Demotywatory.pl

Menu Szukaj

Źródło: http://np.reddit.com/r/gainit/comments/2zfjmf/bad_day_at_the_gym_completely_demoralized/

+
167 189
-

Zobacz także:


~h43d21
+59 / 61

Nie wiem co jest takiego śmiesznego w upadku na ziemię. Sam się kilka raz przewróciłem w miejscu publicznym i zawsze jakiś idiota się zaśmiał.

Odpowiedz
N Nochalo
+36 / 36

Coś musi być, bo np. moja żona zawsze się śmieje, jak ktoś się przewróci. Głupio jej, ale nie może się powstrzymać. Najlepszy okres był, jak nasz synek miał 3-5 lat. Idzie, idzie, nagle gleba i oczywiście płacz, kątem oka na mamę, patrzy, a mama z niego polewa, aż łzy jej ze śmiechu kapią. Po kilku takich sytuacjach nauczył się, że jak zaliczasz glebę, to wstajesz i idziesz dalej. I tak robi. A żonie zawsze głupio potem i wyrzuty sumienia ma, ale pocieszam ją, że dziecku to wyszło tylko na dobre ;P.

G gabrysb1995
+9 / 15

Tylko jest różnica w zaśmianiu się z czegoś głupiego (np. z upadku), a wyśmiewania się z kogoś (np. z upadającego). Pierwsze jestem wstanie zrozumieć, drugiego już nie.

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 30 March 2015 2015 13:36

~cerebrumpalm
+3 / 7

z jakiegos powodu ludzie (w sensie ludzkosc) uznaje upadki za smieszne. jest nawet taki nieoficjalny wzorek na smiesznosc zdarzenia i jest ona odwotnie proporcjonalna do gry slow (to ang skacz byl - puns) oraz wprost proporcjonalna do ilosc upadkow. brzmialo to tak glupio ze nie wierzylem, ale jak pani przedstawiajaca owe newsy pod koniec filmiku poslizgnela sie i wywalila to parsknalem smiechem tylko po to zeby sekunde pozniej zorientowac sie ze jednak mieli racje...

Paszeko
+3 / 3

Nochalo, Twoja żona albo doskonale wiedziała jak ma się zachować przy upadku Waszego synka albo robiła to podświadomie. Tak czy owak, zachowywała się modelowo i dzięki takiemu zachowaniu Wasz synek pokonał pewną małą a dla niego wielką przeszkodę. Pozdrów żonę i synka.

RELLink
+1 / 1

Ja mam za to odwrotnie, często bywało tak, że kiedy się wywaliłam czy poślizgnęłam to siedziałam na ziemi i śmiałam się z siebie jak taki czubek :) ale reakcja ludzi dookoła była zwykle uprzejma, nawet jeśli się śmiali to nie mam tego im za złe bo moje wywrotki były często komiczne

G gorylson
0 / 0

padał deszcz, gość biegł na tramwaj i gleba na plecy- chciałem się powstrzymać od śmiechu to się nie dało:D gdyby to jeszcze na nagraniach z kamer było :P

~pol34
-3 / 19

biedni Ci amerykanie, ze wszystkim mają problemy. Nawet muszą szukać wsparcia jak chcą wyjść z domu i dźwignąć sztangę kilka razy....

Odpowiedz
RELLink
+3 / 3

Takiego człowieka możesz albo zniszczyć albo mu pomóc, wybór należy do ciebie. A wybór prawidłowy jest tylko jeden

I inzynier1989
+1 / 15

Mnie bardziej zastanawia inny fragment, "często chodzę na siłownie"... jeśli często chodzi na siłownie to powinien być w formie, a jeśli chodzi o rzeźbienie sylwetki to zdecydowanie bardziej liczy się dieta niż ćwiczenia, a poza tym, chyba lepiej dla niego by poszukał pomocy psychologicznej niż treningowej,

Odpowiedz
N noico13
+3 / 5

ja też często chodzę na siłownie,... myć podłogi i sprzęt-to serio. ale np można powiedzieć, że często chodzi się na siłownie by siedzieć, chodzić i gadać a nie ćwiczyć, i takich widuję, najczęściej ćwiczą osoby samotne i najwytrwalej, takie są moje obiekcje.....bynajmniej te wieczorem chodzące

M monofluorek
+5 / 9

Autorze, skoro w źródle piszesz, że wiesz, że nie lubimy galerii to czemu do cholery nie wstawisz jednego obrazka? W tej "galerii" jest tak niewiele tekstu, że serio można to zrobić na jednej planszy, zamiast robić z tego sztucznie parę slajdów...

Odpowiedz
I ilidan656
+6 / 8

Pomijam to czy jest to prawdziwa historia. Napisze natomiast coś ze swojego przykładu. Uczęszczam na siłownie od wieku gimnazialnego aż po dzisiaj mam obecnie 25 lat. Powiem wam że nigdy się nie spotkałem z sytuacją aby ktoś kogoś wyśmiał, nie ważne ile by nie ważył ile by nie ćwiczył i nie wiadomo jakie ciężary by nie podnosił. Być może nasza Polska kultura na siłowni jest nieco inna, na pewno lepsza niż ta opisana tutaj. Jeśli wykonywałem jakieś ćwiczenie nie poprawnie owszem zwracali mi uwagę ale zawsze każdy to robił w sposób kulturalny bez zbędnego wywyższania się. Co do małych ciężarów to niektóre ćwiczenia trzeba na nich robić bo to tez nie o to chodzi żeby zawsze dźwigać pół tony ażeby był oczekiwany efekt. Jak wszędzie zawsze sie może trafić jakiś napinacz ale są to sporadyczne przypadki i raczej właśnie z takich ludzi inni się śmieją. Także jeżeli ktoś się obawia kupić karnet z powodu blamażu to na prawdę uważam ze jest to bezpodstawne.
Pozdrawiam wszystkich ćwiczących.

Odpowiedz
Yetiiii
+4 / 6

Nie wiem na jaką siłownię chodził ten chłopak, ja chodziłem na dwie siłownie i w żadnej z nich takich sytuacji nie było. Jeśli komuś coś nie wyszło, albo nie daj Boże upadł, to ludzie dookoła byli zbyt zaaferowani tym czy nic mu się nie stało i czy nie potrzebuje pomocy, żeby myśleć o śmianiu się.
A chuderlaki i mizerniaki, albo grubasy które próbują działać na siłowni to bardzo częsty widok, który wcale nie powoduje szydery, bo to nic zaskakującego.

Odpowiedz
DameMitHermelin
+7 / 11

Wielkie mi rzeczy, na reddicie odpowiedzial mu Arnold Schwarzenegger. Na Demotywatorach odpowiedzialby mu Józef Stalin, Adolf Hitler albo nawet Papa Smerf.

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 30 March 2015 2015 17:05

Odpowiedz
TheLegolas
0 / 2

Jasiet:

To jest reddit. Arnold potwierdził swoją tożsamość i jest oznaczony jako "prawdziwy". Wielu sławnych ludzi ma konto na reddicie.

~y243
+1 / 3

A na koniec to sztanga ludzkim głosem do tego ćwiczącego zagadała, bo motorniczego nie było ;)
Też chodzę na siłownię i też nie wyobrażam sobie, żeby ktoś się śmiał.
Co za brednie, kolano go siekało i upadł, ale wstał i dalej ćwiczył. Scenariusz ukradziony z jakiegoś ruskiego filmu wojennego, czy co?

Odpowiedz
~ziommeczek
+1 / 3

Świetny przykład tego że nie należy od razu się poddawać.Dążenie do celu jest trudne i długie ,lecz z wyniku każdy jest zadowolony.

Odpowiedz
~Adi8818
0 / 2

Niech idzie na siłownie z mamą, to nie będą tacy odważni żeby się śmiać. A to dranie ROTFL.

Odpowiedz
N nanab
-3 / 5

nie oganiam niektorych, dzieciak wazy 59kg, wyglada pewnie gorzej niz ci co prezyli auschwitz, a jeszcze sie odchudza? chory gosc

Odpowiedz
N nanab
0 / 0

skoro ma 59kg to faktycznie pewnie ma dużo do rzeźbienia. poza tym co za roznica rzezbic a odchudzac?

S superfly1972
+3 / 3

Nie wiem co to za siłownia na której był autor, chyba bliska osiedlowej dresiarskiej pakerni. Na KAŻDEJ siłowni na jaką chodziłem nieznajomi ludzie się ze mną witali, a jak któremuś coś się działo to przypadkowy człowiek podbiegał i podnosił ciężar/trzymał. I nikt się nie śmiał, bo i nic śmiesznego nie ma w tym, że kogoś łapie skurcz.

Odpowiedz
~y223
+1 / 1

ja chodzę na siłownię w Australii, to raczej nikt sobie nie mówi "cześć" w szatni, jak się nie znają, tak po prostu jest. Ludzie są za ale pomocni są na 100%, śmiać by się na pewno nikt nie śmiał z nikogo na siłowni, że go skurcz złapał. Byłem też na siłowniach w innych krajach, trudno mi sobie wyobrazić sytuację opisaną przez autora. Ale, jak już ktoś zauważył, autor pisze "chodzę często na siłownię", podejrzane.
Historyjka najwyraźniej wyssana z palca :)

~xxx32
0 / 0

Mnie jak potracił samochód jak jechałem na rowerze, to ludzie po wychodzili ze wszystkich sklepów zeby zobaczyć co sie stało, najlepsze ze wtedy miałem 14-15 lat i z gromady ludzi tylko jedna osoba z salonu Play krzykneła czy nic mi nie jest

Odpowiedz