Demotywatory.pl

Pokaż panel
Szukaj
+
558 570
-

Komentarze


Dodaj nowy komentarz Zamknij Dodaj obrazek
B konto usunięte
+14 / 18

Pytanie tylko po co nam okręty podwodne, po czym one miałyby pływać skoro średnia głębokość Bałtyku nie przekracza 20 metrów? i przed czym lub przed kim miały by chronić?

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
D Dragoo
-3 / 9

@bolek_i_lolek jak już to średnia głębokość to ponad 50 m. Po drugie kilka okrętów zawsze się przyda w czasie walk, po za tym powinniśmy brać przykład ze Szwecji, marynarkę mają dość nowoczesną i zwinna jeśli chodzi o sprzęt. Już nie wspomnę o lotniskowcu (takie Państwo jak nasze powinno go mieć). Ale polska armia jest śmieszna sama z siebie ok. 150 tys. ludzi. Jak widać tak działają rządy antypolskie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Pietrok
+4 / 6

@Dragoo Biorąc pod uwagę rozmiar Bałtyku i zasięg samolotów, lotniskowce w polskiej marynarce miałyby tyle samo sensu co krążowniki na Balatonie. No chyba, że Polska ma ambicje prowadzić samodzielne misje wojskowe poza Europą.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar survive
+1 / 3

@Dragoo Tak, lotniskowiec klasy Jan Paweł II, wtedy możemy wyjść z NATO i ogłosić neutralność jak Szwedzi.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
+2 / 2

@Dragoo Po co Ci lotniskowiec na Bałtyku? Żeby mogły go zniszczyć pociski przeciwokrętowe wystrzelone z wybrzeża?

Czy znasz w ogóle historię działań polskiej floty wojennej w trakcie Kampanii Wrześniowej? Nasze okręty niemal cały czas siedziały na dnie, nie mogąc wypłynąć na odległość odpowiednią do przeprowadzenia ataku, bo zaraz znajdował je jakiś bombowiec albo niemiecki niszczyciel.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
M Mene
0 / 0

@Dragoo
Hehe dobre. Zadaniem polskiej marynarki wojennej nie jest o obrona wybrzeża tylko granie na zwłokę w przypadku ataku. Morze mamy zostawić sojusznikom z NATO, a to czy nam pomogą czy nie to inna sprawa.
Ten rodzaj wojsk jest studnią bez dna i na zakup floty zdolnej do obrony nas nie stać. Powinniśmy pomyśleć nad wzmocnieniem artylerii i ogólnie mówiąc wojsk pancernych gdyż ewentualny konflikt będzie wyglądał tak jak ten na Ukrainie. Przejmowanie miasta po mieście, powolne ale skuteczne niestety na naszą nie korzyść gdyż właśnie w miastach w których najprawdopodobniej będzie mieszkała jeszcze ludność cywilna nie będzie można zrobić nalotu tylko wjechać czołgami.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wojekwiesiek
-1 / 1

@bolek_i_lolek Problem w tym, iż nasi politycy w ogóle nie inwestują w naszą armię, tylko opłacają obcą. Podstawą jest obrona plot, która u nas nie istnieje.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar johnyrabarbarowiec
0 / 0

@Dragoo Ale Ty wiesz, że na Bałtyku lotniskowiec by się nie zmieścił? Tzn, na środku Bałtyku ok, ale nie wypłynie poza Bałtyk, a w zasadzie, nie wpłynie do Bałtyku bo cieśnina duńska jest zbyt płytka, natomiast nad Bałtykiem nie ma na tyle dużych stoczni, co to by pozwoliły na budowę lotniskowca, który sensu na Bałtyku by nie miał, bo strategia używania lotniskowców polega na tym, że lotniskowiec musi działać z ukrycia, zdradzenie lokalizacji lotniskowca w czasie działań bojowych jest wyjątkowo niebezpieczne i zwykle oznacza totalną zmianę planu lub odwrót ze względu na ryzyko utraty lotniskowca który po pierwsze sam w sobie jest turbo drogi, po drugie, ma za dużą załogę, po trzecie, sprzęt na lotniskowcu często kosztuje drugie tyle co sam lotniskowiec, po czwarte, ukryty lotniskowiec daje olbrzymią przewagę na oceanie, OCEANIE nie morzu. Lotniskowców używa się do działań oceanicznych. Kolejna sprawa, marynarka wojenna to najdroższa zabawka militarna jaka istnieje, zwykle budowa marynarki wojennej od zera wiąże się z masakrycznymi inwestycjami w stocznie i same okręty jak u czasem potrzebnym na stworzenie marynarki. W dzisiejszych czasach większość państw z dostępem do oceanów nie posiada nawet silnej marynarki, zwykle kilka okrętów na dłuższe dystanse i małe kutry do ochrony wybrzeża przed przemytnikami i imigrantami. Tymczasem my jesteśmy nad Bałtykiem, maleńkim morzem nad którym można prowadzić panowanie przy pomocy artylerii rakietowej, patrz Szwecja która przy pomocy systemów rakietowych może unieszkodliwić lub zniszczyć w ciągu 20 minut każdy cel znajdujący się na Bałtyku lub u wybrzeży Bałtyku. W naszym wypadku marynarka wojenna nie ma sensu poza ewentualnie jeden czy dwa statki desantowe i coś do eskorty.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
G Gnus22
-2 / 2

co za roznica kogo sie wybierze? i tak sie wszystko sprowadza do jednego. pod wzgledem mentalnym i politycznym polska to dno

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
R Rocannon2
+5 / 9

W dzisiejszych czasach to chyba lepiej zainwestować w lotnictwo i obroną antyrakietową oraz przeciwlotniczą. Na więcej nas raczej nie stać. Jeżeli kontrolujesz przestrzeń powietrzną to wroga marynarka i siły lądowe mają ciężkie życie.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
P Prally
+1 / 1

@Rocannon2 Słusznie. Tymczasem nie mamy dobrej obrony przeciwlotniczej ani przeciwrakietowej, jedyne co mamy nowoczesnego to zestawy krótkiego zasięgu. Jednocześnie połowa F-16 jest stale niesprawna, a przez rok MiGi miały zakaz lotów.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar niejestembotem4321
-1 / 1

@wojekwiesiek To ty się nauczy czytać moje wypowiedzi ze zrozumieniem na temat tego czy jestem ekspertem. Flota podwodna była kupowana na początku PRL z zamysłen właśnie ataku na UK itd. Dzisiaj się po prostu kontynuuje program wojskowy i tyle(czyli kupuje kolejne jednostki z zamysłem zamienienia za stare) , bez wyraźnego pomysłu użycia(no niby są udziały we wspólnych manewrach wojsk flotu NATO, no, ale co mają nasze okręrty do floty amerykańskiej, albo chociażby brytyjskiej?) na serio z naszym budżetem okręty podwodne są zdecydowanie zbędne, bo najwyżej mogą służyć jako mięso armatnie, bo są przestarzałe, a wydwanie na nowe na serio nas nie stać, te pieniądzie mogły by pójść np: do wyposażenia czołgów w większą ilość pocisków z ubożonym(chyba tak to się piszę) uranem, czy system antyrakietowy, czy wreszcie wyposażenie pojazdów zemchanizoeanych i czołgów we wspólną radiostacje, czy...

Więc tak okręt został przyjęty do służby w 2003 po służbie w niemczech i jak już nawet go norwegowie nie chcieli to myśmy go kupili, mówię nikt nie miał jaj definitywnie zakończyć programu w latach 90, bo działo się inne ważniejsze rzeczy, a dzisiaj to nawyżej może wywołać hurrr durr opozycji, że polską flotę osłabiają, więc program umiera śmiercią naturalną powoli przez lata.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
C cincinmj57
+4 / 4

Kolega mi opowiadał, gdy odbywał zasadniczą służbę wojskową na okręcie podwodnym to w morze za nimi wypływał holownik, tak na wszelki wypadek.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar niejestembotem4321
+6 / 12

Któś tu wyraźnie jest "ekspertem wojskowości" ,więc i coś dodam od siebie, bo niby wiem trochę więcej niż przeciętny zjadacz chleba.

Wszystkie łodzie podwodne powstały w PRL z powodów trochę politycznych, a trochę, żeby wspomóc przy izolacji Anglii. Ogólnie Flota w PRL była zdecydowanie większa niż nam to jest potrzebne, dzisiaj niestety to zostały i ciągle mamy specjalne łodzie desantowe XD, nwm może na Szwecji będziemy się za potop mścić(chyba 3 czy 4 jednostki takie mamy). No, ale reansumując Polsce nie potrzebna jest za bardzo flota, a jedynie najwyżej bardziej rozbudować obronę wybrzeża, system wczesnegi wykrywania mamy, wystarczy wyposażyć w odpowiednie wyrzutnie i zintegrować z system wczesnego ostrzegania, bo to nie jest niestety takie oczywiste.

A co do floty z 20 lecia między wojennego to one miały kompletnie inne zadania miał zaminować( no okolice Leningradu, dzisiejszego Petersburga) żeby flota nie mogła wypłynąć i właśnie łodzie podwodne miały pomóc, bo je trochę trudniej je wykryć, ale to był pomysł z lat 20 gdzie no sonary to były na grafikach koncepcyjnych( nwm może pod koniec wojny były, ale jeśli to bardoz prymitywne), więc chyba nie muszę przypominać jak dzisiaj wygląda kwestia z wykrywanie okrętów podwodnych, w porównaniu z latami 20 XX wieku.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
W wojekwiesiek
-1 / 5

@niejestembotem4321 W democie wyraźnie jest zaznaczone, iż 50 letnie okręty podwodne są z Niemiec, więc nie mogły być z PRLu, jak na "eksperta wojskowości" to cienko z wiedzą jak i czytaniem ze zrozumieniem :]

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar alitejophobia
+2 / 4

Oj tam, oj tam. Przecież Anglia i Francja tfu, tzn. USA, nas obronią!

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar stokro5
-2 / 6

Przykład Polski pokazuje, że uzbrojenie i wydawanie dużych pieniędzy na nie, w dzisiejszych czasach to bzdura. Czasy się zmieniły. 70-80 lat temu przy posiadanym uzbrojeniu już dawno bylibyśmy pod zaborami. Teraz nikt się do tego nie rwie. Po co podbijać ? Dla czerpania korzyści. To nie trzeba podbijać w tym XIX wiecznym rozumieniu tego słowa. Dzisiaj najważniejsza jest dyplomacja i wywiad. My pokłóciliśmy się ze wszystkimi w Europie i ubzduraliśmy sobie sojusz mocarstw z USA. Komedia.
Dzisiaj nasze społeczeństwo jest narażone na zupełnie inne zagrożenia, przed którymi nasze państwo w żaden sposób nas nie chroni. Epidemia (nasza służba zdrowia) to jedno z takich zagrożeń.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar stokro5
0 / 0

@Geoffrey Naiwny jesteś. To skoro mają taką przewagę to czemu tu nie wchodzą ? A, boją się naszego sojusznika, pana Trumpa ! Oni już dawno tu weszli ale nie łodziami podwodnymi tylko wywiadem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 21 stycznia 2021 o 18:20

W wojekwiesiek
-3 / 3

@Geoffrey Dyskutujemy o Krymie, nie Polsce, zmieniasz temat, bo nie możesz podważyć faktu, iż Krym nigdy ukraiński nie był? Rozumiem. Temat Donbasu i Syrii też pominięty, też zaorane? Przyjęte.
Jeśli Ci, którzy dbają o fakty są dla Ciebie "opcją rosyjską", to kim Ty jesteś dbając o interes banderowskiej Ukrainy?
Tak, przerabianie społeczeństwa trochę trwa, masowe stawianie pomników zbrodniarzom z UPA i SS Galizien na Ukrainie temu służy, UPA i Bandera ma na rekach krew nie tylko Polaków, ale i Ukraińców.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Cammax
-1 / 3

Może teraz, gdy Biden wygrał to USA zerwie z nami relacje i skończy się skupowanie amerykanskiego złomu i finansowanie ich armii. Choć wątpię, że oni z własnej woli opuszczą Polskę.
A my w międzyczasie postaramy się jak najbardziej sprowokować Rosję, Niemcy i najlepiej jeszcze Europę Północną... to, że jesteśmy zbyt słabi na wojny z nim to inna kwestia, PISu to nie obchodzi, bo ewentualnie spieprzyliby na Węgry.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
T konto usunięte
0 / 2

w sumie nie wiem po co bronić tych granic, w dzisiejszych czasach to przecież rasizm i nietolerancja obcych przybyszów nie wpuszczać, nie daj borze jakaś torpeda komuś oko wydłubie to będzie ogólnoświatowy skandal

a tak na serio to płacenie obcemu wojskowi za imprezowanie w polsce, awantury i molestowanie kobiet jest trochę złym dealem.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
J Jaceses
0 / 0

To jeszcze I ja cos dodam od siebie, chociaz jakims tam strasznym ekspertem nie jestem: moze powinnismy na poczatek zainwestowac w takie aspekty marynarki ktore przydaja sie bardziej w czasach pokoju, no nie wiem jednostki ratownicze, inzynieryjne, transportowe etc, w jakies smiglowce SOR, jednostki szkoleniowe. No to wszystko lezy poki co, a ludzie pokroju Macierewicza, wielkiego ministra wojny, za nasze pieniadze basis sie w tworzenie wielkiej potegi wojskowej (ironia jakby ktos nie wyczul!)

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Qrvishon
0 / 0

Czekają aż Orzeł wróci

Odpowiedz Komentuj obrazkiem
avatar Wandejczyk
-1 / 1

Guzik prawda. Islandia jest w NATO i nie ma wojska. Wojny wygrywa się lotnictwem. Marynarka na tej podróbce akwenu morskiego jest zbędna tak jak kawaleria na lądzie. I skąd niby macie te liczby? Bazy Amerykanów rozlokowane wszędzie, gdzie NATO.

Odpowiedz Komentuj obrazkiem