Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar Sagittarius
14 / 14

Ja sam przeżyłem duży zbieg okoliczności :) Zaproponowałem mojemu koledze, który w ogóle nie czyta książek, żeby przeczytał książkę T. Sobolewicza "Wytrzymałem, więc jestem". Gdy mu ją dałem okazało się, że wynajmuje mieszkanie od samego... T. Sobolewicza ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Laviol
1 / 3

Dwie kobiety urodzone pod tą samą datą, jednak w sąsiednich krajach. Obie zamieszkały w tym samym dużym mieście nie będącym ich miastem rodzinnym. Obie miały męża, z którym się rozeszły, po jednym dziecku - tej samej płci i jednym wnuczęciu - tej samej płci. Dzieci tych kobiet zamieszkały w dwóch połówkach bliźniaka.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Falcon999
6 / 10

To nie zbiegi okoliczności, tylko błędy Matrixa.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar wookie1982
4 / 4

Moja teściowa z moją mamą mieszkały w jednej kamienicy i razem się bawiły w piaskownicy. Później ich drogi się rozeszły, bo mieszkały w innych miejscowościach. Nasi ojcowie chodzili razem do klasy 1-3. Dowiedzieliśmy się o tym kiedy już byliśmy parą. Takie przypadki się jednak zdarzają, a może to przeznaczenie?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Chasing_Cars_
0 / 2

Prawdopodobieństwo podobne, jak wygrana w totka, a jednak mnustwo ludzi w niego gra i nie widzi w tym nic dziwnego. Zatem to też nie jest dziwne :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~lsb
3 / 3

Ja też znalazłem się na zdjęciu mojej żony, kiedy była na wycieczce, miała chyba 8 lat. Wcześniej się nie znaliśmy.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar MauraVe
2 / 2

Mój kuzyn studiujący 300km od rodzinnego miasta, przyprowadził na moje wesele koleżankę.Dopiero po ślubie okazało się, że to siostra mojego kolegi ze studiów, pochodzącego z miasta oddalonego od naszego o 250km :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar blade121
0 / 2

Ja w sobotę postanowiłem iść do knajpy na piwo, okazało się, że był tam mój znajomy, nie dość tego, to jeszcze była promocja na lane. Dzięki temu cudownemu zbiegowi okoliczności naj ebaliśmy się aż miło.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Quant
5 / 5

Zawsze na imprezach ginęły mi zapalniczki, więc zacząłem je podpisywać wydrapując igłą swój podpis. Taka podpisana zapalniczka zginęła mi pewnego dnia podczas imprezy w moim domu (mieszkam nad morzem). Kilka miesięcy później, pojechałem w Tatry i w Zakopanem poznałem laskę z Warszawy. Miała moją zapalniczkę i twierdziła, że znalazła ją w akademiku w Gdańsku, gdzie odwiedzała koleżankę.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar andrewdemo
4 / 6

Ale bzdury tu wypisują! Kto to to wszystko wymyśla!? W punkcie 5 "Zemsta" czytamy: "Wyśledził go i STRZELIŁ, ale kula tylko drasnęła mężczyznę i utkwiła w drzewie." A dalej: "Okazało się, że eksplozja ODPALIŁA NABÓJ, który trafił go w głowę." Ludzie, myślcie, to nie boli! Kula która została wystrzelona po raz pierwszy jest pozbawiona ładunku wybuchowego, który nadaje jej siłę nośną, tak więc spłaszczona, zniekształcona bryłka ołowiu nie mogła być wystrzelona ponownie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar incepto
1 / 1

@andrewdemo Wymagasz elementarnej znajomości fizyki i logiki. To okrucieństwo wobec obecnej i byłej gimbazy.