Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
290 298
-

Komentarze ⬇⬇


Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
avatar Rhz
+2 / 2

W kolejności powstawania ogląda się lepiej.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
A adawo
+3 / 3

Po 7 jest jeszcze 3,99 ;)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
B Bloodonice
0 / 0

Ludzie naprawdę nie są w stanie zrozumieć idei czegoś takiego jak prequel?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Kandara
+4 / 4

@Bloodonice Rzecz w tym, że ponoć, to było od początku zaplanowane. Znaczy od początku miały być trzy trylogie, zaś cześć czwarta, stała się "Nową Nadzieją" i częścią czwartą w roku 1980, kiedy do kin weszło "Imperium kontratakuje", którego już w pełny tytuł już w tym momencie brzmiał: :Gwiezdne Wojny: Część V - Imperium Kontratakuje". Więc tak to było. Prequele były w planach od początku, tylko Lukas twierdził, że technika musi się jeszcze troszkę rozwinąć, żeby mógł zrealizować swoją wizję.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar KL89
0 / 0

Nie do końca. Część 4 w pierwotnej wersji nie była częścią 4, tylko po prostu "A new hope", bez dopisku "Episode IV". Kiedy okazało się, że GW stały się wielkim hitem, Lucas kontynuował dzieło dzieląc je na epizody i umieścił je w takim przedziale, w jakim je umieścił: czyli najpierw dalsze losy Luke'a Skywalkera i innych, a potem dopiero Prequele.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Kandara
+1 / 1

Właście na samym początku, "Nowa Nadzieja" nie była "Nową Nadzieją", a po prostu "Gwiezdnymi Wojnami", podtytuł nadano później... (Tak czy tak druga w kolejności kręcenia część od początku była V)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Kandara
+4 / 4

Możliwości techniczne, kolejność kręcenia planowały. Poza tym nie bez znaczenia jest to, że NN może funkcjonować jako samodzielny film.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar ~Enmerkar
0 / 0

Tak szczerze, to były tylko trzy części Gwiezdnych Wojen. Cała reszta późniejszych to beznadziejna sieczka, NIC nie wnosząca.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem