziś mamy CD i HF. Do dziś mam działający zegar na układzie MCY 1206. Radioelektronik 3/86. Nie wszystko za komuny było złe warto było zostawić osiągnięcia inżynierów, a nie zamykać wszystko co się da. Polska elektronika w latach 1991-1995 była dobrze rozwinięta i miała szansę konkurować z zachodnimi firmami, niestety zniszczono dorobek i nie ma już nic po takich firmach jak: DIORA, ELEMIS, UNIMOR, FONICA, ELTRA. Nie wiem czy jeszcze istnieje RADMOR fabryka radarów morskich,która również produkowała sprzęt audio.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~frankieKiller
1 / 1

Nie zadawaj pytań. "Czy na tym polegał plan". Tak było i do dzisiaj jest. Prywatyzacja ma na celu likwidację Polskich zakładów. Ale nie tylko ona. Poczytajcie sobie co zrobiono z firmą "Optimus". Tam nie było prywatyzacji tylko atak rządu i doprowadzenie firmy do bankructwa. III RP gorsza niż komunizm

Odpowiedz Komentuj obrazkiem