Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
Jakie 2000 netto na początek? Tutaj się zaczyna od bezpłatnych staży! Polska 2017
by Tummler
+
355 380
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar ~DFHRTJYTJKT
2 / 14

TRZEBA UCIEKAĆ Z TEGO KUR...DOŁU

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar mazii
-3 / 3

Jedź.

avatar Wolfi1485
22 / 22

Pani rekruterko, dowcip się Pani wyrobił, a teraz proszę o podanie prawdziwej stawki netto za to stanowisko :->

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Tylko_mówię
18 / 18

Ok. Rozumiem, że szukacie państwo osoby z wykształceniem niepełnym podstawowym bez żadnego doświadczenia ani umiejętności? wszystkiego sami państwo nauczycie,tak? Jeśli macie państwo jakieś wymagania to trzeba zapłacić więcej. A jak nie to nie znajdziecie nigdy pracownika, ups przepraszam,niewolnika.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar BrickOfTheWall
0 / 0


Jak do tej pory znajdowali - więc po co płacić?? Ostatnio ilość chętnych na pracę za pół-darmo zmalała - więc sprowadzili Ukraińców. Ten milion imigrantów pracujących za połowę stawki żadnemu "patriocie" nie przeszkadza a jest to gorsze niż wtedy gdyby liczyli tylko na zasiłki - bo wtedy pracowawca nie miałby dodatkowej rzeszy tanich roboli i musiałby więcej płacić Polakom

avatar kot1986
6 / 6

Z PUPu staże zwykle są za około 1000zł netto ;P a w ogóle od stycznia, ponoć w Biedronce na kasie będzie można zarobić nawet 3400 brutto.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar jeykey1543
12 / 12

@kot1986 wszędzie da się zarobić 3400 netto. Tylko w różnych pracach trzeba wziąć różną ilość nadgodzin.

avatar kot1986
3 / 3

Zdarzyło mi się "dorabiać" w budce jako portier pewnego uniwersytetu....nieważne czy robiłem 260 czy 320 godzin miesięcznie i tak miałem 800zł ;d no ale praca nie była wymagająca, a w niej dodatkowo swoje na laptopie robiłem. jedyny ból był, jak trzeba było iść na 65 godzin(od piątku 15 do poniedziałku 8 rano), wtedy człowiekowi odbijało w tym miejscu.

avatar Prally
1 / 1

@kot1986 Ja miałem staż za 700.

avatar olmajti
7 / 7

no oczywiście. w szczególności kiedy bezrobocie spadło do 6% i nie ma rąk do pracy a ukraińcy zwietrzywszy temat wymusili podwyżki o 30% :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~majtiXXL
1 / 7

@olmajti Ręce do pracy SĄ ZAWSZE. Że części przedsiębiorców nie stać ich kupić to już inna historia - ograniczone zasoby powinny mieć wyższą cenę aby poprawić efektywność ich użycia. Niestety przedsiębiorcy zachowują się tak samo jak socjaliści - "PanDa PanDa"

avatar olmajti
5 / 5

@majtiXXL a są? bezrobocie w polsce jest na takim poziomie że nie pracują tylko ci co nie chcą pracować. a jeśli przedsiębiorców nie stać na 'kupno' polskiego pracownika to jakim cudem 'kupują' ukraińców za stawki o 30% wyższe? :D

avatar ~majtiXXL
2 / 2

@olmajti Czyli mają pieniądze i napisałeś że pracownicy również są! CASE CLOSED Problemem jest cena pracownika - ale nie bądźmy śmieszni, konsumentom też marzą się promocje z obniżkami po 70procent. Pracuje się nie dla pracy tylko dla pieniędzy a pieniądze na pracowników są takie że bardzo wieli nie pracuje bo nie chce pracować (za takie pieniądze)

avatar olmajti
4 / 4

@majtiXXL więc uważasz że import pracowników z zagranicy rozwiązuje problem? i to Ty napisałeś że 'przedsiębiorców' nie stać na pracowników. po za tym. nie oszukujmy się. trzeba być wyjątkowym głąbem żeby mieś kilkuletnie doświadczenie w danej branży i dalej zapie*dalać za minimalną :)

mam nadzieje że zdajesz sobie sprawę z tego że ludzi nie stać na wiele rzeczy z 3 głównych powodów:
1. siła nabywcza naszej waluty jest mizerna
2. obciążenia podatkowe są tak duże że towary z górnych półek są nieosiągalne
3. sztucznie wywoływana inflacja.
biorąc powyższe pod uwagę należałoby zapytać: ile, do chu*a pana, pieniędzy miesięcznie dostaje osoba która twierdzi że za minimalną nie opłaca się pracować? może są to osoby pokroju Mateusza K. które uważają że za 8k nie warto szukać pracy? tylko pozostaje jeszcze jedna kwestia. 8K dostają specjaliści ze sporym doświadczeniem o których firmy się biją. co z tym idzie, osoby te nie mają problemu ze znalezieniem zatrudnienia i dyktowaniem warunków wynagrodzenia :)

avatar Prally
1 / 1

@olmajti Po co pracować za 8 tys. skoro będąc specjalistą który zarabia tyle w Polsce, można na zachodzie zarabiać równowartość 40-50tys?

avatar olmajti
3 / 3

@Prally no oczywiście że można. nikt Ci nie broni pracować na zachodzie. serio. kijowskiemu też nikt nie broni w polsce zostawać a odgrzał się że wyjedzie ale jak na razie się na to nie zanosi :) i uwierz mi że gdyby nie czynniki o których pisałem nie byłoby zbyt dużej różnicy pomiędzy polską a zachodem. po za tym nie wszyscy ludzie chcą zarabiać jak najwięcej. większość wystarczy tyle żeby mogli żyć, a nie wegetować :)

avatar Prally
5 / 5

@olmajti Ja bym chciał żeby mnie było stać na mieszkanie bez kredytu na 100 lat i żeby dzień pracy wynosił nie 8, a 6 godzin, to wtedy bym mógł wychodzić z pracy po 8, a nie po 10 i może bym się jeszcze do czegoś mentalnie nadawał po odrobieniu pańszczyzny. Najgorsze jest to że praca de facto odbiera życie.

Ale prawdziwy powód by wyjeżdżać jest inny. Najpóźniej do 2050 roku załamie się system emerytalny i finanse państwa. Nawet ci którzy teraz zarabiają 4-5 tys będą na emeryturze przymierać głodem. Ci którzy zarabiają 8 będą żyć jak tako, POD WARUNKIEM że będą przez do emerytury oszczędzać i trzymać oszczędności w gruntach, złocie i walutach krajów prowadzących rozsądną politykę fiskalną, a nie w bezwartościowej wówczas złotówce.

avatar preskot
2 / 2

Stawki są takie jakie ludzie są gotowi przyjąć. Popyt-podaż.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~kleryk_preston
1 / 1

@preskot Ironia sytuacji polega na tym że ludzie są tacy jakich sobie rządzący i lobby biznesmenów sprowadzą. Import-eksport

avatar DemonicRabbit
5 / 5

Mały chochlik się wkradł: 2000 brutto, nie netto.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar gto65
1 / 1

To już za nami, ale jeszcze dwa-trzy lata temu tak było...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar KapitanKorsarzPirat
7 / 7

Dla wszystkich licealistów i studentów: poczytajcie o czymś takim jak wolny zawód. Nie dajcie się zniewolić jako potyrajka za pół darmo. Polecam. Polska nie jest arkadią milionów możliwości, ale można wyjść na swoje, wyjdźcie z groty platońskiej, zwłaszcza szkolnej i już teraz miejsce rozeznanie to unikniecie rozczarowania z dyplomem w ręku( który trzeba mieć, ale też trzema mieć wiele rzeczy na oku).

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Stary_Zgred
-1 / 5

@KapitanKorsarzPirat
Dobra, dobra. Życie z pieniędzy od rodziców to nie jest wolny zawód.

avatar Iminge
1 / 5

ten kto tu napisał że nie pracują tylko ci co nie chcą pracować, to polecam wybrać się na ścianę wschodnią i spróbować swoich sił. Jeśli koś wspomni o wyjeździe to zgadzam się ale za granicę :)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~rrrwar
-2 / 2

Pierd olenie ja w tej chwili jestem na stażu i dostaję 1000zł :) Jak się szuka w byle gównie to ma się darmowe staże...

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar michell
1 / 1

Dzisiaj żeby nie znaleźć normalnej pracy, to trzeba się urodzić kretynem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar TEXT5U
0 / 0

@michell

Nie każdy chce się pogrążyć w systemie aby się czegoś dorobić, bo trzeba mieć też czas by zaopiekować się rodziną i własnym zdrowiem. Dbanie o zdrowie to też inwestycja na przyszłość.
Ludzie chcą iść do normalnej pracy i wybudować za to dom. Nie na kredyt - nikt nie lubi kredytów.
I co da się? Nie da. Nawet zarabiając 5000 zł miesięcznie ciężko jest wybudować dom, bo rachunek goni rachunek. A standardowa praca w PL to 2000 zł netto na rękę. Ludzie się nie żenią bo w powietrzu wisi zapach ''nikt nie będzie mnie chciał" jeśli zarobię 2000 zł netto, a tylko takie prace widnieją na OLYXACH i mają zazwyczaj po 1000 osłon.

avatar marucha79
1 / 1

@TEXT5U Dlaczego uważasz, że budowa domu powinna być opcją dostępną dla każdego i to za gotówkę, tylko dlatego, że ma jakąkolwiek pracę? Powiedz to mieszkańcom bogatych krajów Europy Zachodniej albo USA, a ubawisz ich setnie. To, że ktoś na starcie proponuje 2.000 zł to też nic złego, bo kupuje kota w worku. Patologią jest to, ze mija rok i kolejne lata, pracownik utrzymuje się na stanowisku czyli spełnia wymagania, a wynagrodzenie rośnie tylko z powodu wzrostu najniższej krajowej albo tylko nieznacznie ją przekracza, przez co pracownik nie ma bodźców do rozwoju i zaangażowania. Z drugiej strony statystyki i oficjalne proponowane kwoty przekłamują rzeczywistość przy tak masowym przepływie kasy pod stołem w formie tzw. kopert. Widząc oficjalne dochody ludzi i ich poziom życia często dostrzegam pewną niespójność, że tak to eufemistycznie ujmę.

avatar cassetteboy
0 / 0

Nie chce mi się głupot ludzi słuchać jak u nas jest źle...
Jak się nie chciało uczyć (nawet samemu) to tego są takie efekty. Pół roku pracy jako monter by teraz w firmie otworzyć dział automatyki i uczyć się projektowania! Jestem dopiero co maturze i zacząłem studia zaoczne w kierunku. Kokosów na razie nie ma, ale zarabiam znacznie powyżej średniej krajowej, dlatego stać mnie na studia i samochód i na własne wydatki (mieszkam z rodzicami póki co). Gdybym w wakacje wiedział, że mogę iść na studia dziennie to pewnie bym tak zrobił, ale nie miałem. Wybrałem studia i pracę i cały czas stawiam na swój rozwój. I teraz jako 20-latek nie zarabiam źle, ale wiem, że to dopiero rozgrzewka więc skończcie swoje pieprzenie, że nie da się w tym kraju zarabiać tylko wypad do książek i zacznijcie myśleć!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem